Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1153 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 64, 65, 66, 67, 68  
Autor Wiadomość
Jonzak
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 27 mar 2020, o 00:37 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 113
Skąd: Bardziej wyż, niż-niż, czyli Wyż.Śl.

 1 szt.
bartoosz1 Ja znalazłem arboretum: https://bolestraszyce.com.pl/sprzedaz-s ...

Dzięki za ten link. Bardzo ciekawa zawartość strony i spora dawka lektury na te domowe dni.
Wielka historia naszego dziedzictwa historycznego.
W tym przypadku założeń dworsko- parkowych, ale i sadownictwa, za naszą wschodnią granicą.
Szacunek dla pionierskiej pracy profesora Jerzego Pióreckiego.

Może celowym byłoby wyodrębnienie w osobnym wątku linków ze wszystkimi arboretuami i podobnymi placówkami w Polsce ?
Czy może istnieje, a ja nie wiem ?
Gdzieś widziałem wątek z eskapad turystycznych forumowiczów, po tego rodzaju ogrodach m.in. z Wojsławic.
W jakim dziale, ktoś podpowie ?
Świetne zdjęcia, relacje. Mam plan tam być.
Pozdrawiam ;:215


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
EllaR
 Tytuł: Niezwykle słodka bezpańska jabłonka w miejskim parku, co zrobić?
PostNapisane: 30 mar 2020, o 00:09 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Witam,
Natknęłam się w jednym z krakowskich parków na starą jabłonkę, z której tak dla ciekawości - skosztowałam na jesień owoców.
I padłam! Tak dobrego jabłka nie jadłam chyba nigdy. Aromatyczne, o smaku ananasa, ale słodsze, z niezwykle przyjemnym, wyrazistym zapachem.
Jabłka nieduże, nie wyglądają atrakcyjnie, nawet na jesień mają kolor jasnozielony. Ale ten smak!
Kolejna zaleta - drzewko miało owoce jeszcze w listopadzie. Mimo zaawansowanego wieku i karłowej postury (drzewa w tym miejscu mają ponad 40 lat, nasadzenie parkowe) wciąż wydaje co roku owoce.

I teraz pytanie - co mogę zrobić by jakoś sobie sklonować to drzewko?
Niestety jest to bardzo stara jabłonka, nie widziałam w zeszłym roku żadnych młodych pędów, , wszystkie gałązki były stare, "kościste".
Jest jakaś szansa, jakakolwiek - by powielić te ciekawe cechy drzewka, czy raczej wygląda to mizernie :( ? Help!

PS. Ewentualnie, gdyby na wiosnę udało mi się znaleźć młodą gałązkę - czy jest tu ktoś z Krakowa, kto (oczywiście za odpowiednią opłatą!) mógłby pomóc mi zaszczepić ją na innym drzewku?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
massur
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 2 kwi 2020, o 22:03 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 897
Skąd: Rzeszów (Załęże)

 więcej niż 1 szt.
Jak zdobędziesz ładny jednoroczny przyrost to klasyczne szczepienie jabłoni jest łatwe, jest jeszcze czas na to tej wiosny. Jak nie będzie ładnych zrazów (czyli tych jednorocznych przyrostów) to zostaje przeszczepienie pąka, czyli okulizacja. Czy teraz jeszcze ta druga metoda ma sens nie wiem, muszą się bardziej doświadczeni wypowiedzieć. I próbuj sama, mi jabłonie w pierwszym roku zabawy wyszły 100% przyjęć.

_________________
Pozdrawiam,
Tomek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
forresty
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 7 kwi 2020, o 12:56 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 21

 0 szt.
PeterJohn86 napisał(a):
Szukam starej odmiany, która swego czasu rosła u mnie na podwórku. Pamiętam jedynie, że owoce były duże i całe prążkowane (biało-pomarańczowe/czerwone prążki). Smak: bardzo, bardzo kwaśne, ale przez to idealne wręcz do szarlotki. Dojrzałe owoce miały miękki, kruchy miąższ, a kwaskowatość nadal była bardzo duża. Ma ktoś pojęcie co to mogła być za odmiana?

Z opisu wygląda mi Grochówka. Kiedyś babcia miała takie drzewo jeszcze 'po Niemcu', ale jako że te stare drzewa rosły po niebo to nie było komu zbierać i wszystko z góry się osypywało. Kury to zjadały i inne futrzaki.Jabłko ciekawe, ale w smaku z tego co pamiętam nie było rewelacyjne, ale to własnie było z zaniedbanego drzewa więc może dlatego.
Mój tato handlował jabłkami przez 40 lat. Miał przeróżne odmiany. przemysłowe i amatorskie. Od różnych ludzi i z rożnych stanowisk. Owoce nawet w obrębie jednej odmiany smakują różnie. Zależy od stanowiska, pogody, gleby. Ja mam kłopot na własnej działce. Wszystko ładnie rośnie, a owoce i warzywa niestety nie są smaczne.Zwłaszcza w tych nowych odmianach bo wiśnia dziczka przetransferowana od sąsiada smakuje i rośnie wybornie, czereśnia też choć słabo owocuje, ale śliwa węgierka bez smaku-u sąsiada dobra. Pomidory też ładnie rosną, ale smak przeciętny. Marchew, pietruszka i inne korzeniowe szkoda gadać. Mimo obornikowania, kompostowania nie chcą rosnąć i już. Musze przebadać w końcu ziemię bo ewidentnie czegoś brakuje. Jabłka na szczęście wychodzą takie jak powinny. Z odmian starszych które z pewnością mogę polecić to Spartan. Jabłoń trudna, wrażliwa, z delikatną i podatną na choroby korą (uwaga na koty robiące z drzewek drapaki), ale smak naprawdę dobry i pół rodziny do nas przynosi swoje jabłka na zamianę na Spartany własnie. Nawet sarny mi przychodziły z lasu podjadać spady
Kiedyś byla to modna odmiana, ale z racji trudności w uprawie wywalono je i zrobiono miejsce dla przecietnych smakowo idaredów choć i tak Spartan jeśli bywał wcześniej w sklepach to głównie z amatorskich upraw. Nie pamiętam a by na giełdach dane mi było widzieć spartana. Wśród sadowników i producentów były mody na konkretne odmiany. I tak stary Mcintosh i Idared to gwiazdy przełomu lat 80/90. Potem nastały czasy lobo i Cortlanda. Cały czas sprzedawał się stary Boiken do którego mam duży sentyment mimo niezbyt dobrego smaku. Jeszcze potem weszła melrose która była jabłkiem jakby tu powiedzieć z wyższej półki. Elstar, Rubin/ola to pocz XXw A teraz od kilkunastu lat Szampion, Golden i dalej Cortland. Innych jabłek w hurtowniach prawie nie uświadczysz. W tym roku jabłka od hurtowników zresztą bardzo źle się przechowują, szybko się psują. Podobna sprawa z ziemniakami.
Ze starych odmian na pewno poleciłbym Czerwonego Booskopa. jabłoń zdrowa, świetnie owocująca, o ostrym wyrazistym smaku. Świetna na przetwory i wypieków. mam Antonówkę, ale Boskoop wg mnie smaczniejszy a Antonówka to z tych zasadź i zapomnij a i tak coś uzbierasz. Jak pisałem Spartan jako jabłko deserowe w zupełności mi wystarcza, Koksę mam dopiero przed pierwszym plonowaniem więc czekam na efekty. Polecałbym tez na pewno Kronselkę. Kiedyś mój dziadek odziedziczył takową po poprzednim właścicielu, jabłka były wyborne, ale drzewko mialo szczęście że rosło przy kurniku i widocznie bardzo mu to pasowało. No niestety - żeby owoce były smaczne to musi w glebie być to co potrzeba. Inaczej to można mieć i nie wiadomo jakie odmiany a i tak wyjdzie drewno.
Generalnie to te nowsze odmiany wyprodukowane były przede wszystkim z myślą o niezawodnym plonowaniu, odporności, uniwersalności, długowieczności przechowywania - czyli z myślą o racjonalnym i pewnym gospodarowaniu przedsiębiorstwem a smak to już inna sprawa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KamilK02
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 18 kwi 2020, o 16:12 
Offline
500p
500p
Postów: 811
Skąd: Ropica Polska

 0 szt.
Darko52 odpowiem tutaj bo tam wątek o szczepieniu. klik W tym linku częściowo opisywałem, ale warto zaktualizować. Jabłonie były sadzone przez mojego dziadka świętej pamięci, tak pi razy oko to mają teraz ponad 65 lat, nie wszystkie ale niektóre mogą mieć. Zdjęcie, które wrzuciłem w szczepieniu to od lewej Malinowa oberlandzka, która w dalszym czasie zamiera, ale udało mi się ją ładnie prześwietlić. Te dwie jabłonie w środku i po lewej, a właściwie jabłoń bo została jedna (w sumie było trzy), istnieje podejrzenie, że może być to złota szlachetna, albo któraś ze złotych renet. Nie umiem do końca oznaczyć. I na pewno to nie jest Kleiner Herrenapfel :roll:
W każdym razie rodzi takie owoce. Bardzo dobrej jakości też jestem na etapie rozświetlania.
Obrazek
Drzewa wielkie, bardo dobrze zbudowane, choć drzewa zaczynają się starzeć i łamać. Owocują przemiennie są zdrowe, na parch tolerancyjne, na mączniak odporne.
Co do zdjęć z linku pierwszego Charłamowska jest bardziej ogolona, Kronselska też nawet udało mi się ją poniekąd zmusić do kwitnienia co roku, kwitła by w tamtym roku ale mróz załatwił kwiaty, resztę kwiatów załatwił kwieciak jabłoniowiec :evil: (to samo szykuje się w tym roku). Moim celem było otworzyć koronę, żeby miały dużo światła powietrza itd. Papierówka co raz bardziej zamiera, ale naszczepiłem sobie nową. Koksa pomarańczowa też dobrze rozświetlona. Jonatan bardzo cierpi na mącznika niestety, a jego druga połówka to nie Aachener Hausapfel tylko po prostu Wealthy. Jeśli chcesz dopytać to pytaj śmiało.

_________________
Pozdrawiam Kamil


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Darko52
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 19 kwi 2020, o 09:22 
Offline
500p
500p
Postów: 685
Skąd: Woj. wielkopolskie

 1 szt.
Kamil. Lubię tak zawiesić oko, na pięknym widoczku.
Taki widok kwitnących potężnych jabłoni ,to dla mnie coś wspaniałego.
Na końcu działki, posadziłem w ubiegłym roku trzy dzikie jabłonie Płonki.
Dostałem od leśniczego, oni w swoich szkółkach mają.
Teraz się zastanawiam, czy zostawić je tak jak są, czy aby zwiększyć siłę wzrostu może
naszczepić odmianę która da jeszcze silniejszy wzrost i grubość.
Chcę zaznaczyć, że przy tych jabłoniach jakość owocu nie ma znaczenia.
Nigdy na żywo nie widzialem starej Płonki, więc nie wiem, czy urosną
do 8-10m? Może Twój dziadek szczepił je właśnie na Płonkach , a nie Antonówkach?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KamilK02
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 19 kwi 2020, o 10:10 
Offline
500p
500p
Postów: 811
Skąd: Ropica Polska

 0 szt.
Bardzo malownicze są takie wiekowe jabłonie w okresie kwitnienia, gdy akurat przypada rok z owocowaniem. :wink:
Akurat tamte wielkie były pewnie na antonówkach, bo miejsce szczepienia było tuż nad ziemią, więc pewnie w szkółce kupione. Zresztą dziadek tylko sadził, szczepieniem zajmował się jakiś daleki sąsiad, który już pewnie z 50 lat nie żyje.
Naszczep sobie na jednej płonce antonówkę półtorafuntową ona na takiej podkładce będzie rosła jak dąb.

_________________
Pozdrawiam Kamil


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Darko52
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 19 kwi 2020, o 10:25 
Offline
500p
500p
Postów: 685
Skąd: Woj. wielkopolskie

 1 szt.
Takie szczepienie zrobić tak na ok.15 tu centymetrach, czy może bardzo nisko
tak jak tylko się da?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KamilK02
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 19 kwi 2020, o 11:02 
Offline
500p
500p
Postów: 811
Skąd: Ropica Polska

 0 szt.
To już od Ciebie zależy. Jak okulizuje to zawsze mi wyżej wychodzi ;)

_________________
Pozdrawiam Kamil


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Michal86
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 20 kwi 2020, o 18:16 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 34

 0 szt.
Kupiłem jabłoń kronselkę na podkładce m26, wiem że kronselka to jabłoń silnie rosnąca, a żeby dobrze owocowała bardziej potrzebuje szczepienia na antonówce czy np m7 niż podkładek które mocno ograniczają wzrost, choćby ta moja m26. Tu moje pytanie, ekspertem nie jestem ale znaleźć miejsce szczepienia potrafię, zresztą hobbystycznie sam szczepie drzewka, z różnym skutkiem :lol: , i z tego co widzę to miejsce szczepienia, chociaż nie jest ono wyraźne, jest na wysokości mniej więcej 60-80 cm. To trochę dziwne, czemu tak wysoko? Żeby ograniczyć wzrost drzewa?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KamilK02
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 20 kwi 2020, o 18:53 
Offline
500p
500p
Postów: 811
Skąd: Ropica Polska

 0 szt.
Michal86 zrób proszę zdjęcie całej podstawy pnia. Bo M26 w miejscu szczepienia twoży wyraźne zgrubienie, nie takie ufo jak M9, ale widoczne, prosił bym również zdjęcie przyrostu rocznego, mam w sadzie starą więc porównać będzie można Oliwkę Kronselską.
https://www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=233 proszę tutaj bardzo wartościowy artykuł, w każdym razie im wyżej szczepione tym bardziej skarla nie tyczy się to podkładek silnych. M26 to nie taka słaba podkładka, drzewo w pełni owocowania będzie miało 3-4 m wysokości.

_________________
Pozdrawiam Kamil


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Michal86
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 20 kwi 2020, o 19:54 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 34

 0 szt.
Na samym dole, to trochę ziemi jeszcze trzyma się pnia, więc to nie miejsce szczepienia jakby co, na zimę usypałem większy kopiec. Wg mnie miejsce szczepienia to to jak się kończy pobielona część. Jakby co przy wsadzaniu obejrzałem dokładnie miejsce zaraz powyżej korzeni szukając miejsca szczepienia, więc nie ma prawa być to wkopane poniżej poziomu gleby.
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KamilK02
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 20 kwi 2020, o 20:11 
Offline
500p
500p
Postów: 811
Skąd: Ropica Polska

 0 szt.
Na pewno jest tam sęk po gałęzi, a czy to miejsce szczepienia to nie wiem ;:14 :roll: Dziwnie to wygląda. Może się okazać, że to będzie m26 owocować. Trzeba czekać na na owoce jak będą żółte z minimalnym rumieńcem miękkie pachnące i miąższ trochę mączysty gruboziarnisty, to kronselska.
Edit: Zdjęcia szczepień które zrobiłem. Białą farba to Funaben.
Obrazek
Charłamowska na M26 będzie kwitła o ile nie zwarzy jej mróz dziś w nocy ... Metoda szczepienia to w szparę.

Obrazek
Jonathan na M26 nie złapało ostrości..., ale widać jak miejsce szczepienia wygląda. Metoda to w szparę.
Obrazek
Miejsce szczepienia 60 letniej Oliwki kronselskiej. Drzewo starsze dwa razy ode mnie nie wiem jaka metoda :wink:
Obrazek
Zeszłoroczny przyrost owej oliwki kronselskiej, kolory mogą być trochę przekłamane

_________________
Pozdrawiam Kamil


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Michal86
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 20 kwi 2020, o 20:41 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 34

 0 szt.
Przy sadzeniu oglądałem dokładnie i nie widziałem żeby niżej coś było, mam posadzone dwie renety, gruszę i czereśnię i tam jak byk widziałem miejsce szczepienia na wysokości 10-15 cm a tu nie było tego. Widać że są pąki kwiatowe, koronie zdj. nie robiłem więc może będzie parę owoców i zobaczymy. A jakby jakimś cudem, ale naprawdę wątpię bo tych guzów po szczepieniach trochę się naoglądałem, ale gdyby... to jak mam wkopane miejsce szczepienia to podkładka zagłuszy szlachetną odmianę czy po prostu ukorzeni się szlachetna odmiana a podkładka straci swoją rolę ograniczenia wzrostu drzewa?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KamilK02
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 20 kwi 2020, o 20:50 
Offline
500p
500p
Postów: 811
Skąd: Ropica Polska

 0 szt.
Widać było paki kwiatowe na 3 zdjęciu. :) Jak miejsce szczepienia zakopane, to szlachetna się ukorzeni i będzie rosła w swoim stylu bardzo silnie, natomiast skarlenie zniknie, ale korzenie podkładki będą i dalej pompować będą składniki odżywcze.

_________________
Pozdrawiam Kamil


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Michal86
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 20 kwi 2020, o 20:57 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 34

 0 szt.
Czyli tak jak myślałem, po prostu wyrośnie mi drzewo jak dąb, jak na kronselkę przystało, przynajmniej owoce będą dorodne :lol:
Z drugiej strony widać że na razie podkładka działa bo w drugim roku po posadzeniu mam już sporo tych pąków kwiatowych (w tej chwili faza różowego pąka) na foto widać tylko dolną część drzewa.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
KamilK02
 Tytuł: Re: Stare, dobre jabłonie
PostNapisane: 20 kwi 2020, o 21:20 
Offline
500p
500p
Postów: 811
Skąd: Ropica Polska

 0 szt.
Nie do końca :roll: Powiem jak to wyglądało u mnie do póki tej mojej nie zacząłem ogarniać. Średniej wielkości drzewo ( nie wiem na czym szczepiona, może na czymś delikatnie skarlającym). Strasznie gęsta z olbrzymią starych krótkopędów, jak kwitła ( w odnośniku jest zdjęcie gdzie kwitnie) to zapierało dech w piersiach, ale ona jest wrażliwa na choroby grzybowe i w tej gęstwinie nie wysychało odpowiednio szybko. Jak owocowała to większość owoców było średnich i małych bardzo kiepskiej jakości, tych dużych było mało. W większości owoce były porażone parchem, bo nie stosuje ochrony chemicznej. A w roku następnym nic... dlatego o skarloną łatwiej zadbać by miała luźną koronę, łatwiej przerzedzić owoce, by w kolejnym roku miała cokolwiek. A nie ful, nic, ful, nic. Zapomniałem o mszycach, owocnicach, owocówkach, zwójkach i innych plagach...
Obrazek
Te dwie w środku i po prawej zaliczam do wielkich 7-8 m wysokości, miały bo została tylko ta po prawej i po lewej.

_________________
Pozdrawiam Kamil


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1153 ]  Idź do strony nr...        1 ... 64, 65, 66, 67, 68  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: kamileus i 34 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *