Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1103 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 79  
Autor Wiadomość
pelagia72
 Tytuł:
PostNapisane: 5 mar 2009, o 23:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4980
Skąd: Pomorskie

 ---
Gorąco polecam Champion-Katia [pod tą nazwą kupiłam] na pół karłowej podkładce, b.smaczne owoce, te ze słońca mają piękny rumieniec i są pyszne.Mam u siebie dwie, mają po 6 lat [od posadzenia],jeszcze nie przekroczyły 2 m. Owocują-koniec sierpnia-wrzesień.stosunkowo odporne na parcha.W 2008 r. miałam dużo owoców,ale moja papierówka b.chorowała-zero plonów-mało słońca,dużodeszczu. :evil: :twisted: Pozdrawiam. Pelagia 72. :lol: :D :wink:

_________________
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Fallenangelv
 Tytuł:
PostNapisane: 5 mar 2009, o 23:49 
Offline
---
Postów: 1856
Skąd: Mazowieckie

 ---
Witam:)


Czy ta jabłoń ,,Gold Milenium'' jest łatwo dostępna w sklepach ogrodniczych???


Góra   
  Zobacz profil      
 
Fallenangelv
 Tytuł:
PostNapisane: 5 mar 2009, o 23:50 
Offline
---
Postów: 1856
Skąd: Mazowieckie

 ---
pelagia72 napisał(a):
Gorąco polecam Champion-Katia [pod tą nazwą kupiłam] na pół karłowej podkładce, b.smaczne owoce, te ze słońca mają piękny rumieniec i są pyszne.Mam u siebie dwie, mają po 6 lat [od posadzenia],jeszcze nie przekroczyły 2 m. Owocują-koniec sierpnia-wrzesień.stosunkowo odporne na parcha.W 2008 r. miałam dużo owoców,ale moja papierówka b.chorowała-zero plonów-mało słońca,dużodeszczu. :evil: :twisted: Pozdrawiam. Pelagia 72. :lol: :D :wink:



A u mnie papierówka zrobiła jabłkowy armagedon - wokoło pełno jabłek- w tym roku pewnie nic nie będzie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ingrid
 Tytuł:
PostNapisane: 6 mar 2009, o 00:43 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 202
Skąd: Siemiatycze

 więcej niż 1
Fallenangelv napisał(a):
Witam:)


Czy ta jabłoń ,,Gold Milenium'' jest łatwo dostępna w sklepach ogrodniczych???


Swoją kupowałam na Targach ogrodniczych w Szepietowie - to nowa odmiana i pewno nie łatwo ją dostać , ale warta poszukiwań - chrupiąca i bardzo soczysta , słodka z lekkim kwaskiem - aż mi ślinka cieknie na wspomnienie tego smaku :wink:

_________________
pozdrawiam Ingrid
migawki z ogrodu


Góra   
  Zobacz profil      
 
magangs
 Tytuł:
PostNapisane: 6 mar 2009, o 09:23 
Offline
100p
100p
Postów: 115
GERTRUDA napisał(a):
Dziękuje , ale Panowie - wbiłam w internet i nic- ani zdjęcia ! :shock:.Czy ona ma jakąś inną nazwę handlową ? Czy macie może namiary na szkółki które prowadza sprzedaż tej jabłonki ? Bardzo bym prosiła i serdecznie dziękuję :lol:


Namiarów na szkółki nie mam, ale zdjęcia możesz znaleźć np. tu

http://tiny.pl/bwkf


Góra   
  Zobacz profil      
 
pomolog
 Tytuł:
PostNapisane: 6 mar 2009, o 18:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1894
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Zgodnie z prośbą Admina czekałem do dziś - a tu widzę uzbierało się dużo ciekawych wypowiedzi :lol:
Łukasz 4511 - cóż, z odmianą 'Lobo' to jest bardzo różnie... Jest niestety wrażliwa na parcha i to w zasadzie jej główny minus. Smak też nie jest rewelacyjny (choć lubię 'Lobo' po długim przechowywaniu - to zupełnie inny smak)... I mimo, że to znana odmiana (eksport na wschód) to w uprawie amatorskiej ciszy się raczej średnim powodzeniem...

Pelagia72 - nie ma odmiany Champion-Katja... z opisu wnioskuję, że chodzi o odmianę 'Katja' - tak to bardzo ciekawe i cenne jabłko letnie - ponieważ owocowanie w ubiegłym roku było obfite (to pozytywna cecha tej odmiany) to w tym roku owoców będzie zapewne mniej... w takie lata silnego owocowania pamiętaj koniecznie o przerzedzaniu zawiązków - w przeciwnym razie jabłka 'Katji' będą drobne...

Odmiana "Gold Milenium' - uff... troszkę odetchnąłem z ulgą, ponieważ po przeczytaniu kolejnych wypowiedzi o przewadze odmian starych nad nowymi nie wiedziałem już jakich użyć argumentów (i czy w ogóle jest sens)... a tu proszę - przykład daliście sami :) Tak, to nowa polska, parchoodporna odmiana jabłoni, o bardzo ciekawych, dużych owocach. Odmiana letnia, skórka jest zielonkawożółta, w niektórych rejonach kraju przy korzystnym nasłonecznieniu pojawia się także delikatny, różowołososiowy rumieniec. Jabłko bardzo smaczne...

I na koniec mniej pocieszająca wiadomość - sprawdziłem - w ubiegłym roku nie wyprodukowano (legalnie) drzewek odmiany 'Sława Pobieditielam'... w sumie trochę szkoda :?
Pozdrawiam serdecznie :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Nalewka
 Tytuł:
PostNapisane: 8 mar 2009, o 23:22 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 6706
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1
Pomologu, teraz i ja proszę o poradę :)

Na mojej działce jest dużo miejsca, można posadzić dowolną ilość jabłonek na dowolnych podkładkach, ale...
... ale jest zbita glina, zamiast urodzajnej ziemi, wiosną woda jest bardzo płytko pod powierzchnią, latem natomiast zasycha w kamień. Mikroklimat mamy prawie kontynentalny, bo zimy długie (do kwietnia lód na pobliskim jeziorze), lata zaś upalne, krótkie ale ze 100% wilgotnością powietrza, bo wody dookoła dużo (strumyk, jezioro, zarośnięta sitem sadzawka). W okolicy w sporych ilościach rosną olszyny, wyżej na wzgórkach czarny bez, trzmieliny z pokrzywami i głogi. No i koniczyna i inne łąkowo - pastwiskowe trawska.

Wracając do jabłonek, dwa lata temu z okładem posadziłam jedną Szarą Renetę (Piękna z Boskoop). Przygotowałam ogromniaste dołki z ziemią rodzimą zmieszaną z tzw. lepszą, "miski" dookoła pni wyściółkowałam i odchwaszczam pilnie, podlewam kiedy uważam, że za długo jest susza, ubieram w osłonkę p. zającom na zimę, opylam miedzianem i podsypuję garścią azofoski wiosną, krótko mówiąc dbam o nią jak umiem. Jabłonka przyjęła się, owszem, rośnie, ale mam z nią kłopoty. Co roku zjada ją milion mszyc, w ciągu jednego dnia pojawiają się w ilościach zastraszających i zanim zacznę z nimi walkę, już młode przyrosty są czarne od kolonii mszyc, a młode listki poskręcane. Spłukiwanie nie pomaga, pomaga tylko mospilan czyli mocna chemia. I tak już drugi rok z rzędu...

Dzięki temu przyrosty nie są imponujące, bo jabłonka za każdym razem odchorowuje inwazję i ... leczenie. Nie wiem, co mogłabym zrobić, żeby zapobiec takiej akcji w tym roku, mógłbyś coś poradzić?

I druga sprawa. Najbliższą jabłonkę mamy kilkaset metrów od naszej. Nie wiem co to za jedna :D, z moich poszukiwań wynika, że to dzika jabłoń, nieduże zielono-żółte wczesnojesienne jabłka, kwaśno-słodkie, twarde i zwarte, niewysoka, pokrój niemal krzaczasty. Czy dobrze podejrzewam, że może się nie nadawać na zapylacz, albo że to za daleko, że moja jabłonka będzie się czuła zbyt osamotniona, że należałoby jej sprawić szlachetną koleżankę bliżej? Tylko jaką? Królową renet na podkładce silnie rosnącej M9, ewentualnie M26? A może w ogóle źle wybrałam, może to wcale nie renety powinnam sadzić? Może powinnam poszukać którejś z rosyjskich czy ukraińskich (radzieckich :D) odmian, jako bardziej odpornych na nasze lekko syberyjskie warunki?

Poradź, proszę, jaka jabłonka czułaby się u nas nie najgorzej? Do jesieni mnóstwo czasu, nawet najbardziej zadziwiającą jabłonkę zdążę wykopać spod ziemi, bylebym tylko wiedziała czego mam szukać :roll:

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pomolog
 Tytuł:
PostNapisane: 9 mar 2009, o 00:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1894
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Witaj Nalewko,
może zacznę od tego "mszycowego" problemu... jak wiesz przeglądając forum (a jako moderator robisz to non-stop :wink: ) jest z tym spory problem... niestety tu profilaktyka nic nie pomoże - najistotniejsza jest często przeprowadzana lustracja (obserwacja). Skuteczność walki z mszycami w dużej mierze zależy od "wychwycenia" momentu pierwszego nalotu. W sadach np. jest to nieco prostsza sprawa - pierwsze mszyce "opanowują" z reguły skrajne drzewa w rzędach - dopiero z czasem (1-2 dni) przenoszą się dalej, w środek kwatery. Przy 1-2 drzewkach na działce nieco trudniej zaobserwować ten "pierwszy moment". Spłukiwanie naprawdę nic nie da - konieczna jest chemia. W takich amatorskich warunkach (jeśli nie chcesz działać "totalnie") dość skuteczny (przynajmniej u mnie na działeczce skutkowało) był mocny wywar z tytoniu... Oczywiście jeżeli to nie pomoże - pozostają środki chemiczne. Jeżeli chodzi o skuteczność w walce z mszycami - środki dobrze znasz... Najskuteczniejszy (i jednocześnie najmniej selektywny i szkodliwy) jest Pirimor... ja używam go bardzo sporadycznie (ostatnio bodaj że 3 czy 4 lata temu, kiedy "przegapiłem" pierwszy nalot i musiałem "z pozycji obronnych przejść do ataku" - już było za późno na walkę w inny sposób, innymi środkami)... Dużo bardziej "przyjazne" dla środowiska, a szczególnie fauny pożytecznej są nowe (choć na pewno droższe) środki o działaniu selektywnym (Calypso, Mospilan). I właściwie od kiedy ich używamy - nie mamy większych problemów z mszycami (choć nie stosujemy ich celowo do zwalczania mszyc - zabiegi są wykonywane na owocówki i zwójki). Oczywiście cały czas mówię o preparatach dostępnych - dawniej stosowano "takie siekiery" jak np. Metasystox, po którym ginęło wszystko wokoło od mszyc począwszy na np. zającach skończywszy - jeżeli niefortunnie znalazły się na terenie sadu (to taka uwaga odnośnie tematu odporności na choroby czy zdrowotności starych odmian jabłoni :wink: )...
Teraz druga sprawa - odmiany jabłoni przystosowane do warunków Warmii i Mazur... Tak, to prawda - klimat macie bardzo specyficzny... na pewno wybierając odmiany na tamtejsze ogrody należy zrezygnować z tych, które wymagają ciepłych stanowisk i długiego okresu wegetacji... Odpadają więc wszelkiego rodzaju Goldeny, Jonagoldy - nawet poważnie zastanowiłbym się nad czeskimi odmianami parchoodpornymi... bo o ile drzewa może nie przemarzną , o tyle plonowanie będzie co najwyżej umiarkowane jak nie słabe. Wszystko jest kwestią prób - i tu niestety pojawiają się kolejne schody :( Przed wojną i zaraz po ustalano dobory odmian w oparciu o tzw. rejonizację - ustalano jakie odmiany, w jakich rejonach kraju powinny być sadzone, w jakich będą najlepiej rosły i plonowały. Niestety teraz takich badań (z uwagi na finanse) w zasadzie się nie prowadzi. A odmian ( szczególnie nowych) jest sporo i właściwie sadownicy, na własnych błędach dostarczają informacji że ta czy tamta odmiana nie nadaje się do uprawy w danych warunkach klimatycznych.
Ale się rozgadałem - a Ty pewnie chcesz konkrety :lol: Więc do Twojej 'Pięknej z Boskoop' będą pasowały jako zapylacze następujące odmiany (można je sadzić w Twoim rejonie): 'Malinowa Oberlandzka', 'Reneta Landsberska', 'James Grieve' i 'Oliwka Żółta' - tą ostatnią szczególnie polecam, bo to odmiana wprost "stworzona" dla Twojego rejonu :wink: Z tym, że 'Landsberska' już niekoniecznie musi Ci smakować... jako podkładkę (biorąc pod uwagę glebę) zalecam raczej M26... Dobrze było by gdybyś zrobiła kompletne analizy gleby - takie dane zawsze się później przydają :wink:
Pozdrawiam serdecznie :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Nalewka
 Tytuł:
PostNapisane: 11 mar 2009, o 02:06 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 6706
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1
Znalazłam bardzo ciekawą stronę szkółki produkującej różne, w tym "stare" odmiany jabłoni.

- http://www.szkolkajasinscy.pl/oferta.html
To już kolejne pokolenie rodu Grzywów, teraz właśnie tam można zdobyć różne klasyczne odmiany jabłoni.


Dopisek:
Pomologu, jesteś WIELKI!!!
- http://www.sadownictwo.com.pl/index.php ... p/m/12672/
(spis książek na tematy sadownicze z dokładnym uzasadnieniem, dlaczego te, a nie inne)

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
GERTRUDA
 Tytuł:
PostNapisane: 11 mar 2009, o 18:37 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1333
Skąd: woj.Pomorskie

 więcej niż 1
Chciałam spytać o odmianę Mutsu - na stronie pokazanej przez Nalewkę jest dostępna - wygląda zachęcająco , zielone jabłka są zazwyczaj słodkie [ przynajmniej te ze sklepu ] , ale jak jest w przypadku tej konkretnej odmiany ? Co ze zdrowotnością itp.?


Pomologu - serdecznie dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi i porady , są bezcenne :lol:

_________________
Każdy początek ma swój koniec ,a każdy koniec miał swój początek ........


Góra   
  Zobacz profil      
 
pomolog
 Tytuł:
PostNapisane: 11 mar 2009, o 20:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1894
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Tak - odmiana 'Mutsu' jest bardzo ciekawą odmianą jabłek, pochodzi z Japonii i jest doskonałym przykładem jak trudno czasem (stosując różne kryteria podziału) zakwalifikować daną odmianę do grupy stare/nowe. Dlaczego? Ponieważ opierając się na roku otrzymania tej odmiany (1930) czy wprowadzenia jej do uprawy np. na Dalekim Wschodzie - będzie to stosunkowo stara odmiana jabłoni... ale ponieważ w polskich sadach jest de facto od końca ubiegłego wieku, a w Rejestrze Odmian od 2005 roku - to można ją i określić jako odmianę "nową" i perspektywiczną. Skąd ta różnica? Wynika właśnie ze zmian klimatycznych... w ostatnim dziesięcioleciu uprawa (na skalę towarową) tej odmiany stała się realna. Oczywiście - co zawsze staram się podkreślać - nadal w najcieplejszych rejonach naszego kraju (Dolny Śląsk, Wielkopolska, Sandomierz i okolice).
Czyli tam, gdzie mamy stosunkowo najdłuższy okres wegetacji roślin. Nie oznacza to absolutnie, że w centralnej Polsce nie będzie owocowała - ale mogą być trudności w chłodne lata z dojrzewaniem owoców czy (co szczególnie jest istotne dla producentów, a mniej działkowców) z wysokością plonowania. Co o samej odmianie? po pierwsze odmiana ta jest jedną z najsilniej rosnących spośród odmian jabłoni... po drugie owoce są duże (a nawet bardzo duże), zielonożółte, sporadycznie pokryte delikatnym jasnoczerwonym rumieńcem od strony nasłonecznionej - i tak jak wspomniała Gertruda - smaczne, słodkie (w tym okresie nie ma specjalnie odmian o podobnym smaku). Żeby jednak ten smak był taki jak ze sklepu :lol: - owoce muszą być przechowywane. Jest to jedna z najpóźniej dojrzewających odmian w Polsce (zbieramy owoce w drugiej połowie października)... Wymaga zapylaczy (np. 'Gloster', 'Golden Delicious', 'James Grieve', 'Katja' czy 'Spartan') - jednocześnie sama jako odmiana triploidalna nie nadaje się na zapylacz dla innych odmian jabłoni. Odmiana 'Mutsu' jest stosunkowo mało podatna na choroby.
Pozdrawiam serdecznie :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Smolkus1993
 Tytuł:
PostNapisane: 11 mar 2009, o 22:08 
Offline
200p
200p
Postów: 311
Skąd: Goleniów
a ja kupiłem ligol ?? dobra odmiana ? czy nie chodzi o plenność


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pomolog
 Tytuł:
PostNapisane: 11 mar 2009, o 22:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1894
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Tak, dobra - a i z plennością nie jest źle :) Problemem może być jedynie przemienne owocowanie drzew, jeżeli dopuścisz do nadmiernego zawiązania owoców (w roku obfitego plonowania). Na jakiej podkładce jest drzewko?
Pozdrawiam :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
markpm
 Tytuł:
PostNapisane: 12 mar 2009, o 15:06 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 287
Skąd: Olkusz / Małopolska

 ---
Jak wszyscy, to i ja muszę się spytać:

Właśnie zakupiłem dwie jabłonie:

-Jabłoń LOBO na podkładce M26;

-Jabłoń JONAGOLD na podkładce M26.


Drogi Pomologu (jak i wszyscy inni-pomocni), o pierwszej odmianie coś już napisałeś. ja mam jeszcze takie pytania co do LOBO (przeszukałem Internet, ale na każdej stronie piszą różne rzeczy...):

- czy na tej podkładce uda mi się utrzymać drzewo do wysokości 4 metrów, żeby po przycięciu nie wyglądało nienaturalnie? ;)
- czy jest szansa na coroczne owocowanie?
- kolejne pytanie będzie na końcu, jak przedstawię warunki, na których będą rosły jabłonie :).

Co do Jonagold, to tylko te pytania poniżej ;)



Ogólnie rzecz biorąc (bo pogubiłem się już w tematach na forum...):

-kiedy opryski, na co i z czego (może jest taka strona z opisem?);
- mieszkam w Olkuszu, a więc na Jurze. Niby blisko jest Kraków, ale tu jest zawsze ciut zimniej (np podczas opadów śniegu w temp. ok. 0 stopni - w Olkuszu leży śnieg, a w Krk nie...) - czy obie jabłonki poradzą sobie w takich warunkach klimatycznych? Wegetacja jest tu krótsza o około 10 dni niż w krakowie;
-i na koniec: jabłonki będą rosły w ziemi takiej jak u Nalewki, czyli gliniastej, zawodnionej na wiosnę, w lipcu i na jesień, a w lecie wysuszonej. Oczywiście dodam obornik, piasek i ziemię ogrodniczą. Postaram się zrobić meliorację na tym terenie. Czy będą to prawidłowe warunki dla jabłoni?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1103 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 79  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: toolpusher i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *