Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 609 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 40, 41, 42, 43, 44
Autor Wiadomość
corazonbianco
 Tytuł: Re: Mieczyki dzielimy się doświadczeniami cz.4
PostNapisane: 11 sty 2020, o 19:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1278
Skąd: wschodnie Mazowsze

 1 szt.
Ciekawe rzeczy piszesz. Ja jeszcze nigdy nie spotkałam się z sytuacją, żeby moje mieczyki zmieniły kolory. Cebulka potomna ma zawsze ten sam kolor co stara. Pilnuję i zaznaczam kolorowymi nitkami poszczególne odmiany i to jest tak, że niektóre są szczególnie plenne i wytwarzają po dwie albo nawet i trzy nowe cebulki w trakcie sezonu (Velvet Eyes i Traderhorn), a inne tylko po jednej, albo też wygniwają i wcale nie wytwarzają bulwy potomnej. I po kilku latach faktycznie mam kilka razy więcej cebulek Velvet eyes i Traderhorn niż innych odmian. Zapylenia, krzyżowania i rozmnażania przez nasiona nigdy nie próbowałam. Generalnie ścinam kwiatostany po przekwitnięciu i nie dopuszczam do zawiązania nasion. Jeśli rozmnażam, to przez cebulki potomne. Ale co tu ma do rzeczy pyłek innych roślin to nie wiem.

_________________
Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd ~ Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
badzia
 Tytuł: Re: Mieczyki dzielimy się doświadczeniami cz.4
PostNapisane: 13 sty 2020, o 16:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1475
Skąd: Radom

 1 szt.
Nie znam się zupełnie na mieczykach, nie znam się na technologii ich uprawy, ale mam doświadczenie sprzed prawie 40 lat. Moja kuzynka uprawiała bordowe wielkokwiatowe. Tylko te i żadne więcej. Po kilku latach zaczęły dostawać białych smug wzdłuż płatków, z każdym rokiem było ich więcej. Gdy były już prawie białe wywaliła je. Tych cebul sadziła 10 l wiadro. Miała pole nie ogródek i sadziła je wśród warzyw, kwiatów i wszędzie, bo to były jej ulubione. Ja to widziałam, ale nie umiałam skomentować, a ona skomentowała to poważnie,ale w sposób żartobliwy, że się sk...... ;:oj ;:306 A Ty co o tym powiesz, corazonobianco?

_________________
Po drodze wdepnij do mojego ogrodu. Pozdrawiam - Wanda.
Moje endorfiny w kolorach tęczy

Moje nadwyżki sezonowe - wymienie, sprzedam, dam

Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
cappuccino
 Tytuł: Re: Mieczyki dzielimy się doświadczeniami cz.4
PostNapisane: 13 sty 2020, o 19:23 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 340
Skąd: Zamość woj lublin

 0 szt.
Mam i ja swoje doświadczenia z mieczykami. Zawsze sadzę mieczyki kolorami w osobnych kępach ale kilka lat temu cos podkusiło mnie, żeby pomieszać kolory i tak sobie urozmaicić ogród. Zrobiłam to bez wahania bo wówczas jeszcze nie przykładałam wagi do odmian, nazw itd. Miało kwitnąć, najlepiej ładnie i tyle. I zakwitło. Każda kępa różnokolorowa cieszyła moje oczy. Tylko przez rok ponieważ w następnym roku wszystkie moje mieczyki, bez wyjątku zakwitły na żółto. Wyczytałam gdzies wtedy, że żółty jest kolorem dominującym pozostałe i mieczyki zapyliły się na żółto. Ile w tym prawdy nie wiem ale jedno jest pewne. Stałam się posiadaczką mnóstwa żółtych mieczyków. Od tamtej pory sadzę żółte mieczyki z daleka od innych.

_________________
Gosia
Szczęście w życiu nie polega na tym, żeby być kochanym. Największym szczęściem jest kochać.



Góra   
  Zobacz profil      
 
corazonbianco
 Tytuł: Re: Mieczyki dzielimy się doświadczeniami cz.4
PostNapisane: 13 sty 2020, o 19:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1278
Skąd: wschodnie Mazowsze

 1 szt.
badzia napisał(a):
Nie znam się zupełnie na mieczykach, nie znam się na technologii ich uprawy, ale mam doświadczenie sprzed prawie 40 lat. Moja kuzynka uprawiała bordowe wielkokwiatowe. Tylko te i żadne więcej. Po kilku latach zaczęły dostawać białych smug wzdłuż płatków, z każdym rokiem było ich więcej. Gdy były już prawie białe wywaliła je. Tych cebul sadziła 10 l wiadro. Miała pole nie ogródek i sadziła je wśród warzyw, kwiatów i wszędzie, bo to były jej ulubione. Ja to widziałam, ale nie umiałam skomentować, a ona skomentowała to poważnie,ale w sposób żartobliwy, że się sk...... ;:oj ;:306 A Ty co o tym powiesz, corazonobianco?


Moje najstarsze mieczyki mają dopiero cztery lata. Do tej pory nie zauważyłam żadnych zmian w ubarwieniu. Żeby zaczęły się przebarwiać. Zakładam, że to wirus podobny do wirusa pstrości tulipana. Choroba objawia się białymi smugami na płatkach kwiatowych.
Przenoszony jest przez mszyce i inne owady żerujące na roślinach. Dobrze wiedzieć na przyszłość. Gdy zauważę białe przebarwienia na którymś z mieczyków po prostu wyrzucę cebulkę. Żółtych mieczyków nie mam. W ogóle nie mam w ogrodzie kwiatów w tym kolorze.

_________________
Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd ~ Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
rotos
 Tytuł: Re: Mieczyki dzielimy się doświadczeniami cz.4
PostNapisane: 15 sty 2020, o 00:37 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1332
Skąd: pomorskie - Rewa

 1 szt.
cappuccino napisał(a):
... w następnym roku wszystkie moje mieczyki, bez wyjątku zakwitły na żółto. Wyczytałam gdzies wtedy, że żółty jest kolorem dominującym pozostałe i mieczyki zapyliły się na żółto. Ile w tym prawdy nie wiem ale jedno jest pewne. Stałam się posiadaczką mnóstwa żółtych mieczyków. Od tamtej pory sadzę żółte mieczyki z daleka od innych.


Żółta odmiana okazała się najodporniejszą. Inne zakończyły swój żywot. ŻADEN z mieczyków nie zapylił się na żółto, bo przecież nie wysiewałaś nasion.


Góra   
  Zobacz profil      
 
karolamba
 Tytuł: Re: Mieczyki dzielimy się doświadczeniami cz.4
PostNapisane: 15 sty 2020, o 08:42 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 40
Skąd: pomorskie

 1 szt.
Z doświadczenia mojej mamy wiem, że jak to mówi zawsze giną jej kolorowe mieczyki :D zostają tylko bladoróżowe (moja mama na to mówi łososiowe) i białe .Podobnie giną jej kolorowe tulipany :wink: zostają tylko czerwone, ciemnobordowe i kilka żółtych :D Walczy z tym od lat ale to jest nierówna walka . Zostają najsilniejsze


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
badzia
 Tytuł: Re: Mieczyki dzielimy się doświadczeniami cz.4
PostNapisane: 15 sty 2020, o 20:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1475
Skąd: Radom

 1 szt.
I chyba jeszcze krokusy się przebarwiają.

Ja wszystkie cebulowe uprawiam tylko z cebul i miewam galimatias z tulipanami i krokusami. Moje 3 odmiany mieczyków przez 3 lata były OK, ale zawsze wybór miejsca nie był przypadkowy.

_________________
Po drodze wdepnij do mojego ogrodu. Pozdrawiam - Wanda.
Moje endorfiny w kolorach tęczy

Moje nadwyżki sezonowe - wymienie, sprzedam, dam

Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 609 ]  Idź do strony nr...        1 ... 40, 41, 42, 43, 44

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *