Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 96 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5, 6  
Autor Wiadomość
niecierpek
 Tytuł: Naparstnica zwyczajna (Digitalis grandiflora )
PostNapisane: 29 sty 2007, o 22:05 
Offline
100p
100p
Postów: 115
Skąd: małopolska
Witajcie,
czy ktoś z Was próbował hodować naparstnicę z nasion? Mam sprzeczne informacje - jest jednoroczna, dwuletnia czy rośnie jak bylina - z roku na rok?
Kiedy siać?
A przede wszystkim - podobno jest trująca - czarownice robiły z niej trutki na niewiernych kochanków :roll:
Zakładając, że nie chcę truć męża, a dzieci są w miarę rozsądne - mogę ją bezpiecznie wysiać?


Góra   
  Zobacz profil      
 
eMZet
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sty 2007, o 22:50 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1366
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
Naparstnica występuje w Polsce dziko w trzech odmianach: zwyczajnej, żółtej i purpurowej.

Jest rośliną silnie trującą ale używana jest również do sporządzania leków nasercowych (oczywiście nie sposobami domowymi).
Naparstnica jest byliną, choć w ogrodach uprawiana jest przeważnie jako roślina dwuletnia, ponieważ w następnych latach kwitnie słabiej. Rozmnażamy ją przez siew na rozsadniku. Wysiewamy pod koniec maja lub na początku czerwca. Siewki wymagają pikowania. Następnie sadzimy je na zagonie w rozstawie co 30 cm. Wiosną następnego roku przesadzamy na docelowe miejsca na rabatach kwiatowych.
Naparstnice rosną dobrze na glebach gliniasto-piaszczystych, przepuszczalnych, niezbyt wilgotnych. Stanowiska od słonecznych do lekko zacienionych.

_________________
Mietek.


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia_styk
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sty 2007, o 23:35 
Offline
500p
500p
Postów: 718

 1 szt.
Dodam jeszcze, że często raz wprowadzona do ogrodu potem z roku na rok rozsiewa się sama, co jest bardzo miłe:) Jest niekłopotliwa w uprawie, a jeśli tylko dzieci nie mają tendencji do pakowania liści do buzi, to nic się nie stanie. Kwiaty są tak piękne, że warto psadizć!

B.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Szpilka
 Tytuł:
PostNapisane: 30 sty 2007, o 20:10 
Offline
200p
200p
Postów: 209
Skąd: szczecin
Piękne te naparstnice takie same jak te piękne czarownice, które niewinnie palono na stosach przeważnie przez czyjąś zazdrość :wink:. Moje naparstnice rosną sobie w słońcu i w cieniu. Ślicznie wyglądają w połączeniu z dzwonkami ogrodowymi (białymi i różowymi). Dosadziłam do nich jeszcze malwy. Ciekawe jak to będzie wyglądało?

_________________
Pozdrowionka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marysia
 Tytuł:
PostNapisane: 30 sty 2007, o 22:01 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 108
Skąd: małopolska
Ja mam straszny sentyment naparstnicy! Lubię wyszukiwać dawne wierzenia i legendy związane z jakimiś roślinami. A z naparstnicą wiąże się naprawdę wiele. Irlandczycy nazywali ją naparstkami zmarłego (jej sok jest trujący), Anglicy wierzyli, że w lasach, w których w stanie dzikim rosła naparstnica żyją elfy a plamki na jej kwiatach oznaczają miejsca, gdzie elfy przykładały swoje palce, aby ostrzec ludzi przed trucizną. Norwegowie nazywali naparstnicę „lisim dzwonkiem” a legenda głosi, że to złe wróżki obdarowały nią lisa, aby używając kwiatów mógł wyciszyć odgłos stawianych łap podczas polowań (angielska nazwa Naparstnicy to właśnie „foxglove”:).


Góra   
  Zobacz profil      
 
Mariola54
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sty 2007, o 00:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4918
Skąd: kujawy

 więcej niż 1 szt.
Nelu naparstnice sa piękne.
Czy one Ci się wysiewają same
czy roku siejesz nowe?


Góra   
  Zobacz profil      
 
AurorA
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sty 2007, o 01:10 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 320
Skąd: Brwinów k/Wa-wy

 0 szt.
Mariola54 napisał(a):
Czy one Ci się wysiewają same
czy roku siejesz nowe?


Mi się sieją same w setkach, choć staram się usuwać przekwitłe kwiatostany. Siewki trzeba przerywać lub pikować bo wzajemnie się zagłuszają. Jak mają miejsce i żyzną glebę to potrafią przekroczyć nawet ponad dwa metry wysokości. To jeden z podstawowych chwastów :wink: w moim ogrodzie, na szczęście nawet wyrośnięte łatwo się plewią.

_________________
Pozdrawiam Arek.
Oczko wodne żaden problem


Góra   
  Zobacz profil      
 
diya3
 Tytuł: naparstnica
PostNapisane: 31 sty 2007, o 18:33 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 37
Skąd: włocławek

 0 szt.
Marysiu!, piękne te opowieści o naparstnicach, szczególnie te elfy w tle.
ja odkryłam ją całkiem przypadkiem na mojej niedawno kupionej działce i nawet chciałam wyrzucić bo nie kwitło to coś/ zresztą nie miało tam co kwitnąć/, dopiero sąsiadka mnie oświeciła ,że to zakwitnie za rok.No i rzeczywiście -działkę mam dwa lata a naparstnica nie dośc że zakwitła to rozsiała się wokół, przesadziłam część, część rozdałam, a jak byłam na początku stycznia, to piękne, dorodne rośliny juz porosły, może nie zmarzną,


to zdjęcie zrobiłam na początku stycznia/młoda naparstnica z ubiegłorocznego samosiewu
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Szpilka
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sty 2007, o 19:20 
Offline
200p
200p
Postów: 209
Skąd: szczecin
Witaj Marysiu :) Bardzo fajne są te Twoje ciekawostki. Może założysz osobny temat takich opowiadań? Osobiście bardzo lubię takie historyjki :wink:

_________________
Pozdrowionka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
niecierpek
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sty 2007, o 23:14 
Offline
100p
100p
Postów: 115
Skąd: małopolska
Szpilko, z dzwonkami i malwami to będzie wyglądało CUDNIE! W stylu Gertrudy Jekyll, tak sądzę, to znaczy starodawnie, angielsko, elfio i...z lekką nutką feminizmu :roll:

Koniecznie wysiewam naparstnice, do niej jeszcze lubczyk - żeby się w razie niewierności małżonka ubezpieczać na dwa fronty :wink:

Wszystkie prawdziwe czarownice liczą wiosnę od jutra - tak wynika z celtyckiego kalendarza (chociaż za oknem tego nie widać)...


Góra   
  Zobacz profil      
 
Szpilka
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sty 2007, o 23:19 
Offline
200p
200p
Postów: 209
Skąd: szczecin
Dobry pomysł z tym lubczykiem, muszę go kupić. Lepiej być zabezpieczoną na wszelki wypadek. Ten temat był w Złotopolskich :lol: Naparstnice są naprawdę bardzo wdzięczne, aby do wiosny :wink:

_________________
Pozdrowionka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marysia
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sty 2007, o 23:34 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 108
Skąd: małopolska
Szpilka napisał(a):
Witaj Marysiu :) Bardzo fajne są te Twoje ciekawostki. Może założysz osobny temat takich opowiadań? Osobiście bardzo lubię takie historyjki :wink:


Zainspirowana przez Szpilkę, zapraszam wszystkie czarownice... i nie tylko do nowego tematu:
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=3575
;:15


Góra   
  Zobacz profil      
 
nemezja
 Tytuł:
PostNapisane: 25 mar 2008, o 16:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2243
Skąd: Okolice Krakowa

 1 szt.
A ja mam takie pytanko.Moje naparstnice wysiałam na wiosne w ubiegłym roku.Ładnie wzeszłą.Nie ruszałam jej na jesień.Chociaż wiem, że powinnam ją wtedy przesadzić.Czy mogę to teraz na wiosnę? Czy to nie przeszkodzi jej w kwitnieniu? Czy może zostawić ją i dopiero po przekwitnięciu przesadzić?

I drugie pytanko.Jakie warunki ona najbardziej lubi?Cień, półcień, słońce?


Góra   
  Zobacz profil      
 
niecierpek
 Tytuł:
PostNapisane: 25 mar 2008, o 22:51 
Offline
100p
100p
Postów: 115
Skąd: małopolska
Podobno lekki półcień, ale nie wiem, wysiałam, ale moje jeszcze nie kwitły, dopiero w tym roku będą. Mam w kilku miejscach o różnym nasłonecznieniu, więc się okaże.
Pozdrawiam,
K.


Góra   
  Zobacz profil      
 
żaża
 Tytuł:
PostNapisane: 26 mar 2008, o 00:10 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 470
Skąd: w podkarpackiem
Moje rozsiewają się same, przesadzam wtedy, kiedy muszę, czyli czasem jesienią, czasem wiosną i kwitną. Rosną w różnych miejscach, choć w mądrych książkach piszą, że powinny w półcieniu. Kiedyś z naparstnicami walczyłam ;), ale nie wiedziałam, że czarownice z nich i pewnie pod wpływem czarów, pokochałam.
Nie są wymagające.

_________________
Edyta


Góra   
  Zobacz profil      
 
GERTRUDA
 Tytuł:
PostNapisane: 27 mar 2008, o 19:15 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1330
Skąd: woj.Pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Ja uwielbiam naparstnicę [ jest na zdjęciach pośród róż w moim ogrodzie ] i pozwalam jej wędrować po ogrodzie - rozsiewa sie sama , ale nie jest ekspansywna . Pięknie obficie i długo kwitnie - jest zdecydowanie wieloletnia [ niektóre kępy maja kilka lat ] podobnie jak malwa - tyle że starsze egzemplarze mniej kwitną . Pozdrawiam .

_________________
Każdy początek ma swój koniec ,a każdy koniec miał swój początek ........


Góra   
  Zobacz profil      
 
ajołka
 Tytuł:
PostNapisane: 7 cze 2008, o 18:19 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 21
Skąd: Małopolska
Po opowieściach Marysi, lubię naparstnicę jeszcze bardziej... Wysiałam je w zeszłym roku do skrzynki (na wiosnę), a potem poszły na miejsca stałe - nie kwitły. Zakwitły w tym roku. Mam je w pełnym nasłonecznieniu (południowa strona), więc to chyba nieprawda, że słońce im nie służy. Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 96 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5, 6  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *