Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 547 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 28, 29, 30, 31, 32, 33  
Autor Wiadomość
amatorroli
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 15 gru 2019, o 14:42 
Offline
100p
100p
Postów: 114
Skąd: Okolice Stargardu(Zach-pom)

 1 szt.
Może jakieś delikatne czy też egzotyczne odmiany trzeba na zimę owijać, ale generalnie morele są bardzo wytrzymałe na mróz, a szkodzi im, a raczej kwiatom, przymrozek.
Przecież morele rosną na takiej Ukrainie, gdzie zimą -30C w Kijowie to nic nadzwyczajnego. Późną zimą warto pobielić pnie i to jak najwyżej aby te mniej się ogrzewały co ma opóźnić kwitnienie moreli,
które robią to wcześnie i w naszych warunkach cierpią od przymrozków. Morela jest bardzo mocno rosnącym, w dodatku szybko, drzewem, więc jak oni chcą je owijać chochołem?
Może im chodzi o doniczkowe albo na karłowych podkładkach?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
phantom
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 15 gru 2019, o 15:52 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 536
Co do samopylności to również zależy od odmiany. Są samopylne, ale są i takie wymagające zapylenia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Babcia Ala
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 15 gru 2019, o 19:20 
Offline
50p
50p
Postów: 55
Skąd: śląskie, wieś w powiecie cieszyńskim

 0 szt.
Chodzi mi o to, czy to rzeczywiście skuteczna metoda. Największe wątpliwości mam co do tego zapylenia w tym chochole, załóżmy, że morela jest samopylna uważacie, że dojdzie do zapylenia w tym wiechciu ze słomy? Jakoś tego nie widzę. Ja nie zamierzam tak robić, bo na wiele rzeczy nie starcza mi czasu, moim roślinom powtarzam, że osoby w moim zawodzie nie mają łatwego życia, dlatego np. doniczkowe podlewam raz w tygodniu (kwiaty nie rozsady), a jak nie dadzą ze mną tak rady to trudno.

_________________
Alicja


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
phantom
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 15 gru 2019, o 20:34 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 536
Morela kwitnie przy temperaturach dodatnich, wtedy chochoł nie jest za bardzo potrzebny.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Babcia Ala
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 16 gru 2019, o 02:32 
Offline
50p
50p
Postów: 55
Skąd: śląskie, wieś w powiecie cieszyńskim

 0 szt.
phantom
"I weź tu bądź człowieku mądry", mam to samo, ale ja do moreli nie mam szczęścia. Pierwszą posadzoną w latach 80-tych, więc podejrzewam, że była to Early Orange, jako 3,5 metrowe, owocujące drzewo (były na niej owoce, więc latem), załatwiły karczowniki, myślę, że nie jeden tylko więcej. Potem długo nic, w końcu kupiłam Somo, bo w międzyczasie Early Orange wg literatury już nie była taka samopylna jak przedtem (?). Rosła zdrowo, szybko, miała około 4 m wys., nie zdążyła zaowocować, załatwił ją huragan Fabienne. Złamał ją u samej nasady pnia, w miejscu szczepienia, jakby ktoś toporem ją urąbał. Wtedy dowiedziałam się, że morela z ałyczą, a także z Siewką Rakoniewicką wykazuje niezgodność fizjologiczną i jest w tym miejscu bardzo krucha. Konia z rzędem temu, kto kupi morelę zaszczepioną nie na ałyczy lub nie na tej Siewce. Myślę sobie, to może na Węgierce Wangenheima, rośnie mniejsza, to zmieszczę dwie, niech będą obcopylne. Jednak portal, który sprzedaje wyłącznie drzewka karłowe, w inf.ogólnych pisze, że oferowane morele są szczepione na WW, ale otrzymane już takie nie są, dodatkowo na tywce pisało "podkładka Colt". Rok upłynął zanim udało mi się dowiedzieć na czym naprawdę są zaszczepione zakupione przeze mnie morele. W międzyczasie przekopywałam internet, jakie morele zakupić (zdecydowałam, że tamte na drewno i kupuję nowe). Poświęciłam temu, aż nadto czasu. Moje wnioski:
-nie sadzić od południowej strony, bo jeszcze szybciej rusza wegetacja,
-posadziłam na odsłoniętym wydmuchowisku (ale u mnie tak wszędzie dmucha), ale najwyżej położonym u mnie miejscu ( mieszkam około 295 m n.p.m., a najwyżej położone miejsce jest o jakieś 3 m wyższe niż poziom, na którym stoi dom
-odmiana jak najpóźniejsza, bo wtedy i kwitnie później
-kupiłam na ałyczy, chociaż do Czech mam 10 km, bo ich podkładki nie są dostosowane do naszego klimatu i sami mają z ich wyborem problemy (poczytaj forum na www.zahrada.cz), a na siewce moreli drzewka u nas nie uświadczysz
-wbiję 3 pręty zbrojeniowe odpowiedniej grubości i umocuję mocną taśmą, żeby mi kolejny huragan ich nie złamał
-zakupiłam Sirenę i Ketskekei Rosa, czy się nawzajem zapylać będą, tego nie wie nikt, więc dokupiłam Early Orange, niech robi za zapylacz, chociaż teoretycznie powinna przekwitać, gdy tamte będą zaczynać. Czy coś z tego będzie nie wiem, podobno nic nie robi się dwa razy, zawsze raz albo trzy razy.
P.S. Jeszcze posiadam takie zkušenosti (doświadczenie): wybrałam na tym portalu karłowym Goldrich i Hargrand, a one są wobec siebie sterylne, ale tej informacji tam nie było, teraz co poniektórzy już to piszą :D

_________________
Alicja


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ania1590
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 16 gru 2019, o 09:32 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 607
Skąd: Kołobrzeg

 więcej niż 1 szt.
Witam, też walczyłam o morele, w końcu mam, owocują ale jak długo?Zaczęłam też od early orange, nie zaowocowała i po 2 latach siekierka z powodu raka czy innej zarazy. Posadziłam somo, w międzyczasie jeszcze jakieś drzewko, odmiany nie pamiętam. Somo rosło ładnie i zdrowo, ale nagle jednego dnia liście zwiędły i było po drzewie. Znów siekierka. Po jakimś czasie kupiłam zaleszczycką, rosła ładnie więc dosadziłam gold rich, też rosła nie najgorzej, ale po 3 latach gold rich padł. Zaleszczycka miała się dobrze, dosadziłam early orange i tak rosną do dziś. W tym roku doczekałam się owoców, jednak w większości monilioza owoce zniszczyła. Teraz wiem że jak przeżyją zimę, a nie wiemy jaka będzie, to ostro pryskam na ten grzyb cholerny, bo śliwki, brzoskwinie, morele, czereśnie mniej, ale nawet jabłka i gruszki zaatakował i w rezultacie owoców było dużo, ale trzeba było większość wyrzucić.

_________________
ania1590


Góra   
  Zobacz profil      
 
Darko52
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 16 gru 2019, o 11:22 
Offline
500p
500p
Postów: 685
Skąd: Woj. wielkopolskie

 1 szt.
Masz już opracowaną strategię walki z moniliozą?
Jeśli tak , to napisz kilka zdań.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ania1590
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 16 gru 2019, o 19:22 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 607
Skąd: Kołobrzeg

 więcej niż 1 szt.
Myślę że przynajmniej 3 razy trzeba prysnąć Topsinem, albo czymś mocniejszym, raz przed kwitnieniem i w porze kwitnienia i trzeci raz na miesiąc przed zbiorami, score lub signum czy horizon. Ale ja nie jestem ekspertem, moja wiedza bardzo płytka w tej kwestii tylko z forum i prasy fachowej pochodzi. Dlatego nie porywam się na doradzanie.

_________________
ania1590


Góra   
  Zobacz profil      
 
Babcia Ala
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 17 gru 2019, o 04:26 
Offline
50p
50p
Postów: 55
Skąd: śląskie, wieś w powiecie cieszyńskim

 0 szt.
Monilioza na owocach, to dla mnie nowość, ale ludzie na tym czeskim portalu też o tym coś pisali. Zaczynam teraz żałować, że moreli poświęciłam tyle czasu, może lepiej odpuścić sobie ten kapryśny rodzaj drzewka owocowego? Ja nie mam czasu biegać bez przerwy z opryskiwaczem. Z tego powodu "odszedł w siną dal" bukszpan, którego dopadła ćma azjatycka. Pryskaj człowieku 3, czy 4 razy do roku z drabiny, toż OP1 chyba bym musiała jeszcze sobie dokupić. Nic na siłę, ostatni raz zasadziłam morele, będą to będą, a nie to nie, darmozjadów trzymać nie będę, bo szkoda miejsca, są rośliny, które przysparzają mniej kłopotów, a potrafią się odwdzięczyć smacznymi owocami, albo grzybami pod koroną, jak np. brzoza.

_________________
Alicja


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Babcia Ala
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 17 gru 2019, o 04:36 
Offline
50p
50p
Postów: 55
Skąd: śląskie, wieś w powiecie cieszyńskim

 0 szt.
ania1590 napisał(a):
Myślę że przynajmniej 3 razy trzeba prysnąć Topsinem, albo czymś mocniejszym, raz przed kwitnieniem i w porze kwitnienia i trzeci raz na miesiąc przed zbiorami, score lub signum czy horizon. Ale ja nie jestem ekspertem, moja wiedza bardzo płytka w tej kwestii tylko z forum i prasy fachowej pochodzi. Dlatego nie porywam się na doradzanie.


Znalazłam taką informację:
"Polecane są:
– Prolectus 50 WG – dawka 1,2 kg/ha nowa rejestracja – w śliwach (też morelach i wiśniach) – 1 dzień karencji!
– Topsin M 500 SC – dawka 1,5 l/ha – 14 dni karencji
– tebukonazol np. Horizon 250 EW– dawka 0,75 l/ha – 7 dni karencji
– Signum 33 WG – dawka 0,75 kg/ha – 7 dni karencji
– Switch 62,5 WG – dawka 0,6-1,0 kg/ha – 7 dni karencji
Fungicydy te stosuje się przemiennie co 10-14 dni aż do zbioru owoców odmian podatnych na porażenie owoców, uwzględniając obowiązujące okresy karencji.
Uzupełnieniem ochrony jest usuwanie mumii."
źródło:https://doradztwosadownicze.pl/komunikat-sadowniczy-z-dnia-12-07-2017r-sliwy-monilioza/
P.S. Nie wiedziałam, że brunatana zgnilizna to monilioza :)

_________________
Alicja


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ania1590
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 18 gru 2019, o 18:21 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 607
Skąd: Kołobrzeg

 więcej niż 1 szt.
Do tej pory nie pryskałam chemią, brzoskwinie traktowałam 50%mlekiem na kędzierzawkę, grusze i jabłonie na jesieni 6%mocznikiem, a reszta sobie rosła bez oprysków i w rezultacie coraz więcej owoców lądowało na śmietniku. Dziś mówię dość, będę pryskać, przed kwitnieniem miedzian, w czasie kwitnienia topsin, a na miesiąc przed zbiorami któryś przez Ciebie Alu wymieniony środek (podobno najlepszy jest tebukonazol). Też chcę pojeść trochę owoców, a nie oddać wszystkiego owocówkom, trześniówkom i grzybowi. Na owocówki nie mam pomysłu, więc na pewno kupię na każde drzewko pułapkę feromonową, zawsze coś się złapie. Tylko to wszystko niemało kosztuje i za tą kasę miałabym owoców dość, ale też niestety pryskanie i to nie 3 razy a 20.

_________________
ania1590


Góra   
  Zobacz profil      
 
amatorroli
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 18 gru 2019, o 22:35 
Offline
100p
100p
Postów: 114
Skąd: Okolice Stargardu(Zach-pom)

 1 szt.
Na owocówki, ale także mrówki próbujące mi wnosić mszyce, stosuję taśmę/lep dwustronny na początku kwietnia oraz w przypadku niektórych śliw wymieniam koło połowy sierpnia. Dodatkowo ziemię wokół drzew mam bez darni, więc późną jesienią, zimą i wczesną wiosną gmeram w niej gracą. 100% nie ma, ale bardzo spadła mi ilość robaczywych śliw, głównie mam na myśli Presidenta i Opala.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
garom
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 18 gru 2019, o 23:48 
Offline
500p
500p
Postów: 823
Skąd: kilkanaście km od Radomska-207m n.p.m.

 1 szt.
Jeśli będziecie pryskać zbyt często Topsinem morele i inne drzewka to można uodpornić na niego atakujące grzyby. Dla przykładu pryskanie agrestu na mączniaka amerykańskiego Topsinem zaleca się raz w sezonie, a w kolejnym już inny środek. Podobnie jest z winoroślą, gdzie 2 opryski rocznie tym środkiem to max. :)

_________________
Kolekcja drzew i krzewów owocowych Garoma :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Babcia Ala
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 19 gru 2019, o 03:33 
Offline
50p
50p
Postów: 55
Skąd: śląskie, wieś w powiecie cieszyńskim

 0 szt.
ania1590
Czy to ten rok tak Ci dał w kość z chorobami i szkodnikami owoców, czy więcej lat? Ten rok pod względem chorób grzybowych był trudny (obserwacje i opinia własna). Śliwka Dąbrowicka, z której zbieraliśmy w 2018 roku mnóstwo owoców i sukcesywnie (długo w czasie) wbrew moim oczekiwaniom w 2019 zawiązała ponownie mnóstwo owoców (jedna gałąź od ciężaru złamała się podczas wichury), ale zebraliśmy tylko na początku owocowania, potem prawie wszystko zgniło. Robaczywe były te pierwsze śliwki, ale niewiele, też staram się pod koroną nie mieć darni, tylko sieję różne rośliny, rzucając łęty kopru, ogórecznika, żywokostu i dosiewam koniczynę czerwoną, gorczyce, grykę, co mam pod ręką. Kiedyś hodowało się kury, to myślę że one te robaki wygrzebywały skutecznie. Na śliwie Amers było trochę owoców, a te co zgniły, to mumie poprzyklejały się do gałązek i w tych miejscach zaczęła cieknąć z drzewa guma. Zauważyłam to b.późną jesienią, prześwietliłam ją solidnie, mumie usunęłam. Na gruszach rdza, aż powiedziałam w domu, że nie chcę takiej gruszki, co to bez chemii nie doczekamy się owoców, było kilka owoców, ale wszystkie miały parcha. A potem R. przyjechał z innej miejscowości i mówił, ze tam wszystkie grusze też tak wyglądają. Nie wiem czy lokalizacja zła, czy odmiana, czy ogrodnik. Myślę, że w dużym stopniu pomocne będzie przewietrzanie drzewek, dlatego zamierzam je prześwietlić. Pryskać nie dam rady, z drabiny? (mam 1,6 m wzrostu w kapeluszu :D) i ten czas. Mam jeszcze takie przemyślenia, że jak te owoce już są takie jak my chcemy i mają to wszystko co przez nas ludzi pożądane, to jest tylko taki problem, że te krzewy i drzewka nie chcą rosnąć (u mnie bardzo np. jabłonki półkarłowe). Kiedyś czerwone porzeczki rosły w kącie ogrodu, nikt ich nie nawoził, nie obrywał z trawy, tylko się kosiło i rosły i owocowały na tym miejscu sto lat. Trochę zmieniam podejście do tego wszystkiego, co nie będzie rosło przy standardowej, nie przesadzonej opiece, takiej którą jestem w stanie zapewnić nie szarpiąc się, pozbędę się tego, c'est la vie.
P.S. Jabłonie kupiłam zaszczepione na Antonówce, bo już nie wiem czasami co wymyślić.

_________________
Alicja


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ania1590
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 19 gru 2019, o 20:43 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 607
Skąd: Kołobrzeg

 więcej niż 1 szt.
Ala, na rdzę grusz skuteczna jest metoda tu na Forum opisana, oprysk jesienią przed opadnięciem liści 6% mocznikiem. Mocznikiem 5% oprysk na parcha jabłoni też zmniejsza podatność na parcha. Ja wszystko pryskam 6% i jakoś nie zaszkodziłam jabłoniom. Odpowiadając na Twoje pytanie- tak, ten rok tak dał mi w kość, wcześniej była monilioza na śliwkach, też nie zawsze. Tak jak Ty mocno muszę przewietrzyć ogród, ścięłam 2 m żywopłotu, prześwietlę drzewa to może grzyb nie będzie miał takich doskonałych warunków do rozwoju, bo wiatr go przegoni.

_________________
ania1590


Góra   
  Zobacz profil      
 
Adas11
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 21 gru 2019, o 00:32 
Offline
500p
500p
Postów: 556
Skąd: Legnicy

 0 szt.
U mnie nie było żadnych problemów z morelami jednym wyjątkiem jest Somo gdzie wiatr złamał drzewo ale w miejscu szczepienia z Ałyczą bo niestety podkładka nie jest zgodna z Morelą .
Early Orange zaczęło owocować w 7 roku po posadzeniu jak zaczął kwitnąć zapylacz ale niestety ta odmiana jest mało plenna ze względu że przemarzają kwiaty .
Odmiana Goldrich mimo że kwitnie w podobnym terminie to z drzewa co roku mam 2 X więcej owoców niż z Early Orange a jak było w tym roku mniej owoców niż zwykle to miałem morele giganty ponad 100 g .
Morela Harcot mimo że kwitnie 3-4 dni później to zawsze mogę liczyć na porządny plon a w tym roku to z drzewa owocującego 2 rok miałem 25-30 kg a ze starszego ponad 50 kg . ;:oj ;:oj :D :D
Goldrich i Harcot zaczął owocować w 4 roku po posadzeniu a drzewa nie chorują z wyjątkiem Early Orange .
Ze względu że morele są najsmaczniejszymi owocami to ja bielę drzewa w lutym i pilnuje aby były pnie białe do końca kwitnienia a w konsekwencji opóźniam kwitnienie o ok. 4-7 dni , dlatego nie będę sadził odmian wcześnie kwitnących .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Adas11
 Tytuł: Re: Morela - uprawa, pielęgnacja, zapytania
PostNapisane: 21 gru 2019, o 00:32 
Offline
500p
500p
Postów: 556
Skąd: Legnicy

 0 szt.
U mnie nie było żadnych problemów z morelami jednym wyjątkiem jest Somo gdzie wiatr złamał drzewo ale w miejscu szczepienia z Ałyczą bo niestety podkładka nie jest zgodna z Morelą .
Early Orange zaczęło owocować w 7 roku po posadzeniu jak zaczął kwitnąć zapylacz ale niestety ta odmiana jest mało plenna ze względu że przemarzają kwiaty .
Odmiana Goldrich mimo że kwitnie w podobnym terminie to z drzewa co roku mam 2 X więcej owoców niż z Early Orange a jak było w tym roku mniej owoców niż zwykle to miałem morele giganty ponad 100 g .
Morela Harcot mimo że kwitnie 3-4 dni później to zawsze mogę liczyć na porządny plon a w tym roku to z drzewa owocującego 2 rok miałem 25-30 kg a ze starszego ponad 50 kg . ;:oj ;:oj
Goldrich i Harcot zaczął owocować w 4 roku po posadzeniu a drzewa nie chorują z wyjątkiem Early Orange .
Ze względu że morele są najsmaczniejszymi owocami to ja bielę drzewa w lutym i pilnuje aby były pnie białe do końca kwitnienia a w konsekwencji opóźniam kwitnienie o ok. 4-7 dni , dlatego nie będę sadził odmian wcześnie kwitnących .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 547 ]  Idź do strony nr...        1 ... 28, 29, 30, 31, 32, 33  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 91 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *