Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 388 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 28  
Autor Wiadomość
Kaja
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 6 paź 2012, o 13:36 
Offline
500p
500p
Postów: 859
Skąd: Gdańsk
W zaprzyjaźnionym ogródku rośnie poniemiecka jabłoń.Były na niej zaszczepione różne odmiany renet.
Niestety pozostały tylko dwie:złota i czerwona.
Z głównego pnia,czyli podkładki zaczęły wyrastać gałązki ,które w tym roku zaowocowały.
Jabłka są dosyć drobne, kwaśne,soczyste.Teraz dojrzewają.
Może da się określić jakich przed 80 laty używano podkładek?
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rossynant
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 8 paź 2012, o 12:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2440

 0 szt.
Dawnymi czasy szczepiono na siewkach. Poważni szkółkarze wysiewali wybrane typy czy odmiany, najczęściej antonówki - a w gospodarstwie wykorzystywano siewki jakie się znalazły. Jako bardziej karłowe podkładki wykorzystywano na zachodzie 'craby' - odmiany w typie rajskiej jabłoni. Takie craby stosowano też jako przewodnie - na pień, trochę jako 'wstawkę skarlającą'. U nas też szczepiono na przewodnich, ale raczej na rosyjskich mrozoodpornych, Antonówce czy Hibernalu. Kwaśne ale owoc normalnej wielkości.
To jabłuszko pasuje do siewki antonówki, po ordzawieniu przy ogonku, ale tak na pewno się nie dojdzie.
:wit

_________________
Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kaja
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 8 paź 2012, o 16:33 
Offline
500p
500p
Postów: 859
Skąd: Gdańsk
Dziękuję.Zostawię te zaczątki konarów.Zobaczę jak będą smakowały,gdy dojrzeją.
Może są dobre na przetwory?
Kiedyś w ogrodzie rosła poniemiecka jesienna jabłoń o dużych czerwonych owocach.
Do jedzenia zupełnie się nie nadawały.Smakowały jak gotowane ziemniaki.Za to kompot z tych jabłek był przepyszny.
Właściwie to zapytałam też z ciekawości.Nie znam się na tym,ale owoce trochę przypominają mi renety,bo mają mały rozmyty rudy rumieniec podobnie jak Złota Reneta,a i drzewo nie jest przesadnie rozłożyste i wysokie.
Najważniejsze,ze na pozostałych gałęziach jabłka są bardzo smaczne.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rossynant
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 8 paź 2012, o 21:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2440

 0 szt.
Zawsze możesz coś na tych odrostach z pnia zaszczepić. Najlepiej jakąś niespotykaną odmianę jak znajdziesz stare drzewo w okolicy. Będzie urozmaicenie. Powinienem sie też poprawić - ten pień może być odmianą szlachetną, jakąś odporniejszą, a w koronie ktoś mógł naszczepić bardziej wrażliwe na mróz. Tako się drzewiej czyniło.
(bo dawniej zielone jabłka bywały częste, to teraz wszystko musi być w jedynie słusznym postępowym kolorze :?)

Przetwory... Zapijam właśnie cydrem, walijskim. Takie małe dzikawe bardzo przydatne, choćby na przyprawienie moszczu :D
Chyba powinienem popropagować:

"Jabłecznik czyli cydr:
Na jabłecznik wszelkie jabłka są dobre, czem są jednak słodsze tem lepszy napój będzie, jabłka winne lub słodkie przekrawają się na pół i rzucają na kupę w jedno miejsce na dobę co je prędzej usposobi do fermentacyi, potem się rozbijają w stępie lub prasie i wyciska się sok, zlać go do dwóch beczułek po winie i nie zaszpuntowywać zupełnie tylko przykryć płótnem, nie mącąc postawić do piwnicy na parę tygodni, nim się nie zfermentuje, wówczas dopełnić beczułkę jednę drugą, zaszpuntować dobrze i zostawić w piwnicy spokojnie na pół roku, po tym czasie gdy wino się wyklaruje, zlewa się do butelek tylko po szyjki, mocno się szpuntuje i smoli."

"Kucharka Szlachecka" przez M. z K. Marciszewską. 1884
:wit
viewtopic.php?f=34&t=45345

_________________
Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
krzysztofkhn
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 9 paź 2012, o 16:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2037
Skąd: Łódź

 1 szt.
A próbowałeś dodawać miód, albo trochę gruszek ?
Ja robię na drożdżach typu tokaj.

_________________
Serdecznie Pozdrawiam.

Krzysztof Khn.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rossynant
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 9 paź 2012, o 21:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2440

 0 szt.
Wina różne to zdarzało mi się robić jak młody byłem, dawne dzieje; a potem czasu nie było :oops: przyznaję bez bicia. Teraz sobie dopiero różności nastawiam, cydr w planach na najbliższy czas. Ja go głównie pijam... Ostatnio w Walii bywałem to się trochę douczyłem w temacie, bo to tam tradycja.
Gruszek można dodawać z jabłkami, trudniej zrobić poire z samych gruszek.
A miód do dosłodzenia to w umiarkowanych ilościach. I po pierwszym etapie, burzliwym; muszą już być mocne drożdże w moszczu. Wzbogaca smak - ale spowalnia fermentację. Trunek później dłużej dojrzewa ale też jest trwalszy. Tylko bardzo wolno się klaruje, o czym warto pamiętać. Nie wiem czy trwałość wynika z konserwującego działania miodu czy tylko z większego stężenia alkoholu dzięki dosłodzeniu. A gdyby się chciało solidnie dosłodzić miodem to trzeba by go sycić, tylko taki ugotowany to już nie ten aromat.
:wit

_________________
Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewikk77
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 9 paź 2012, o 21:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 888
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Witam,
Z jabłek jeszcze wina czy cydru nie robiłam ani nie piłam :wink: ale w sadzie mam trochę jabłoni starych odmian. Jest Wealthy, James Grieve, Ananas Berżenicki, Malinowa Oberlandzka, Reneta szara i złota, Idaret, Antonówka, Landsberska. Jonatan, Spartan i Cortland. Generalnie stare odmiany są naprawdę odporne na mróz, a większość nich też na choroby. Pozbywam się z oporami Cortlanda, bo rzeczywiście jak pisaliście strasznie choruje na parcha, a nie mam zamiaru pryskać kilkanaście razy w sezonie :evil: . Niemniej jednak jest to bardzo smaczna odmiana.
Raczej skłaniam się ku ekologii (w warzywniku 100%) w sadzie trochę czasem popryskam jakimś miedzianem kub delanem jak istnieje potrzeba.
Przyznam, że zamierzałam wyciąć też Jonatana. Ma u mnie bardzo małe owoce i do tego nie dużo, ale po przeczytaniu Waszych postów, zaczynam mieć wątpliwości. Może mocniej przyciąć i zostawić.

_________________
pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rossynant
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 9 paź 2012, o 22:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2440

 0 szt.
Jonathana pewnie wystarczy coś odmłodzić. U niego owoce drobnieją jeśli ma za dużo starych gałązek owoconośnych, tych drobnych - jeśli tak to pousuwać większość. Odmładzany typowo, przez skracanie konarów, puszcza głównie wilki, a gałązek z krótkopędami jakoś nie chce. W każdym razie tak mi zareagował, to ostrzegam. Inna rzecz że on owoce ma nieduże, ale takie na 7-8 cm powinny być. A żeby niedużo owocował to już nienormalne :lol:
Oczywiście druga przyczyna kiepskiego plonu to susza i marna gleba - wymagająca bestia - może podnawozić wystarczy?
:wit

_________________
Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewikk77
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 10 paź 2012, o 11:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 888
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Co do nawożenia, to rzeczywiście rzadko stosuję, co najwyżej wapno jesienią i jakiś florovit raz na jakiś czas dolistnie, ale ziemia (nie pamiętam klasy) chyba nienajgorsza, bo podatek płacę niemały jak na działkę rolną.
Może susza, rzeczywiście w tym roku było bardzo sucho, nawet sporo drzew się połamało (akurat nie Jonatana), tych które miały sporo owoców: Reneta, Antonówka -niestety, te u mnie plonują ślicznie i są do tego duże, podobnie jak Malinowa.
Dziękuję za rady, jak tylko znajdę chwilę ( a najlepiej jakby też małżonek znalazł chwilę :wink: ) to przytniemy Jonatanki.
Jeszcze na koniec zdjęcie Renety na wiosnę, ta akurat ma owoce bardzo wysoko, ale wygląda jak ze starej baśni, więc ją trzymamy dla samego uroku 8-) Nawet ciężko byłoby ja przyciąć, a wyciąć szkoda.
Obrazek
dla porównania my na tle Renety
Obrazek

_________________
pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
krzysztofkhn
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 10 paź 2012, o 15:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2037
Skąd: Łódź

 1 szt.
Jak patrzę na tak obsypane kwieciem drzewa, to dla mnie one są jednym z ideałów piękna.

_________________
Serdecznie Pozdrawiam.

Krzysztof Khn.


Góra   
  Zobacz profil      
 
camellia
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 15 paź 2012, o 16:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4592
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
A drzewa oblepione owocami? Moim zdaniem również piękne.Wczoraj zrobiłam obchód moich starych jabłoni. Niestety, nie jest idealnie. Nie znam się na tym, więc proszę o wszelkie uwagi na temat stanu drzew (może mogę im jeszcze jakoś pomóc) oraz pomoc w rozpoznaniu niektórych odmian.
Drzewa mają około 90 lat. Nie pielęgnowane w żaden sposób. Owocują przemiennie, obficie.

W pierwszej kolejności drzewa - 5 szt., wszystkie jedna odmiana, prawdopodobnie Kronselska.

Jedna z nich to już próchno - można je garściami wyjmować. Mimo to owocuje świetnie.

Inna jabłoń, trochę młodsza bo ma około 60 lat. Owoce są twarde (mniej więcej jak jak Kosztela). Są jednak bardziej kwaśne i przechowują się do kwietnia. Skórka błyszcząca, jak "nawoskowana", zielona ale często występuje rumieniec. Rodzinka twierdzi, że nie bardzo w smaku ale dla mnie nie najgorsza. Dobra na dżemy. Miąższ koloru biało - zielonego. Jaka to może być odmiana?



Czym spowodowane są te wszelkiego rodzaju ubytki w korze? Bardzo proszę o wszelkie uwagi.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rossynant
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 15 paź 2012, o 17:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2440

 0 szt.
Te duże ubytki kory (bez zniszczenia drewna pod spodem, nie od razu przynajmniej) to odmrożenia. Warstwa żywego łyka pod korą, kambium, ginie wskutek mrozu i kora się 'odkleja'. Można ją spróbować utrzymać, owijając drzewo czy nawet gwoździkami przybijając jeśli się człek zorientuje od razu, wówczas są szanse że kambium odtworzy się pod spodem. Jeśli jednak uszkodzone tkanki wyschną i zginą doszczętnie to płat kory odpada. O ile tkanki nie zostaną zniszczone na całym obwodzie pnia to drzewo będzie z tym żyło. Mam królową renet której brakuje połowy kory, od czasu ciężkich zim z lat 70-tych.
A po sąsiedzku jest taka która straciła takze drewno z wnętrza pnia - cały wypróchniał. Pień stanowi teraz taka 'łuska' na pół obwodu utworzona z młodszych tkanek. Drzewo owocuje ładnie, rośnie słabo ale żyje - a ma przynajmniej 80 lat, "najstarsi ludzie pamiętają' że było tam zawsze :D

Jabłko czerwone z ordzawieniem zagłębienia szypułkowego - prawdopodobnie Cesarz Wilhelm.
Zielono-żółte z lekkim, rozmytym rumieńcem, kuchenne - pewnie Boiken.
:wit

_________________
Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
camellia
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 15 paź 2012, o 17:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4592
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Dziękuję Rossynant, zawsze można na Ciebie liczyć. Przyznam się, że po cichu też typowałam te odmiany ale wolałam poznać zdanie kogoś bardziej doświadczonego. Mam nadzieję, że moje drzewa jeszcze długo pożyją.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rossynant
 Tytuł: Re: Chrońmy stare jabłonie i grusze
PostNapisane: 15 paź 2012, o 18:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2440

 0 szt.
Mają prawo, przynajmniej te odporniejsze na mrozy. Jeśli coś to bacz czy przypadkiem konary albo rozwidlenia (bo to kotłowo wyprowadzone) nie są osłabione. Konary mogą np. próchnieć od górnej powierzchni, z dołu nie bardzo widać. Gdyby wytrzymałość była wątpliwa należy odciążyć - albo skrócić albo (najlepiej) zdjąć z konarów odgałęzienia idące do góry. Bo to ciężar owoców + jaki silniejszy wiatr...
:wit

_________________
Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 388 ]  Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 28  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: bendkos, Sawa i 51 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *