Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 212 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  
Autor Wiadomość
illonka
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 1 sty 2016, o 23:42 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 750
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Monia, niewykluczone. Fiołki przy niższej temperaturze nie rosną tak intensywnie i nie mają tak dużego zapotrzebowania na wodę, woda zalega w podłożu co sprzyja tworzeniu się pleśni. Jeśli nie możesz zwiększyć temperatury możesz spróbować rozluźnić podłoże, dodaj więcej perlitu.

solshine
są bardzo różne ledy dostępne na rynku, absolutnie nie każde nadaja sie do doświetlania roślin. Napiszę trochę więcej trochę później, to dość skomplikowany temat.

_________________
Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :) (CZ II) Fiołki afrykańskie - moja przygoda (CZ I)
Sprzedam / wymienię fiołki odmianowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wolusia
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 1 sty 2016, o 23:47 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2477
Skąd: zachodniopomorskie

 1 szt.
Jaki super pomysł ze słoiczkami i knotkami ;)
Ja mam takie zwykłe fiołki, ale chyba je za mocno podlewam, bo listki im gniją.

_________________
Nadwyżki nasion dla potrzebujących- klik
Tu odpoczywam po pracy...- zapraszam cz.2- aktualna
Bliżej Bałtyku-wirtualne i nie tylko spotkania forumowiczów


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kirunia
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 2 sty 2016, o 13:31 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 403
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
Ilonko w podłożu mam już 50% perlitu. Czy myślisz, że powinnam dać go jeszcze więcej?
Kolejne maluszki szykują się do samodzielnego życia, wiec mogę przy okazji rozsadzania zmienić proporcje podłoża.
A jak przewodzi wodę ta włóczka akrylowa której teraz używasz do knotów?
Ona jest tylko przeciągnięta przez otworki w doniczce czy zagłębia się dodatkowo w podłożu?

Przepraszam, że tak Cię zamęczam tymi pytaniami ale to od Ciebie się fiołkozą zaraziłam.
Jesteś moim drogowskazem i ekspertem w tej dziedzinie ;:180

;:196

_________________
Pozdrawiam Monika

Mój fuksjowy zawrót głowy i nie tylko...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Selinka
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 2 sty 2016, o 23:33 
Offline
50p
50p
Postów: 50
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Illonko, dzięki za spis odmian-naliczyłam 8, które też mam :) a wyszukiwanie tych nieznanych jest fajną zabawą. Miniatury są super, a te, co jeszcze mają pełne kwiaty, liście variegata, girl-to już szał. Czy masz może Bridal Lady albo Star Wars, że tak spytam z ciekawości?

Pierwsze też usłyszałam od Ciebie o liściach typu ckackamas, ale już wyszperałam, o co chodzi-o nerwy biegnące równolegle do nerwu głównego liścia. Longifolia, czyli takie zajęcze uchy też świetnie wyglądają.

Dziękuję za wyjaśnienie kwestii zmienności kwitnień. 8-)
O przelewaniu ziemi roztworem nadmanganianu potasu w życiu bym nie pomyślała-podoba mi się ten pomysł. :uszy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
illonka
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 3 sty 2016, o 20:47 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 750
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Wolusia, lepiej podlewać częściej a mniejszą ilością wody ;:108

Monia, napisz coś więcej o swoich warunkach uprawy, bo błądzimy po omacku :wink:
Knot jest przeciągnięty przez jedną dziurkę i wychodzi kolejną, jest w doniczce tylko na dnie. Akryl przewodzi dobrze, tylko musi być dobrze zmoczony na początku. Każdy syntetyczny materiał nadaje sie na knot, nie muszą być koniecznie rajstopy. One są doskonałe ale cięcie przy mojej ilości roślin stało się nieco upierdliwe :wink:

Selinka, miniatury są obłędne, oszalałam na ich punkcie, duuuużo bardziej i sie podobają od standardów ;:167
Bridal Lady i Star Wars jeśli się uda będę miała liście w lutym, zobaczymy ;:3

Liściorki ;:167
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :) (CZ II) Fiołki afrykańskie - moja przygoda (CZ I)
Sprzedam / wymienię fiołki odmianowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Tulap
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 4 sty 2016, o 12:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6092

 0 szt.
To one takie listki mogą mieć ;:oj
Obłędne!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ekspresja
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 10 sty 2016, o 11:30 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 428

 1 szt.
illonka napisał(a):
Rozumiem, że Twój fiołeczek stoi na parapecie? Jeśli jest niezbędna konieczność przesadzenia w tej chwili możesz oczywiście to zrobić
Dziękuję ;:167 ...przesadziłam i jest wszystko ok - poza jednym, otóż:
Fiołki mam od trzech lat, żaden mi jeszcze nie padł i wszystkie pięknie kwitną. Mam jednak z nimi odwieczny problem - chodzi o plamy na liściach. Nie szkodzi to roślinom, tylko brzydko wygląda.
Illona, widzę u Ciebie listeczki bez żadnych plam, czy nie wiesz jaka może być przyczyna tych fizjologicznych zmian u moich? Zaznaczam, że plamy pokazują się miesiąc po przesadzeniu na tych liściach z którymi roślina została przesadzona. Kolejne listki są już ładne.
Fiołek ze zdjęcia przesadzony był pod koniec listopada i plamy bardzo już się uwidoczniły.
http://ifotos.pl/zobacz/King-Rans_snnwhrx.jpg

_________________
Pozdrawiam:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
solshine
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 10 sty 2016, o 12:20 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 220
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Ekspresjo, a może to to: http://www.reedsgreenhouse.com/leaves/leaf-id.htm - liść 32 i 33- plamy brakującego zielonego pigmentu bądź w kształcie wyładowań - jakiś rodzaj zaniedbania, bądź przesuszenia, uwidaczniają się zwłaszcza po nawodnieniu. Zdarzyło mi się to raz po rozsadzeniu sadzonek do zwykłych doniczek. Trwało to tygodniami, aż posadziłam wszystkie na knota. Gdy nastała "stała wilgoć", nowe liście przestały mieć ten wzór. Być może sadzonki miały za słaby system korzeniowy, który nie wyrabiał z ich odżywianiem. Jego wzmocnienie z czasem plus knot pomógł to zwalczyć.

_________________
Ala


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
illonka
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 10 sty 2016, o 16:29 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 750
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Ekspresja, z moich obserwacji mogę powiedzieć, że takie zmiany pojawiaja się na lisciach gdy gwałtownie zmieniaja sie warunki uprawy lub gdy roslina poddawana jest jakiemuś działaniu. Nie są to zmiany chorobowe, są one raczej wynikiem stresu. Na niektórych moich fiołkach też bserwowałam takie przebarwienia po przestawieniu na knot. Wczesniej mialy inne warunki, byly uprawiane pod folia i podlewane z góry, po wyciągnięciu ze szklarenek i postawieniu na knot kilka listkow sie przebarwilo. Tłumaczę to gwałtowną zmianą warunków, zmniejszeniem wilgotności powietrza, spadkiem temperatury i zmianą sposobu podlewania. W Twoim przypadku, jak slusznie zaobserwowałas, rosliny odreagowuja w ten sposób przesadzanie. Żeby złagodzić stres możesz po przesadzeniu spróbować na tydzień wstawić młode do szklarenki i przed wyjęciem stopniowo je przyzwyczajać do nowego otoczenia poprzez systematyczne wietrzenie szklarenki.

_________________
Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :) (CZ II) Fiołki afrykańskie - moja przygoda (CZ I)
Sprzedam / wymienię fiołki odmianowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ekspresja
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 10 sty 2016, o 16:57 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 428

 1 szt.
Alu, Illonko ... serdeczne dzięki :!:
Tak przypuszczałam, ale bardzo potrzebowałam potwierdzenia przez osoby, które znają ten problem z autopsji. ;:108
Przesadzam fiołeczki raczej przesuszone, aby nie połamać listków, (po podlaniu są bardzo kruche). Po przesadzeniu podlewam odrobinkę (bo przecież sadzę do wilgotnej ziemi), dopiero po kilku dniach namaczam doniczkę - i tu myślę popełniam błąd. ;:14
Jestem Wam bardzo wdzięczna za wyjaśnienie tego problemu, który spędzał mi sen z oczu. ;:167
Na wiosnę czekają mnie kolejne przesadzenia, wtedy zwrócę na to szczególną uwagę.
Co do knotów, to nie mam odwagi zabrać się za ten eksperyment, zwłaszcza że mam tylko 9 odmian (doniczek trochę więcej). Chcę jednak zredukować kolekcję do sześciu - czekam tylko, aż wszystkie zakwitną i będę mogła wybrać najładniejsze.
Jeszcze raz bardzo dziękuję. ;:180

_________________
Pozdrawiam:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
solshine
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 10 sty 2016, o 17:07 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 220
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Ekspresjo, nie bój się knota :)
Też podchodziłam do nich jak do jeża, teraz nie "cykam się", tylko nawet bez przesadzania przewlekam sznureczki szydełkiem przez doniczkę i wstawiam do pojemnika. Fiołek rośnie, a ja mam z głowy. Przy najbliższym planowym przesadzaniu już daję docelowe podłoże knotowe, ale szczerze nie widzę różnicy na razie.

_________________
Ala


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
justus27
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 12 sty 2016, o 12:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 16968
Skąd: Gorlice/małopolska

 1 szt.
Ach, jak ja lubię takie widoki fiołkowych listeczków.
Malutkie, kolorowe.
Gratuluję kolekcji ;:108

_________________
parapetowce
nadwyżki-sprzedaż
Tylko marzenia serca się spełniają.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ekspresja
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 17 sty 2016, o 11:19 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 428

 1 szt.
solshine napisał(a):
nawet bez przesadzania przewlekam sznureczki szydełkiem przez doniczkę i wstawiam do pojemnika
Chcę spróbować takiego eksperymentu, zwłaszcza że planuję dłuższy wyjazd - na razie z jednym fiołkiem. Nie wiem tylko kiedy ten knot mam przewlec...chodzi mi o wilgotność ziemi - czy ma być dobrze nawodniona, czy raczej przesuszona (knot wiem że ma być mokry).

_________________
Pozdrawiam:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
illonka
 Tytuł: Re: Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :)
PostNapisane: 17 sty 2016, o 17:02 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 750
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Ekspresja, gdy włożysz wilgotny knot do doniczki podlej fiołeczka. Ziemia i knot ma być dobrze wilgotna wtedy system zacznie pracować.

_________________
Fiołki afrykańskie - przygoda trwa :) (CZ II) Fiołki afrykańskie - moja przygoda (CZ I)
Sprzedam / wymienię fiołki odmianowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 212 ]  Idź do strony nr...        1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 59 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *