Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 458 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 29, 30, 31, 32, 33  
Autor Wiadomość
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 23 paź 2019, o 09:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3113
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Grażynko ja to już sama nie wiem co lepsze, czy upaly na zewnątrz czy mòj domowy klimat. Mam dobre chęci ale jak tylko się zaczyna zima to odpadam w przedbiegach. Dobrze że po zimie jest wiosna i to co nie umrze zimą budzi się na nowo do życia.

Katiusha co się z mojego pająka naśmiewasz? Podąża za modą a to się liczy ;)
Ale chyba jest już przeszłością, bo po dzieci wyprawił w świat a sam chyba padł z wrażenia po wizycie u mnie w domu. Dodatkowo poznał moje dziecko, ktòre chce karmić pająki owocòwkami i tak nad nimi wisi, że pająk mają dość.
Drugi się twardo trzyma nad balkonem, jest już dość duży i mam nieodparte wrażenie, że hoduję krzyżaka..

Ja moje koleusy też na wiosnę wywalę na dzialkę, bo mam ich dość. Obecnie są szpetne. Poważnie szpetne. Nie wiem co im takiego zrobiłam, że mi się tak wstrętnie odwdzięczają..
Mam plan wywalić na działkę też figę ale jeszcze jej ten rok daruję.

Za to miskant i imbir mi lecą do gòry. Hoja trochŕ gorzej, bo jakaś zeschła się zrobiła i listki sa pomarszczone. Za to sprawdzałam i korzonki jakby szły, więc jeszcze z niej nie rezygnuję.

A moje awokado samo w sobie jest czarną komedią,więc może coś w tym porównaniu jest ;)


Ps. Ponieważ na paru wątkach wywiązala się dyskusja akwarystyczna to i ja pokażę mojego kolegę, ktòry mi pomaga od czasu do czasu produkować wodę pod roslinki.

Oto Jeffrey, biała mimoza, ktòrą sobie wybrało moje dziecko do swojego akwarium i hoduje go wraz z paroma gupikami Obrazek
W akwarium obecnie jest dziki gąszcz, ale czeka na remont, więc może niebawem się to zmieni.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 27 paź 2019, o 20:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3113
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
" Jesienna depresja parapetowa" dalej trwa.
Z awokado jest tragedia. Nie wiem jak go ratować , według nawilżacza osiągnęliśmy 99% wilgotności. Nawet jeśli nie mamy tej wilgotności w pomieszceniu to wkoło awokado powinno być choć pół z tego. Stoi we mgle ale chyba prędzej nawilżane meble mi się rozkleją niż ono to doceni. Odkąd "weszło" do mieszkania to brązowieje. Dolne liście już są zeschnięte w pół ;:145 ;:174 . Nie mam pojęcia jak je ratować. Rano wystawiam je kiedy już temperatura się wyjaśni, wieczory spędza pod nawilżaczem ale to nie pomaga.
\
Niestety inne egzotyki też się mają słabo.
Jedynie zielistka zachwyca gęstą czupryną. Dla lepszego samopoczucia dzisiaj dostała balonem i moje dziecko radośnie na nią skoczyło, niebiosom dzięki że tylko 2 listki strzeliły. Reszta fantastycznie stoi na bacznosć.


Hoja się marszczy dalej jak staruszka. Teraz tak sobie myślę czy nie trzeba było jej pociąć na kawałeczki żeby nie męczyła się transportem do końca wąsików.
Ale taka byłam zachłanna na to żeby wisiała, że wsadziłam tak jak dostałam. Teraz tego żałuję.
Obrazek


Koleusy dalej paskudnie, Zrobiłam przycinkę i niektóre mi się odnowiły nawet przyzwoicie.
Gays Delight jako jedyny utrzymał się "na wysokości", ale już niedługo. Zrobiło się z niego drzewko , pomknęło w górę i od dołu opada.
Obrazek

Ostatnie kwitnienia i zbiory nasion

Obrazek
Obrazek


Zauważyliście coś nietypwoego?
Tak, kwiat jest biały. Przeważnie są niebieskie.
Ale został mi taki jeden zwyklak pospoliciak i właśnie się obudził, że by pasowało zakwitnąć i zakwitł. Zbiorę nasiona ze względu na kolor kwiatów.


Obrazek

Podsumowując mój sezon koleusowy - kiepsko. Najgorzej wypadł u mnie Fishnet. Sadzonka bardzo szybko zdewniała, nic nie udało mi się ukorzenić, a co ucięłam to jakoś zanikło. Uszczknięte czubki nie rozkrzewiły się tylko pozwijały w jakieś dziwne zniekształcone nowe czubki. Jak patrzę na sadzonki u innych to aż zazdroszczę, ale ja totalnie się z nim nie dogadałam.


W sumie tak ostatnio myślałam, że jakby mi przyszło nagle pożegnać się z moimi kwiatami ( a tfu!) to chyba by mi najbardziej szko0da było sanseviery, bo ona jako jedyna od początku rośnie bez żadnych zarzutów. A jest najbardziej zapomniana i wciśnięta w kąt.


Obrazek

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
GrazynaW
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 29 paź 2019, o 06:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6663
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Tnij hoje na kawałki i do wody. Odwodniona bardzo.
Możesz jeszcze sprawdzić stan korzeni i po podlaniu całą do wora.

_________________
Pozdrawiam - Grażyna
Południowy balkon I Południowy balkon II


Góra   
  Zobacz profil      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 29 paź 2019, o 08:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3113
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Tak żem czuł że chyba im poskąpiłam wody :oops:
Ale przede wszystkim chyba zawaliłam tą długością.
Korzenie są, bo sprawdzałam. Szału nie ma ale czymś tam wczepione w doniczkę są. Więc mogę conajwyżej skrócić pędy.
Do wora w sensie że owinąć folią żeby powstał klimat szklarniowy? Ok.


Już jest bardzo chłodno i chyba moje kombinacje z awokado nie przejdą. Wczoraj o mały włos nie zapomniałam go zabrać z paraetu zewnętrznego na noc. Wiecznie w biegu i taki efekt, że wracam z pracy i padam, a o roślinie zapominam choć rano pamiętałam. Jednak do tego trzeba być w domu, bo już pod wieczòr robi się chłodno a w grę juz wchodzą temperatury ktòre mogą egzotyka zabić. Nie ryzykuję więc.
Jestem sceptycznie do tej zimy nastawiona i jak tak dalej pòjdzie to zrezygnuję z awokada całkiem.
Liście są paskudne , w dodatku znów mi ktoś czymś zbryzgał kwiatki. Przestraszyłam się, że to jakaś zaraza, bo się pojawiły białe kropki na liściach ale szybko odkryłam, że jednak coś jest nie tak, bo kropkę da się zdrapać. W dodatku okazało się że te kropki nie tylko są na listkach ale i na całym parapecie i oknie od zewnątrz. Na szczęście kapanie czegoś z gòry już nie robi na mnie wrażenia, bo parapety zewnętrzne są puste. Jeszcze tylko cytrusy pozostały do wniesienia i sezon pseudobalkonowy będzie można uznać za zamknięty.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
GrazynaW
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 29 paź 2019, o 10:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6663
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Dobrze myślisz, zrób namiot foliowy ( może być worek po ubraniu) i zapakuj na 48 godz.
To bella, chętnie zwisa i taka będzie na pewno. Ona lubi wilgotne podłoże i nadmierne przesuszanie gwałtownie odbija się na stanie liści.

_________________
Pozdrawiam - Grażyna
Południowy balkon I Południowy balkon II


Góra   
  Zobacz profil      
 
Katiusha
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 29 paź 2019, o 13:33 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1240

 0 szt.
Przykro mi z powodu twoich kłopotów z bellą i pająkado Obrazek Jednakowoż trzymam kciuki za ocalenie.
Nadchodzi nieciekawy czas dla naszych roslin. Oby do wiosny, jak to mówią.
Przeczytałam sobie jeszcze raz ostatnie posty ( bo fajnie się czyta twoją narrację) i stwierdzam, że latorośl ma niesamowite zacięcie do opieki nad wszelkim życiem ;:215 Widocznie pająk był weganinem i wzgardził poczęstunkiem. A las w słoiku..hmm..po prostu jest oryginalny Obrazek

_________________
Narodziny ogródka ;)
Moje roślinki II ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 1 lis 2019, o 17:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3113
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Bellę pocięłam na kawałki i część odżyła a częśc się zwinęła jeszcze bardziej. Podlałam ją też, bo jakoś faktycznie skąpo ostatnio podlewam.
Z awokado co będzie to się okaże. Nie wygląda to najlpeiej, szczegòlnie, ze dopiero było ok.


Byłam dziś u cioci, ktòrej rok temu sprezentowałam odpadki z moich sansevier. No jestem w szoku, szczegòlnie, że pierwszy prezencik czyli koleusy zabiła z wielką wprawą. Jednak sanserki to chyba roślinki dla niej, idealnie się wpisują w jej tryb opieki nad roślinami czyli 'wyjechalam do sanatorium i nie podlewałam ich przez mieisąc'. No może nie tak drastycznie, ale jak zapytałam co ile je podlewa i co z nimi robi ze są takie ładne to wzruszyła ramionami że sama nie wie. Oczywiście też nie ma pojęcia jaka to roślina. :;230
Obrazek

Obrazek

Jednak mnie się bardzo podobają i mają bardzo fajny kolor. Wyglądają nieco inaczej niż te nasze. U mnie są bardzo zielone, u niej przeważa złoty pasek.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Blueberry
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 4 lis 2019, o 14:19 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6217
Skąd: woj.dolnośląskie

 1 szt.
Różnica w wybarwieniu prawdopodobnie jest spowodowana inną ilością światła - też tak miałam, najzwyklejsza odmiana kiedy stała latem na południowym parapecie była szarosrebrzysta, teraz w głębi pokoju jest ciemnozielona. Widziałam też wyraźną różnicę pomiędzy liśćmi które wyrosły zimą i latem ;:108

_________________
„Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.” Charles Martin
Spis moich wątków
Pozdrawiam, Natalia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 4 lis 2019, o 16:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3113
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Tak też sobie pomyślałam, chociaż nie dokładnie umiem ocenić jak to działa w praktyce.

Moja jest trochę wciśnięta w kąt,ale mieszka ogòlnie na poludniowym parapecie i wygląda tak Obrazek. Zdjęcie z końca lata, teraz stoi całkiem w kącie jest ciemniejsza.
Tych u rodzicòw nie poròwnuję, bo one są tak uprawiane, że wszelkie dziwne odstępstwa od normy są uzasadnione.

Pomyślałam sobie jeszcze, że jak ciocia tyle miejsca ma na parapetach to jej dopchnę jeszcze reo. Szczegòlnie że przy nich mogłabym postawić znak nieskończoności.
Jakiś czas temu ucięłam staremu reonowi czubek i już mam kolejne sadzonki. Czubek odròsł, drugi wyrósł z boku i w sumie z 1 zrobiło się mi 7 . Do tego należy dodać jeszcze wcześniej ukorzenione szczepki w ilości 6 szt i jest istne zareonienienie. Pòki co stoją na szafie ale myślę, że wreszcie im znajdę nowy dom. Mało tego dom, ktòry będzie moim 'magazynem', z ktòrego w każdej chwili będę mogła skorzystać. A to mnie bardzo urządza.

Reprezentacyjnośc niska,ale jakoś trzeba to wyprowadzić na ludzi. Jeszcze zastanawiałam się czy nie ciachnąć badyla na kawałki ale może to uczynię jak już te 2 nowe czubki wylezą.

Obrazek


Z koleusami bez zmian. Liście opadają a zostają gołe badyle. Coś czuję, że nie dotrzymam ich do wiosny. A staram się.
Zastanawiam się czy to nie jest efekt życia na zewnątrz. Nie pierwszy raz widzę, że te uprawiane na zewnątrz tak reagują na wzięcie do domu. Może.źle zrobiłam trzymając je na balkonie. W sumie tylko jeden koleus mam ładny i on własnie stał w domu cały czas. Jedno ale - nie jest zbyt efektowny i spisałam go na straty dajac go młodej do uprawy.

Obrazek

Coś mi rośnie ale nie wiem co ;:14 chyba to grapefruit ale nie mam pewnosci. W każdym razie jeden z cytrusów wyratowanych z ataku przędziorków.
Obrazek
Wyrastają nowe czubki i można powiedzieć że obżarcie je tylko pobudziło.
Niestety jeden stracił chyba życie - dokładnie pomelo, ktòre kiedyś pokazywałam takie białe. Stoi jeszcze pod nawilżaczem,ale wygląda sucho i martwo. Mandaryna i 2 cytryny mają się nieźle,ale jeszcse są na parapecie zewnętrznym u młodej.

Awokado tez dziś było na zewnątrz. Temperatury się lekko podniosły, a dziś mgliście i deszczowo więc poszło się moczyć deszczem. Wróciło nawilżone ale jeszcze wieczór spędza pod nawilżaczem. Jeden postęp - podnosi listki.

Obrazek

Cały centymetr miskanta.

Obrazek

Imbiru nie pokazuję, bo nawtykałam do tej doniczki tyle, ze wygląda jak śmietnik ;)
Papryczka ktòra miała docelowo tam rosnąć padła,wiec tak wtykam co mi tam zbywa.

2 pozostałe papryki opadły z liści,wzięłam je do domu i... odrastaja znowu. To już lepiej wygląda ta co zostawiłam na stracenie na zewnątrz... .

Ogòlnie zdjęcia słabe, przepraszam, jakość komòrkowa.
Obrazek

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Anka159
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 4 lis 2019, o 17:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1755
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Mam pytanie - jak ukorzeniasz koleusy? Mam dwie cięte sadzonki i nie wiem co dalej woda, ziemia :!: :roll:

_________________
Roślinki domowe,tarasowe i ogrodowe - zapraszam Anka cz.1, Cz.2
Sprzedam tarasowe i domowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katiusha
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 5 lis 2019, o 10:17 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1240

 0 szt.
Ciocia ma podobnie beztroskie podejscie do kwiatów, jak moja sąsiadka :;230 Chyba zaproponuje jej sansevierie, bo marudzi, że nie wie co może w jej domu zdobić, a nie umierać :? Zamiokulkasa nie ubiła, wiec może? :roll:

_________________
Narodziny ogródka ;)
Moje roślinki II ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 10 lis 2019, o 10:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3113
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Anka159 - chyba obojętne. Dawniej ukorzeniałam w wodzie, z tymi co już mam już się nie bawię jak rozmnażam - ucinam i wsadzam gdzieś w doniczkę i rosną.
W wodzie też można, może nawet jest "bezpieczniejsza" niż ziemia. Też się zastanawiałam nad tym czy nie zrobić na zimę jednego pojemnika z wodą, ale znając życie b y to mogło u mnie różnie skończyć.
Katiusha Może tak być. Z rośliną też się trzeba dopasować charakterem ;)
Nie umiem fachowo ocenić wyglądu sansewiery ale te wydają mi się bardzo ładne. Szczególnie, że wiem jakie maleńkie były jak jej dawałam.
No i faktycznie sans. są takimi "żelaznymi" roślinkami, że chyba nadają się dla amatorów. Sam fakt że moje tyle przeżyły (kto nie czytał - przygarnęłam je po tym jak wyleciały na beton przez okno, a potem trafiły do moich rodziców gdzie są zalewane na potęgę) o czymś świadczy ;)
Wpuszczę więc ciotkę na kolejny level i dam jej reo, szczególnie, że już zdążyłam uciąć po raz kolejny czubek i znowu mam ich więcej ;:172


Zrobiam po raz kolejny przegląd roślin i nadal nie jestem zachwycona.
Myślałam, że zimowanie papryk mi chociaż wyjdzie, że dotrzymam je na zewnątrz, skończą owocowować, zbiorę nasiona, zgubią liście, wezmę je do domu i wstawię w chłodny zakamarek na szafie gdzie sobie przezimują.
Dotrzymałam je do przymrozków, opadły z liści, zebrałam trochę nasion, dalej owocują, wzięłam je do domu, wstawiłam w chłodny zakamarek na szafie i … odżyły. ;:223
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ekstra mi to idzie.
Ale nie przejmuję się jakoś strasznie, bo odkryłam w międzyczasie, że wcale mi nie wyszły te odmiany co miały być i że hoduję straszne kundelki. Podpisywałam je różnymi nazwami, ale po sezonie i przeglądzie forum paprykowego już wiem, że ani jedna nie jest prawdziwa i etykietki nie mają większego sensu. Mimo wszystko bardzo mi się podobał balkon z nimi i nie zrezygnuję z ich uprawy, bo są fajne i małe , w sam raz do doniczek. A czy przetrwają czy nie to już inna kwestia, będą więc moim obiektem tren ingowym.


Zobaczymy jeszcze jak tamta druga partia w domku górskim. Póki co granat, lantany, heliotropy, cytrusy i papryczki są dość często odwiedzane. Podobno wszystko już jest łyse, opadnięte z liści. Tato po odwiedzinach ich mi zakomunikował, że...nie żyją. Jestem jednak dobrej myśli i wierzę, że tylko przysnęły. Okaże się na wiosnę.

Tak to bez zmian - hoja n ieco lepiej, wróciła do stanu elastyczności puszcza listki.
Awokado dalej nawilża się.
Zielistka razem z nim, ale ktoś mi ją znowu tknął i złamał kolejne listki. Została też nadgorliwie podlana przez odwiedzającą mnie rodzinkę co mi się nie podoba, bo jak stoi pod nawilżaczem to uważam, że to co paruje w zupełności jej wystarczy.
Koleusy dalej badylowate. Tnę i ukorzeniam co nadaje im trochę nowej mocy, ale nie zmienia to faktu że mam ich dość. Niestety kilka odmian padło bezpowrotnie jak np Peters Wonder. Nie do końca wiem dlaczego. Martwię się też o moją starą odmianę vel Electric Lime (nadal nie jestem pewna zgodnośc, ale nic mądrzejszego mi się nie przykleja) bo tak bardzo byłam jej pewna, że ostatnią doniczkę z jej szczepkami zostawiłam na zewnątrz i troszkę padła. Już nie króluje, teraz walczy o przetrwanie.
Mam nadzieję, że nie zepsułam.
Z figami coś nie tak. Liście są bardzo brzydkie i nie potrafię temu znaleźć przyczyny. Zastanawiam się czy to możliwe, że zaszkodziłam im nawilżaczem. Choć zawsze wydawało mi się, że wilgoć im odpowiada.
Pelargonia też nie do końca ok, ale tu raczej w drugą stronę - strasznie się pobudziła i puszcza zielone, szykuje się do kwitnienia.
Begonia też kwitnie, ale na to nie zwracam uwagi, bo ona tak ma. Chyba odżyła.
Cytrusy dalej na zewnątrz.


O kimś zapomniałam?

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Anka159
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 11 lis 2019, o 09:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1755
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Dziękuje za odpowiedź :D

_________________
Roślinki domowe,tarasowe i ogrodowe - zapraszam Anka cz.1, Cz.2
Sprzedam tarasowe i domowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Blueberry
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 12 lis 2019, o 07:54 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6217
Skąd: woj.dolnośląskie

 1 szt.
Ojej, to prawie ze wszystkim złe wieści, a są jakieś dobre? ;:185

_________________
„Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.” Charles Martin
Spis moich wątków
Pozdrawiam, Natalia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 458 ]  Idź do strony nr...        1 ... 29, 30, 31, 32, 33  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Maciek13 i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *