Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 241 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 18  
Autor Wiadomość
Foxowa
 Tytuł: Parapecik na zielono
PostNapisane: 4 paź 2017, o 09:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1725
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Wzięło i mnie. Nagle i niespodziewanie mòj parapet zapełnił się doniczkami,a wątek ogrodowy coraz bardziej schodzi na doniczki.
Czas więc na mòj własny doniczkowy wątek.

A więc witam się. Może niektòrzy mnie już znają z ogròdkowych wątkòw,a jak nie to przedstawiam się - Majka jestem. Pani w średnim wieku zafascynowana przyrodą. Głòwna moja pasja to zwierzęta,zaraz po tym roślinki. Moim największym hopla jest samodzielne sianie bo ja ekologiczno-recyklingowa taka jestem -co inny by wyrzucił to u mnie znajduje swoje miejsce.
Znajomi wiedzą że zamiast ciętych kwiatòw lepiej podarować mi doniczkę tak więc parę tych doniczek otrzymałam,część wysiałam samodzielnie,a jeszcze część przygarnęłam.

Parapecik mam niewielki jak i całe mieszkanko (bòl największy że bez balkonu),ale jasne,nie przeszkadza to więc w powiększaniu doniczkowej armii.
W tym wszystkim jestem początkująca,choć już lata temu miałam to hopla i w domu rodzinnym na moich parapetach było zieloniutko.
Niestety wędrowałam trochę po świecie i wraz z przeprowadzką rośliny musiałam zostawić.
Teraz zaczynam wszystko na nowo :)

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 4 paź 2017, o 14:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1725
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Dobra,to startuję z przedstawianiem mojego parapetu.

Ogòlnie zaczęło się niewinnie -kilka roślinek rozsadzanych na działkę i pròb ukorzeniania w domu. Potem jakoś tak wyszło,że zostały ze mną pomidory koktajlowe. I nagle okazało się,że doniczek mam coraz więcej i bardzo lubię siać z nasion :)
W pòźniejszym czasie do tego doszła jeszcze bazylia,pietruszka,koperek,sałata,melisa i mięta. Był nawet melon. No i papryka,ktòra rośnie w najlepsze.

Potem przyszła pora na koleusy. Rozmnożyłam ich mnòstwo ze starej roślinki,ktòrą mòj tato wyrzucił na kompost. Kiedyś to był brzydki badyl,dziś to jest kilka doniczek ze ślicznymi soczystymi koleusikami.

Na tym samym kompoście złowiłam też aloes. Ucięłam fragment i wsadziłam w doniczkę. Zaopiekowało się nim moje dziecko,więc wygląda jak wygląda ale całkiem niedawno puścił nam młodego. Maluch jeszcze się ukorzenia,ale już powoli myślimy o doniczce dla niego.

Niedługo potem przyjechało do mnie awokado,przywiozła mi go koleżanka z Belgii razem z kawałkami begonii. Begonia ukorzeniła się i obecnie jest piękną roślinką, a losy awokado potoczyły się nieciekawie. Niestety,było to moje pierwsze starcie z roślinką i w dodatku zbiegło się w czasie z atakiem ziemiòrek. Pòł roku walczyłam,az z końcem września wyjęłam je z ziemi do przesadzenia i odkryłam,że jest bez korzeni...
Awokado nie przeżyło.

Begonia za to ma się dobrze. Rozrosła się ładnie i cieszy oko. Szczegòlnie jesienią kiedy inne rośliny słabną a ona dostaje mocy.
Obrazek

W tym samym czasie postanowiłam spròbować z własną pestką awokado. Udało się. Dziś moja roślinka ma jakieś pòł roku i ma się całkiem dobrze.
Obrazek

Potem zaraziłam się sianiem z pestek -wysiałam cytryny,mandarynki,kiwi i granat.
Wszystkie roślinki mają się super i mam nadzieję,że im tak pozostanie. Szykujemy się na pierwszą zimę.

Obrazek

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Grigor
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 4 paź 2017, o 15:02 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 314
Skąd: Podkarpacie

 0 szt.
Te zdjęcia są aktualne czy robione wcześniej ( tydzień/ miesiąc temu)?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 4 paź 2017, o 17:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1725
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Nie są aktualne. Ale aktualne też będą,pòki co przedstawiam wstępnie moje roślinki.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alicja125
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 5 paź 2017, o 17:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1094
Skąd: Bielsko-Biała

 0 szt.
Puk puk jestem i chętnie popatrzę na twoje roślinki parapetowe u mnie też ich trochu jest.

_________________
Pozdrawiam Alicja
Ogrodnictwo to nauka, nauka, nauka. Na tym właśnie polega zabawa. Cały czas się uczysz!
Działeczka ROD zielony domek , Moje kwiaty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 5 paź 2017, o 19:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1725
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
A witam i zapraszam :) Miło mi :)

Obiecałam jeszcze jakieś zdjęcia, więc proszę. Póki co nadrabiam w przedstawianiu mojej załogi i część zdjęć już pewnie niektórzy widzieli na wątku ogrodowym, ale nowe foty będą później :)

Granaty siane z pestki
Obrazek
Tu jeszcze maluszki, teraz nieco większe.
Przed nimi pierwsza zima i pierwsze przesadzanie.
Zostawiłam ich dość dużo, ale większość dostało do opieki moje dziecko, mój jest jeden największy i to on jest tym " głównym".
Łącznie mam 3 doniczki z granatami - w jednej eksperymentalnie posadziłam większą ilość w hydrożelu ( z ziemią oczywiście) i rosną średnio , w drugiej rosną tylko 4 z pierwszego rozsadzania ; mają nieco bardziej sucho i rosną ciut lepiej od tych "żelowych" ale też bez szału, a trzeci jest pojedynczy i do tej pory rósł na balkonie w ...kubeczku w ziemi kompostowej i wygląda super, jest największy, najbardziej zielony i najszybciej puszcza listki. Ten trzeci to właśnie ten mój faworyt, oczywiście wrócony do łask.

Z pestek wysiałam też cytryny i mandarynki
Obrazek
Urosły ładnie. Cytrynki niedawno porozsadzałam, teraz kolej mandarynek.
Jak już będzie gotowe to z pewnością się pochwalę :)

Jeden z moich koleusów, a za nim aloes, ten zgarnięty z kompostu.
Obrazek

Obrazek

Awokado z postu wyżej wygląda obecnie tak :
Obrazek

A to moje kaktusiki - dostałam w prezencie od kolegi.
Przyniósł mi takie maleńkie kuleczki zawinięte w chusteczkę, wsadziłam do ziemi i rosną super.
Za ich sprawą mam ochotę sprawić sobie coś jeszcze i zrobić jedną doniczkę "na sucho".
Obrazek

Cóż, nie da się zaprzeczyć, że chętnie przygarniam wszelkie roślinki, których np ktoś już nie chce itd. Dawniej miałam tego całkiem pokaźną kolekcję , teraz z racji ograniczeń parapetowych mam tego niewiele.
Ale chyba powoli zaczynam - ostatnio znalazłam wyrzuconą zielistkę , oczywiście że przygarnęłam.
Póki co jest malusieńka i ma malutką doniczkę, nie wiedziałam wcale czy odżyje, ale puszcza piękne listki i chyba będzie z niej ozdoba.
Tu świeżo po znalezieniu
Obrazek


A to jeszcze jedna przygarnięta roślinka,z którą wiążę wspomnienia.
Wężownica, a właściwie to dwie :)
Obrazek
Jeszcze nie u mnie,bo u rodziców, ale planuję wzbogacić nią mój parapet.
To kwiat z moich dawnych czasów szkolnych, chyba licealnych, już nie pamiętam.
Znalazłyśmy ją na boisku szkolnym - szczytem rozróby w tamtych czasach było wywalenie kwiatka przez okno, więc leciał jeden za drugim. W tamtym okresie dysponowałam sporym balkonem, więc skrzętnie zbierałam różne "wyrzutki" i sadziłam. Niestety kiedy się wyprowadzałam z domu rodzinnego kwiaty zostały, a moi rodzice średnio je ogarnęli. Została z nich tylko sansevieria. Rośnie do dziś i jest kwiatem- wspomnieniem, a każdy kto do mnie przychodzi bierze sobie jej odrost. Rośnie jak opętana, ciężko jest za nią nadążyć.



Jeśli o czymś zapomniałam to dodam w następnym poście.

Czekam jeszcze na efekt mojego ostatniego eksperymentu z pestkami - wysiałam figę, pomelo i zasadziłam korzeń imbiru do hydrożelu. A w słoiczku jeszcze pęka mi kolejna pestka awokado.
Efektami będę chwalić się :) Mam nadzieję, że do tego czasu zdążę opanować to co mam ;)

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Grigor
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 5 paź 2017, o 20:19 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 314
Skąd: Podkarpacie

 0 szt.
Tylko uważaj bo to uzależnia :D, ja to co chwile coś sadze, przesadzam itd. xD


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Alicja125
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 5 paź 2017, o 20:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1094
Skąd: Bielsko-Biała

 0 szt.
Maju faktycznie to uzależnia ja zaczynałam oj jednego teraz mam 52 doniczki i przybywa nadal.

_________________
Pozdrawiam Alicja
Ogrodnictwo to nauka, nauka, nauka. Na tym właśnie polega zabawa. Cały czas się uczysz!
Działeczka ROD zielony domek , Moje kwiaty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 5 paź 2017, o 20:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1725
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Nie straszcie, bo się wycofam :lol:

A serio - taaaak, już czuję się uzależniona choć dopiero zaczynam.
Pewnie gdyby nie moje przygody z ziemiórkami to szło by mi znacznie szybciej.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wodnik63
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 7 paź 2017, o 09:09 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 197
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Zapowiada się smakowicie :tan

_________________
Pozdrawiam, Baśka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 7 paź 2017, o 10:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1725
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
A dzięki, mam nadzieję, że jakoś mi to pójdzie ;)


Jak wspominałam wcześniej - ostatnio przesadzałam cytryny, każdą osobną.
Jeszcze ciężko przesądzić czy się przyjmą czy nie, mam nadzieję, że tak, ale szczerze mówiąc to nie jestem zbyt zadowolona z efektu.
Właściwie to z ziemi, bo nie wyszło tak jak chciałam.
W tamtym roku zraziłam się do kupnej ziemi i w większości roślin używałam własnej kompostowej , ale do kwiatów postanowiłam zaryzykować i kupiłam worek.
Niby miała być lekka i sucha,a jest jakaś dziwna. Pomimo wymieszania jej z piaskiem i kamyczkami jest jakaś taka zbita. Nie podoba mi się. Wchłonęła sporą ilość wody i tak trzyma...
Raz udało mi się kupić idealną - faktycznie lekką, przepuszczalną, z dodatkiem perlitu i piasku - miałam ją w cytrusach, ale z racji ziemiórek wyrzuciłam wszystko. Jeszcze została mi w jednej doniczce, ale też ją będę przesadzać.


A kolejną doniczkę chyba będę szykować dla imbiru.
Zasadziłam kupiony w sklepie korzonek i widzę , że coś się dzieje - powłoczka mu pęka i spo niej wychodzą jasne wypustki. Nie wiem tylko czy to idzie "góra" czy " dół", bo nigdy nie wyrósł mi żaden imbir z sadzonych, ale ważne , że się coś dzieje.
Tu akurat się hydrożel nie sprawdził - zauważam że imbir ma straszne tendencje do gnicia, ciężko mi dobrać odpowiednią ilość wody, bo albo jest za sucho albo za mokro. Hydrożel niestety się trochę zasmrodził (niepotrzebnie im dorzuciłam jeszcze koleusa), ale w miarę go przepłukałam i teraz jest już ok. Mam nadzieję, że jakoś dotrwamy i uda się imbir ukorzenić, a żel wyrzucę.
Mimo wszystko nadal podoba mi się sianie w żelu. Kupiłam go już dawno, ale dopiero teraz się przezwyciężyłam do jego używania bezpośrednio z roślinami.
Wcześniej głównie stał w podstawkach jako nawilżacz. Mam dwie formy - kulki i proszek.
Kulki mam teraz w podstawce pod awokado i chyba się tam dobrze sprawdzają - co jakiś czas kontroluję i widzę, że fajnie utrzymują wilgoć w doniczce, właściwie to robią za mnie całą robotę. W dodatku podobają się ziemiórkom, które wchodzą w niego i wpadają w śmiertelną pułapkę. Keramzyt też im się podobał, ale był dla nich znacznie bardziej bezpieczny - mogły po nim łazić bez końca. Do żelu się na szczęście kleją, więc to dodatkowa zaleta, zrobiła się samoistna pułapka. A ja tylko potem przepłukuję i już ;)

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wrzos221
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 9 paź 2017, o 13:23 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 1 szt.
Awokado w doniczce? tzn. pestka?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Grigor
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 9 paź 2017, o 19:17 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 314
Skąd: Podkarpacie

 0 szt.
@wrzos221 chodzi o to że w podstawce pod sadzonką awokado


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Parapecik na zielono
PostNapisane: 10 paź 2017, o 08:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1725
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
O co chodzi z tym awokado? Nie zrozumiałam.

Jeśli chodzi o sianie z pestki to tak.
Kilka tematów o tym było, mnie zachęciła do tego koleżanka przywożąc mi już wyrośnięte drzewko.
Spróbowałam - zjadłam owoc, wymyłam pestkę , nakłułam ją wykałaczkami i pyk do wody tak zanurzone w pół. Na to folijka żeby sobie trochę parowało i już. U mnie "wylęgarnia" roślinek jest w kuchni, bo mam tam parno jak w lesie tropikalnym i rośliny puszczają w mig.
Tu pokazywałam pestki, które kiedyś kiełkowałam :

Obrazek

Ta duża niestety odniosła klęskę - nie wykiełkowała, zaczęła czernieć, gnić, pleśnieć i rozkładać się.
Za to z takiego maluszka mam właśnie moje drzewko, teraz półroczne i półmetrowe :)

Tu świeżutkie zdjęcie z dziś rano , delikatne słoneczko mu dogadza :)
(tło wybaczcie , starałam się ukryć moje zapryskane wodą okna :lol: )
Obrazek

Od niedawna w wodzie moczy mi się jeszcze jedna pestka.
Ta ma tryb przyspieszony w pękaniu,niedawno ja wrzuciłam, a lada moment trzeb bedzie myśleć o doniczce dla niej :)
Obrazek

Też z dzisiaj - fragment granatu kubeczkowego, koleus i aloes stary
(jak widać na foto coś mi podżera liscie, nie wiem co..)
Obrazek

Nieustannie podziwiam moje piękne pokrzywki. Uwielbiam je, są cudowne.
Obrazek

a tu koleus, część ze środka rośliny - czyli drugie odcięcie po czubku.
Obrazek
To najmłodszy koleus ale rośnie bardzo szybko i gęsto.
Ciekawa jestem jak mają się te działkowe, bo to co rozsadzam zanoszę na działkę.
Ich "matka" była rośliną balkonową, więc ładnie zachowuje się zimą. Te młodziaki natomiast wychowane w domu są bardzo delikatnie. Ostatnio jeden mocno mi podupadł podczas wietrzenia, na szczęście wstał.

Ogólnie moje poczynania działkowe trochę się opuściły i to co powinno być już dawno w gruncie jeszcze jest na balkonie.
Na zasadzenie czeka wierzba mandżurska i wrzos.
Moje dziecko wczoraj też zebrało sobie nasiona akacji i wysiało. Z niecierpliwością czeka jak wyrośnie.
To fajne, że młoda tak się wkręciła w rośliny, momentami ją podziwiam, bo jest w tym precyzyjna i odpowiedzialna ( kiedy miała pomidorki to pamiętała żeby codziennie je podlewać). Ale łącząc jej i mój zapał aż strach pomyśleć co będzie na wiosnę kiedy zaczniemy siać wszystkie zebrane nasiona :;230

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 241 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 18  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *