Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 177 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 7, 8, 9, 10, 11  
Autor Wiadomość
hen_s
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 10 mar 2018, o 13:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 19406
Skąd: Kraśnik

 więcej niż 1 szt.
Ja idę dokładnie w innym kierunku - pewnie przez brak miejsca na uprawę tych dużych roślin.
Otóż podlewam swoje epi skromnie i nie daję dużo nawozu właśnie po to aby mi nie rosły w duże i zabierające mnóstwo miejsca krzaki. Jednocześnie staram się trafić dobrze dawkując po to by zakwitły... Dzięki wieloletniemu doświadczeniu zwykle mi się to udaje. :)
Chyba że mi zimowe pąki przemarzną po wyniesieniu na zewnątrz w początkach wiosennej wegetacji - wtedy kwiatów zwyczajnie nie ma... :wink:

Hasło "rozrobiony kurzak" mnie przeraża. ;:202

Ps. Lubelskie duże stąd zapytam: ja z Kraśnika a Ty skąd? O tyle mnie to interesuje że można by się przecież spotkać i osobiście informacje wymienić...

_________________
Henryk - moje kaktusy i sukulenty 1 7 8 9
Sprzedam, wymienię Nowa oferta roślin na 2020 rok


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Russski
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 10 mar 2018, o 14:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 883
Skąd: Lubelskie

 1 szt.
Łopiennik, obok Krasnegostawu. Jakieś 60 km od Ciebie, więc nie jest daleko.
Oczywiście od dawna przeglądam Twoje kwitnienia z zazdrością :wink:
Swoje rośliny mam dopiero trzeci rok, więc nie nauczyłem się ich na tyle, aby mogły pokazać co potrafią. Skrycie liczę, że w tym roku będę miał się czym pochwalić :D
Mieszkam na wsi, więc kurzakiem podlewam wszystko, dodaję go także do podłoża u epiphyllum :D
Rosną pięknie, tylko te kwiaty... dlatego chciałem się poradzić i podać im coś co skłoni je do wysiłku.

Oczywiście w moim oxypetalum także lałem kurzak bez opamiętania i mam olbrzyma, który jeszcze nie kwitł.
Najdziwniejsze jest to, że nie powiązałem tego z nawożeniem, chociaż prawdę mówiąc zimuje także w średnich warunkach.


Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 10 mar 2018, o 15:17 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6147
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Przepiękne liście, one są tak piękne, że wynagradzają brak kwiatów. ;:333

Tak pięknego krzewu tego kaktusa jeszcze nie widziałam. Zawsze są jakieś rachityczne badyle.

Chyba tylko jakiś nawóz z fosforem by się przydał na kwitnienie, ale niech się wypowiedzą kaktusowi specjaliści.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
hen_s
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 10 mar 2018, o 15:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 19406
Skąd: Kraśnik

 więcej niż 1 szt.
Zasada jest taka, że im więcej nawozisz czy tylko lejesz wodę tym więcej roślina wytwarza liści. I kombinuje chytrze, że po co się ma silić na kwiaty skoro ma tyle liści w razie czego na nowe rośliny...
No i nie kwitnie bo i po co?

U mnie zasilam je rzadko i skąpo (czyli małym stężeniem nawozu) i podlewam je też nie za często. Kwitną może nie obficie bo najczęściej 2-5 kwiatami ale za to powtarzają zwykle 2x w roku no i robią to co roku. :wink:
Acha - nie stosuję jakiś specjalistycznych nawozów a to czym podlewam kaktusy i sukulenty lub żona swoje balkonowe. Oczywiście do roślin kwitnących, nie zielonych. :wink:

Teraz zresztą mam epi mało, może 1/4 tego co miałem kiedyś.
Pozostały mi te które nie rosną szybko no i potrafiły się u mnie w trudnych warunkach zaadoptoować i do tego kwitnąć.

Łopiennik patrzyłem na mapie - blisko. :)
Nie wiem tylko dlaczego jeszcze na spotkaniu Oddziału PTMK w Lublinie bądź tylko na dorocznej Wystawie Kaktusów i Sukulentów Cię nie spotkałem... :)

_________________
Henryk - moje kaktusy i sukulenty 1 7 8 9
Sprzedam, wymienię Nowa oferta roślin na 2020 rok


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Russski
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 10 mar 2018, o 20:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 883
Skąd: Lubelskie

 1 szt.
jokaer naprawdę dziękuję za komentarz, roślina rzeczywiście robi wrażenie na gościach. Niestety minusem jet co roczne wnoszenie tego kolosa na 1 piętro z zewnątrz :wink: Z każdym rokiem mówię sobie, że to po raz ostatni i w przyszłym roku ją ogołocę. Jak można się domyśleć, ciągle tego nie robię bo mi szkoda ;:306


hen_s bardzo ciekawie wytłumaczyłeś mi tą zależność :wink:. Odnosi się ona do wielu roślin np. storczyków, im gorzej mają tym obficiej kwitną. Dbając o nie, kwitnienia nie są wielkie, ale za to satysfakcja że zadbało się odpowiednio i "nie musi" się wysilać. Czasem jednak warto je trochę przytemperować aby zobaczyć co potrafią ;)

1-2 kwiaty raz w roku by mi wystarczyła, zastosuję się do rad z nawozem. Na pewno po części w tym tkwił problem.

Prawdę mówiąc nie wiedziałem, że w Lublinie organizowane są jakieś spotkania o wystawach także nie słyszałem.
Już zanotowałem sobie czerwcową wystawę, na pewno się pojawię. Na spotkania mam jeszcze zdecydowanie za małą wiedzę i obawiam się, że nie miał bym niczego mądrego do powiedzenia ;:306

Nie chcę nadwyrężać cierpliwości moderatora ;:306 także co złego to nie ja, a słowo "nawóz" w poście się pojawiło.
Pozdrawiam serdecznie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
blabla
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 10 mar 2018, o 21:16 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 7380
Skąd: Gdańsk

 więcej niż 1 szt.
U mnie epi kwitło całkiem obficie bez specjalnego nawożenia. O ile pamiętam nawoziłem roślinkę nawozem do kaktusów ze 2-3x w roku.

Obrazek

Roślina miała u mnie dość jasno, stała przy balkonowych drzwiach z kierunku wschodniego.

Dziś już tej roślinki nie mam. Rozrosła się za duża i nie było gdzie jej upchać.

_________________
Pozdrowienia, Tomek
Mój wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Russski
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 10 mar 2018, o 21:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 883
Skąd: Lubelskie

 1 szt.
blabla ;:oj
Jeszcze tylu kwiatów nie widziałem, gratuluję ;:180

U mnie światło na pewno nie jest problemem, całą zimę stoi przy balkonowym oknie od strony południowej.
W lecie w foliaku osłanianym od nadmiaru światła. Jedynie ten nawóz przychodzi mi do głowy, bo wszystkie inne możliwości już wyczerpałem. W sumie tak obiektywnie patrząc to przez jeden sezon w foliaku przyrosła tyle co kilka sezonów w domu. Pewnie za sprawą tego azotu w kurzaku :;230 Nigdy nie podawałem niczego z większą ilością fosforu i potasu, to chyba błąd.
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
hen_s
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 11 mar 2018, o 08:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 19406
Skąd: Kraśnik

 więcej niż 1 szt.
Rośliny wyglądają doskonale - obie. Jednak taki obfity ich wzrost powoduje mnóstwo komplikacji o czym było wyżej. ;:204

Tomka roślinę widziałem już wcześniej na fotkach - to była prawdziwa ozdoba mieszkania. ;:333

Nawozy nawozami a najważniejsze jest chyba zapewnienie roślinom dobrych warunków w sezonie. Uważam zresztą, że ważniejsze dla nich jest nawożenie "przed" czyli późnym latem i jesienią niż "w trakcie" czyli jak już się pąki ukazują. Wtedy jedynie trzeba chuchać i dmuchać na rośliny aby miały jak najlepsze warunki oraz zasilić je nieco po to aby miały czym kwiaty wykarmić. No i nie zmieniać im warunków bo tego nie lubią.
U mnie niestety właśnie przez to mam zdecydowanie mniej kwiatów - rośliny zimują w szklarence a na sezon wędrują na odkryty balkon. ;:218

Cytuj:
Russski napisał(a):
Prawdę mówiąc nie wiedziałem, że w Lublinie organizowane są jakieś spotkania o wystawach także nie słyszałem.
Już zanotowałem sobie czerwcową wystawę, na pewno się pojawię.


Będzie się okazja spotkać. Przynajmniej jeden dzień (sobota) zawsze tam jestem.

Cytuj:
Na spotkania mam jeszcze zdecydowanie za małą wiedzę i obawiam się, że nie miał bym niczego mądrego do powiedzenia ;:306

Na początek wystarczy słuchać, od "mądrego" mówienia mamy zwykle prelegentów.
Np. w przyszłą sobotę będzie prelekcja o haworcjach - zapraszamy. :wink:

A tak w ogóle to mógłbyś wreszcie założyć sobie wątek - można by wtedy pisać do woli i to o wszystkim.
Ilość i jakoś roślin które masz zapewniają zdecydowanie atrakcyjność wątku. ;:173

Ps.
Na imię mam Henryk i tak proszę się do mnie zwracaj. :)

_________________
Henryk - moje kaktusy i sukulenty 1 7 8 9
Sprzedam, wymienię Nowa oferta roślin na 2020 rok


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sukulentowy
 Tytuł: Re: nawożenie kaktusów
PostNapisane: 27 sie 2018, o 19:57 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 339

 0 szt.
cactus habitat napisał(a):
moim głównym problemem są korzenie. Część kaktusów ma mizerne korzenie co przy przesadzaniu wychodzi na jaw. Nie rosną one dobrze więc myślę, że to jest problem z korzeniami. Jaki nawóz stymuluje rozwój korzeni, albo może jaki element podłoża wypływa na to ? Z góry dziękuję za porady.

Rodzice tu moje doświadczenie z fosforem - nawóz z wysoką zawartością fosforu ( NPK chyba ma 5-25-5) bardzo stymuluje wzrost korzeni. Jedyny który taki widziałem na rynku to nawóz ukorzeniający agrecol. Bardzo porządne korzenie rosną kiedy się doda do ziemii(1g/l)lub podlewa(1g/l). Doskonały efekt u wszystkich roślin. Dodaję teraz tego do każdej mieszanki ziemii, m.in do kaktusów. A im więcej korzeni tym roślina w lepszej kondycji (z obserwacji) i lepiej, zdrowiej rosnie(produkcja chormonów)

Aha, i ktoś poleca jakąs konkretną markę nawozu do kaktusów?
Ciekawi mnie też jakim Tomek (BlaBla)nawozi swoją gigantyczną ilość kaktusów.


Góra   
  Zobacz profil      
 
blabla
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 28 sie 2018, o 10:58 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 7380
Skąd: Gdańsk

 więcej niż 1 szt.
Standardowo nawożę Kristalonem o przewadze potasu i fosforu nad azotem. Rośliny rośną nie za szybko ale w miarę zdrowo. W tym roku używałem nawozu do rododendronów. Stosunek NPK miał podobny jak Kristalon ale dodatkowo zakwaszał podłoże. Rośliny w tym roku mocno ruszyły z kopyta, czasem chyba aż za bardzo. Pewnie mimo wszystko było za dużo azotu. Pewnie w przyszłym roku przeproszę się z Kristalonem. W tym roku dałem nawozu chyba ze 3-4 razy. Może jeszcze raz dam nawozu ale nie jestem pewny. Wszystko zależy jaka będzie pogoda. Podlałem rośliny w ubiegły weekend i chyba uda mi się to zrobić w tym sezonie tylko jeszcze jeden raz.
Ogólnie mam problem z dość twardą wodą. Zastanawiamy się czy w domu nie zainstalować ogólnego filtru, który zatrzyma całe wapno, które wchodzi do nas do instalacji. Ja pozbędę się problemu z alkalicznym podłożem u moich pupili a żona nie będzie musiała odkamieniać kabiny prysznicowej co tydzień.

_________________
Pozdrowienia, Tomek
Mój wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
aga_zgaga
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 3 wrz 2018, o 18:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1388
Skąd: Okolice Warszawy

 0 szt.
Taką informację znalazłam w internecie (dotyczyła jednego z notokaktusów), że kwaśne podłoże i podawanie żelaza opóźnia proces korkowacenia podstawy kaktusa. Zainteresowało mnie to żelazo, bo akurat jestem w posiadaniu nawozu na chlorozę i zastanawiam się czy ktoś z Szanownych Kaktusiarzy coś na ten temat wie, ma doświadczenie z podawaniem żelaza kłujakom?

_________________
Pozdrawiam Aga

Korpusy i ciernie - aga_zgaga


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
barbra13
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 3 wrz 2018, o 18:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4647

 1 szt.
Jeżeli to jest substral na chlorozę, to odradzam - azot całkowity 15%, zelazo 0,5%. To praktycznie sam azot (z wodą) + ciut żelaza.

_________________
Pozdrawiam
Doniczkowe 2
A jednak kaktusy 2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Sukulentowy
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 3 wrz 2018, o 18:34 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 339

 0 szt.
Agrecol na chlorozę ma 6% azotu, 9% potasu i 2 % zelaza
U kaktusów nie stosowałem, ale u innych doniczkowych, również na petunie jak zachorowała.
Aby podawać żelazo jak chcesz, można chyba użyć nawozu do petuni w 2-3 razy mniejszej dawce. Mają one bardzo podwyższone stężenie żelaza, gdyż petunia jest bardzo żarłoczna i podatna na chlorozę. Żelaza ma gdzieś tak 0,15% a większość do kwiatów Wacha się od 0,02 do 0,07. Te do petuni które znam mają NPK 15-9-25 więc można stosować zamiennie z jakimś bezazotowym.


Góra   
  Zobacz profil      
 
aga_zgaga
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 3 wrz 2018, o 18:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1388
Skąd: Okolice Warszawy

 0 szt.
Konkretnie mam Florovit i on też ma przewagę azotu NMgFe 15-2-0,7. No dobra, nawozy na chlorozę odpadają, to pewnie trzeba by sięgnąć po siarczan żelaza albo coś takiego. Mnie interesuje wpływ kwaśnego podłoża i Fe na opóźnienie korkowacenia. Czy ktoś coś o tym słyszał, czy to ma podstawy biologiczne?
Interesuje mnie to dlatego, że notki, wigginsie, stenokaktusy mają tendencje do korkowacenia od dołu.

_________________
Pozdrawiam Aga

Korpusy i ciernie - aga_zgaga


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sukulentowy
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 3 wrz 2018, o 19:36 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 339

 0 szt.
Można eksperymentowac. Trochę mnie zmartwiłas że stenocactusy mają tendencję do korkowacenia. Korek źle wygląda, a stenocactusy mają piękny pęd...


Góra   
  Zobacz profil      
 
Sukulentowy
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 23 cze 2019, o 00:17 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 339

 0 szt.
Kristalon źółty: NPK 13:40:13
Kristalon biały: NPK 15:5:30
Jak Tomek(blabla) wspomniał kilka stron wcześniej, o zmuszaniu obu.
Oba w równej proporcji : NPK: 14: 22,5: 21,5
wychodzi zatem całkiem dobry stosunek. Z moich 2 letnich obserwacji i stosowania nawozów ukorzeniających, wychodzi że dobry system korzeniowy jest podstawą do wzrostu roślin, a fosfor stymuluje wzrost. Dostępne są nawozy do ukorzeniania o NPK 10:52:10.
Niektóre źródła podają o stosowaniu nawozu do pomidorów, lecz owe które znalazłem, mają mniejwiecej w takim stosunku NPK 9:9:36, zatem mało fosforu. Zmieszanie obu kristalonów daje dobry stosunek, ale dostępne są w dużych opakowaniach. I mając kolekcje około 200 roślin, rocznie idą 2 butelki nawozu, a kristalon by zalegał dekady.
Co jednak myślicie o stosowaniu nawozu do pomidorów? W sklepach są paczki po proszku 200-300 gram co by starczyło na 2-3 lata, a nawóz do ukorzeniania(NPK 10:52:10) daję do podłoża w ilości 1g na litr, dzięki czemu bujnie mają pod ziemią i mają czym czerpać i ziemia szybko, równomiernie wysycha, nie tworząc zastojów wody będących ryzykiem gnicia. Więc pytanie do Was, używać nawozu do pomidorów? Jeśli tak, to jakie dawkowanie ( producent dla pomidorów zaleca 1g/L wody, ale pomidory są żarłoczne).mogę dodać, że przeważa u mnie Gymnocalycium i Astrophytum oraz grupa rebucjowych.



olqa11 napisał(a):
blabla napisał(a):
Nie rozumiem o co Ci chodzi. Jakie problemy zdrowotne? Co do tego ma skład nawozu? Jak koza zeżre człon opuncji to jakie ma znaczenie skład podłoża, na jakim rosła roślinka?
To teraz ja nie rozumiem ? skład podłoża nie ma znaczenia na skład rośliny?

Drogi przedmówco oczywiście, że skład chemiczny czy to nawozu czy innego związku ma istotny wpływ na samą roślinę. Dlatego tak wielu ludzi bawi się w rolników aby chociażby marchewkę zjeść swoją - naturalną, a nie nafaszerowaną chemią (więc chyba nie mowa tylko o środkach ochrony roślin). Odpowiedź trochę nie aktualna ale gdy słyszę coś podobnego to muszę reagować. Chyba, ze w szkole podstawowej ktoś prowadził badania na temat oddziaływania danego związku na zwierzęta? jeżeli nie to należy przyjąć, że wszystko co nie jest nawozem właśnie naturalnym jest szkodliwe.


Mimo iż dawne, pragnę wspomnieć, że obie strony po części mają rację. Związki organiczne są rozkładane są przez destruentów do prostych soli mineralnych - azotany, fosforany, siarczany zatem nie ma różnicy w rodzaju związków pobieranych przez roślinę. Różnicy możemy szukać w stężeniu. Nawozy organiczne powoli uwalniają sole, zazwyczaj jest to skorelowane z potrzebami roślin( wilgotno, ciepło - roślina szybciej rośnie, destruenci szybciej działają). Nawozy nieorganiczne działają natychmiast podnosząc zasolenie ziemii (ale są już formy jak np osmocote), ale mimo to, azot azotanowy najszybciej sie wchłania , a amonowy i amidowy powoli ale długo działa. Szkodliwości można szukać w jonach azotanowych NO3- które gdy jest ich nadmiar, w roślinie powstają szkodliwie azotyny. Do tego roślina jest wybujala i ma mniejsze stężeniem witam. Dlatego zawsze umiar i złoty środek trzeba zachować.


Góra   
  Zobacz profil      
 
aga_zgaga
 Tytuł: Re: Nawożenie kaktusów
PostNapisane: 23 cze 2019, o 09:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1388
Skąd: Okolice Warszawy

 0 szt.
Nawóz do pomidorów ma zwykle dużo potasu, żeby kwitły i owocowały. Dużo potasu (proporcjonalnie) to jest ok dla kaktusów, ale zawsze trzeba czytać skład, bo producenci różne cuda tworzą i potrafią zawyżać dawkowanie.

Ja w tym roku podlałam swoje cierniuchy schelatowanym żelazem. To nawóz, który zakwasza substrat i ponoć spowalnia proces korkowacenia u notokaktusów. Profilaktycznie podaje się go wczesną wiosną. Nawozy z żelazem dostępne u nas mają tę wadę, że mają dużo azotu. Schelatowane żelazo nie ma, jest jakoś inaczej utrwalone.
Niestety jak już stałam z tą konewką z nawozem, to poleciałam po wszystkim :? Mam wrażenie (może mylne), że "Meksyk" nie był zbyt szczęśliwy. Do tego chyba ten nawóz wszedł w reakcję z perlitem (też się mogę mylić) i perlit mam wrażenie częściowo się sproszkował.
Co do innych efektów, to trudno coś powiedzieć, na plus czy na minus. Ja mam mocno przepuszczalny substrat, kaktusy jak jest okazja podlewa mi deszcz, więc też substrat jest "przepłukiwany". Cóż, mam rok żeby zgłębiać temat :D
Obrazek

_________________
Pozdrawiam Aga

Korpusy i ciernie - aga_zgaga


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 177 ]  Idź do strony nr...        1 ... 7, 8, 9, 10, 11  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *