Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 407 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24  
Autor Wiadomość
Halski
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 4 gru 2019, o 11:36 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 243
Skąd: okolice Puław

 1 szt.
W moim garażu temperatura nie spada poniżej zera, ale na wszelki wypadek postawię doniczkę trochę wyżej.

_________________
Zapraszam do komentowania: Przydomowy sad


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
massur
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 12 sty 2020, o 19:32 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 874
Skąd: Rzeszów (Załęże)

 więcej niż 1 szt.
Ja przegapiłem cięcie bo z tego co kozula pisze wynika, że przewodnik ścinamy a zostaje najniższy boczny pęd. Orzech wygląda jak na zdjęciu, ma ok. 1,8m. Nie wiem czy czasem natura nie załatwiła sprawy za mnie bo po pierwszej zimie przewodnik się nie obudził (pewnie przemarzł), żyją za to 2 boczne odrosty. Jak najlepiej go teraz (w zasadzie w okresie luty/marzec) potraktować?

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam,
Tomek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
brodus
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 12 sty 2020, o 21:31 
Offline
200p
200p
Postów: 439
Skąd: Włocławek, Kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Tomek masz orzecha z siewu? -nie widzę miejsca szczepienia

_________________
Pozdrawiam Paweł


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
massur
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 12 sty 2020, o 21:50 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 874
Skąd: Rzeszów (Załęże)

 więcej niż 1 szt.
Szczepiony, odmiana Jacek, nie mam zdjęcia zaraz po posadzeniu i faktycznie trudno namierzyć miejsce szczepienia ale pamiętam, że było widoczne. Boje się, że ten niższy odrost może być z podkładki.

Tu większe zdjęcie (w sensie można powiększyć) - bezpośredni link: https://images.tinypic.pl/i/00995/vxrbyvgui2k5.jpg

Obrazek

_________________
Pozdrawiam,
Tomek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 15 sty 2020, o 22:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Massur, ma zostać najmocniejszy pęd, a nie najniższy. Czasem taki jest na samym dole drzewka, czasem jest najwyżej z wszystkich wypuszczonych. Z cięciem w lutym/marcu młodego drzewka bym się nie spieszyła. Cięcie u młodych orzechów powoduje przyspieszenie rozwoju pozostałych pąków, a to w przypadku spóźnionych przymrozków może być niebezpieczne. Nie ma zimy, więc późne przymrozki mamy jak w banku. Bezpiecznie będzie można go ciąć około połowy maja, jak już nie będzie widać w prognozach przymrozku. Suchy patyk możesz wyciąć w każdej chwili. Po co mają się na nim mnożyć grzyby. Ogólnie cięcie w zimie nie jest jeszcze bezpieczne dla orzechów, choć klimat się szybko ociepla i może to być za chwilę optymalnym terminem. Koło Wrocławia, możliwe że już w tym roku można będzie bezpiecznie ciąć w końcu lutego/na początku marca. U nas w kolekcji, zeszłoroczne cięcie na silnych 8-letnich drzewach przy najniższej temperaturze zaledwie -12 stopni pokazało, że dla nas ten termin jeszcze nie jest (a może i nie będzie, kto wie) dobry. Postaram się jutro wkleić odpowiednie zdjęcia.
Na orzechu na zdjęciu miejsca szczepienia nie widać, ani nie zmiany zmiany koloru kory. To jeszcze o niczym nie świadczy, bo szczepienie może być równo z ziemią, albo ciut poniżej. Jeśli jest szczepiony, to zakwitnie w tym, lub następnym roku. Co do cięcia, to oczywiście niższy słabszy pęd trzeba wyciąć na obrączkę.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 16 sty 2020, o 20:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Obrazek

Obrazek

Na powyższych zdjęciach orzechy przycinane przy końcu listopada 2018. Na przycinanych pędach wyschło od 1-3 oczek. Jeśli wycina się w czasie nie gojenia gałąź na obrączkę, martwica wchodzi do wnętrza pnia, lub konaru. My tego nie widzimy, ale ona tam jest. Najniższa temperatura ostatniej zimy wyniosła u nas tylko -12 stopni, a uszkodzenia i tak są. Od końca lutego, czy początku marca może już nie być uszkodzeń, jeśli będzie ciepło. Jednak nawet w czasie bezmroźnej zimy, w marcu na wschód od Wisły, potrafi być większy mróz niż w ciągu całej łagodnej zimy. Jak już minie niebezpieczeństwo mrozu, to znowu zaczyna się wyciek soku, który dla orzechów nie jest dobry (to nie winorośl). Sok przestaje wyciekać jak pojawiają się pierwsze listki. W tym czasie znowu trzeba się pospieszyć, żeby orzechy inwestowały asymilatów w niepotrzebne gałęzie i liście. Jak coś jest do ucięcia, to trzeba to zrobić szybko. Osobny temat to nowo posadzone drzewka (1 i 2 rok), gdzie koniecznie należy poczekać do ustąpienia przymrozków. Tak czy inaczej, z cięciem orzechów mamy przerąbane. To jest emigrant z południa, któremu nie pasuje, jeśli po cięciu jest mróz, nawet niezbyt duży.

Obrazek

Obrazek

Na kolejnych zdjęciach drzewo zraźnikowe przycinane w maju. Zrazy z niego nie były potrzebne w listopadzie, więc miało okazję się zregenerować. Wybiły pierwsze oczka za cięciem. Nawet jeśli cięcie było wykonane pośrodku pomiędzy oczkami, martwica zatrzymywała się już przed pierwszym oczkiem.


Góra   
  Zobacz profil      
 
massur
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 16 sty 2020, o 22:15 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 874
Skąd: Rzeszów (Załęże)

 więcej niż 1 szt.
A ten pionowy martwy pęd jak u mnie to wyciąć na gładko ale jeszcze na martwej części czy aż do żywej tkanki i zamalować maścią?

_________________
Pozdrawiam,
Tomek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ramon
 Tytuł: Re: Jak przyciąć orzech włoski?
PostNapisane: 22 sty 2020, o 17:51 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Witam,
Kiedy wapnować orzechy i w jakich dawkach? Pięcioletnie drzewa, gleba lekka, przepuszczalna.

_________________
Ramon


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 22 sty 2020, o 21:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Massur, teraz nie tnij do żywego, tylko jak najbliżej żywego. Jeśli będzie dziura, to zasmaruj żeby tam nie stała woda i nie zamarzała.


Wapnowanie powinno być wykonane jesienią. Teraz jeszcze można, ale jak najszybciej. Jeśli to jest jakiś większy sad, to pasuje wiedzieć jakie jest pH gleby, bo według tego oblicza się ilość wapna potrzebnego na 1/ha. Skoro gleba lekka, to wapnowanie z pewnością jest potrzebne. Wapno węglanowe, w ogrodzie przydomowym około 2 kg dolomitu na 100 m². Za 2-3 lata dawkę trzeba powtórzyć.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 23 sty 2020, o 20:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2824
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
U kuzyna rośnie orzech (ponad czterdziestoletnia siewka), która co roku dość obficie owocuje i ma jako takie owoce (stosunkowo łatwe do wyłuskiwania - połówki). Zbiory 2019 są inne. Ziarna znacznie trudniej się wyłuskują, a po wyłuskaniu na ziarnach zostaje wyściółka. W efekcie niemożliwe jest wyciągniecie nawet ćwiartek w całości. Dotyczy to prawie 100% owoców.

Co może być przyczyną?

Nasza działka znajduje się 700 m od tego miejsca i tego typu ziarna zawsze występowały (i w tym roku też) w minimalnym ułamku procenta.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 24 sty 2020, o 23:46 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 757
Skąd: okolice Torunia

 0 szt.
Może susza i wysokie temperatury?

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 25 sty 2020, o 12:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2824
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Braliśmy coś takiego pod uwagę ale na naszej działce (z uwagi na ukształtowanie terenu) występuje większy niedobór wody, a ten problem naszych owoców orzecha jest podobny jak w innych latach.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 25 sty 2020, o 20:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Ostatnia szansa, czynników pogorszenia jakości orzechów u kuzyna może być kilka. Skoro pojawiały się wcześniej orzechy trudne do wyłuskania, to orzech kuzyna ma do tego skłonność genetyczną. Z wiekiem ta cecha się powiększa. Właśnie koło pięćdziesiątki niektóre siewki przestają być użytkowe i trzeba je wycinać. Susza i wysoka temperatura też ma na to wpływ, ale dużo zależy od tego, kiedy susza zaczyna być dotkliwa. Nasza kolekcja odmian dostała dość wody w maju, a że ziemia jest gliniasta, to starczyło jej na wyrośnięcie owoców. Suchy lipiec i sierpień już nie zaszkodził i wszystkie odmiany miały skorupy nie grubsze niż powinny, niektóre nawet cieńsze. Jest jeszcze trzeci mało znany i mało zbadany u orzechów czynnik. Jest to zjawisko ksenii, czyli wpływu pyłku na owoc. U orzechów występuje w niewielkim stopniu, ale są różnice odmianowe. Mogło się zdarzyć zapyleniem pyłkiem ,,szydlaka'', jak nazywają w naszych okolicach orzechy trudne do wyłuskania. Twardy plus twardy, mogło dać taki efekt. Orzecha z cienka skorupą, pyłek nawet z najtwardszego osobnika nie jest w stanie ,,zepsuć'', ale twardego już bardziej. W naszej kolekcji, późne odmiany z powodu deszczu zawiązały orzechy głównie wskutek apomiksji, czyli bez zapylenia. Takie orzechy są nieco mniejsze od powstałych z zapylenia. Brak zapylenia też mógł mieć wpływ na jakość orzechów. Nie w całym Podkarpaciu równo lało, więc nie wiadomo czy orzechy u kuzyna powstały z zapylenia, czy bez zapylenia. Jeśli problem się powtórzy, będzie to oznaczać wpływ starzenia na zjawisko.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 26 sty 2020, o 17:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2824
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Aniu! Dziękujemy za cenne specjalistyczne informacje. ;:180 Będziemy obserwować problem w kolejnych sezonach. :D

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kanapka
 Tytuł: Czy można przesadzić orzecha włoskiego.
PostNapisane: 28 sty 2020, o 20:17 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Witam za niedługo będę rozbudowywał garaż i potrzebuje więcej miejsca w ogrodzie ale na przeszkodzie stoi mi orzech włoski. Drzewko ma 10-12lat i nie wiem czy to nie jest już za późno na przesadzenie go. Jeżeli jest możliwość to mógłby ktoś podpowiedzieć kiedy to zrobić i jak się za to zabrać. Dzięki za odpowiedzi.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
garom
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 28 sty 2020, o 21:01 
Offline
500p
500p
Postów: 823
Skąd: kilkanaście km od Radomska-207m n.p.m.

 1 szt.
Witam, zaznaczam,że nie jestem specjalistą od uprawy orzechów, ale kilkanaście lat temu przekopywałem z kuzynem 17 - letniego orzecha włoskiego . Robiliśmy to wczesną wiosną i orzech nadal sobie rośnie w nowym miejscu. Jedynie co zrobiliśmy specjalnego to szeroko obkopaliśmy korzenie i wraz z ziemią (wcześniej był on dodatkowo mocno podlany by ziemia oblepiła korzenie) poszedł na nowe miejsce. A następnie był często podlewany i częściowo przerzedzony. Nie wiem czy to dobry sposób, ale u mnie się udało. :)

_________________
Kolekcja drzew i krzewów owocowych Garoma :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 28 sty 2020, o 21:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Garom, nic dodać nic ująć. Aż tak dużych nie przesadzaliśmy, ale kilkuletnie całkiem spore drzewa już tak. Nie było żadnych problemów z przyjęciami. Im mniejsze korzenie, tym bardziej trzeba przyciąć górę.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 407 ]  Idź do strony nr...        1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 91 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *