Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 866 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 51  
Autor Wiadomość
fogrod
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 3 kwi 2016, o 21:43 
Offline
200p
200p
Postów: 257
Skąd: Kraków

 1 szt.
Moja malina letnia 'Veten' puszcza liście na pędach, które już owocowały w zeszłym roku. Czy pozwolić im się rozwijać?

Takie pędy zazwyczaj same usychały i wystarczyło je tylko wyłamać i wynieść.. a tu młode liście towarzyszą zeschniętym jagodom.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ewao4
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 8 kwi 2016, o 10:14 
Offline
500p
500p
Postów: 779
Skąd: lubelskie

 0 szt.
Czy roczne maliny Polana można podsypać korą??

_________________
Pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lidek
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 8 kwi 2016, o 16:04 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 19
Skąd: Wysoka k. Rabki w. małopolskie

 0 szt.
Proszę o poradę, mieszkam w okolicach Rabki w miejscu gdzie przymrozki w czerwcu i w pierwszej połowie września to norma. Mam maliny Polane tak ok 6 metrów ale zbiór ich to może szklanka.... Najczęściej marzną na krzaku. Próbowałam zostawiać je nieścięte tak na 140cm żeby były wcześniej ale nic to nie dało. Dać sobie z nią spokój??? Może lepiej posadzić jakąś odmianę letnią???A może przycinać przy ziemi i przykrywać wiosną włókniną żeby były wcześniej? To już szósty rok po posadzeniu a ja nie mam owoców.... Jak myślicie?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewacampanula
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 9 kwi 2016, o 22:49 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 47
Skąd: Legnica

 1 szt.
Musiałyby się wypowiedzieć osoby, które też mieszkają w takich warunkach.
Ale ja na twoim miejscu bym zrezygnowała z malin jesiennych, bo jak widać, jest to dla nich za krótki sezon.
Nie wyobrażam sobie utrzymywania malin pod włókniną - przecież mają kolce i włóknina sie podrze.

_________________
Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
annodomini
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 9 kwi 2016, o 23:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1578
Skąd: okolice Słupska

 0 szt.
lidek napisał(a):
Proszę o poradę, mieszkam w okolicach Rabki w miejscu gdzie przymrozki w czerwcu i w pierwszej połowie września to norma. Mam maliny Polane tak ok 6 metrów ale zbiór ich to może szklanka.... Najczęściej marzną na krzaku. Próbowałam zostawiać je nieścięte tak na 140cm żeby były wcześniej ale nic to nie dało. Dać sobie z nią spokój??? Może lepiej posadzić jakąś odmianę letnią???A może przycinać przy ziemi i przykrywać wiosną włókniną żeby były wcześniej? To już szósty rok po posadzeniu a ja nie mam owoców.... Jak myślicie?

Są na forum osoby, które mają Polanę mimo, iż mieszkają na południu kraju. Z tego co widzę, świetnie im owocuje. Moja owocuje do przymrozków. Sezon, to Polana ma wybitnie długi, bo nie boi się przymrozków, od wzrostu do owocowania.

_________________
Wypowiadam się na FO, gdy mam o czymś jakiekolwiek pojęcie,
gdy go nie mam, proszę innych o radę.
Pozdrawiam Skrytopodczytywacz Adam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ika2008
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 12 kwi 2016, o 10:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2208
Skąd: Podkarpacie-prawie Rzeszów

 1 szt.
Mam 2 niewielkie rzędy malin owocujących do mrozów (nie znam odmiany)
Co roku, późną jesienià przycinałam wszystkie pędy, ok 10-15 cm nad ziemią. Niestety , minionej jesieni tego nie zrobiłam.
Czy mogę je teraz przyciąć, czy zostawić takie, jakie są?

_________________
Pozdrawiam, Marta.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewacampanula
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 12 kwi 2016, o 15:13 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 47
Skąd: Legnica

 1 szt.
Lepiej je wyciąć przy samej ziemi teraz. One i tak młode wypuszczają od korzeni.

_________________
Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewacampanula
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 12 kwi 2016, o 15:20 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 47
Skąd: Legnica

 1 szt.
Ewao4 napisał(a):
Czy roczne maliny Polana można podsypać korą??


Ja nie widzę przeciwwskazań. Myślę, że młode wybiją się przez korę (no chyba, że będzie jej naprawdę okropnie dużo).

_________________
Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ika2008
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 12 kwi 2016, o 22:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2208
Skąd: Podkarpacie-prawie Rzeszów

 1 szt.
ewacampanula napisał(a):
Lepiej je wyciąć przy samej ziemi teraz. One i tak młode wypuszczają od korzeni.


No to chwyciłam za sekator ale deszcz mnie pogonił :(
Może jutro skończę wycinkę.

Przy okazji zauważyłam, że bardzo mi się zachwasciło między rzędami nie wiem co z tym zrobić.
Mechanicznie nie za bardzo, bo to taka zbita darń a chemicznie nie wiem czym, żeby nie uszkodzić malin.

_________________
Pozdrawiam, Marta.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 13 kwi 2016, o 08:21 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2842
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Ika2008 napisał(a):
... chemicznie nie wiem czym, żeby nie uszkodzić malin.


Ika... chemicznie lepiej nie, żeby nie zaszkodzić ludziom (sobie).

Chleb, mąka, kasze, ziemniaki zatrute - pochodzą z dużych upraw i leje się tam środki przeciw chwastom.
Jedyne co możemy zdrowe zjeść, jest na naszej działce. Nie truj się. Praca przy warzywach na działce jest nieopłacalna (finansowo) - taniej kupisz. Jednak to co możesz zrobić najlepszego dla siebie, to chronić przed chemią. Zdrowie jest bezcenne.

Ja mam między rzędami malin pas trawy, w pasie gdzie rosną maliny plewię.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ika2008
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 13 kwi 2016, o 09:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2208
Skąd: Podkarpacie-prawie Rzeszów

 1 szt.
Szanso, nie jestem zwolenniczką lania chemią na prawo i lewo !
A jeśli chodzi o moje maliny, to po prostu nie mam pomysłu jak pozbyć się skutecznie tej trawy pomiędzy krzakami a nie rzędami ( nieprecyzyjnie się wyraziłam w poprzednim poście). Międzyrzędzia bez problemu noszę kosiarką, bo spokojnie się mieści.
Problem polega na tym, że krzaki poprzerastały trawą taką wysoką cienką, jak na łąkach i mechaniczne jej usunięcie jest trudne.

_________________
Pozdrawiam, Marta.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewacampanula
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 13 kwi 2016, o 09:52 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 47
Skąd: Legnica

 1 szt.
Na dzień dzisiejszy pozostaje ci albo ręczne wyrywanie, albo pogodzenie się z rosnącą trawą. Ja bałabym się pryskać teraz, gdy maliny już wychodzą z ziemi.

Miałam podobnie zachwaszczoną grządkę z malinami. I jesienią po ścięciu pędów malin popryskałam cały zagon chyba preparatem starane (taki co wszystko niszczy). Trochę się obawiałam, że może to zaszkodzić malinom, ale nic się nie stało i teraz na wiosnę już pięknie wychodzą z ziemi.

_________________
Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-p-11
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 13 kwi 2016, o 14:17 
Offline
---
Postów: 3511

 0 szt.
Ika2008 a może pomyśl o wykopaniu krzaków po ścięciu jesienią, starannym wypieleniu i posadzeniu ponownie, jeśli ilość mieści w granicach rozsądku.


Góra   
  Zobacz profil      
 
beatazg
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 13 kwi 2016, o 15:58 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1089
Skąd: Bieszczady- Solina

 1 szt.
Trzy razy w sezonie plewię maliny . Najmniej trawy jest tam gdzie rzędy szerokie są na metr ., ale chwasty są nawet w środku i są równe lub większe niż maliny . Najgorsze jest pierwsze plewienie, bo robię to przeważnie jak już są do kolan . Mam 7 i pół 20-sto metrowych rzędów .
W tamtym roku popryskałam randapem koński szczaw , bo mam go wszędzie no i popaliłam maliny w kilku miejscach . Zobaczę w tym roku czy czasami nie odrósł , bo on odporny nawet na randap , chyba lepiej go odkopać i powyciągać . Już więcej randapu nie użyję .

Beata :wit

_________________
viewtopic.php?f=11&t=98415


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ika2008
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 14 kwi 2016, o 07:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2208
Skąd: Podkarpacie-prawie Rzeszów

 1 szt.
P elikano, przymierzam się do likwidacji mojego truskawkowego poletka ( ma już troszkę lat) i posadzeniu sadzonek w innym zupełnie miejscu ale to dopiero jesienią.
Na razie pozostaje motyka i dobre chęci :D

Beata, podziwiam Cię. ;:333

_________________
Pozdrawiam, Marta.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Katiusza
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 14 kwi 2016, o 08:22 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 21
Skąd: warmińsko-mazurskie

 0 szt.
Mam malinki w dwóch miejscach i dwie odmiany : Polka i Polany. Obie odmiany owocują do przymrozków. Mają ładne owoce i ani razu nie natknęłam się na robaki. Ucinam krzaczki gdy skończą owocować, albo żółkną liście. Sypnęłam porządnie korą bo myślałam, że chwasty ich nie zaatakują, niestety pomyliłam się i walczę z wilcem od paru lat. Trawa się nie przedziera, chyba, że kory w jakimś miejscu jest bardzo mało i widać ziemię. Gdy wilce owiną się na gałęzi malin, urywam chwaściory przy ziemi i tak zostawiam (nie zdejmuję oplecionych wilców, by nie uszkodzić kwiatostanów), korzenie staram się wyrwać, choć i tak kłączami się odradzają i rosną na nowo. Niestety tego nie jestem w stanie wypielić, bo przedostają się kłączami z zapaskudzonej obok posesji :-( Czaję się, by przenieść je w inne miejsce, zabezpieczając ziemię czarną agrowłókniną. Najpierw jednak musi się zrobić kompościk z koszonej trawy. Nie wiem jednak jak to zda egzamin. Niestety obok naszej posesji jest dom na sprzedaż, w którym nikt od pięknych paru lat nie mieszkał, a "chaszcze" sięgają do pach, albo wyżej. Ślimaczki też mają ekstra kryjówkę (druga moja udręka). Na razie moja walka ze ślimakami polega na sypaniu granulatu (BROSS granulat na ślimaki), którego deszcz nie rozpuści. Próbowałam skorupek, sypania kawy, popiołu. Z piwem nie próbuje, bo musiałabym ustawić słoiki, pojemniki na całej długości graniczącej działki 20-25 m, zbierać też nie zbieram, bo to walka z wiatrakami - przyczyny (kryjówki) nie jestem w stanie zlikwidować. Zastanawiam się tylko , jak będą się maliny sprawować w nowym miejscu. Słonecznym, ale trochę na przeciągu, no ale się okaże w praniu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
rebeko
 Tytuł: Re: Maliny
PostNapisane: 15 kwi 2016, o 21:17 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 389
Skąd: zachodniopomorskie

 1 szt.
Dzisiaj na dwuletniej malinie znalazłam takie plamy. Czy to jest rdza?
Obrazek



Obrazek

I jeszcze druga, jednoroczna chyba ma niedobór, ale czego ?

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 866 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 51  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: rafal1122, volly i 78 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *