Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 478 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35  
Autor Wiadomość
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 6 kwi 2017, o 21:11 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 448
Skąd: okolice Torunia

 ---
Co zrobić żeby lubczyk się zagęścił? U mojej babci rosła ogromna kępa, wysoka na co najmniej 0,5 m, chciałabym taką kępę uzyskać. Czy wystarczy ucinać pęd kwiatowy, czy lepiej wysadzić kilka karp razem?

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Eliza52
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 6 kwi 2017, o 21:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2610
Skąd: Zachodniopomorskie

 ---
Lubczyk w jednym roku nie będzie taki wielki. Potrzeba na to czasu, mój ma 2 lata

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ela


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Arash37
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 11 lip 2017, o 17:40 
Offline
100p
100p
Postów: 129
Skąd: Sułkowice (koło Krakowa)

 ---
Czy lubczyk można zbierać do suszenia w każdym momencie? Pędy można śmiało odciąć przy samej ziemi bez obawy że roślina już nie odrośnie?

_________________
Pozdrawiam, Filip


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jane_Rose
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 5 paź 2017, o 18:09 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 150
Skąd: Podlasie

 1 szt.
Jane_Rose napisał(a):
Mieliśmy lubczyk na starej działce, rósł gdzieś niedaleko kompostownika, taki średni krzaczek. Na nowej nie bardzo chciał się przyjąć, zanika. Za to sadzonka przeszczepiona na działkę chłopaka w kilka tygodni przeistoczyła się w prawdziwego lubczykowego potwora.

Byliśmy w tym tygodniu na jego działce, gdzie aktualnie rosną tylko chwasty, trawa i pancerny lubczyk. Znowu będziemy obdarowywać rodzinę, każdemu po reklamówie ;:124 Obawiam się, że przez prowadzony obok remont drogi (obszar działek stracił odpływy wody, teren zrobił się mocno podmokły) to jedyne plony jakie uzyskamy w tym roku :shock:


Odpowiadam na swój post, wiele się nie pomyliłam :wink:
Na mojej nowej działce robimy kolejne podejście do lubczyku, teraz dostanie inne miejsce. Za to u mojego chłopaka krzak lubczyku jest O-GRO-MNY! Każdego, kto się napatoczył obdzielaliśmy zielem, bo tyle go było.

Moja Mama robi z lubczyku nalewkę,która jest obrzydliwa w smaku i serdecznie jej nienawidzę, ale sama muszę przyznać, że jest niezastąpiona na problemy z trawieniem. Jest to bodaj jedyna nalewka, którą traktuję wyłącznie jako lekarstwo ;:304 Ale dla rosołu i zdrowia warto trzymać lubczyk na działce.

_________________
Mów mi Jane! :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 28 paź 2017, o 00:58 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1490
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Po nieudanych próbach z siewem nasion, we wrześniu wreszcie kupiłam sadzonki i kilka sztuk się przyjęło (zaledwie kilka z aż 50!), w związku z modernizacją warzywnika na działce w najbliższych dniach przesadzę go w inne miejsce, mam nadzieję, że tak późne przesadzenie mu nie zaszkodzi. Uwielbiam lubczyk i bardzo liczę na powodzenie w uprawie.

_________________
Pozdrawiam, Urszula.
* Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją, Klub Wesołych Ogrodników


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Littleboy
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 28 paź 2017, o 13:17 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 1 szt.
Z tego co zauważyłem, lubczyk nie lubi wysokich temperatur.
Latem wyglądał marnie, ale we wrześniu gdy zrobiło się znacznie chłodniej, wypuścił mnóstwo liści.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 30 paź 2017, o 15:16 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1490
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Może więc dlatego nasiona mi nie wzeszły - wysiałam w bardzo ciepłym momencie roku. Za ciepłym.

_________________
Pozdrawiam, Urszula.
* Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją, Klub Wesołych Ogrodników


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
rosliny
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 11 sty 2018, o 20:34 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 124
Skąd: woj. łódzkie

 więcej niż 1
Arash37 napisał(a):
Czy lubczyk można zbierać do suszenia w każdym momencie? Pędy można śmiało odciąć przy samej ziemi bez obawy że roślina już nie odrośnie?

Ja swój lubczyk ścinałam trzy razy (na suszenie i do zamrażarki ) te większe łodygi, a w koło i tak było sporo młodych odnóg, które były na bieżącą konsumpcję.

_________________
Pozdrawiam Danuśka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ullak
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 2 maja 2018, o 16:20 
Online
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1077
Skąd: Kozienice

 ---
U mnie tyle się nasiało w tym roku, że mogłabym założyć niezłą plantację lubczyku.

Obrazek

Obrazek

_________________
Słomiany zapał, czyli u leniwego ogrodnika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mamiroma4
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 4 maja 2018, o 19:44 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 262
Skąd: opolskie K-Koźle

 ---
Z lubczykiem moja historia wygląda następująco ;-) Pierwsze były wysiane w domu i po przesadzeniu do ogrodu... na jesień zniknęły ale i tak nie były okazałe. W tym sezonie coś wyrasta ;:138 jak się okazało lubczyk i duży masywne liście a jaki smak maggi ;:138 więc tak jak piszą po wysiewie na drugi rok dopiero się pojawiają i tak z roku na rok będzie lepiej :D

_________________
Pozdrawiam Romek
viewtopic.php?f=2&t=105368 moja oaza :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 25 maja 2018, o 00:13 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1490
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Wczoraj zauważyłam bardzo niepokojące zmiany na lubczyku. Co to może być?!
Bardzo proszę o pomoc.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Urszula.
* Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją, Klub Wesołych Ogrodników


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
przemek1136
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 25 maja 2018, o 08:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4651
Skąd: Za Lublinem, za Rzeszowem.. Lubartów

 więcej niż 1
Co prawda nie udzielam się w wątkach warzywnych ale... :wit Twój problem to Liściolubka selerowa (Philophylla heraclei). Porażone liście zerwij i najlepiej spal bo w nich są larwy tej muchówki (nie wolno kompostować!!!) ;:185

_________________
Ogródek Przemka cz.1 cz.2 cz.3
Część 4- aktualna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ullak
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 25 maja 2018, o 11:10 
Online
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1077
Skąd: Kozienice

 ---
Dzięki, u mnie też to jest w kilku liściach (czemu się już nie udzielasz?).

_________________
Słomiany zapał, czyli u leniwego ogrodnika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Lubczyk ogrodowy ( Levisticum officinale ) cz.2
PostNapisane: 25 maja 2018, o 15:28 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1490
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Bardzo dziękuję za poradę!

A co mogę zrobić, żeby nie dopuścić do porażenia kolejnych liści?
Jakiś oprysk czy coś?

_________________
Pozdrawiam, Urszula.
* Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją, Klub Wesołych Ogrodników


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 478 ]  Idź do strony nr...        1 ... 31, 32, 33, 34, 35  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: HrabiaMylycz i 34 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *