Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 132 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 6, 7, 8, 9, 10  
Autor Wiadomość
wisnia897
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 17 mar 2019, o 21:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2762

 więcej niż 1 szt.
Niech Ewa potwierdzi lub zaprzeczy, ja myślę, że moczenie dwa razy w tygodniu i dodatkowe spryskiwanie o tej porze roku to za często, przez to prawdopodobnie Twoje oplątwy zagniwają.

_________________
Monika
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewa321
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 17 mar 2019, o 22:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3589
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
Słuchajcie, ja to się boję tych oplątwowych kwitnień :D
Przypomniałam sobie, że jeszcze jedna próbowała kiedyś zakwitnąć,
ale po wyprodukowaniu pąka kwiatowego również zeszła, i była to T. tricolor ...
Wolę, jak się ładnie mnożą.

Basiu - życzę Ci, żeby i w Twoim obi wkrótce był mega wysyp maluszków :D
No bo już jestem pewna, że sobie ich nie odmówisz :;230

Monika - a ta najstarsza roślina mateczna T. ionantha nadal jest u Ciebie
w kolonii czy schodzą kolejno po kwitnieniu i wydaniu na świat potomstwa?

Felix - a tak z ciekawości które Ci padły ?
Monika ma absolutną rację, w końcu już długi czas bawi się tillandsiami,
więc doświadczenie ma bardzo duże - kąpiel teraz 2 x w tygodniu to za często.
Ale widzę, że między innymi T. caput-medusae ma się dobrze i toleruje tą nadmierną troskę :D
To jest aktualne zdjęcie ?
Co do oznak wzrostu, to możesz ich nie odnotować :D
One rosną sobie powolutku, ale rosną.
A najbardziej spektakularne efekty wzrostu widać na fotkach porównawczych tak na przestrzeni roku.
A poza tym teraz raczej słabo rosną, zimą bardziej wegetują i czekają na cieplejsze dni.

_________________
Pozdrawiam i zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Felix
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 17 mar 2019, o 23:21 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 43

 0 szt.
@Wisnia897 Tylko, że akurat one wyschły a nie zgniły. Nie spryskuję.
@ewa321 jak powiększysz zdjęcie, to widać dokładnie te wyschnięte.
Trzecia od lewej w górnym rzędzie
Trzeci rząd: pierwsza i druga od lewej

Na zdjęciu nie widać, bo robione jakiś czas temu ale teraz dodatkowo:
Ostatni rząd, pierwsza od prawej.
Pierwszy rząd, pierwsza od prawej, jeszcze dyszy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wisnia897
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 18 mar 2019, o 17:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2762

 więcej niż 1 szt.
Felix, gnijąca oplątwa nie czernieje cała od dołu do góry, jak wiele doniczkowców. Gnije tylko sam środek, a oplątwa tracąc "centrum" nie funkcjonuje i zamiera. Z zewnątrz to wygląda tak samo, jakby roślina wyschła.
Jeżeli masz jeszcze tę oplątwę w prawym górnym rogu, możesz ja złapać w obie dłonie i umiarkowanie pociągnąć czuprynkę w dwie przeciwne strony (jakbyś ją chciał rozerwać na pół). Jeżeli gnije, to prawdopodobnie się "rozsypie".
O tej porze roku jeszcze raczej nie wietrzymy pomieszczeń dużo i często, cyrkulacja powietrza jest w domu jest dość ograniczona i tillandsie potrzebują więcej czasu, żeby dobrze sobie przeschnąć po kąpielach. Ja moje oplątwy kąpię raz na tydzień, czasem nawet co dwa tygodnie i wszystko jest w porządku. Widzę, że oplątwy które masz, też spokojnie zniosą bardziej "pustynne" warunki :wink: Życzę powodzenia w dalszej uprawie :uszy

Ewa, ta najstarsza roślina mateczna T. ionantha nadal jest w całej 4-osobnikowej kolonii. Mam nadzieję, że tak zostanie. Przypomniałam sobie też, że kwitła mi też inna odmiana T. ionantha i też jest w 3-osobnikowym składzie, kwitła 2 razy. Ale zastanawiam się nad tym, że obie te mini-kolonie rosły u mnie, to znaczy kupiłam je jako pojedyncze rozetki. Natomiast kupiłam raz gotową kolonię T. ionantha i ta po kwitnieniu się rozpadła - mam odrosty, ale tych "tych starych" rozetek z kolonii chyba zostały mi ze 2 sztuki. Może to przypadek, nie wiem.
W ogóle dopiero teraz mnie uświadomiłaś, że te moje 3 lata uprawy tillandsii, to aż 3 lata tillandsii i może już coś tam o nich wiem :lol: Ale czuję się, jak żółtodziób ;:306

_________________
Monika
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Felix
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 18 mar 2019, o 19:57 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 43

 0 szt.
Dzięki. Dwie z nich rzeczywiście rozsypały się na części pierwsze.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Katiusha
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 18 paź 2019, o 16:34 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1240

 0 szt.
Jesteś teraz oplątwowym ekspertem ;:167 Tyle sie zdarzyło, jak mnie nie było :wit

_________________
Narodziny ogródka ;)
Moje roślinki II ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewa321
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 23 lut 2020, o 00:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3589
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
Witam oplątwowo po krótkiej przerwie ;:196


Monika - u Ciebie to na bank po tak długim czasie wysyp maluchów, muszę zaraz sprawdzić :D

Felix - jak się mają Twoje tillandsie :lol:

Kaaasia wróciła ;:138
Proszę mi się tu natychmiast wyspowiadać co się z Tobą działo ;:108
Pewnie to samo co ostatnio ze mną - tak zwane niechcemisie ;:306


A co u mnie, a raczej u nas - rośniemy powolutku, w oplątwowym tempie.
I marzymy, żeby w końcu zrobiło się ciepło, bo nie ma to jak w sezonie na balkonie :D
No a póki co, słońce zza szyby i takie oplątwowe migawki.


Z lewej Tillandsia balbisiana, z prawej Tillandsia brachycaulos var. abdita

Obrazek


Z lewej lepiej widoczna, prawie w całości, Tillandsia balbisiana, która po lekkim podsuszeniu przepięknie kręci loki,
a z przodu Tillandsia streptophylla, również potrafi się zaprezentować w lokach

Obrazek


A tutaj Tillandsia cyanea (z przodu) jako ciekawostka hodowlana :D
Od razu po zakupie wyciągnęłam ją z doniczki, oczyściłam korzenie, i do dziś traktuję ją tak,
jak na prawdziwą oplątwę przystało - bez żadnego podłoża, i bez żadnej doniczki.
I chyba jej się to podoba, bo przez ten czas poza doniczką wypuściła kilka maluchów

Obrazek


Pięknej niedzieli życzę i pozdrawiam :wit

_________________
Pozdrawiam i zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
barbra13
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 23 lut 2020, o 12:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4578

 1 szt.
Niedziela może piękna, tylko trochę za dużo chmur, nie to, co na Twoich zdjęciach. Widzę, że roślinki dobrze przezimowały (u Ciebie nie mogło być inaczej) i kąpią się w słoneczku.
Co jest na ostatnim zdjęciu - pierwsza od lewej? Mam coś podobnego i nie mogłam zidentyfikować, bo pasowało mi kilka roślin. Teraz już nawet nie pamiętam jakich, bo szukałam nazwy po zakupie :) .

_________________
Pozdrawiam
Doniczkowe 2
A jednak kaktusy 2


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewa321
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 23 lut 2020, o 12:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3589
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
Basiu - miło Cię znowu 'widzieć' i czytać :D
Z zimowaniem to my raczej problemów nie mamy, nic im się nie dzieje.
Ale w sezonie są naturalnie w zdecydowanie lepszej kondycji,
a co niektóre nawet kwitną i pachną, mam na myśli szarą gwatemalską :lol:
A ta, o którą pytasz, to jest krzyżówka, i to potrójna krzyżówka,
bo aż Tillandsia geminiflora x globosa x caulescens :;230
Szybko policzyłam i ma już 5 latek.
Kupiłam ją w sklepie, który już oplątw nie sprzedaje, a szkoda, bo mieli cudne gatunki.
Na tej fotce tego nie widać, ale ta duża wiącha to jest 'dziecko',
które jest ponad 2 x większe od rośliny matecznej wszerz i wzwyż :D
Będę pamiętała o jej aktualnej fotce dla Ciebie.
A póki co, na osłodę specjalnie dla Ciebie takie 'maleństwo' :D


Tillandsia silver - jedna z najpiękniejszych, srebrnych oplątw, jakie mam :D
Bezproblemowa, całkiem dobrze się trzyma, rośnie przyzwoicie w tempie oplątwowym.
Do małych nie należy - jej średnica po rozpłaszczeniu się to prawie 30 cm.
A rozpłaszcza się, jak jest odpowiednio nawodniona.
Po lekkim przesuszeniu troszkę składa ten swój zabawny parasol :D

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam i zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
barbra13
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 23 lut 2020, o 16:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4578

 1 szt.
Piękna jest ta Twoja srebrzysta ;:167 , a jeszcze jak sobie wyobrażę ją wielką, to już prawdziwe srebrne "złotko" :) .

Cytuj:
A ta, o którą pytasz, to jest krzyżówka, i to potrójna krzyżówka,
bo aż Tillandsia geminiflora x globosa x caulescens :;230
- no nie, no to moja tak szlachetnego pochodzenia z pewnością nie ma :D , to tylko taki srebrzysty potarganiec, jakoś intuicyjnie boję ją bardzo moczyć, bo wydaje mi się delikatniejsza od innych.
A w ogóle to odkąd uświadomiłam sobie, że jest dużo krzyżówek wśród oplątw, to przestałam usilnie szukać nazw dla moich nn, bo to bez sensu.

_________________
Pozdrawiam
Doniczkowe 2
A jednak kaktusy 2


Góra   
  Zobacz profil      
 
anida
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 23 lut 2020, o 22:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1821
Skąd: Augustów, strefa 5b

 więcej niż 1 szt.
Hej, Ewo. Wstyd się przyznać, ale zamordowałam moje 3 maluchy z Obi. Nie wiem czy będę jeszcze próbować, ale chętnie pooglądam Twoje.

_________________
Pozdrawiam Anida

Nie należy mylić prawdy z opinią większości.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewa321
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 23 lut 2020, o 23:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3589
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
Basia - no nie zgodzę się z Tobą, że moja to takiego niby szlachetnego pochodzenia,
bo gdyby to był czysty gatunek, to i owszem, ale to jest mix,
i to potrójny, i w tym układzie to ja bym ją nazwała wielorasowcem,
czyli ... kundelkiem, ale za to pięknym kundelkiem :D
Szczerze, to ja też sobie lekko odpuściłam nazywanie, to nie jest takie proste.
Można wierzyć tylko zaufanym hodowcom, że nazwy są poprawne, a ich tillansie mają super geny :lol:

Anida - witaj :wit
To żaden wstyd, zwłaszcza, że pochodziły one z obi ...
Mogły być już na dzień dobry w złym stanie, ale tego nie zauważyłaś.
Wiem, że nie dbają o rośliny, czasem wygląda to tragicznie.
Dlatego nie zniechęcaj się, bo szkoda, bo tillandsie są cudowne :D
Jak zaczynałam z nimi przygodę, to miały być takim słodkim deserkiem,
ale z czasem okazało się, że stały się głównym daniem roślinnym :;230


To już ostatnia fotka na dziś, obiecuję ;:306
Ale tą ostatnią Anidzie na zachętę, żeby z oplątw nie rezygnowała dedykuję - tillandsie po kąpieli :D

Obrazek


A zgadniecie które to :D
Cztery są łatwe - dla początkujących, a trzy ciut trudniejsze - dla bardziej zaawansowanych :;230
W oczekiwaniu na rozwiązanie zagadki, miłego i spokojnego tygodnia życzę :wit

_________________
Pozdrawiam i zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
anida
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 23 lut 2020, o 23:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1821
Skąd: Augustów, strefa 5b

 więcej niż 1 szt.
Dziękuję, Ewo. Pożyjemy, zobaczymy.

_________________
Pozdrawiam Anida

Nie należy mylić prawdy z opinią większości.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Blueberry
 Tytuł: Re: Moje tillandsie :) cz. 2
PostNapisane: 25 lut 2020, o 13:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6762
Skąd: woj.dolnośląskie

 1 szt.
Witam :wit odpisuję się do wątku - chyba kiedyś czytałam poprzednią część, obecna gdzieś mi się zagubiła w akcji :oops:

_________________
„Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.” Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 132 ]  Idź do strony nr...        1 ... 6, 7, 8, 9, 10  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *