Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3  
Autor Wiadomość
x-xm-a
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 10 wrz 2013, o 12:15 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 4134
Tak kategorycznie to ja bym się nie wypowiadała. Widziałam drzewo może ze 30 lat ma, może troche więcej. Ktoś kiedyś wtyknął nasiono w okoliczną zieleń i wyrosło. I to jakie ;:oj i jak pięknie owocujące corocznie ;:oj Miejscowość nazywa się Sopot, kasztan rośnie prawie na 'wichrowym wzgórzu'. Piekielnie zimno bywa i wieje jak..Oczywiście jak to się zwykło mawiać wyjątek potwierdza regułę w przypadkach niewyjątkowych..no ale rośnie sobie i już. Warto próbować, może się trafi na jakiegoś genetycznie odpornego osobnika. Oczywiście jeśli jest się smakoszem kasztanów.
Osobiście polecam leszczynę turecką.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Bixxx
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 10 wrz 2013, o 12:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1079
Skąd: śląskie

 1 szt.
Obawiam się, że to nie tyle genetycznie odporny osobnik (wtedy byłoby łatwiej nam wszystkim, bo można by wyhodować jego potomkow z podobnymi cechami) ale sporo szczęścia i różne czynniki powodujące ze ta sama roślina już 5 m dalej nie miałaby szans.
W arboretach to przede wszystkim praca włożona na początku w okrywanie rośliny w młodym wieku w momentach gdy występuje choćby niewielka możliwość przymrozków.

A potem człowiek spóźnia się ten jeden, jedyny raz...


To że wieje i zimno, to jeszcze nic, najgorsze są te przymrozki w momentach kiedy wcześniej było już ciepło.

_________________
Zielonym do góry!!!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mwojt
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 10 wrz 2013, o 18:02 
Offline
100p
100p
Postów: 108

 0 szt.
W Polsce rośnie trochę kasztanów jadalnych i dało by się je u nas z powodzeniem uprawiać pod warunkiem wyszukania odpowiednich siewek. Sklepowe pochodzą przeważnie z cieplejszych regionów, więc mogą się nie nadawać. Rok temu znalazłem w markecie kasztany pochodzenia chińskiego niestety wysuszone na pieprz, podobno są odporniejsze na mróz. Są jeszcze różne mieszańce kasztanów chińskiego, europejskiego i zębatego ale w Polsce ciężko je zdobyć.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mateo
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 15 wrz 2013, o 20:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1258
Skąd: Podkarpackie

 więcej niż 1 szt.
W Jaćmierzu koło Sanoka podobno rośnie taki jeden co nie przemarza w najtęższe mrozy i siewki z niego też są odporne. Będę musiał się tam kiedyś wybrać jak czas i pogoda pozwolą.

_________________
Doniczkowe ciekawostki - mateo


Góra   
  Zobacz profil      
 
Nina2
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 18 lis 2013, o 05:44 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 47

 0 szt.
Łupina kasztana jadalnego jest tak kłująca, że wprost nie można jej wziąć do ręki. Na szczęście spadając się otwiera i kasztany po prostu się zbiera. Wielkości połowy owoców kasztanowca, brunatne, z białym włochatym czubeczkiem i skorupką tak miękką, że można je obierać paznokciem. Jadalne na surowo (smak średni ale słodkawy, coś jak nasz kasztan, ale bez goryczy), na Pigalle pieczone (smak pieczonych kartofli i brudzą ręce, ale i ogrzeją zmarznięte) albo zagotować z czosnkiem 5 min i ma się delikatne purée. We Francji na Gwiazdkę pojawiają się tradycyjne największe kasztany (marrony) w białym lukrze (mdłe). Na zachodzie Paryża są całe lasy tego i chyba nikt ich nie zbiera. Uważane za chleb biednych, w czasach wojen ratowały od głodu. Sama skrobia, pożywne.
W Poznaniu jeden stary wspaniały okaz rośnie w Ogrodzie Botanicznym po zejściu z alpinarium. Daje owoce wyjątkowo słodkie, ale zaczynają spadać w końcu października, tuż przed zamknięciem.

Raz będąc w Polsce też kupiłam woreczek chińskich, by pokazać znajomym. Nie dosyć że były zaschnięte na pieprz to jeszcze spleśniałe. Niestety kasztany są owocem sezonowym. Przechowywane za długo zsychają się, twardnieją, poza tym co drugi, mimo niby nienaruszonej skorupki, pleśnieje w środku.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
zaorla
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 18 lis 2013, o 12:06 
Offline
200p
200p
Postów: 243
Skąd: Okolice Warszawy

 1 szt.
Mnie udało się kupić szczepioną odmianę kasztana w sprawdzonej szkółce z Milanówka - może jeszcze mają coś na stanie. A w Ogrodzie Botanicznym w Poznaniu pracują nad wyhodowaniem odmian kasztana przystosowanych do naszych warunków klimatycznych.

_________________
Zapraszam do:
viewtopic.php?f=11&t=119107
Dereń jadalny(cornus mas) na nalewki/przetwory


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aniachi
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 21 lis 2013, o 15:55 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Kochani, mieszkam w regionie tak zwanych kasztanow jadalnych ;) oprocz smaku, roznia sie one znacznie wygladem i kolorem, drzewo rowniez wyglada zupelnie inaczej (inaczej kwitnie, liscie sa zupelnie inne). Dla osob zainteresowanych, moglabym wyslac kasztany, do posadzenia, lub po prostu mlode drzewka. Pozdrawiam Ania


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
malgo_up
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 16 lut 2014, o 18:55 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 215
Skąd: Słupca

 1 szt.
Mąż zdobył nasiona od pana, który piekł kasztany w Poznaniu :) Sprowadzane są z Włoch. Kupił więc 4 świeże kasztany. Czytałam w mojej książce o rozmnażaniu roślin, że kasztany szybko tracą zdolność kiełkowania i trzeba je jeszcze jesienią wysiewać na świeżo. My mieliśmy je w styczniu, ale zalążki kiełków wydawały się być obiecujące u 3 kasztanów. Posadziłam je niezwłocznie i utrzymywałam wilgotne podłoże. Faktycznie 3 nasiona zaczęły kiełkować na początku lutego, czekam na ostatnie, ale miał czarny stożek wzrostu i nie wiem czy skiełkuje...

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam Gosia
Zapraszam do: Uprawy współrzędne - teoria i praktyka
Sprzedam byliny, krzewy i domowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Norel
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 30 paź 2016, o 11:54 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 137
Skąd: Lublin

 1 szt.
Jaki stary i zapomniany wątek... :)
Kasztan jadalny bez zadnego problemu rosnie i owocuje w Polsce.
Wszystko zależy od odmiany..
Castanea sativa najczęściej spotykane-wielkie wysokie drzewa o prostym pniu trudno u nas znoszą pierwsze lata zycia i często przemarzają póki nie stana się naprawdę dużymi drzewami...
Zupełnie inaczej ma się sprawa z kasztanem chińskim Castanea mollissima który nawet na wschodzie kraju-czyli u mnie bez problemu się sprawdza..tylko bardzo trudno go kupić...
C.mollissima tworzy niskie drzewka o krótkim pniu i bardzo szerokiej koronie, czasami niemal krzewy.Mam je w ogrodzie od 17lat z wysiewu nasion, pierwsze 3 lata lekko okrywałam je ściółka i uprawiałam w zadołowanych donicach w zacisznym miejscu ogrodu, potem zostały przesadzone na stałe miejsce-na brzegu sadu, od strony pól gdzie wieja zimne wiatry i do dzisiaj tam rosna i baaardzo obficie owocują już od wielu lat...
Tak że zupełną nieprawdą są wypisane tu przez niektórych tezy jakoby nie można było uprawiać kasztanów z sukcesem.
Owoce moich roślin dojrzewają na początku-do połowy października-a więc bezproblemowo.
Sprzedaję tez sporo zrazów zimą więc zapewne będą się gdzieś pojawiały szczepione z moich drzewek ;)

https://imageshack.com/i/pmRdmD7pj


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
zaorla
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 2 lis 2016, o 23:40 
Offline
200p
200p
Postów: 243
Skąd: Okolice Warszawy

 1 szt.
Moje pierwsze kasztany, odmiana Ecker 1. Co prawda jeszcze z donicy w tunelu ale na wiosnę pójdzie pewnie do gruntu.
Obrazek

_________________
Zapraszam do:
viewtopic.php?f=11&t=119107
Dereń jadalny(cornus mas) na nalewki/przetwory


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bastis
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 3 lis 2016, o 18:34 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 249
Skąd: śląsk

 1 szt.
Rośnie u mnie kasztan jadalny ( maron), ma ok 20 lat i od 9 regularnie owocuje. Co prawda w zeszłym roku było mało owocków ale to pewnie susza go osłabiła. Nie wymarza w zimie, kwitnie dość późno więc zimni ogrodnicy mu nie straszni. W sumie fajne drzewko. Jedyny minus to grabienie liści jesienią, a w zasadzie to kolczastych łupinek.

_________________
Pozdrawiam
Ula


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pomidek
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 3 lis 2016, o 20:44 
Offline
200p
200p
Postów: 394

 1 szt.
Bastis i co robisz z jego owoców?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bastis
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 3 lis 2016, o 23:18 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 249
Skąd: śląsk

 1 szt.
Część zjadam pieczonych a z części robię krem ( przecier z miodem)
Kasztany nakrojone na gotuje przez 15 min, potem piekę w piekarniku ok 10-15 min, lekko solę.

_________________
Pozdrawiam
Ula


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pomidek
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 4 lis 2016, o 07:34 
Offline
200p
200p
Postów: 394

 1 szt.
Czyli już sprawdzone przepisy. Kiedyś jadłem w syropie ale jakieś takie nijakie były.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bastis
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 4 lis 2016, o 10:28 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 249
Skąd: śląsk

 1 szt.
Pomidek nie wiem w jakiej zalewie Ty jadłeś, ja spróbowałem z puszki lekko słodkie i gdybym nie znała smaku świeżych to zraziła bym się do kasztanów. Dla mnie najlepsze są świeże, nawet krem który robię już jest inny i używam go do wypieków.

_________________
Pozdrawiam
Ula


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karool
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 7 lis 2016, o 13:15 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 346
Skąd: Trzebnica

 więcej niż 1 szt.
Kilkanaście dni temu wróciłam z grzybobrania z ok.1kg kasztanów.Nie miałam pewności czy aby na pewno to kasztany. Po identyfikacji
i degustacji /pieczone na patelni grilowej/ stwierdziłam ,że trzeba by pojechać po jeszcze.Jak słusznie sądziłam w gęstwinie, w której rosły, znalazłam kilka dzieci i tym sposobem jeden kasztanek ok 0,50 cm, pięknie ukorzeniony wylądował w moim ogrodzie.
Ciekawi mnie, o ile się przyjmie,ile będę czekała na owoce?Szperałam trochę w necie ale mało jest informacji i dużo sprzecznych.
Postanowiłam go dopieszczać i liczę,że się odwdzięczy. ;:31

_________________
pozdrawiam
Alicja


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pomidek
 Tytuł: Re: Kasztan jadalny z nasiona?
PostNapisane: 10 lis 2016, o 09:41 
Offline
200p
200p
Postów: 394

 1 szt.
bastis to chyba były pieczone w miodzie. Smak faktycznie nie powalał i mam nadzieję, że te świeże tak jak mówisz są znacznie smaczniejsze.
karool gratuluję kasztanobrania. ;:138


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 42 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Ebabka i 50 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *