Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 407 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 20, 21, 22, 23, 24
Autor Wiadomość
Ramon
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 4 maja 2020, o 17:57 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Jak wypuści przyrosty około 8 cm to zostawiasz tylko goły przewodnik. Tniesz oba pedy boczne na obrączke zaraz przy pniu. Czubek tniesz nad najlepiej rozwinietym pędem w górnej częsci korony. I niech rośnie do przyszłego roku, za rok uformujesz koronę. Pamietaj tylko żeby go w tym roku dobrze nawieźć nawozem. I pamietaj o zasmarowaniu ran pastą.

_________________
Ramon


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
brodus
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 4 maja 2020, o 18:38 
Offline
200p
200p
Postów: 436
Skąd: Włocławek, Kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Dziękuje.

_________________
Pozdrawiam Paweł


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 6 maja 2020, o 19:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Ramon, orzech ma 2 lata, czyli teraz zaczyna 3 rok po posadzeniu. Z opisu wynika, że jest bardzo silny, więc można mu już zostawić zawiązki, o ile takowe będą po zawirowaniach pogody, jakie teraz mamy. Owoce na młodych orzechach służą do regulowania siły wzrostu drzewka. Jeśli 2 lata po posadzeniu drzewko jest nadal zbyt małe i słabe, czym prędzej należy wszystkie zawiązki usunąć i pozwolić owocować dopiero w 4 roku po posadzeniu. Jeśli drzewko miało dobre warunki, jest duże i dobrze zakorzenione, owoce służą do stymulacji wiązania pąków kwiatowych na następny rok. Przy silnym wzroście, przemarznięcie lub oberwanie zawiązków, może spowodować opóźnienie wejścia w pełnię owocowania. w takim przypadku oberwanie zawiązków stymuluje wzrost wegetatywny (gałęzie). Swoje młode orzechy teraz dopuszczam do owocowania dopiero od 4 roku, bo dopieszczane nie są. Wyjątkiem są nowe perspektywiczne odmiany, gdzie trzeba szybko sprawdzić owoc. Wczesne dopuszczenie do owocowania w kiepskich warunkach, powoduje potem opóźnienie wejścia w pełnię owocowania nawet o kilka lat.
Przypuszczam, że chcesz uformować koronę z jednym przewodnikiem. W tym wypadku wystarczy podkrzesać część pędów od dołu drzewka, a wszystkim pozostałym pozwolić rosnąć. Cienkie pędy posłużą do wczesnego owocowania, z grubszych powstaną konary. Taka koronka jest łatwa do uformowania i wymaga mało interwencji w pierwszych kilku latach po posadzeniu, zresztą później też. Na początek można zostawić boczne pędy od wysokości około 1-1,2 m. Jeśli nie będzie przymrozków, posłużą one do wczesnego owocowania. Po kilku latach zazwyczaj wymagają wycięcia, bo albo przeszkadzają w pracach pielęgnacyjnych, albo kwiaty na nich przemarzają i ich dalsze utrzymywanie mija się z celem. U siebie nisko zostawiam na krótko tylko cienkie owoconośne gałązki. Jeśli kwiaty na nisko położonych gałęziach zmarzną 2 razy z rzędu wycinam je i zostawiam dopiero od 1,5-1,6 m.
Jeśli ktoś chce mieć w ogrodzie duże, rozłożyste drzewo, wtedy formuje się koronę wieloprzewodnikową. Żeby to osiągnąć, należy mocno skrócić przewodnik i potem wybrać 3-5 silnie rosnących pędów. Odległość pomiędzy nimi powinna wynosić przynajmniej 20 cm.
Brodus, po zostawieniu najmocniejszej gałęzi, będzie ona przewodnikiem. Jeśli chcesz mieć wąsko rosnące drzewo, wystarczy teraz trochę podkrzesać drzewko, a wyżej zostawić wszystkie młode pędy. Jeśli to ma być okazałe drzewo, trzeba dość mocno skrócić przewodnik i zostawić 3-5 bocznych silnych młodych pędów.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ramon
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 6 maja 2020, o 20:16 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Będe formował korone wieloprzewodnikową. Najniższy konar zostawie na 180 cm. Potem 3-5 najsilniejszych odrostów, a co zostanie na górze to wytnę. Orzechy u mnie są co roku nawożone i podlewane, dlatego też jeśli jest sam przewodnik to rosnie ostro. Dopiero gdy dostanie odrostów to sie wyhamuje. Jako, że mam niewiele drzew, bo 10 sztuk, to założyłem zraszanie nadkoronowe już jakiś czas temu i teraz w poniedziałek gdy ma spaść temperatura niby do +2 to już to włączam.

_________________
Ramon


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
brodus
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 6 maja 2020, o 20:26 
Offline
200p
200p
Postów: 436
Skąd: Włocławek, Kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Kozulo
W tamtym roku po posadzeniu jak orzech zaczął wypuszczać pędy to od razu wyłamywałem rosnące nisko i zostawiłem tylko te które były na samej górze (jak widać na zdjęciu wyrosły 3 ok. 50-60cm pod ostrym kontem do góry plus mała gałązka w bok).
Nie doczytałem że powinienem zostawić najładniejszy pęd z którego byłby nowy przewodnik.
Na jesieni wyciełem fragment/czop przewodnika który wystawał 10cm powyżej tych 3 gałęzi bo zaczął robić się w lato brązowy. Od góry i schodziło to coraz niżej.
Nie chcę mieć olbrzymiego drzewa. Chciałbym mieć ładną koronę aby drzewo zdrowo rosło i owocowało.

_________________
Pozdrawiam Paweł


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 6 maja 2020, o 21:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Drzewko trochę straciło energii na 3 pędy. Niepotrzebne pędy można skracać za 4 liściem. Wtedy są dodatkowymi płucami dla przewodnika i go żywią. Wycina się je w lecie, lub w maju następnego roku.
Słomiastą część przewodnika trzeba przyciąć nad pierwszym mocnym zielonym pędem, który będzie przedłużał przewodnik. Boczne pędy będą już budować koronę, skoro drzewo ma zajmować względnie mało miejsca.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ramon
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 7 maja 2020, o 18:45 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
A tak przechodziłem dzisiaj i zrobiłem zdjęcie temu 3 letniemu orzechowi Lake. A w tle posadzony w 2014 na jesieni Mars.

Obrazek

_________________
Ramon


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 15 maja 2020, o 12:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4732
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
No i po „ptokach”, Leopold będzie bez orzechów, qurcze szkoda ☹️☹️ Może na wierzchołku coś ocalało .

Obrazek

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 15 maja 2020, o 19:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2824
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Młode szczepione orzechy poczuły mróz, wyższe drzewa tylko "pogłaskało" po końcówkach - mam nadzieję że będzie owocowanie. (Całkowicie zmarzło kiwi pomimo okrycia włókniną, a obok nienakryte winorośla straciły co drugi pąk :( )

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
adam_k27
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 15 maja 2020, o 20:58 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 42
Skąd: Podkarpacie

 0 szt.
U mnie 3 letniego orzecha zmroziło do zera :cry: Podobnie Atkindy i Wisterie. Winorośle straciły 3/4 pąków. Wymroziło też połowę owoców agrestu i śliwy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bendkos
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 16 maja 2020, o 14:32 
Online
100p
100p
Postów: 178
Skąd: okolice Pajęczna

 0 szt.
Witam może ktoś z pierwszej ręki podzielić się opinią o Koszyckim owocowanie wzrost odporność na przymrozki?

_________________
Nig­dy nie re­zyg­nuj z ce­lu tyl­ko dla­tego, że osiągnięcie go wy­maga cza­su. Czas i tak upłynie.-H. Jackson Brown, Jr.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kurakao
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 17 maja 2020, o 09:06 
Offline
200p
200p
Postów: 267
Skąd: Lubelskie

 1 szt.
Aniu mam pytanie. W tamtym roku posadziłem 2 orzechy od Ciebie w doniczce, były to sadzonki 1 roczne w doniczce sadzone w lipcu.
Czy poza rozgarnięciem kopczyków powinienem je przyciąć. Czy wyłamać tylko boczne gałązki i zostawić przewodnik?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
zielonaJAGA
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 17 maja 2020, o 09:36 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 32

 1 szt.
Bendkos posadziłam Koszyckiego w 2017 roku. Drzewko miało wysokość ok. 1,2 m. W pierwszym roku po posadzeniu, przewodnik urósł 2 metry (drzewko było podlewane w czasie suszy). W tamtym roku na przewodniku, zbudował małą koronę. W tym roku, w kwietniu, większość pierwszych wybijających pąków szczytowych, uszkodził mróz. Dwa pąki szczytowe wybiły później i są zawiązane owoce. Pąki zostały uszkodzone na wszystkich drzewkach, które wcześnie rozpoczęły wegetację, nie tylko na Koszyckim. W maju najniższa temperatura w nocy (- 0,3) nie uszkodziła przyrostów na orzechach.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ramon
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 17 maja 2020, o 13:47 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Ja mam Koszyckiego z 2015 roku i z 2016 roku. Oba rosną zdrowo, ale są stosunkowo wczesne i są bardzo narażone na przymrozki. Owoce mają stosunkowo duże i smaczne. Ten z 2015 w zeszłym roku został uszkodzony przez przymrozki i wypuścił z zapasowych, w tym roku ma zawiązane owoce i coś tam bedzie, ale to już 5 rok więc stosunkowo późno. Ten z 2016 roku ma ukształtowaną koronę, ale zawiązków w tym roku nie ma - tak więc wg mnie Koszycki wchodzi dosyć późno w okres owocowania. Dla przykładu Mars - sadzony w 2014roku w 2018 miał 69 orzechów, w zeszłym nieco pędy przymarzły i miał tylko 19 szuk. Ale w tym roku szykuje się już niezły zbiór. No i cecha Marsa - jest stosunkowo późny, a więc to dobrze. Po przymrozkach zeszłorocznych w tym roku załozyłem zraszanie nadkoronowe, które uratowało wszystkie orzechy, które mam.

_________________
Ramon


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kozula
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 24 maja 2020, o 22:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1960
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
O Koszyckim może trzeba będzie pomału mówić, że kiedyś był znacznie plenniejszy od Marsa. Wskutek zmiany klimatu, wiosenne przymrozki stały się u nas normą. Jeszcze 10 lat temu Marsowi przemarzały pąki kwiatowe w zimie, więc młody prawie nie kwitł. Za to Koszycki szpanował, bo jemu zimowy mróz nie straszny. Teraz się wszystko odwróciło. Koszycki dostaje regularnie od przymrozków, a Mars z racji późnego rozpoczynania wegetacji znacznie rzadziej. Koszycki teoretycznie powinien szybciej zaczynać owocowanie niż Mars, ale ostatnio nie ma na to szansy. Jednak starsze drzewa wytrzymują więcej to raz, drugi - im wyżej, tym więcej zawiązków przeżyło. 10-letni Koszycki nawet mocno poturbowany wyżywi rodzinę, chyba że zaliczy minus 5-6 stopni. Na takie temperatury nie ma mocnych.
Ostatnio coraz więcej ludzi pyta o karłowate ,,Jacki'', (żeby rosły maksymalnie do 3 m wysokości). Takiego ,,Jacka'' raczej w Polsce nie ma, ale dla przykładu metrowe krzaczki Ideała, znalazły się w strefie rażenia przymrozków po całości... Nadzieje na plonowanie karłowatych orzechów w Polsce trzeba odłożyć do czasu, aż powstaną odmiany tego typu później rozpoczynające wegetację.

Kurakao, z cięciem trzeba czekać aż młode przyrosty będą mieć 20 -30 cm i wtedy wybrać najsilniejszego na przedłużenie przewodnika. Jeśli jest ich więcej, można wcześniej wybrać 2 sztuki, żeby pozostałe nie opóźniały wzrostu. Wyższym drzewkom powinno się zostawić kilka bocznych pędów (uszczkniętych za 4 liściem). To są płuca, które wspomagają wzrost przewodnika. Można je usunąć jeszcze w bieżącym roku (lipiec), jeśli przewodnik mocno rośnie i jest gruby. Można też wyciąć za rok około połowy maja, albo nieco wcześniej jak nie ma przymrozków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
bendkos
 Tytuł: Re: Orzech włoski - uprawa Cz.2
PostNapisane: 25 maja 2020, o 13:10 
Online
100p
100p
Postów: 178
Skąd: okolice Pajęczna

 0 szt.
Kozula pytanie czy orzech roczny szczepiony to już orzech dobrze zrośnięty? W internecie spotkałem się z artykułem, że orzech jako gatunek trudno zrastający się potrzebuje ok 1.5 roku aby zakończył się proces zrastania.

_________________
Nig­dy nie re­zyg­nuj z ce­lu tyl­ko dla­tego, że osiągnięcie go wy­maga cza­su. Czas i tak upłynie.-H. Jackson Brown, Jr.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 407 ]  Idź do strony nr...        1 ... 20, 21, 22, 23, 24

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: bendkos, gryka, rafal1122, Rolnik Sam i 83 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *