Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 236 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 10, 11, 12, 13, 14  
Autor Wiadomość
--julian--
 Tytuł: Re: Co dalej?
PostNapisane: 3 paź 2019, o 17:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2788
Skąd: Okolice Leszna,wielkopolskie

 1 szt.
Według mnie wybrałeś zbyt późny termin. Ja posiałem jabłonie wczesną wiosną z nasion zostawionych na zimę w tunelu foliowym. Bardzo dużo wykiełkowało i jak miały po kilka liści właściwych przepikowałem je do gruntu. Trochę urosły, ale nie za dużo. W przyszłym roku powinny ładnie podrosnąć. Co z Twoją siewką? Nie wiem co mam Ci doradzić, bo nie wykorzystywałem jeszcze lamp do uprawy zimowej ;:185

_________________
Mój ogród pod Przemęckim Parkiem Krajobrazowym


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 17 lis 2019, o 14:56 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Teraz przyzwyczajać stopniowo do niższej wilgotności, no i doświetlać aż do marca. Pilnując żeby szkodniki nie zniszczyły siewki.
Gdyby był jakiś pokój z temperaturą +-10°C to pewnie i bez doświetlania by się obeszło. Tylko siewka powinna być trochę podrośnięta,


Góra   
  Zobacz profil      
 
Sykii1
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 20 lut 2020, o 02:50 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8
Skąd: Końskie

 1 szt.
martin79 napisał(a):
Oto małe efekty szczepienia moich samosiewów, na razie 50% wypuściło pąki
Obrazek



Witam, zazwyczaj szczepiąc drzewka owocowe powinno przyjąć się 100% bynajmniej Ja tam mam. Z tego co widzę na zdjęciu masz niedopasowaną podkładkę (siewek leśnych) do zrazów, zawsze powinna być taka sama grubość zraza co podkładki. Tak aby to i wyglądało jako jedno drzewo. Dlatego być może masz słabe efekty gdyż podkładka jest za mocna i może wypchnąć zraz lub go nawet wciągnąć, co prowadzi do uśmiercenia górnego szczepu. Ja również szczepie i okulizuje na takich podkładkach, gdyż korzenie są zdrowe i mocno się zagłębiają walcząc o wodę i na pewno zdrowsze są od tych wszystkich specjalnie wyselekcjonowanych odmian podkładek. I najważniejsze jak szczepisz to zostaw max 3 oczka, za długi zraz również może być przyczyna że brakuje im soków i brak przyjęć. Ewentualnie jeszcze jest nieostry nóż do szczepienia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
martin79
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 21 lut 2020, o 22:52 
Offline
200p
200p
Postów: 255
Skąd: świętokrzyskie

 0 szt.
Szczepiłem na p14. Jedyne zrazy jakie nadawały się do szczepienia miały średnicę od 5 do 10 mm. Ostatnio drogówka remontowała kawałek drogi i jedna z jabłonek o różowym miąższu już nie istnieje. Drugą o smaku Koszteli wykarczował właściciel działki. Więc z tego powodu te parę drzewek jest dla mnie sukcesem.

_________________
To i owo opuncjowo Marcina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Walus74
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 29 mar 2020, o 16:11 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Witam
To mój pierwszy post na forum więc proszę o wyrozumiałość. Ale myślę, że to odpowiedni dział i temat żeby się podpiąć
W zeszłym roku zjadłem pyszne jabłko i pomyślałem, żeby je sobie zasadzić i z trzech nasionek dwa wzeszły
Obrazek
Obrazek

niestety jedno obumarło ale trzecie trzyma się dobrze i tak wyglądała w zeszłym roku na jesień.
Obrazek

Jabłoneczka przezimowała i zabrałem ją do domu żeby nie zmarzła przez wiosenne przymrozki, teraz zaczęła rosnąć jak na drożdżach.
Obrazek

I teraz pytanie co z z tym drzewkiem dalej robić jak je ciąć (najlepiej jakby ktoś zaznaczył mi na zdjęciu), kiedy ciąć i kiedy do ziemi itd
Z góry dziękuję za informacje


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
--julian--
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 29 mar 2020, o 16:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2788
Skąd: Okolice Leszna,wielkopolskie

 1 szt.
Owoce z takiego drzewka będą za kilka/kilkanaście lat i nie masz pewności, że powtórzą cechy jabłek, z których wysiałeś nasiona.

_________________
Mój ogród pod Przemęckim Parkiem Krajobrazowym


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Walus74
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 29 mar 2020, o 16:35 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
W pełni zdaję sobie z tego sprawę, ale działkę ogrodniczą mam już 25 lat i własne jabłka zbieram co roku, szczepienie gałęzi też mi się udało, mam dwa gatunki na jednym drzewku, więc cierpliwości i szczęścia mi ni brakuje.
Chodzi mi tylko o bezcenne moim zdaniem doświadczenie z wyhodowaniem drzewka z nasionka, a jakie będą owoce to już sprawa drugorzędna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
--julian--
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 29 mar 2020, o 17:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2788
Skąd: Okolice Leszna,wielkopolskie

 1 szt.
Zawsze możesz potraktować część tej jabłoni jako podkładkę i na jednej gałęzi zaszczepić jakąś odmianę. Według mnie niepotrzebnie wybudzałeś sadzonkę, moje z nasion rosną w gruncie (chcę je wykorzystać jako podkładki) i jeszcze nie ruszyły. Twoją możesz wystawiać na dwór jak nie będzie mrozów i ją hartować i posadzić w połowie maja do gruntu.

_________________
Mój ogród pod Przemęckim Parkiem Krajobrazowym


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Natan
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 9 paź 2020, o 00:02 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 1 szt.
5 miesięcy temu zasiałem pestki z jabłek i ładnie rosły i super i nagle na liściach pojawił się mączniak wyleczyłem ścinając wszystkie liście i stożek wzrostu i teraz nie wiem co zrobić odrosły pędy i nie widzę mączniaka ale czy to za rok nada się jako podkładka czy raczej nie :?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 20 lis 2020, o 23:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4065
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Czy jest sens przechowywania nasion jabłoni ?
Jak długo się nadają do kielkowania?
Wiem że lepiej że świeżych ale chce też z gałązek A ponieważ drzewo ma być ścięte to chciałabym się zabezpieczyć.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rosynant
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 21 lis 2020, o 00:07 
Offline
200p
200p
Postów: 207

 0 szt.
Nasiona drzew owocowych wytrzymają ze trzy lata. Suche i w chłodzie. Później też mogą skiełkować, lecz % szybko maleje.
Nie dotyczy orzechów, bo olejki jełczeją. Roczne jeszcze są w porządku, dwuletnie nie bardzo, też zależnie od warunków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
KamilK02
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 1 sty 2021, o 23:40 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1082
Skąd: Ropica Polska

 0 szt.
Rosynant przypomniało mi się o tej jabłoni wczesnej kuchennej dziś, którą to wyselekcjonowałeś. Długo trzeba czekać na owocowanie takich siewek, pytam praktyka, gdyż spotkałem się że trzeba czekać ok 7 wiosen, aż jabłoń stwierdzi że już czas wydać potomstwo.
Druga kwestia, zawiązanie drutu u podstawy pnia pomoże w jakimś stopniu?

_________________
Pozdrawiam Kamil


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rosynant
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 7 sty 2021, o 15:56 
Offline
200p
200p
Postów: 207

 0 szt.
Obrączkowanie osłabia drzewo, to i mniejsze będzie, lecz to brutalna i niewarta polecania metoda.

Jeśli o czas czekania idzie: zważ żem jam zwyczajny drzew w naturze, buk, dąb, co z natury owocują po 50 latach ;:224
Wspomniana jabłonka (sadzona w roku bodaj 1993) zaczęła gdzieś po nastu, a i to kolejne latek kilka (i bez kozery powim pińć) wisiało po kilka raptem owocków. Pełnia owocowania nie nastąpiła tak znowuż szybko.
Dość ich było by uznać, organoleptycznie, że można ją zostawić - bo w tymże żywopłocie parę innych siewek już wcześniej nawet zaowocowało - i dlatego zostało wyrżniętych... :wink:
A jest w łące trochę przypadkowych siewek, co tam są od czasów niepamiętnych, a nie wycinam bo może co naszczepić; owocu nie widzę, choć niektóre chyba ponad ćwierć wieku.

Owocowanie będzie szybciej jeśli drzewo jest nawożone należycie i poprowadzone bez skracania, a szeroko. Powiedzmy np. że pierwsze 2-3 okółki zostawiamy swobodnie, bez ingerencji, a wyższe potem można usuwać by te dolne/starsze dobrze rosły. Nie zapominając że są i odmiany - aczkolwiek coraz rzadziej, ciekawe czemu :lol: - co nawet szczepy owocują na pędach ośmioletnich.
Aliści, skoro warte czekania... :wit


Góra   
  Zobacz profil      
 
KamilK02
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 7 sty 2021, o 18:27 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1082
Skąd: Ropica Polska

 0 szt.
:shock: Rossynapfel można powiedzieć, że moja równolatka bo ja 91. Ten czas 10 lat oczekiwania na wydanie pierwszych owoców jest dość odstraszający, a jak by naszczepił oczka takiej siewki na karłowa podkładkę coś pomoże, czy strata czasu?
Rosynant napisał(a):
[...] Nie zapominając że są i odmiany - aczkolwiek coraz rzadziej, ciekawe czemu :lol: - co nawet szczepy owocują na pędach ośmioletnich. [...]

Komisówka, Kosztela, Ananas Berżenicki?
Mi szczep Charłamowskiej na M26 po 3 latach zakwitł :wink: Nawet jabłko miał.

Rosynant a masz jeszcze jakieś inne jabłonie, śliwy, albo czereśnie swojej selekcji?

_________________
Pozdrawiam Kamil


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rosynant
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 12 sty 2021, o 19:54 
Offline
200p
200p
Postów: 207

 0 szt.
Naszczepienie siewki może mieć sens gdy na gotowe drzewo, czyli z już rozrośniętymi korzeniami. To może rzecz przyspieszyć znacznie bo przecie idzie o tempo wzrostu.
Jeśli idzie o ocenę.
Ale - i to jest duże Ale, a o którym mało się pamięta: istota żywa, każda, ma swój wiek. Klony, czyli szczepy, też.
Jak tedy stare jest drzewo odmiany uzyskanej lat temu np. trzysta, a?
Ileż taki trzystuletni staruszek będzie jeszcze wigoru mieć?
I że niby po co , myślicie, tak pasjami furt selekcjonują te nowe odmiany?
I dlaczego szczerze Wam radzę te stare poszczepić na siewkach... :lol:

A podkładki to też dotyczy; bo ot, taka M26 ma już chyba ze sto lat. Ona jest rośliną starą :roll:
To jaki sens, gdy masz siewkę swą młodą i radosną?
Oczywiście sprawdzić warto, lecz sama ta siewka lepiej rokuje na przyszłość. By nie rzec na starość :D
A wszak tam rok nie wyrok.

A i owszem, mam sporo różniastych siewek, czy przypadkowych czy celowo sianych, ino z oną "selekcją" to bez przesady może... kiedyś coś wybierałem, do ogródka w mieśćie (np. te brzoskwinie) a tak to se ta sadzę, co popadnie - a co, se mogię. 8-)
Ja nie instytut, jednako, cobym się miał tym zajmować, ni przejmować zanadto badaniem, ocenianiem. To jeno do jedzenia służy :D

W śliwach nawet zamierzałem jaką selekcję ostatnio, lecz przymrozek końcem maja do -10 zamiary te zakończył: nic nie zaowocowało latoś.
(Podobny problem mam zresztą z czereśniami i wiśniami. Coś tam rośnie gdzieś, ale nie widać co to jest.)

Toteż nie wiem czy która co warta, no i trudno, a zaraz będę brał za piłę i rżnął je wszystkie zarówno, bo zawadzają :wink:

Poważniej mówiąc, to np. w miejscu kwaterki niegdyś śliw deserowych 'dla siebie' - renklod głównie - które dawno pomarły, zostawiłem kilka siewek oceniając po renklodowatych liściach. Mają dziś ze dwadzieścia lat, nawet kwitną, lecz owoców nie dają; tj. w lepszy rok może i coś jest, po parę dosłownie. Z czego już wiem że jedna przypomina renklodę zieloną, a inna ma coś w stylu brzoskwiniowej, ale dużo mniejsze. Najwyraźniej nie dają rady zaowocować w nasze klimaty. Na razie stoją, bo nie zawadzają, ale bawić się nie warto.
W kępie przypadkowo zasianych ałycz mam też całkiem fajną i smaczną, tak na kompoty, czerwony owoc i spory, obficie. I ten sam problem, bo latoś nie owocowała, a niepewnym teraz która to, a też powinienem to wyciąć...

Albo w miejscu po węgierkach jest sporo odrostów, niektóre nawet ładnie owocowały, lecz łapią szarki i grzyby. Zapewne zostawię z tego parę sztuk które w rządek pasują, by nie zawadzały w koszeniu.
Tam gdzie były węgierki wczesne - podejrzewam Esslinger lecz oryginalnych drzew już nie widziałem - porasta gęsty zagajnik potomstwa, i to całkiem dobrze owocuje. Częściowo zrobiłem przecinkę, a pozostawione i uformowane drzewka ładnie plonują, i prawie bez szarki. Ta część gruntów już do młodych należy, więcej tam nic nie robię, ale śliwki w tych zaroślach wszystkie wciąż jak trza.


Góra   
  Zobacz profil      
 
KamilK02
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 13 sty 2021, o 21:35 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1082
Skąd: Ropica Polska

 0 szt.
Rosynant co ja się namyślałem cóż oznacza latoś :roll: , ale już wiem :D . Niektóre zabytki są pyszne, raz udało mi się spróbować królowej renet z drzewa sadzonego w okolicach I WŚ, wrażenia: zaskoczenie orzechowym posmakiem, choć jabłko drobne, nadgniłe, z cienia itp. Naszczepiłem sobie, właścicielowi i znajomej.
Najlepsze porównanie i ocena to próba smaku właściciela. Idareda zrobili w instytucie, smakowo im nie wyszło..., zdaje się, że Szukacz mówił że P2 daje dobre zimowe jabłka.
Mam coś w w typie węgierki wczesnej, ale na liściach i owocach piękna ospa, jak na węgierce zwykłej, a dobre są, dochodzą ok 20 sierpnia jak dojdą to strasznie się osypują. Próbowałem już 3 lata stratyfikacji żadna nie wyszła, a chciałbym przedłużyć odmianę.
Interesująca wydaje się ta renkloda zielona.
Z siewem jabłoni, może popróbuję z królową renet? Dlatego myślałem, żeby przyspieszyć okres wchodzenia w owocowanie.
Co do polskich nowych odmian to bardzo promują Munę (Mutsu x Najdared ) i Sandera ( Sunrise x Delbarestivale) ciekaw jestem czy te odmiany są jadalne szczególnie pierwsza bo idared "ojcem".

Ps. Mróz w tym roku ugotował mi pomidory na grządce przyszedł 25 zdaje się :|

_________________
Pozdrawiam Kamil


Góra   
  Zobacz profil      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Hodowla jabłoni z nasiona
PostNapisane: 14 sty 2021, o 11:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4065
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Prawdę mówiąc to ja też czytam Rosynanta momentami z trudem i muszę przetłumaczyć sobie zdanie na swoje żeby wiedzieć o co chodzi . Bo pięknie i mądrze pisze ale ja już jestem z innej epoki i prędzej zrozumiem zwrot " taki teges" niż np latoś. :oops:

Nie zmienia to faktu że i tak bardzo się was przyjemnie czyta, szczególnie te długie i treściwe wpisy. Macie panowie niesamowitą pasję i dzięki za dzielenie się tą wiedzą. Dla takiego kogos jak ja jesteście jak chodząca encyklopedia.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 236 ]  Idź do strony nr...        1 ... 10, 11, 12, 13, 14  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Biotit, massur, Yogibeer701 i 92 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *