Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 407 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 20, 21, 22, 23, 24  
Autor Wiadomość
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 28 sty 2020, o 21:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Garom, nic dodać nic ująć. Aż tak dużych nie przesadzaliśmy, ale kilkuletnie całkiem spore drzewa już tak. Nie było żadnych problemów z przyjęciami. Im mniejsze korzenie, tym bardziej trzeba przyciąć górę.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Dorja
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 28 sty 2020, o 21:44 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 674
Skąd: Okolice Ełku, Mazury,5b.

 0 szt.
Właśnie oglądam sobie U01. Jednakowoż przeciąg na działce mamy, przewiewa na wylot. Czy w takich warunkach warto pokusić się o orzecha? Mam miejsce tylko na jedno drzewo , chciałabym żeby był z niego pożytek. rozważam opatulanie w pierwszych latach, no i gnojówkę. Czy to będzie dobry wybór, i w dodatku racjonalny na takie warunki?
U mnie jest częściej zimniej niż u sąsiadów nieopodal.

_________________
Katarzyna. Ogród po wiejsku


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 13 lut 2020, o 20:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Dorja, U 01 poradził sobie w zeszłym roku na Litwie po silnych wiosennych przymrozkach, to i u Ciebie powinien sobie poradzić. Jednak wolałabym jak najszybciej wymienić tę odmianę na plenniejszą i smaczniejszą, ale nie wiem czy któraś z nowych będzie tak regularnie owocować w niekorzystnych miejscach. Kandydatem jest orzech pochodzący z Radymna, który rósł w obniżeniu terenu i tam obficie owocował. Problem w tym, że na razie był szczepiony z ,,niczego'' i nie wiem czy będzie coś zdatnego do sadzenia.
Stingg, orzech jak każde drzewko, po posadzeniu wolałby być przycięty zanim wypuści liście, ale ze względu na wrażliwość na przymrozki, jest to bardzo ryzykowne. Nawet bez przycięcia będzie wypuszczał pędy boczne, a skrócenie jest potrzebne do przywrócenia równowagi między korzeniami, a częścią nadziemną. O szczegółach cięcia będzie można myśleć dopiero późną wiosną. Wszystko zależy od wiosennych przymrozków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
bendkos
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 15 lut 2020, o 17:15 
Offline
100p
100p
Postów: 178
Skąd: okolice Pajęczna

 0 szt.
Kozula pytanko czy ciecie jedno rocznego szczepionego orzecha połowa marca albo początek kwietnia może go zabić? Pytam ponieważ szczepiony prze zemnie orzech nad miejscem okulizacji z którego wybił pęd szlachetny posiada czop podkładki i tkanka martwicza zaczyna posuwać się coraz niżej jeszcze trochę i będzie niżej niż szczepione miejsce, już teraz będę musiał ciąć na bardzo wyraźny skos. Dodam, że orzech jest w donicy i mogę go wstawić do tunelu problem przymrozków nie badzie taki ważny. Aha i płacz, słyszałem, że niektórzy ranią orzech poniżej ciecia co powoduje osłabiony płacz w miejscu ciecia powyżej.
zdjęcie poglądowe
https://www.fotosik.pl/zdjecie/9a230d0e624456ab

_________________
Nig­dy nie re­zyg­nuj z ce­lu tyl­ko dla­tego, że osiągnięcie go wy­maga cza­su. Czas i tak upłynie.-H. Jackson Brown, Jr.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Halski
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 7 kwi 2020, o 12:14 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 243
Skąd: okolice Puław

 1 szt.
Witam. Czy można już wysadzić orzecha z doniczki? Pąki jeszcze uśpione.

_________________
Zapraszam do komentowania: Przydomowy sad


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ramon
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 2 maja 2020, o 19:19 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Witam,

A ja mam pytanie odnośnie obrywania zawiązków w dwu letnim orzechu Lake. Orzech na ten moment ma 3 metrowy przewodnik i w tym roku jest uszykowany do formowania korony. Jednakże na 80% pędach które wypuścił w tym roku pokazały się kwiaty żeńskie. Część z nich zostanie usunięta z przewodnikiem, ale co zrobić z kwiatami na pędach, które zostawię pod przyszłą koronę? Jak one wpłyną na dalszy wzrost orzecha? Czy z pędów które mają kwiaty mozna formować koronę? Czy usunąć wszystkie kwiaty?

_________________
Ramon


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
brodus
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 4 maja 2020, o 17:21 
Offline
200p
200p
Postów: 436
Skąd: Włocławek, Kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Wiosną 2019 zasadziłem szczepionego orzecha Lake, brak doświadczenia spowodował że obciełem niższe gałęzie i sostawiłem tylko najwyższe. Jak poprowadzić dalej to drzewko (gałęzie zaczynają się ok. 1,2m a końcówki gałęzi sięgają do ok. 2m.

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Paweł


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ramon
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 4 maja 2020, o 17:57 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Jak wypuści przyrosty około 8 cm to zostawiasz tylko goły przewodnik. Tniesz oba pedy boczne na obrączke zaraz przy pniu. Czubek tniesz nad najlepiej rozwinietym pędem w górnej częsci korony. I niech rośnie do przyszłego roku, za rok uformujesz koronę. Pamietaj tylko żeby go w tym roku dobrze nawieźć nawozem. I pamietaj o zasmarowaniu ran pastą.

_________________
Ramon


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
brodus
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 4 maja 2020, o 18:38 
Offline
200p
200p
Postów: 436
Skąd: Włocławek, Kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Dziękuje.

_________________
Pozdrawiam Paweł


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 6 maja 2020, o 19:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Ramon, orzech ma 2 lata, czyli teraz zaczyna 3 rok po posadzeniu. Z opisu wynika, że jest bardzo silny, więc można mu już zostawić zawiązki, o ile takowe będą po zawirowaniach pogody, jakie teraz mamy. Owoce na młodych orzechach służą do regulowania siły wzrostu drzewka. Jeśli 2 lata po posadzeniu drzewko jest nadal zbyt małe i słabe, czym prędzej należy wszystkie zawiązki usunąć i pozwolić owocować dopiero w 4 roku po posadzeniu. Jeśli drzewko miało dobre warunki, jest duże i dobrze zakorzenione, owoce służą do stymulacji wiązania pąków kwiatowych na następny rok. Przy silnym wzroście, przemarznięcie lub oberwanie zawiązków, może spowodować opóźnienie wejścia w pełnię owocowania. w takim przypadku oberwanie zawiązków stymuluje wzrost wegetatywny (gałęzie). Swoje młode orzechy teraz dopuszczam do owocowania dopiero od 4 roku, bo dopieszczane nie są. Wyjątkiem są nowe perspektywiczne odmiany, gdzie trzeba szybko sprawdzić owoc. Wczesne dopuszczenie do owocowania w kiepskich warunkach, powoduje potem opóźnienie wejścia w pełnię owocowania nawet o kilka lat.
Przypuszczam, że chcesz uformować koronę z jednym przewodnikiem. W tym wypadku wystarczy podkrzesać część pędów od dołu drzewka, a wszystkim pozostałym pozwolić rosnąć. Cienkie pędy posłużą do wczesnego owocowania, z grubszych powstaną konary. Taka koronka jest łatwa do uformowania i wymaga mało interwencji w pierwszych kilku latach po posadzeniu, zresztą później też. Na początek można zostawić boczne pędy od wysokości około 1-1,2 m. Jeśli nie będzie przymrozków, posłużą one do wczesnego owocowania. Po kilku latach zazwyczaj wymagają wycięcia, bo albo przeszkadzają w pracach pielęgnacyjnych, albo kwiaty na nich przemarzają i ich dalsze utrzymywanie mija się z celem. U siebie nisko zostawiam na krótko tylko cienkie owoconośne gałązki. Jeśli kwiaty na nisko położonych gałęziach zmarzną 2 razy z rzędu wycinam je i zostawiam dopiero od 1,5-1,6 m.
Jeśli ktoś chce mieć w ogrodzie duże, rozłożyste drzewo, wtedy formuje się koronę wieloprzewodnikową. Żeby to osiągnąć, należy mocno skrócić przewodnik i potem wybrać 3-5 silnie rosnących pędów. Odległość pomiędzy nimi powinna wynosić przynajmniej 20 cm.
Brodus, po zostawieniu najmocniejszej gałęzi, będzie ona przewodnikiem. Jeśli chcesz mieć wąsko rosnące drzewo, wystarczy teraz trochę podkrzesać drzewko, a wyżej zostawić wszystkie młode pędy. Jeśli to ma być okazałe drzewo, trzeba dość mocno skrócić przewodnik i zostawić 3-5 bocznych silnych młodych pędów.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ramon
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 6 maja 2020, o 20:16 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Będe formował korone wieloprzewodnikową. Najniższy konar zostawie na 180 cm. Potem 3-5 najsilniejszych odrostów, a co zostanie na górze to wytnę. Orzechy u mnie są co roku nawożone i podlewane, dlatego też jeśli jest sam przewodnik to rosnie ostro. Dopiero gdy dostanie odrostów to sie wyhamuje. Jako, że mam niewiele drzew, bo 10 sztuk, to założyłem zraszanie nadkoronowe już jakiś czas temu i teraz w poniedziałek gdy ma spaść temperatura niby do +2 to już to włączam.

_________________
Ramon


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
brodus
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 6 maja 2020, o 20:26 
Offline
200p
200p
Postów: 436
Skąd: Włocławek, Kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Kozulo
W tamtym roku po posadzeniu jak orzech zaczął wypuszczać pędy to od razu wyłamywałem rosnące nisko i zostawiłem tylko te które były na samej górze (jak widać na zdjęciu wyrosły 3 ok. 50-60cm pod ostrym kontem do góry plus mała gałązka w bok).
Nie doczytałem że powinienem zostawić najładniejszy pęd z którego byłby nowy przewodnik.
Na jesieni wyciełem fragment/czop przewodnika który wystawał 10cm powyżej tych 3 gałęzi bo zaczął robić się w lato brązowy. Od góry i schodziło to coraz niżej.
Nie chcę mieć olbrzymiego drzewa. Chciałbym mieć ładną koronę aby drzewo zdrowo rosło i owocowało.

_________________
Pozdrawiam Paweł


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 6 maja 2020, o 21:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Drzewko trochę straciło energii na 3 pędy. Niepotrzebne pędy można skracać za 4 liściem. Wtedy są dodatkowymi płucami dla przewodnika i go żywią. Wycina się je w lecie, lub w maju następnego roku.
Słomiastą część przewodnika trzeba przyciąć nad pierwszym mocnym zielonym pędem, który będzie przedłużał przewodnik. Boczne pędy będą już budować koronę, skoro drzewo ma zajmować względnie mało miejsca.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ramon
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 7 maja 2020, o 18:45 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
A tak przechodziłem dzisiaj i zrobiłem zdjęcie temu 3 letniemu orzechowi Lake. A w tle posadzony w 2014 na jesieni Mars.

Obrazek

_________________
Ramon


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 15 maja 2020, o 12:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4731
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
No i po „ptokach”, Leopold będzie bez orzechów, qurcze szkoda ☹️☹️ Może na wierzchołku coś ocalało .

Obrazek

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 15 maja 2020, o 19:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2824
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Młode szczepione orzechy poczuły mróz, wyższe drzewa tylko "pogłaskało" po końcówkach - mam nadzieję że będzie owocowanie. (Całkowicie zmarzło kiwi pomimo okrycia włókniną, a obok nienakryte winorośla straciły co drugi pąk :( )

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
adam_k27
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 15 maja 2020, o 20:58 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 42
Skąd: Podkarpacie

 0 szt.
U mnie 3 letniego orzecha zmroziło do zera :cry: Podobnie Atkindy i Wisterie. Winorośle straciły 3/4 pąków. Wymroziło też połowę owoców agrestu i śliwy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 407 ]  Idź do strony nr...        1 ... 20, 21, 22, 23, 24  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: amatorroli, Rolnik Sam, toolpusher i 64 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *