Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 78 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5  
Autor Wiadomość
RoksiSK
 Tytuł:
PostNapisane: 30 maja 2007, o 11:12 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 869
Skąd: Kraków
Ja w ten sposób zaopatrzyłam się w:
- aksamitki,
- werbeny,
- celozje,
- koleusy (pokrzywki),
- nasturcje,
- surfinie (ale miałam troszkę problemu "po drodze", ale później kwitły jak szalone),
- dalie (super kwitły i szybko rosły),
- szałwię.
Rośliny takie jak lobelia, czy smagliczka siałam troszkę inaczej. Omijałam szklarenkę i od razu po kilka nasionek (ważne) sypałam do pojemniczków i przykrywałam cieniusieńką warstwą ziemi i folijką spożywczą nakrywałam, aby miały wilgoć.
Zawsze kupuję kilka torebek z nasionkami, a potem ma setki siewek. Zazwyczaj rozdaję po rodzinie i znajomych. Szkoda ich wyrzucać! Ale nie jestem aż tak dobra - daję po kawałku ziemi z siewkami, a nie już pikowane i gotowe :P :P :P

_________________
Pozdrawiam Agnieszka
Mój Ogrod , Kuchnia i Storczyki


Góra   
  Zobacz profil      
 
RoksiSK
 Tytuł:
PostNapisane: 30 maja 2007, o 11:17 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 869
Skąd: Kraków
Zapomniałabym o moich ukochanych cyniach! :oops: Nie myślcie, że wszystkie te gatunki siałam naraz. Co roku kupowałam po 3-5 rodzajów nasionek. Ale i tak było tego mnóstwo! :P

_________________
Pozdrawiam Agnieszka
Mój Ogrod , Kuchnia i Storczyki


Góra   
  Zobacz profil      
 
baszalotta
 Tytuł:
PostNapisane: 30 maja 2007, o 12:41 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 15
Skąd: Mansarda na Wieży
Agnieszko, bardzo Ci dziękuję za poświęcony czas. Rzeczywiście, Twój opis rozświetlił mi całą sprawę.
Kiedyś przymierzałam się do zakupu jakichś nasionek i na torebce były wskazówki odnośnie pikowania, a ja zastanawiałam się, co to takiego oznacza... i po co właściwie jest, bo bez tego całego, jakiegoś tam pikowania, chyba też przecież urosną... :oops:
Muszę zatem nazbierać opakowań po jogurtach i w przyszłym roku przymierzę się do czegoś małego na początek. Doedukuję się wcześniej na jakiejś literaturze, tak jak Ty ;) bo pewnie po drodze pojawi sie mnóstwo wątpliwości, które trzeba będzie rozwiać.
To wspaniałe patrzeć, jak rosną roślinki wyklute z ziarenek, które sami posialiśmy i wyhodowalismy, prawda? To trochę inaczej, niż kupić już gotową sadzonkę :)
Pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze :)

ps. gratuluję syna! ;:215


Góra   
  Zobacz profil      
 
RoksiSK
 Tytuł:
PostNapisane: 30 maja 2007, o 13:40 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 869
Skąd: Kraków
Dziękuję :P
A co do wysiewania i robienia sadzonek, to rzeczywiście wszystko "wychodzi w praniu". Ja też popełniałam trochę błedów na początku. Za drugim razem było już dużo lepiej!!!
Jeśli chodzi o obserwowanie wzrastających siewek, które przekształcają się w okazałe kwitnące rośliny - niesamowity widok i przeżycie! :P :P :P
Pozdrawiam cieplutko!

_________________
Pozdrawiam Agnieszka
Mój Ogrod , Kuchnia i Storczyki


Góra   
  Zobacz profil      
 
baszalotta
 Tytuł:
PostNapisane: 1 cze 2007, o 16:07 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 15
Skąd: Mansarda na Wieży
Kiedy wysiewałam zioła (dawno temu) wsypywałam garść nasion, zaklepywałam i podlewałam. Coś zawsze wyrastało. Wychopdziłam z założenia, że nie wszystkie nasiona się przyjmą, więc po to wsypuje się ich więcej. Teraz rozumiem, że jedno nasionko = jedna siewka i przy właściwej pracy, możemy mieć spory ogródek z jednej torebki, w dodatku rozrosły i dorodny, czy tak? Roślinki, które wymagają pikowania, bez niego rosną jakby stłamszone i czasem marnieją?


Góra   
  Zobacz profil      
 
RoksiSK
 Tytuł:
PostNapisane: 1 cze 2007, o 18:39 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 869
Skąd: Kraków
Rośliny pikowane są lepiej rozrośnięte, nie muszą walczyć z innymi siewkami o wodę, "terytorium" i składniki odżywcze.
Na rabatę wysypałam nasionka aksamitek jakiś miesiąc temu i już są dorodne, ale niestety musiałam trochę powyrywać, aby zapewnić tym pozostawionym lepsze warunki. Za mało jednak powyrywałam, bo jest za gęsto, ale szkoda mi było.
A z jednej torebki nasionek może powstać kikladziesiąt sadzonek :P :P :P Właściwie pikowane, uszczykiwane i nawożone tworzą okazałą i obficie kwitnącą sadzonkę.

_________________
Pozdrawiam Agnieszka
Mój Ogrod , Kuchnia i Storczyki


Góra   
  Zobacz profil      
 
baszalotta
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lip 2007, o 15:36 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 15
Skąd: Mansarda na Wieży
Zrobiłam eksperyment i posiałam po jednym nasionku, jako alternatywę późniejszego pikowania. Ale one chyba muszą być posiane razem, w grupie, bo w ten sposób lepiej wzrastają, a dopiero potem się je rozdziela, czy tak?
No nic, zobaczymy, co wyjdzie :) Mam nadzieję, że nie zmarnowałam nasionek :roll:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Nalewka
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lip 2007, o 17:52 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 6553
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1 szt.
Pikowanie służy też wzmocnieniu korzonków. Ale UWAGA, nie wszystkie rośliny tolerują pikowanie, tak jak nie wszystkie rośliny lubią przesadzanie (pikowanie = siewki, przesadzanie = dorosłe rośliny).

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
rogalm1
 Tytuł: Pikowanie małych siewek
PostNapisane: 23 kwi 2008, o 13:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1445
Skąd: Kraków
mam taką prośbę, jest tutaj tylu super fotografów, czy ktoś mógłby zrobić taki fotoreportaż jak rozsadzacie takie małe kwiatuszki, muszę to koniecznie zrobić bo nie mieszczą się w doniczce ale nie za bardzo wiem jak się do tego zabrać, jak porozdzielać takie maleństwa żeby nie zniszczyć.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Grzegorz B
 Tytuł:
PostNapisane: 23 kwi 2008, o 13:55 
Siewki to wielkie wyzwanie, nie na moje paluchy, które jak się do tej rozsady zabrały, to w większości połamały i zgniotły siewki :oops: Już przy pierwszej próbie, stwierdziłem, że to nie dla mnie, więc teraz inni wykonują za mnie tą niewdzięczną robotę :roll: :oops:


Góra   
       
 
surita
 Tytuł:
PostNapisane: 23 kwi 2008, o 17:39 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 253
Skąd: Gdynia
Ech.. no właśnie Grzegorzu...
Efekty moich niecnych poczynań z siewkami (ale póki co tylko się ich pozbywałam, nie przesadzałam jeszcze w inne miejsce, ale i to mnie niedługo czeka..) możecie zobaczyć w moim ziółkarskim wątku, na ostatniej stronie.. :roll:
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=11983&start=32

rogalm1, a jak małe masz te kwiatuszki..? I w ogóle jak masz na imię bo ja Ci tak cały czas nickuję i nickuję.. ;)

_________________
Pozdrawiam, surita czyli Kasia.
Zapraszam na mój balkon :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
LeNka
 Tytuł:
PostNapisane: 18 mar 2009, o 16:11 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4677
Skąd: Warszawa

 1 szt.
No właśnie, czy znalazł by się ktoś taki co by nas niektórych podszkolił w pikowaniu :roll:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
selli7
 Tytuł:
PostNapisane: 18 mar 2009, o 20:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7851
Skąd: opolskie
Trzeba podważyć siewki patyczkiem od dołu by ich nie wyciągać.Roślinkę trzeba złapać za listek palcami, albo pesetą i delikatnie pomagając sobie patyczkiem oddzielić od pozostałych. Warto wybierać tylko takie dorodniejsze.Zrobić dziurkę patyczkiem i również pomagając sobie nim wprowadzić korzonek uważając by się nie podwinął.Jak za długi to można koniuszek uszczknąć.Obcisnąć ziemię z boku delikatnie jednym ruchem patyczka.Na koniec delikatnie nie za dużo podlać i można jeszcze na krótko dać pod folię by zwiększyć wilgotność wokół dopóki korzenie nie zaczną funkcjonować. :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kathrina
 Tytuł:
PostNapisane: 19 mar 2009, o 02:13 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 131
Skąd: Warszawa
Ja malutkie roślinki (np. samosiewy bratka lub aksamitki) "przesadzałam" za pomocą widelca(większego lub mniejszego). Generalnie nie mam za dużego doświadczenia w siewkach, ale "to" narzędzie przydaje się nawet przy małych chwastach. :)

_________________
Kasia


Góra   
  Zobacz profil      
 
cecylia
 Tytuł:
PostNapisane: 19 mar 2009, o 16:58 
Offline
50p
50p
Postów: 90
Skąd: kraków
A czy robicie dziurki w kubeczkach jak pikujecie siewki, a gdzie je przesadzacie, bo ja truchleję, jak sobie z tym wszystkim poradzę. Może macie pomysły do czego przepikować, bo mam tego dużo. Mam też sporo doniczek takich malutkich, ale gdzie to wszystko trzymać. Jak sobie z tym radzicie?. Pozdrawiam.


Góra   
  Zobacz profil      
 
LeNka
 Tytuł:
PostNapisane: 19 mar 2009, o 20:51 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4677
Skąd: Warszawa

 1 szt.
cecylia napisał(a):
A czy robicie dziurki w kubeczkach jak pikujecie siewki, a gdzie je przesadzacie, bo ja truchleję, jak sobie z tym wszystkim poradzę. Może macie pomysły do czego przepikować, bo mam tego dużo. Mam też sporo doniczek takich malutkich, ale gdzie to wszystko trzymać. Jak sobie z tym radzicie?. Pozdrawiam.


Widze że nie tylko ja mam takie problemy, też zastanawiam cię co gdzie upchnąć i jak dam radę to popikować. Naszczęście sieję roślinki po pół paczuszki, jak by co nie wyszło :roll:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 19 mar 2009, o 21:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5928
Skąd: Carteret N.J. USA / Powiat dębicki, Podkarpacie,

 więcej niż 1 szt.
Jeśli mi zabraknie małych doniczek to w kubeczkach ( po 0,5 litrowym jogurcie) wypalam dziurki rozgrzanym na gazie gwoździem, pod kubeczki i doniczki mam małe podstawki ( po 25 groszy/szt), nie niszczą się, więc służą latami, na spód daję 3-4 kamyczki (keramzyt, też służy z roku na rok), i upycham nawet na parapetach u znajomych, odwdzięczam się za to pysznymi pomidorami.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 78 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *