Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 85 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 7  
Autor Wiadomość
magangs
 Tytuł: Żywopłot z krzewów owocowych
PostNapisane: 1 wrz 2008, o 13:47 
Offline
100p
100p
Postów: 115
Czy poza winogronami istnieją jakieś drzewa/krzewy owocowe, które można by było zastosować jako żywopłot? Max. szerokość 1m - 1,5m.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Nalewka
 Tytuł:
PostNapisane: 1 wrz 2008, o 14:14 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 6627
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1 szt.
Jasne, że tak :roll: Tylko zależy co masz na myśli pisząc "owoce". Do jedzenia na świeżo? W przetworach? W napojach?

Jeśli miałby to być żywopłot 1 - 1,5 m grubości, to pewnie trzeba byłoby go strzyc. A więc co się nadaje?
- mirabelka / ałycza
- róża pomarszczona, gęstokolczasta, albo dzika
- pigwowiec pośredni albo japoński
- leszczyna w odmianach
- głóg w odmianach
- tarnina
- rokitnik
- malina / jeżyna
- berberys
- świdośliwa
- wiśnia piłkowana albo kosmata
i pewnie jakieś porzeczki strzyżone też by się nadały. Nawet cis i jałowiec mają owoce, które nadają się na przetwory :) Nawet lawenda, chmiel i jarzębina się nadają i na żywopłot, i na nalewkę :D

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bishop
 Tytuł:
PostNapisane: 1 wrz 2008, o 14:15 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5442
Skąd: ze wsi/prawie środek Polski

 więcej niż 1 szt.
A dodatkowo jeszcze jabłonie

_________________
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 1 wrz 2008, o 14:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4294
Skąd: New Jersey (tylko na wakacje)

 więcej niż 1 szt.
W moim rodzinnym domu były posadzone krzewy czerwonej porzeczki na granicy między naszym przydomowym pastwiskiem a sąsiadów. Te porzeczki były kością niezgody pomiędzy moją mamą a sąsiadką ale tylko w okresie dojrzewania porzeczek. Wtedy sąsiadka baaardzo pilnowała krów, by nie lazły w szkodę (krowy pasły się przywiązane na łańcuchach do kołków), siedząc w kucki pod naszymi porzeczkami. Jakimś dziwnym trafem na porzeczkach po stronie sąsiadów nigdy nie było dojrzałych owoców. A jak akurat krowy pasły się na innym miejscu, to pilnowała aby nasz kogut nie chodził do jej kur. Po zebraniu porzeczek wszystko wracało do normy aż do chwili gdy leszczynę można było podskubywać (też rosła przy granicy), dobrze Ci radzę, poznaj najpierw swoich sąsiadów?


Góra   
  Zobacz profil      
 
bishop
 Tytuł:
PostNapisane: 1 wrz 2008, o 14:33 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5442
Skąd: ze wsi/prawie środek Polski

 więcej niż 1 szt.
gienia1230 napisał(a):
[...]Jakimś dziwnym trafem na porzeczkach po stronie sąsiadów nigdy nie było dojrzałych owoców. A jak akurat krowy pasły się na innym miejscu, to pilnowała aby nasz kogut nie chodził do jej kur. Po zebraniu porzeczek wszystko wracało do normy [...]


:;230 :;230
No co chcesz, babinka musiała się posilić, pilnowanie to bardzo wyczerpująca praca. A z kanką pilnowała?

_________________
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 1 wrz 2008, o 14:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4294
Skąd: New Jersey (tylko na wakacje)

 więcej niż 1 szt.
Krzysiu, mama się złościła, ale tato to miał radochę, bo jak się czasem zasiedziała (a niemłoda przecież była) to tato jej pomagał wstać i tak niby przez nieuwagę zawsze jej te porzeczki wysypał z jakiejś miski a jak narwała do zapaski (fartuszka), wtedy dżwigając ją trochę jej te porzeczki porozgniatał.


Góra   
  Zobacz profil      
 
oliwka
 Tytuł:
PostNapisane: 1 wrz 2008, o 16:16 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6014
Skąd: woj. śląskie

 1 szt.
Może aronia by się jeszcze nadała?

_________________
Pozdrawiam Walentyna
aktualny
spis treści


Góra   
  Zobacz profil      
 
bishop
 Tytuł:
PostNapisane: 13 wrz 2008, o 09:29 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5442
Skąd: ze wsi/prawie środek Polski

 więcej niż 1 szt.
Nie miałem akurat aparatu, więc zdjęcia z telefonu:

Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz


Góra   
  Zobacz profil      
 
Dynka
 Tytuł:
PostNapisane: 13 wrz 2008, o 09:42 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 537
Skąd: okolice Warszawy
O kurczaczek , ale fajne.... a sąsiadka to ze skrzynkami by pilnowała :)

_________________
Nie zawsze to co jest lżejsze jest przyjemniejsze!
Mój ogród...
Moje donice


Góra   
  Zobacz profil      
 
niedobry
 Tytuł: Żywopłot z malin...żywopłot z jeżyn
PostNapisane: 20 cze 2009, o 23:33 
Offline
200p
200p
Postów: 473
Skąd: pomorze
Drodzy Forumowicze właśnie skończylismy z żoną sadzić żywopłot juz późno :) (nie tylko godzina ale i pora roku)...
żywopłot ma na celu odgrodzić posesję mieszkalna od sadowniczo ogrodniczej...i tak: na środku jest jeziorko i...po prawej daliśmi od brzegu wody do muru 100 jeżyn a od lewej po drugim brzegu 100 malin co metr i drugi rząd w odległosci pół metra od pierwszego... ale na krzyż tzn. w trójkąt...wykopałem głębokie dołki ok. 10 cm ziemi zmieszałem z małą garścia azofoski mokrej ziemi i mergla (takiego wapna wiejskiego :)) potem sypałem garść gleby i na to sadzonka i zasypywanko...roboty było od cholery i plan w intencji i wyobrażni piękny więc martwie się co dale j z nimi robic...teraz juz zrobiło się ciemno...czy rano mam te sadzonki przyciąć bo kazda jest z liściami niektóre przeschły w transporcie...w tym roku nie chce oczywisciue owoców ani spektakularnych przyrostów chcę po prostu zeby sie na nastepny sezon przyjęły...co zrobic proszę o odpowiedź...aha...nie sypnąłem im za dużo nawozów bo jak tak to kurcze jestem gotów je zaraz po cimku odkopywac...uwielbiamy maliny i jeyny miedzy żywopłotami jest jeziorko a na nim wyspa nasza...więc od strony domu taki żywopłocik byłby przecudny i przepyszny...dlatego nie chcę go zmarnować i z Waszą pomocą mam nadzieje, że mi się to uda...a potem wysadzę tam czterdzieści nektaryn z każdej strony takich z pestek w sadzie mam ładne szczepione a na te z pestek sobie mogę poczekać więc dziś dzielnie żarliśmy nektarynki i sadzilismy pestki do doniczek :p kiedys cos z tego urośnie pewnie...( NALEWKO nie lubisz długich postów...ale proszę rzuć okiem na ten jak najszybciej bo mi strasznie pali sie koło tyłka ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Nalewka
 Tytuł:
PostNapisane: 21 cze 2009, o 12:25 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 6627
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1 szt.
Matko jedyna, takie ilości toż to już hurt i plantacja :oops:

A jakie to odmiany malin? Ależ sobie strzyżenie zafundowaliście :shock: Mam nadzieję, że masz do dyspozycji narzędzia do cięcia żywopłotu? No chyba, że będziecie golić co roku maliny do zera, kosiarką przy samej ziemi, o ile są to maliny owocujące na pędach jednorocznych.

Sadzenie malin teraz, a pewnie mieliście je z tzw. gołym korzeniem jest dość ryzykowne, ale może się udać. Nie wiem, czy teraz należałoby je obcinać, pewnie tak, wiem jednak na pewno, że trzeba je ocienić i podlewać systematycznie (albo deszcze to zrobi za nas). W końcu jest lato, mogą się za chwilę zdarzyć niezłe upały i sadzonki będą się smażyć w słońcu.

Co z jeżynami? Nie mam pojęcia, nie mam jeżyn, nie mam z nimi doświadczeń, a teorię z książek to chyba sam już znasz, więc ci niepotrzebna.

Coś jeszcze? Aaaa, nawożenie ziemi przed sadzeniem. Są dwie szkoły, jedna mówi, że należy przygotować glebę mieszając ją z nawozami, druga mówi, że nie trzeba tego robić, bo maliny to jak chwast i dadzą sobie radę i bez dodatków, a zbyt bogata gleba "na wejściu" powiedźmy, że rozleniwia rośliny i ich korzenie nie mają potrzeby się rozwijać i rozbudowywać. Hm, obie szkoły są po równo reprezentowane na forum, nie mnie decydować, która z nich jest słuszniejsza :D Badań naukowych na ten temat nie szukałam, nawet nie wiem, czy takie w ogóle są... Wydaje mi się, że źródeł tej szkoły sypania nawozów przed sadzeniem czy siewem należy szukać w agrotechnice rolniczej, która tyczy się ziemi uprawianej intensywnie i nieco przez to wyjałowionej. W ogródkach nie ma jednak takiej potrzeby, bo gleba jest wypoczęta i ma wystarczającą ilość składników odżywczych. Takie jest moje własne zdanie na ten temat, ale upierać się przy nim nie będę :)

Tak nawiasem mówiąc, to nie tak, że nie lubię długich postów, tylko długie posty pisane jednym cięgiem są mocno nieczytelne i należałoby je dzielić na akapity. Zobacz, jak to wygląda na przykładzie mojego postu, każdy fragment dotyczący kolejnego tematu jest oddzielony interlinią (twardy enter) i od razu poprawia się czytelność tekstu :)

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
niedobry
 Tytuł:
PostNapisane: 21 cze 2009, o 13:14 
Offline
200p
200p
Postów: 473
Skąd: pomorze
...dzięki za odpowiedź Nalewko... Maliny są "POLANA" zywopłocik będę ciął ale najpierw dam mu sie troszke zageśćić potem przeswietlać będę dopiero polana owocuje z tego co mi wiadomo właśnie na jednorocznych pędach...zobaczę jak to bedzie w praktyce...i jak same pozwolą się poprowadzic coby były trochę zywopłotem a ale tez zeby dały dużo owocków zawsze... w sadzie tak czy inaczej w innym miejscu działki mam sporo malin w trzech odmianach i one powinny zaspokoić mój apetyt w pierwszym szeregu...

Czyli reasumując bedę je podlewał jeśli deszcz mnie nie wyręczy i narazie nie tnę pedó może liscie się im przydadzą, chociaż cześć z nich przeschła w transporcie...a niech spróbuja się nie przyjąć!!!! ja po wczorajszym sadzeniu naliczyłem sie na samych rękach i głowie 88 ukąszeń przez meszki wiec dzisiejszy dzień nie nalezy do najmniej swędzących i piekących w moim życiorysie....hehe poza tym odczuwam juz chyba pierwsze oznaki malarii kaszubskiej ;)

Ostatnie pytanko...co ile podlewac sadzoneczki w umiarkowanej pogodzie bo w upały to pierwszy miesiac pewnie codziennie???


Góra   
  Zobacz profil      
 
cx
 Tytuł:
PostNapisane: 21 cze 2009, o 13:24 
Witam.
Co do tego co pisała Nalewka to:należy je koniecznie przyciąć i to mocno-inaczej będą miały marne szanse;nawozić czy nie ,podczas sadzenia?Jeżeli sadzimy rośliny wieloletnie to pewne nawożenie jest niezbędne,jednak bez analizy gleby to taki totolotek.Na pewno nawozimy fosforem,bo później już nie ma takiej możliwości.Na pewno reglujemy pH-wapnowanie,aby rośliny miały właśiciwe warunki rozwoju,jeśli potrzeba dajemy potas.Co do azotu ,to jest podobna ilość doświadczeń wskazująca celowość jak i bezcelowość takiego nawożenia.Jeżeli gleba jest lekka IVb lub lżejsza to można azot dać-posypowo gdy roślina się przyjmie i wypuści już kilkucentymetrowe przyrosty;jeżeli gleba mocniejsza IVa można nie nawozić,a już na IIIkl to na pewno można nie nawozić i drzewek nawet trzy lata-tak były takie badania.Nie należy natomiast "zaprawiać dołków",od tego odeszliśmy już dość dawno,taki zabieg może powodować zjawisko o którym wspomniała Nalewka.

I taka uwaga.No wszystko pięknie,ale sadząc taką masę jednego gatunku zawsze należy brać pod uwagę konieczność ochrony.Inaczej mnożą się szkodniki na pojedynczych krzewach ,drzewach a inaczej na plantacji.I abstrachując od plonów, ich jakości to chociażby ze względów estetycznych ...bez ochrony w waszym maliniaku się nie obędzie.
Pozdrawiam .


Góra   
       
 
lotta
 Tytuł:
PostNapisane: 21 cze 2009, o 16:03 
Offline
500p
500p
Postów: 628
Skąd: zach.pomorskie

 1 szt.
Ale to nie będzie rosło jak żywopłot, bo co roku trzeba będzie usuwać całkowicie przy ziemi pędy dwuletnie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 85 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 7  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *