Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 457 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 23, 24, 25, 26, 27
Autor Wiadomość
Darko52
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 30 lis 2017, o 20:00 
Offline
500p
500p
Postów: 703
Skąd: Woj. wielkopolskie

 1 szt.
Mam dwie siewki gruszy azjatyckiej, ale wyrosły dopiero w tym roku, więc
prawdziwy test na rdzę oraz parcha będzie za kilka miesięcy. W tym roku
każdy liść zdrowiutki. Słyszałem, że siewka gruszy azjatyckiej może wydać
ciekawy owoc, dlatego poczekam aż zaowocują . Kiedy owoce będą kiepskie to wtedy zaszczepię na
nich europejskie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
roots23
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 8 lut 2018, o 23:58 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 811
Skąd: okolice Krakowa/Myślenic

 1 szt.
Jakiego zapylacza ma grusza Chojuro?

_________________
Pozdrawiam wszystkich ogrodników Renata :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 9 lut 2018, o 05:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5283
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
U mnie nie ma żadnego, żadna grusza oprócz Chojuro nie kwitła a mimo to Chojuro miała pierwsze 4 owoce. Podejrzewam , ze to być może grusze ozdobne ja zapylily, bo rosną sobie dwie ale od frontu domu, przy podjeździe. W najbliższej i dalszej okolicy nie ma żadnych grusz.

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 9 lut 2018, o 05:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5283
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
U mnie nie ma żadnego, żadna grusza oprócz Chojuro nie kwitła a mimo to Chojuro miała pierwsze 4 owoce. Podejrzewam , ze to być może grusze ozdobne ja zapylily, bo rosną sobie dwie ale od frontu domu, przy podjeździe. W najbliższej i dalszej okolicy nie ma żadnych grusz.

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 9 lut 2018, o 07:16 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Inna azjatka, konferencja.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Aguss85
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 7 maja 2018, o 13:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4754
Skąd: okolice Wrocławia, gmina Długołęka

 więcej niż 1 szt.
Tak szukam po szkółkach gruszy azjatyckiej, ale coś nie mam szczęścia ;:185 Nawet w najbliższej szkółce nie chcą mi jej zamówić, bo ponoć nikt tego nie kupuje, a nie zamówią jednej sztuki ;:223 Nie chcę też zamawiać jednego drzewka przez internet, z kosztem dostawy niemal takim, jak cena drzewka.
W końcu zimą wyjęłam z owocu jedną jedyną pestkę, jaką znalazłam w kilku gruszkach i posadziłam ją. I urosła. Tylko ze nie mam pomysłu na nią, co ja mam z nią zrobić, dać jej rosnąć jako dziczce, czy na czymś można ją zaszczepić? Ile będę czekać na owoce w pierwszym przypadku, lub jakie ma to szanse powodzenia w drugim, biorąc po uwagę, że nigdy nie kombinowałam nic z szczepieniem czegokolwiek ;:218
Oczywiście dalej szukam, gdy przyokazji jedziemy koło jakiejś szkółki, ale o dziwo nikt tych grusz w mojej okolicy nie ma :|

_________________
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie Fioletowy ogród z aniołkiem .
Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil      
 
seedkris
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 7 maja 2018, o 15:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3103
Skąd: Podlasie 5 min > Białystok

 1 szt.
Ja miałem podobnie. W sklepach i szkółkach nic nie znalazłem. Na targach mają wszystko czego szukasz ale bez metki. Postanowiłem poszukać przez nasze forum zrazów. Pomysł wypalił i dziś mam kilka odmian. Właśnie kończą kwitnienie. Dzieciaki będą jesienią zadowolone z tych okrągłych gruszek.

_________________
Pozdrawiam z Podlasia seedkris


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 21 sie 2019, o 19:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5283
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Coś tej mojej Chojuro odbiło, a podobno odporne są, nagle zaczęły brązowieć liście i opadają, i to w ciągu 3 -4 ostatnich dni. Nie dość, ze ja sarna poobgryzala to jeszcze jakieś choróbsko ja dopadło. Parch jakiś czy coś, fakt, w tym roku w ogóle niczym nie pryskana.

Obrazek

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
garom
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 21 sie 2019, o 23:31 
Offline
500p
500p
Postów: 882
Skąd: kilkanaście km od Radomska-207m n.p.m.

 1 szt.
Miałem podobnie na gruszy Salisbury, ale po gruntownym przyjrzeniu się okazało się,że u mnie to nie parch lecz brunatna zgnilizna liści gruszy. Choróbsko jest do opanowania środkami ogólnie dostępnymi (tak jak i parch gruszy), ja akurat zastosowałem Zato. :)

_________________
Kolekcja drzew i krzewów owocowych Garoma :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Balykan
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 22 sie 2019, o 10:08 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 396
Skąd: Gdynia/pogranicze kaszubsko-kociewskie

 0 szt.
@gienia1230 - nie boisz się, że ta grusza się Tobie rozszczepi? Masz bardzo ostry kąt między dwoma przewodnikami i jeszcze obciążenie owocami. Ja bym na teraz przynajmniej zabezpieczył te gałęzie, żeby do tego nie doszło, a docelowo prowadził na jeden przewodnik.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 22 sie 2019, o 14:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5283
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Boje się, ze się w końcu rozłamie . I nie wiem, robić coś czy nie, chyba po zbiorach odetniemy jedna odnogę . Wkrótce syn się stad musi wyprowadzić a czy nowemu właścicielowi będzie na tym zależało, nie wiadomo.

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
agapant
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 28 lis 2019, o 11:32 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Mam nashi od 94 roku. Odmiana gruszokształtna Tse li. Wiele lat kwitła, ale nie owocowała. Podejrzewałem brak zapylacza, bo grusze u sąsiadów (europejskie) kwitły w innym terminie. W ub roku pierwszy raz miałem ...trzy owoce, a i tak nadgryzione przez ptaki (sujki?). W tym roku zaskoczenie, bo zebrałem ok. 20 kg! A oto wnioski. Rdza, która dotąd jej nie brała. Ok, raz można, w tym roku poszło Score i czyściutko. Owoce duże, liście błyszczące, piękne, na drzewie nie dojrzewają (za długi okres wegetacji). Zerwane i przechowywanie w chłodzie (domek na działce, potem balkon) żółkną, ale przeniesione do ciepła nie dojrzewają. Sąsiadce smakują, ale to jak z chili- jednemu na 1000 odpowiadają walory smakowe. Owoce pozostają cierpkie i twarde. Pierwsze wnioski, to wiosną przeszczepiłem większość gałęzi na odmiany "nasze", ale co zrobić z tymi oryginalnymi? To są gruszki wyjątkowo twarde i nie miękną więc potraktowałem je, jak brzoskwinie- twardki, czyli do słoika. W sprzedaży gruszki w syropie można kupić w niewielu miejscach (głównie hipermarkety) i są w cenie od 8 do 17 zł za 750 gram. Przepis na takie gruszki można znaleźć w necie. Takie gruszki pozostają twarde w przetworze i nie "rozklapiają się, jak nasze) Ja dodatkowo dodaję korę z cynamonu, plastry z cytryny i kilka goździków. Dałem do porównania znajomym te kupne i moje. Nie wiedzieli która jest która. Moje smakowo wygrały zdecydowanie! Wniosek zatem taki, że nie trzeba wyrywać drzewa, ale poszukać innego rozwiązania! W przyszłym roku będę miał już naturalne proporcje, bo na gruszy będzie kilka odmian i wszystkie, w większości do konsumpcji bezpośredniej. Mam małą działkę i już brak miejsca na nowe nasadzenia (siewki brzoskwiń i nektaryn sadziłem po trzy w jednym miejscu i robię z nich warkocz, który się zrasta w jedną całość. Takie zabawy. Ale reasumując warto posadzić gruszę azjatycką i mieć na nią pomysł!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Darko52
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 28 lis 2019, o 21:56 
Offline
500p
500p
Postów: 703
Skąd: Woj. wielkopolskie

 1 szt.
Na jakiej podkładce masz tą Komoi Nashi?Pamiętasz może?
Ja mam na pigwie i rośnie bardzo słabo, zresztą karczownik też robi swoje.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kris_st
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 6 maja 2020, o 17:46 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Dzień dobry.
Mam pytanie dotyczące szczepienia grusz azjatyckich na naszych rodzimych odmianach. Jednocześnie podzielę się swoim doświadczeniem.
Kilka lat temu zasadziłem na działce gruszę, miała być konferencja, ale niestety okazało się, że sprzedali mi inną odmianę. Grusze dość duże i w miarę smaczne, ale mało wartościowe - miękkie i brązowe w środku. Zanim zdążyliśmy zabrać to większość była podziurawiona przez osy. Do tego drzewko bardzo wrażliwe na rdzę a blisko rosną jałowce.
Postanowiłem zrobić próbę szczepienia na tym drzewku grusz azjatyckich. Zrazy wziąłem od znajomego - dwie odmiany, niestety nie wiadomo jakie. Jedna późniejsza, druga wcześniejsza, ale obydwie smaczne. Na sześć gałązek (3+3) przyjęły się 4 z obydwu odmian i co ciekawe nie było na nich rdzy, pomimo, że drzewko bardzo mocno na nią w ubiegłym roku chorowało i nie miało w ogóle owoców.
Zachęcony sukcesem (bo było to moje pierwsze szczepienie) postanowiłem, że w tym roku pozbędę się większości gałązek rodzimej odmiany i doszczepię grusz azjatyckich. Udało mi się zdobyć zrazy z dwóch, jeszcze innych odmian i w sumie zaszczepiłem 4. Co ciekawe 2 gałązki z ubiegłego roku zakwitły i są już na nich zawiązki owoców ;).
I teraz pytanie, cz ktoś z Państwa próbował już takiego szczepienia i jakie były efekty? Czy takie zaszczepione gałązki będą owocować (na razie są zawiązki na jednej odmianie, ale obawiam się, czy nie spadną)? Jakiej można się spodziewać wielkości owoców oraz smaku, czy będą takie same jak od dawcy zrazów? Czy całkowite pozbywanie się gałązek rodzimej odmiany nie będzie miało negatywnego wpływu na kondycję drzewka?
Trochę dużo tych pytań, ale pierwszy raz bawię się w szczepienie i zastanawiam się, czy mój eksperyment ma szansę na sukces, a na ewentualne efekty trzeba będzie sporo poczekać.
Będę wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie.
kris_st


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
seedkris
 Tytuł: Re: Grusza azjatycka, wschodnia, chińska, Nashi
PostNapisane: 7 maja 2020, o 08:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3103
Skąd: Podlasie 5 min > Białystok

 1 szt.
Ja mam podobnie. Na gruszy polnej mam w koronie doszczepione azjatyckie. Po roku zakwitły wszystkie i wydały pierwsze owoce. Po kilku latach wzrost mocno osłabł. Owocowanie zbyt obfite, bez ręcznej przerywki mocno drobnieją. Kwitną w podobnym czasie. Na rdzę są bardziej odporne od europejskich, chociaż pojedyncze listki miewają plamki.

_________________
Pozdrawiam z Podlasia seedkris


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 457 ]  Idź do strony nr...        1 ... 23, 24, 25, 26, 27

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: diana2020 i 56 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *