Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 312 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 23  
Autor Wiadomość
marcinpruszcz
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 27 maja 2012, o 05:32 
Offline
500p
500p
Postów: 961

 0 szt.
Wiesz mamy już prawie czerwiec, więc raczej nie daje wielkich szans na to, że cudownie odbije...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
labios
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 27 maja 2012, o 07:34 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
wielkie dzieki,
troche nam szkoda bo to byl najwiekszy orzech z 4 jakie mamy na dzialce.
niestety 3 lata temu sadzac go nie przemyslelismy zbyt dokladnie lokalizacji ....
mam jeszcze jedno pytanie - slyszalam gdzies ze jeśli taki orzech zrani sie istnieje mozliwosc ze odbije - ponoc pobudze go to do zycia ... czy to prawda ??? moze sie orientujecie?? ja jestem raczej kiepskim ogrodnikiem
labios


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rossynant
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 27 maja 2012, o 13:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2444

 0 szt.
To nie tak - orzech bardzo nie lubi ranienia, bo kiepsko mu idzie ich 'gojenie'. Natomiast ze zranionego miejsca łatwiej wyrastają pędy, stąd takie pomysły, np. by uzyskać odrost z korzenia.
W tym przypadku problem wynika z utraty części korzeni przy przesadzaniu (jak znacznej to już wiesz najlepiej) co oczywiście drzewu szkodzi i osłabia, a poza tym ta zima była ciężka dla drzew. Orzech jest na mróz wrażliwy. Jeśli miałeś duże mrozy a śniegu nie było to i korzenie w ziemi mogły marznąć, tym łatwiej że ziemia zruszona. Przesadzanie jesienią nie jest dobrym pomysłem...
Generalnie im starsze drzewo tym trudniej mu przeżyć przesadzanie, ale szansa że się pozbiera jeszcze jest.
:wit

_________________
Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
labios
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 28 maja 2012, o 14:45 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
bardzo dziekuje za wyjasnienia,
tak jak pisalam ze mnie raczej kiepski ogrodnik a orzech byly sadzone u nas na dzialce przez mojego tate ... z tad to cale zamieszanie z ich przesadzaniem,
pozdrawiam ,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 1 cze 2012, o 21:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1852
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Ranienie przemarzniętego orzecha jest marnym pomysłem. Właśnie tej wiosny była okazja sprawdzić jak to wygląda w praktyce, a wygląda źle. Z rany wycieka sok w wielkich ilościach, wypala wybijające, bądź mające szansę wybić oczka, a kora pęka i odstaje. Jeśli orzech ma przemarznięcia, to można tylko skrócić ewidentnie zeschłe gałęzie. Przycinać można dopiero wtedy, kiedy pojawią się zielone pędy.
Orzech labios może jeszcze się obudzić, ale w koronie raczej nie. Bardziej prawdopodobne jest wybicie oczek z pnia. Powinien dostać szansę do lipca. Raz w tygodniu należy mu się solidne podlewanie (jeśli nie pada).

Pozdrawiam, kozula

_________________
Moje orzechy włoskie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Oinone
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 10 lip 2012, o 16:47 
Offline
200p
200p
Postów: 203
Skąd: Kraków/Limanowa

 0 szt.
jak z reguły prowadzicie swoje orzechy? Tzn - posadziłam orzecha 'jednogałęziowego' a w tym roku wybił biedak trzy gałęzie (teraz już ok metrowej długości) które z łatwością za lat kilka mogą się stać głównymi konarami, tak więc uzyskałabym orzecha rozgałęzionego... proszę o poradę czy najsensowniej byłoby pozbyć się wszystkich tych gałęzi i dalej prowadzić go jako orzecha z jedną 'czupryną' czy zostawić jedną z gałęzi i czekać na 'dwukonarowca'? :) przepraszam wszystkich Prawdziwych Ogrodników za nowomowę stosowaną w tym poście ;:3


mam orzecha o nazwie 'jacek' - czy dosadzić mu towarzysza? jaką odmianę najlepiej?

pozdrowienia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 10 lip 2012, o 21:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1852
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Skoro ,,Jacek'', to pewnie siewka, a jak siewka to nie wiadomo co. Jak się poszczęści, za kilka lat będzie wiadomo co za jeden, a jak się nie poszczęści to dopiero za 10-12 lat.

Przypuszczalnie ten orzech rozgałęził się zbyt nisko, więc i tak obecne konary w przyszłości trafiłyby pod topór. Im wcześniej się je wytnie, tym lepiej dla przyszłego zdrowia orzecha. Szkoda tylko, że biedak darmo inwestował siły w coś, co będzie wycięte. Należało to zrobić po minięciu wiosennych przymrozków, czyli jak ostatnie lata pokazują około 20 maja. Do tej pory drzewko miałoby solidny przewodnik, na którym w przyszłym roku można by formować koronę. Teraz należy wybrać najsilniejszą gałąź na przewodnik, resztę wyciąć. Gałąź przywiązać do palika, niech się prostuje. Dotychczasowy przewodnik po zimie może być uszkodzony, dlatego prawdopodobnie trzeba go zastąpić młodym.

Pozdrawiam, kozula

_________________
Moje orzechy włoskie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Oinone
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 11 lip 2012, o 06:43 
Offline
200p
200p
Postów: 203
Skąd: Kraków/Limanowa

 0 szt.
dzięki, KOZULA

nie jest to siewka bo ma miejsce szczepienia-nie pamietam jednak na czym, bo papiery mi gdzieś wsiąkły... ma też jeden przewodnik-to ten główny 'patyk' w postaci którego go kupiłam. A nowe 'konary' wyrosły rzeczywiście tuż nad miejscem szczepienia, więc raczej je wytnę jesienią. Problem też jest taki, że na działce mogłam się pojawić dopiero z początkiem czerwca, więc majowe cięcie mnie ominęło.
Tak czy tak-jest główny pień przewodnik z 'czupryną' i jedyne nad czym się zastanawiałam to czy wyciąć wszystkie z tych tegorocznych konarów czy zostawić jeden i prowadzić drzewo w kształcie litery V.

pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
andrzej83x
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 11 lip 2012, o 09:48 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Po ilu latach tak średnio orzech włoski zaczyna owocować? Mam swojego w ogrodzie już ponad 5 lat, niestety jeszcze nie doczekałem się żadnych owoców. Jak go wsadzałem był malutki, jakieś kilkadziesiąt cm, teraz ma ponad 2 metry i bardziej przypomina krzew niż drzewo. Dlatego coraz częściej zaczynam myśleć, aby się go pozbyć z ogródka.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Oinone
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 11 lip 2012, o 11:29 
Offline
200p
200p
Postów: 203
Skąd: Kraków/Limanowa

 0 szt.
z tego co wiem, wszystko zależy od odmiany orzecha-niektóre owocują w 3 lata po posadzeniu, niektóre po 5 latach a inne...nigdy - tak się dzieje najczęściej z tzw siewkami ponieważ orzechy wyhodowane z orzechów (owoców) nie powtarzają cech drzewa macierzystego. Tj rodzic może się obsypywać orzechami, a potomek-nie mieć ich wcale. Dlatego się szczepi orzechy.

A Twój wygląda jak krzew bo zapewne nie dbałes o to by był jeden główny pień-przewodnik, więc orzech wypuszczał ile chciał odnóg aż się'zakrzaczył'.

pozdrowienia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 11 lip 2012, o 14:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1852
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Oinone, wytnij jak najszybciej co masz wyciąć. Jesień to kiepski termin na cięcie w naszym klimacie. Możesz pokazać zdjęcie tego drzewka ? U siebie mam na czym trenować cięcie orzechów i już jako taka orientację co się opłaci przyciąć, a co nie.

Pozdrawiam, kozula

_________________
Moje orzechy włoskie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Oinone
 Tytuł: Re: orzech włoski
PostNapisane: 11 lip 2012, o 18:03 
Offline
200p
200p
Postów: 203
Skąd: Kraków/Limanowa

 0 szt.
zamieszczę jak tylko zrobię zdjęcia-pewnie za ok tydzień.

dzięki! Mam już nawet specjalną maść do smarowania ran po cięciu gałęzi :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mr25ur
 Tytuł: Re: Orzech włoski
PostNapisane: 11 lip 2012, o 19:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1118
Skąd: Nowy Sącz

 więcej niż 1 szt.
Mrozy mogły być przyczyną "dziwnego" owocowania orzecha, czyli owoce ma od dołu do 3-4 metrów, a wyżej do wierzchołka ani jednego owocu, liście jednakowe na całym drzewie?

_________________
Opryski pod wieczór, i nigdy gdy kwitnie!!!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski
PostNapisane: 11 lip 2012, o 21:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1852
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Nie tyle same mrozy, ile mroźny wiatr. W tym roku jest różnie z owocowaniem orzechów. Niektóre mają w górnej części korony, w zależności jak mróz ,,się układał''. Część nie ma wcale orzechów, a trochę drzew wymarzło.

Pozdrowienia, kozula

_________________
Moje orzechy włoskie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 312 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 23  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *