Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 528 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 34, 35, 36, 37, 38
Autor Wiadomość
Aguss85
 Tytuł: Re: Smaki dzieciństwa
PostNapisane: 22 gru 2017, o 09:41 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4413
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1 szt.
Prawdziwe piwo potrafi wybuchnąć tak, że odłamki szkła odprysną farbę ze ścian ;:131 Jedno nam wybuchło w garażu ;:173 Tzn nie jedno, ale to jedno tak porządnie. Przy takich napojach trzeba bardzo ostrożnie odmierzać cukier i dokładnie trzymać się temperatury "leżakowania", a czasem jak się same drożdże trafią bardziej aktywne, to i to nic nie da i wybuchają jak granaty.

_________________
Pozdrawiam i zapraszam do mojego ogrodu Fioletowy ogród z aniołkiem
Warzywnik we fiolecie
Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziad_Jag
 Tytuł: Re: Smaki dzieciństwa
PostNapisane: 23 gru 2017, o 12:53 
Offline
500p
500p
Postów: 504
Skąd: Warszawa/północne Mazowsze

 więcej niż 1 szt.
Szwagier nie zauważył że zatkała się rurka odpowietrzająca gąsiorek z winem, i w środku nocy korek i pół zawartości wylądowało na suficie! Zamiast degustować musiał skrobać i malować. Nie chciałem już zaśmiecać działu o kurach i dyskusji o ajerkoniaku.
Więc tak się zastanawiam, skąd się wzięła ta zmyłka językowa. Przecież ajer to tatarak! A więc ajerkoniak to nalewka na tataraku. Natomiast ten jajeczny likier ( nie lubię go nota bene) powinien się nazywać ejekoniak.
Aguss. "Za komuny" nic nie wybuchało. Pewnie dlatego że butelki były mocniejsze, a specyficzne zamknięcie nie dopuszczało do nadmiernego ciśnienia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emilia
 Tytuł: Re: Smaki dzieciństwa
PostNapisane: 23 gru 2017, o 14:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1726
Skąd: Mazowsze

 1 szt.
dziad_Jag, toż mnie "za komuny" podpiwek wybuchł ;:oj
Jeszcze mi się zdarzyło, za komuny. Dostałam od znajomego z Węgier szybkowar. Już trochę w nim gotowałam, ale pewnego razu bez zastanowienia, chciałam ugotować kaszę. Być może źle był założony zawór, bo spadł taki ciężki element i przez dziurkę zaworu...kasza wytrysnęła na sufit i całą kuchnię.

_________________
I tu i tam. Ni tu, ni tam... cz.2
Przyroda nie śpieszy się, a jednak ze wszystkim nadąża. Lao Tsy
Pozdrawiam....... Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziad_Jag
 Tytuł: Re: Smaki dzieciństwa
PostNapisane: 26 gru 2017, o 11:57 
Offline
500p
500p
Postów: 504
Skąd: Warszawa/północne Mazowsze

 więcej niż 1 szt.
No to musiała być jakaś felerna butelka! Piłem ten podpiwek u wielu ludzi i nikomu nic nie wybuchło. Co do szybkowaru, to podejrzewam że kasza zaczęła kipieć, i zatkała zawór. Masz szczęście, że szybkowar nie eksplodował jak granat! ;:oj Zawsze byłem wrogiem gotowania w szybkowarze. Raz jadłem kartofle z tego ustrojstwa i nie smakowały mi. Niby ugotowane a zajeżdżały surowizną. ;:185


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grafi26
 Tytuł: Re: Smaki dzieciństwa
PostNapisane: 26 gru 2017, o 16:56 
Offline
200p
200p
Postów: 338
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
Myślę że nie szybkowar był winien smaku tylko odmiana ziemniaków.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pelagia72
 Tytuł: Re: Smaki dzieciństwa
PostNapisane: 27 gru 2017, o 13:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5342
Skąd: Pomorskie

 0 szt.
A czy ktoś pamięta modę na ruskie samowary na prąd i uroczyste picie herbaty :?:
Ehhh ,kiedyś to wszystko cieszyło. :)

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
tara
 Tytuł: Re: Smaki dzieciństwa
PostNapisane: 27 gru 2017, o 23:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12595
Skąd: z krainy marzeń

 1 szt.
Mam takie samowary 2 szt. dostałam na prezent ślubny hahaha

_________________
Spis moich wątków. Wątek aktualny.
Up­ra­wiam swój ogród marzeń


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ivonar
 Tytuł: Re: Smaki dzieciństwa
PostNapisane: 15 lut 2018, o 19:13 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 905
Skąd: Gorzów Wielkopolski

 0 szt.
Tak mnie naszło jakoś. U mojej mamy przed świętami suszyła się kiełbaska. To i ja w swojej kuchni znalazłam kawałek miejsca i mam.

Obrazek

Obrazek

Po tą kiełbaskę robię wyprawę 45km od mojego miejsca zamieszkania. Jadę do małej mieściny, do także małej masarni. Wyroby mają przednie. Ta słoninka wisi już ponad rok :!: Kiełbaska kupiona dzisiaj. Mąż zawsze nas upomina:
- "Dajcie wyschnąć tej kiełbasie, będzie lepsza".
A my odpowiadamy:
- Dobrze ;:224

_________________
Per aspera ad astra


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
galaxy
 Tytuł: Re: Smaki dzieciństwa
PostNapisane: 18 lut 2018, o 08:43 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 712
Skąd: Gdańsk

 więcej niż 1 szt.
Ja tęsknię za czekoladowymi gwiazdkami o smaku pomarańczowym - kupowane na wagę. Nie pamiętam jak się nazywała słodka pychota kupowana w sklepie takie kruche krówki zapakowane jak tabliczka czekolady tylko grubsze niż czekolada - no ten smak mnie prześladuje!

_________________
Spontanicznie, nieco od rzeczy, kompletnie bez kontroli - mój chaos
Poszukuję, wymienię, sprzedam, oddam
Na parapetach miejsce zawsze się znajdzie nawet jak go już nie ma


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
IN_be
 Tytuł: Re: Smaki dzieciństwa
PostNapisane: 18 lut 2018, o 09:22 
Offline
100p
100p
Postów: 150
Skąd: Belgia

 0 szt.
dziad_Jag napisał(a):
Więc tak się zastanawiam, skąd się wzięła ta zmyłka językowa. Przecież ajer to tatarak! A więc ajerkoniak to nalewka na tataraku. Natomiast ten jajeczny likier ( nie lubię go nota bene) powinien się nazywać ejekoniak.

Zależy z jakiego języka polska nazwa jest zaczerpnięta. Po niderlandzku liczba mnoga jajka to eieren- czyta się " ejeren" ale w niektórych dialektach brzmi to bardziej jak "ajeren". Coś z jajek to jest eier... Ale z samą nazwą eierconiag (ajerkoniak) się tu nie spotkałam. Za to advocat jest typowym wielkanocnym napojem alkoholowym ;).

_________________
Iza


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 528 ]  Idź do strony nr...        1 ... 34, 35, 36, 37, 38

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *