Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 229 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 14  
Autor Wiadomość
barbra13
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 3 gru 2018, o 20:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4612

 1 szt.
Małe noliny z pewnością przeżyją. Co do tych dużych, z grubymi kaudeksami, a sprzedawanych w maleńkich doniczkach, mam swoją teorię, też się kiedyś na taką skusiłam, nie pożyła długo. Wg mnie są to rośliny tuczone na szybko, rosną gdzieś w gruncie (oczywiście nie w naszych warunkach klimatycznych), potem korzenie są przycinane i upychane w małe doniczki. Widywałam w centrach ogr. ogromne noliny, szerokie i wysokie, a w maleńkich donicach. Musiałyby w nich rosnąć ze sto lat :D . Mam dwie, starszą i młodszą, obie prowadzone od maleńkich "cebulek",dużo wycierpiały, nie zawsze z mojej winy :) ;:170 , a mają się dobrze. Twoje z pewnością też będą pięknie rosły ;:215 .

_________________
Pozdrawiam
Doniczkowe 2
A jednak kaktusy 2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jacqueline
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 4 gru 2018, o 08:29 
Offline
200p
200p
Postów: 303
Skąd: Sochaczew

 1 szt.
barbra - ta duża nolina była w ogólnym stanie względnie dobrym, kaudeks miała naprawdę dość spory, blisko pół metra w obwodzie u podstawy, korzenie te co były względnie ok, ale hmm korzenie były podzielone jakby na dwie wiązki tak jak bulwa się rozdzielała po ziemią i ta jedna część była ucięta :/ Nic nie wyrosło w tamtym miejscu potem. Pióropusze też jak zaczęły rosnąć to wybujały jakoś no i przycięte były wszystkie (przed zakupem), nowe liście niektóre łamały się, stała przy zachodnim oknie u mnie i miała odrobine rozproszone światło przez rośliny z parapetu (nolina była na stoliku metr od okna). A i tak poparzyło ją słońce trochę. Podlewałam ją bardzo rzadko, jak po pniu było widać już braki wody.

Zmiękłam i jednak posadziłam je do tych kubeczków, nie było odpowiednich doniczek w sklepie co byłam, a nie mogłam sobie pozwolić na dalszą wyprawę akurat. Poza tym brzuszki zaczęły więdnąć jakby? I nie wiem czy to efekt wyjęcia z ziemi i tak obeschły raptem przez 1 dzień jak leżały golutkie? Bo hmm jak je rozgrzebałam z ziemi to brzuszki były całkiem jędrne i lekko wilgotne.

_________________
Pozdrawiam, Agnieszka :)
Zieloni podopieczni Agnieszki
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Blueberry
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 6 gru 2018, o 19:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6762
Skąd: woj.dolnośląskie

 1 szt.
Witam :wit dopisuję się do młodego wątku, ciekawa jak się kolekcja rozwinie ;:108

_________________
„Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.” Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Arkadius121
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 9 gru 2018, o 14:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3839

 0 szt.
Nolinki bardzo dorodne i pięknie prezentujące się ;:138
Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę :wit ;:3

_________________
Moje wędrówki po kraju i świecie
Moje początki hodowli storczyków

Rośliny Arkadiusa cz.3

Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jacqueline
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 10 gru 2018, o 13:18 
Offline
200p
200p
Postów: 303
Skąd: Sochaczew

 1 szt.
Blueberry - witam i pozdrawiam, dziękuję za odwiedziny :wit :)

Arkadius - zobaczymy jak potoczą się ich losy. Jedna z nolin ma się gorzej niż inne, ogólnie mają lekko zwiędnięta brzuszki przy dotyku, ale ta jedna minimalnie bardziej i mocno schną jej liście, niby od końcówek, ale to nie jest normalne schnięcie od suchego powietrza. Nie wiem czy za mocno u mnie się wysuszyły czy to efekt wcześniejszego stania w sklepie, choć może przeżyje, młode liście w pióropuszu nie są nic podeschnięte.

A tu nolinki w jakże gustownych kubeczkach po jogurcie ;)
Obrazek

U starczej córki w pokoju za to szaleństwo storczykowe, wszystkie, no poza dendrobium, szykują się do kwitnienia, jeden z którego jest keika ma 2 pędy, pozostałe za to po jednym.
Obrazek

Keika - pozwoliłam na rozwój wydarzeń i na tym pędzie ma 1 pączek, więcej teraz nie będzie, ciekawa jestem jaki będzie kwiat, pęd jest ogólnie drobny, storczyk-matka ma grube pędy i piękne białe kwiaty mocno nakrapiane na fioletowo.
Obrazek

Jednemu za to złamałam piękny młody pęd, ale puścił się z oczka tuż przy złamaniu jak i na starym pędzie wcześniej piękny boczny puszczał :)
Obrazek

I boczny, ten z bardziej różowymi pączkami, w tle drobniejsze pączki od białego storczyka co na dole ani myślał zbierać się do kwitnienia poza puszczaniem liści.
Obrazek

I miniaturka nie próżnuje :)
Obrazek

Z frontu hojowego za to H. Gunung Gading chyba nie zrzuci tego listka, całkiem spory urósł, ale ma słabe żyłki na razie, może jeszcze coś poprawi, jeszcze jeden zalążek liścia ma co chce chyba rosnąć, ciekawe jaki tamten będzie.
Obrazek

Kerrii puszcze listek, powoli, ale coś tam rośnie, ciężko mi złapać na zdjęciu rozmazane wychodzi. A tak poza tym to Minibelle nie chciała mi się ukorzenić, trudno. Carnosa Krinkle i Compacta pożegnały się ze światem, jedną zalałam, drugą zasuszyłam ;:224 A tak poza tym to reszta na razie żyje. A i ten, ususzyłam Ceropegię woodii variegata. Chyba, że była tak zeschnięta jak przyszła, pędy usychały, wyjęłam z doniczki, bulwy jędrne, korzenie hmm no suche, zero nitkowatych. Zwykła ma się całkiem dobrze, nic nie ususzyła, warunki miały identyczne.

Zamioculcas z tej pustej bulwy jednej co nie miała ani jednego liścia - puszcza się :tan Co prawda jeden liść ułamałam przypadkowo, ale działa dzielnie drugi :)
Obrazek

I jeszcze prezent urodzinowy (kilka dni temu) od córki ;)
Dracena marginata
Obrazek

Młodo ukorzeniona sądząc po wielkości brył korzeniowej, korzenie były ładne, choć pieniek od dołu co w ziemi w miejscu odcięcia między korzeniami jakby tkanka poniżej tego co obeschło trochę nadgnite coś? Oczyściłam delikatnie, pieniek ogólnie twardy.
Pileę jedną ususzyłam też :/ Mogłam jej nie stawiać na parapecie przy sukulentach :P Parapet co na co dzień patrzę w salonie, ale jedna jedyna roślina co więcej wody wymaga z tymi sucholubnymi to chyba był zły pomysł ;)

_________________
Pozdrawiam, Agnieszka :)
Zieloni podopieczni Agnieszki
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 10 gru 2018, o 14:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3263
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Fajne te noliny. Nawet w kubeczkach wyglądają sympatycznie.
Bardzo zazdroszczę kompozycji gruboszowych. Dobry pomysł z tą skrzyneczką,maluchy zrobiły się takie eleganckie. Chyba zgapię.

Na parapeciku widzę gęsto ;) i sporo młodzieży chyba? Jak się to rozrosnie będzie gąszcz.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
barbra13
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 11 gru 2018, o 17:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4612

 1 szt.
Storczyki wyraźnie wyczuwają, że wiosna niedługo :lol: . Dendrobium nie kwitnie, bo już przekwitło, czy jeszcze nie kwitło? Czy łatwo doprowadzić je do powtórnego kwitnienia?

_________________
Pozdrawiam
Doniczkowe 2
A jednak kaktusy 2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jacqueline
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 11 gru 2018, o 19:24 
Offline
200p
200p
Postów: 303
Skąd: Sochaczew

 1 szt.
Foxowa - praktycznie cały parapet to młodziki, no ceropegia i dwie z hoi trochę większe. Nie liczę, że wszystko przetrwa, żeby chociaż połowa została (ta bardziej lubiana :P to będzie dobrze, a i żeby jakoś rosły, ale fakt, jak będą słusznych rozmiarów to trochę by zajmowały miejsca ;) Co do gruboszy to kupiłam takie przezroczyste doniczki jak do storczyka, te dokładnie mają 9cm, mniejszych ogólnie nie było, a zależało mi już na rozsadzeniu. Podstawek do kompletu nie było więc padło na te osłonki - idealnie 3 doniczki wchodzą.

barbra - to Dendrobium dostałam z dwiema bulwami z pojedynczymi kwiatami na nich jakoś w sierpniu, a to są nowe bulwy, wtedy były połowy tej wysokości, to już ich docelowa wysokość. Powinno się zostawić stare jako magazyn wody czy coś, ale z rozpędu ciachnęłam. Na starych mogą puścić keiki na łodydze, ale już ponownie te stare nie kwitną. Gdzieś mi się obiło o uszy, że dojrzałość te pseudobulwy mają do kwitnienia po prawie 2 latach? Już nie pamiętam, bo raz mi białe zakwitło na nowych bulwach, ale nie pamiętam po jakim czasie. No i nigdy nie puściły roślinki z łodygi jak często widziałam tu na forum, tylko u samej podstawy, a te ciężej oddzielić jak chce się odmłodzić roślinkę, bo jednak te stare z czasem są mało atrakcyjne ;)

_________________
Pozdrawiam, Agnieszka :)
Zieloni podopieczni Agnieszki
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Blueberry
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 13 gru 2018, o 16:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6762
Skąd: woj.dolnośląskie

 1 szt.
Storczyki chcą nam uprzyjemnić czas oczekiwania na wiosnę, u mnie też tak jest :D dwa już nawet zaczęły kwitnienie ;:oj

_________________
„Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.” Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jacqueline
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 14 gru 2018, o 16:12 
Offline
200p
200p
Postów: 303
Skąd: Sochaczew

 1 szt.
Blueberry - o popatrz, u ciebie też :) Troche koloru w te ponure dni będzie :)

Tymczasem wzięłam od mamy 3 roślinki do przesadzenia, de facto moje, tylko tam zostały. Ale powiedziałam mamie, że przesadzę i oddam, ciekawe czy będzie chciała ;:224

Taki oto grubosz, kiedyś zidentyfikowany prawdopodobnie jako Blue Bird, korzenie miał marne, przelewany i przesuszany notorycznie przez ostatni rok, ziemi prawie nie było, próbowałam troche rozplątać to obrywały sie jak u innych, w efekcie wylądował w takiej doniczce i... nie chce go oddawać ;:224
Obrazek

I Sansevierie, pozyskane kilka lat temu z wymiany tutejszej forumowej, jedna to Moonshine a druga yy zapomniałam ;) Tutaj taki miałam zamysł i zrealizowałam - przy przesadzaniu odcięłam sobie po dwa odrosty z kawałkiem kłącza i korzeniami także problem ukorzeniania z głowy, te w ciemnej doniczce razem posadzone zostają u mnie, pozostałe dwie doniczki - stare w których wcześniej rosły - pójdą na stare włości jak mama je zechce ;)

Obrazek

Moonshine rosła u mamy na wschodnim parapecie i nawet kwitła w tym roku, ta druga (Laurentii czy co to tam podobnego, musze poszukać) rosła na północnym parapecie.

_________________
Pozdrawiam, Agnieszka :)
Zieloni podopieczni Agnieszki
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
barbra13
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 14 gru 2018, o 19:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4612

 1 szt.
Bardzo fajne roślinki, wcale się nie dziwię, że je zatrzymujesz :D .

_________________
Pozdrawiam
Doniczkowe 2
A jednak kaktusy 2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 15 gru 2018, o 09:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3263
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Jak mama zechce :lol: ale czy Ty oddasz?
Bo to się tak mówi " zrobię im i oddam", ale potem jak co do czego przychodzi to zostają. Coś o tym wiem,mam tego pół parapetu.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jacqueline
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 15 gru 2018, o 10:29 
Offline
200p
200p
Postów: 303
Skąd: Sochaczew

 1 szt.
barbra - crassule ogólnie kocham te formie drzewek co można kształtować :)

Foxowa - dlatego wzięłam przy przesadzaniu po 2 młode odnóżki obydwu odmian sobie odcięłam. a tamte w jasnobrązowych wrócą do mamy jak tylko będzie chciała. Chciałam w sumie na drugi dzień zaraz oddać, ale nie chciała, może dlatego, że z tatą byli ;)

_________________
Pozdrawiam, Agnieszka :)
Zieloni podopieczni Agnieszki
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Blueberry
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 16 gru 2018, o 13:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6762
Skąd: woj.dolnośląskie

 1 szt.
Bardzo ładne roślinki ;:63 grubosz mimo przelewania całkiem nieźle się prezentuje :)

_________________
„Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.” Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jacqueline
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 18 gru 2018, o 09:16 
Offline
200p
200p
Postów: 303
Skąd: Sochaczew

 1 szt.
Z tym się zgodzę, całkiem zgrabny nawet :) Podlewany był jak już jakiś czas liście miał przywiędnięte, a potem zazwyczaj stał w tej wodzie jak coś wyleciało na podstawek to nie było wylewane. Jak u wszystkich roślin co zostały tam, choć np. Sansevierie miały mimo to całkiem ładne grubiutkie korzenie, może dlatego, że bardzo, aż za bardzo przepuszczalne podłoże miały, ledwo co nasiąkało, znikoma ilość ziemi tam była, może kilkanaście % to wszystko, a reszta to gruby żwir, keramzyt i perlit i w efekcie w kilka sekund to co wlane u góry było na podstawku.

_________________
Pozdrawiam, Agnieszka :)
Zieloni podopieczni Agnieszki
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jacqueline
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 21 gru 2018, o 12:04 
Offline
200p
200p
Postów: 303
Skąd: Sochaczew

 1 szt.
Storczyki dzielnie do przodu, choć przeliczyłam się nieco, myślałam, że więcej ich będzie kwitło, tymczasem jeden różowiutki dwa dni temu zaczął, za to drugi - biały z nakrapianym fioletowo środkiem powinien też max w poniedziałek się rozwinąć, tak myślę :)

Obrazek

Obrazek

U hoi wiele się nie dzieje, kilka wykazuje chęć do życia, reszta kołkuje ;)

Mathilde - wcześniej puściła listek, kolejny zasuszyła, tu na drugim pędzie coś tam tworzy, może nie zrzuci ;)
Obrazek

Kerrii - tego listka zaczęła kluć dawno temu, może go nie zrzuci, choć tak mozolnie jej to idzie... Ciekawa jestem jak z wybarwieniem będzie u mnie ;;)
Obrazek

Australis Lisa - zbiera jej się do rośnięcia coś ;)
Obrazek

Ceropegia woodii - rośnie sobie pomalutku, z braku słonecznego wiszącego miejsca zawijam, mniej więcej podwoiła długość pędów, najdłuższe mają coś około 50cm.
Obrazek

Będąc w pewnym markecie budowlanym zajrzałam na "przecenioną półkę" i coś mi wpadło do koszyka ;:224

Sansevieria Robusta
Obrazek

Czemu przeceniona? Ogólnie stan rośliny dużo lepszy niż nie jedna z tych nieprzecenionych, troszkę uszkodzeń mechanicznych jest, ale wg mnie nie umniejszają rażąco uroku rośliny. Miała totalnie sucho, bryła korzeniowa rozluźniona i pod ciężarem mocno na bok się wychylała, tak poza tym to chyba nic jej nie dolega, przesadzona, korzenie wydawały się ok :)

Mama ma dziś odebrać przesadzone w minionym tygodniu Sansevierie, za to doniczka z sadzonkami co miała zostać u mnie, nie wiem czy zostanie w końcu, teściowej wyraźnie spodobała się jedna odmiana, ta z żółtym brzegiem. A przecież chyba nie będę wyszarpywać teraz sadzonki znowu? Po świętach okaże się ;)

_________________
Pozdrawiam, Agnieszka :)
Zieloni podopieczni Agnieszki
Moje nadwyżki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Blueberry
 Tytuł: Re: Zieloni podopieczni Agnieszki
PostNapisane: 21 gru 2018, o 17:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6762
Skąd: woj.dolnośląskie

 1 szt.
Piękny nowy nabytek, gratuluję ;:63 lepiej że przesuszony niż przelany, sanseverie lepiej to znoszą ;:108
Mam niemal identycznego storczyka jak ten z pierwszego zdjęcia, to mój pierwszy storczyk w ogóle :) teraz też kluje pęd, ale jeszcze trochę poczekam na kwiaty ;:131

_________________
„Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.” Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 229 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 14  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *