Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 471 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 28  
Autor Wiadomość
norbert76
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 7 cze 2016, o 19:56 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13057
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Rzadko, tzn co ile i jaką ilością wody? Czy zmienił się kolor łodyg?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
-emka-
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 7 cze 2016, o 20:28 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 19
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Ostatnio chyba z dwa tygodnie temu podlewałam, a wcześniej raz na tydzień/półtora. Kolor na czubkach jest taki zielony, reszta taka biaława(?) Taki jak na tym zdjęciu http://s930.photobucket.com/user/zoocha ... u.jpg.html
Podlewałam tak, że wstawiłam do miski, podlałam tak żeby woda znalazła się w misce, podłoże było całe mokre, wyjęłam na podstawkę. Przed podlaniem podłoże było suche.

Ten mniejszy to praktycznie więcej niż połowa miękki.
U tego większego znowu wygląda to tak: największy czubek ma miękki, najmniejszy cały miękki, te średnie do połowy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 7 cze 2016, o 21:16 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13057
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Ok. Podłoże przed podlaniem było suche, ale całkowicie czy tylko z wierzchu?
Jeśli podlewałaś przez namaczanie, ale podłoże tylko z wierzchu przesychało, można założyć że przy podlewaniu raz na tydzień to jest za często dla Pachypodium. Ziemia musi całkowicie przeschnąć, aż do dna doniczki. Musisz wiedzieć, że jedyne co może zaszkodzić sukulentom to jest tylko przelanie. Nic się nie stanie, jeśli zapomnisz o podlaniu nawet na miesiąc czasu, ale jak podlejesz parę razy za często, wtedy może to zaszkodzić roślinie.
Czy bezpośrednio po przesadzeniu podlałaś?
Zewnętrznie po kolorze nie widać, żeby coś było nie tak, ale zagadką co jest w środku pnia.
A w jakim stanie są liście? Całe zielone, czy są czarne przebarwienia?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Joaquin
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 7 cze 2016, o 23:10 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 260
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
@emka@
Wszystko jest OK, one tak mają.

_________________
Joaquin


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 8 cze 2016, o 00:21 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13057
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
No nie wiem, moje Pachypodium nigdy nie było miękkie, a jeśli sukulent staje się miękki pomimo podlewania, to raczej nie jest wszystko w porządku.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
-emka-
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 8 cze 2016, o 07:16 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 19
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Też mi się wydaję, że tak nie powinno być. Zawsze były twarde, nic miękkiego nie miały. Teraz w środku dzieje się coś niedobrego, tylko nie wiem co jest tego przyczyną. Obawiam się, że gniją od środka, skoro są miękkie :(

Podlewałam jak podłoże było całkowicie suche, chociaż wiadomo, że ciężko sprawdzić czy aby na pewno, ale starałam się jak mogę najbardziej wsadzić dłoń żeby sprawdzić.
Po przesadzeniu podlałam chyba dopiero po dwóch tygodniach. Liście tego mniejszego zaczęły czarnieć, ale winię za to brak słońca (niestety przez kilka dni, przez pół dnia miały ograniczony dostęp do światła). Po przestawieniu czarnienie zatrzymało się, na innych się nie pojawiło. W tym dużym liście każdego ok.

To co, nie podlewać teraz? Zajrzeć do korzeni znowu? Czy jakoś inaczej da się je uratować przed najgorszym? :(
Wszystkie robią się miękkie od góry, od dołu są jeszcze twarde.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 8 cze 2016, o 12:20 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13057
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Lepiej nie podlewać, ale proponuję jedyną rzecz na tą chwilę zrobić, to przeciąć tego najmniejszego i sprawdzić, jak wygląda środek. Jeśli będzie zdrowy, to po prostu spróbujesz odcięty wierzchołek ukorzenić.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
-emka-
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 8 cze 2016, o 17:34 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 19
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Też o tym myślałam, żeby poświęcić tego najmniejszego, ale jak patrzę na ten jego pióropusz to aż mi się serce kraja :( No, ale nie mam chyba wyjścia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grzesiekd
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 11 cze 2016, o 11:54 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Drodzy hodowcy pachypodium lamerei, ja także proszę o radę dotyczącą hodowli. Moje pachypodium może nie jest ginące, ale są objawy świadczące o tym, że popełniam jakieś błędy.

Niektóre listki żółkną, ale nie jestem pewien przyczyny na 100%, ze względu na cykl zdarzeń, który jest następujący. Roślinka przechodzi w stan stagnacji, tzn. młode listki przestają się rozwijać mimo słonecznych dni. Polewam zatem roślinkę. Niedużo (niecała szklanka wody, doniczka fi 18cm zwężana do dołu). Roślinka reaguje na to pozytywnie, tzn. już nawet po jednej dobie obserwuję rozwój w okolicach czubka wzrostu. Myślę sobie: dobrze, że podlałem. I tak trwa ten rozwój parę dni, a potem się zatrzymuje (znów stagnacja), a potem zdarza się, że niektóre listki zaczynają żółknąć. Do tego momentu minął tydzień od podlewania. Myślę sobie: w sumie są upały, może należy podlewać częściej, skoro przestaje rosnąć a listki żółkną? I znowu wlewam szklaneczkę i proces się powtarza.

Co powoduje to żółknięcie listków? Przeczytałem ten wątek i rozumiem, że należy podlewać rzadko. Ale gdyby żółknięcie brało się od przelania, to spodziewałbym się tych objawów wkrótce po podlaniu, a nie z tygodniowym opóźnieniem. Czy może moja intuicja jest błędna?

Moje pachypodium stoi na wschodnim parapecie, więc światła ma chyba dość. Roślinkę przesadzałem w tym roku do doniczki o numer większej. Wsadziłem w ziemię do kaktusów przemieszaną pół na pół z piaskiem do piaskownic. Bez obaw, piasek jest kupiony w sklepie, a nie wygrzebany z piaskownicy :) Wydaje mi się, że ziemia ma wystarczającą przepuszczalność, bo po podlaniu woda wsiąka dosłownie od razu, w ciągu 1-2 sekund.

A może powinienem nawozić? W końcu to ziemia z piachem, może roślinka jest głodna? W tym wątku tyle się mówi o podlewaniu. Może ktoś da jakieś konkretne rady dot. dokarmiania pachypodium?

Pozdrawiam,
Grzesiek

-- 11 cze 2016, o 11:57 --

Zapomniałem dodać o jeszcze jednym objawie. Ostatnio zauważam, że spora część liści może nie żółknie, ale jest mniej zielona na krawędziach, jakby na tychże krawędziach zieleń była mniej intensywna. Nie wiem, czy traktować to jako zaczątek żółknięcia, czy niedożywienia, czy może było tak już wcześniej, a ja nie zauważyłem.


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 11 cze 2016, o 13:33 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13057
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Trochę dziwna sprawa.
Możesz napisać o ile nowa doniczka przy przesadzaniu była większa od bryły korzeniowej?
Uprawiam swoje Pachypodium na stronie zachodniej i posadzone jest w podobną mieszankę. Podlewam raz na półtora tygodnia, czasami co tydzień, jak świeci słońce i jest ciepło. Tylko doniczkę mam mniejszą.
Może to jest powodem żółknięcia u Ciebie liści? Za duża doniczka, po podlaniu woda w przypadku takiej mieszanki nie dociera do wszystkich korzeni, więc roślina po tygodniu myśli, że potrzeba wejść w stan spoczynku - objawem jest żółknięcie liści.
Teraz są dwie opcje, najlepiej byłoby przesadzić do mniejszej doniczki, większej tylko o 1-2 cm na średnicy od bryły korzeniowej. Druga opcja, podlewać większą ilością wody - tylko wtedy będziesz musiał uwzględnić nieco większą przerwę między jednym, a drugim podlaniem. Zrób eksperyment, wstaw do miski z wodą (poziom jej żeby sięgał mniej więcej do ok. połowy doniczki) i podlej od góry. Przetrzymaj tak do kilkunastu minut, może być ciut krócej, wyjmij i powtórz przy następnych paru podlewaniach. I zobacz czy jest różnica.
Jeśli chodzi o dokarmianie, to Pachypodium nawozi się zaledwie ok trzech razy na sezon. Teraz możesz pierwszy raz nawieźć.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Joaquin
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 11 cze 2016, o 17:09 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 260
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
Więcej o Pachypodium jest w temacie: Moja "palma Madagaskaru" (Pachypodium lamerei)

Polecam i pozdrawiam ;:215

_________________
Joaquin


Góra   
  Zobacz profil      
 
grzesiekd
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 18 cze 2016, o 13:19 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi.

Chciałbym wykluczyć chociaż część przyczyn. Czy przy takim trybie podlewania, jak opisałem w poprzednim poście, mogę wykluczyć przesuszenie jako przyczynę żółknięcia?

Z Twojej odpowiedzi, Norbert, wnioskuję, że owszem, przesuszenie może doprowadzić do stanu "spoczynku", który objawia się żółknięciem, ale przeczytawszy ten wątek myślałem, że tydzień (a nawet dwa) to za mało, by do tego doszło. Z drugiej strony, napisałeś, że:
norbert76 napisał(a):
Za duża doniczka, po podlaniu woda w przypadku takiej mieszanki nie dociera do wszystkich korzeni, więc roślina po tygodniu myśli, że potrzeba wejść w stan spoczynku - objawem jest żółknięcie liści.

Dzięki za ten komentarz. Niewykluczone, że to jest przyczyna. Wlewałem małe ilości wody nawet nie nawadniając całej powierzchni ziemi, a tylko w okolicach pnia. Czyli korzenie w okolicy pnia miały co pić, a te dalej "myślały", że jest susza. Robiłem to nawet trochę celowo, bo myślałem, ze skoro podlewam co tydzień, to należy podlewać tak, aby było sucho mimo, że podlewam. Domyślam się teraz, że to błąd, zgadza się?

Pytania może banalne, ale jestem całkowitym amatorem i dotychczas nawet nie bardzo dbałem o tę roślinkę. Dopiero w tym roku przy przesadzaniu pomyślałem, że spróbuję podejść do hodowli bardziej "poważnie".

To teraz jak było u mnie z tą wielkością doniczki. Ona miała napis fi 18cm, ale w rzeczywistości jest trochę mniejsza (jak mierzę u góry wychodzi mi 16-17cm). W każdym razie, ta doniczka była właśnie o 1-2cm większa od poprzedniej doniczki. Trzymałem się zasady, że wszelkie roślinki na ogół przesadza się do doniczki ciut większej. Założyłem, że ta zasada tyczy się także pachypodium. Czy prawidłowo?

Miałem jeszcze napisać o bryle korzeniowej. Kiedy przesadzałem, pachypodium całkowicie przerosło poprzednią doniczkę (3 lata bez przesadzania, wiem, pewnie trochę za długo) tak, że musiałem ją rozciąć nożycami. Po wyjęciu roślinki z doniczki wykruszyłem całą starą ziemię spomiędzy korzeni (a przynajmniej tyle, ile mogłem). Wskutek tych operacji bryła korzeniowa mogła się trochę zmniejszyć, bo trochę z tych mniejszych, drobnych korzeni się po prostu pourywało lub poucinało. Tak więc, wydaje mi się, że kiedy wsadzałem roślinkę do nowej doniczki, to rzeczywiście miała więcej, niż te 1-2 cm luzu. Powiedziałbym, że miała 1-2 cm luzu, ale z każdej strony.

Czy doniczka jest za duża - trudno mi powiedzieć. Roślinka ma obecnie 35 cm wysokości od ziemi do czubka, bez liści. Jeżeli ktoś uważa, że przy takim rozmiarze nadal powinna siedzieć w mniejszej doniczce, to proszę o komentarz.

A jeżeli ta doniczka jest za duża, to czy to dużo zmieni, jak przesadzę do mniejszej? Przyznam, że trochę mi się nie chce, ale jak zysk z takiej operacji ma być zauważalny, to to zrobię.

I jeszcze kwestia nawożenia. Polecicie jakiś preparat? Czy może być na przykład nawóz do sukulentów FLOROVIT? (taki: http://www.leroymerlin.pl/uprawa-i-ochrona-roslin/podloza-nawozy/nawozy-i-odzywki/nawoz-do-sukulentow-florovit,p148099,l389.html)

Pozdrawiam,
Grzesiek

-- 18 cze 2016, o 13:21 --

Joaquin napisał(a):
Więcej o Pachypodium jest w temacie: Moja "palma Madagaskaru" (Pachypodium lamerei)

Joaquin, dzięki, znalazłem ten wątek i też go studiuję :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 18 cze 2016, o 13:43 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13057
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
grzesiekd napisał(a):
Wlewałem małe ilości wody nawet nie nawadniając całej powierzchni ziemi, a tylko w okolicach pnia. Czyli korzenie w okolicy pnia miały co pić, a te dalej "myślały", że jest susza. Robiłem to nawet trochę celowo, bo myślałem, ze skoro podlewam co tydzień, to należy podlewać tak, aby było sucho mimo, że podlewam. Domyślam się teraz, że to błąd, zgadza się?



Tak, to podstawowy błąd przy podlewaniu sukulentów. Powinno się je podlewać na zasadzie rzadziej, a konkretnie. Oczywiście przy takim podlewaniu musi być przepuszczalna ziemia oraz odpowiednie słoneczne stanowisko.
Doniczka jest w porządku, czyli problem leży w zasadzie w nieprawidłowym podlewaniu.
Do nawożenia wystarczy zwykły nawóz do sukulentów, ale:
1. Nawozi się dopiero kilka tygodni po przesadzeniu,
2. Pachypodium nie jest specjalnie wymagające pod względem nawożenia, wystarczy nawieźć trzy, cztery razy w sezonie.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grzesiekd
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 18 cze 2016, o 14:22 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Dzięki za odpowiedź. Wdrożę zatem nową strategię podlewania. To dobrze, że doniczka jest w porządku. Ale tak jak napisałem, trochę luzu było przy przesadzaniu, więc gdyby było trzeba, to do mniejszej też by weszło.

Poprawka: teraz zmierzyłem raz jeszcze tę doniczkę i jednak wychodzi 18cm. Mogłem poprzednio źle zmierzyć.


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 18 cze 2016, o 15:48 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13057
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Jeśli system korzeniowy był mocno rozbudowany, to w nieco większej doniczce od zalecanej powinno sobie poradzić.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grzesiekd
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 18 cze 2016, o 17:01 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Hm, nie wiem, jak powinien wyglądać mocno rozbudowany system korzeniowy. Jest raptem kilka grubych, zdrewniałych korzeni, reszta to cienkie, giętkie "nitki", z których sporo się pourywało przy przesadzaniu. Nie wiem, jak ocenić sytuację a z oczywistych przyczyn nie mogę zrobić zdjęcia korzeni :) No i przesadzanie było ze 2 miesiące temu, więc nie pamiętam dokładnie jak ta bryła korzeniowa wyglądała.

Zastanawiam się nad tą sprawą doniczki, bo w poprzednim poście sam napisałeś, że w mniejsza doniczka byłaby lepsza. Jeżeli ogólna zasada jest taka, że w przypadku pachypodium mniejsza doniczka = lepiej, to może dla spokoju bym przesadził w numer mniejszą, zanim się rozrośnie. Jeżeli nie jest to ważne, to wtedy daruję sobie ten zabieg.

A propos podlewania, dodam, że zaraz po przesadzeniu podlałem dość obficie i wtedy rzeczywiście pięknie rosło. Kłopoty zaczęły się dopiero, jak zacząłem robić te częstsze a mniej obfite podlewania. Ale rozumiem argument, który gdzieś tu padł, że im większa doniczka, tym trudniej ziemię dobrze przesuszyć.

A jak duża doniczka i jak duża roślinka jest u Ciebie? Choć to pewnie bez znaczenia, pewnie bardziej liczy się to, co jest pod ziemią. W każdym razie, wrzucam zdjęcie mojego okazu, aby poglądowo pokazać jak ma się u mnie rozmiar roślinki do rozmiaru doniczki.
https://www.dropbox.com/s/5vmq6ifc8eahz8y/IMG_4804.JPG?dl=0


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Pachypodium lamerei (palma madagaskarska)
PostNapisane: 18 cze 2016, o 17:58 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 13057
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Błąd, nie podlewa się sukulentów tuż po przesadzeniu, a dopiero po upływie tygodnia. Ale teraz to już nieważne.
Co do systemu korzeniowego, napisałeś wcześniej że był mocno rozbudowany, to dobrze, ale... W końcu ustaliliśmy, że posadziłeś w doniczkę o średnicy 18 cm, to trochę dużo skoro rośliny są sprzedawane zwykle w doniczkach ok fi 12 cm. W takiej sytuacji dobrze by jednak było przesadzić do mniejszej.
Moje pachypodium jest posadzone w doniczkę o średnicy 13 cm i ma wysokość 40 cm., choć na dniach będę przesadzać i nie wiem jak wygląda system korzeniowy, ale liczę że albo wykorzystam starą, albo posadzę gdzieś max w czternastkę.
Tak, jak pisałem wcześniej w dużo większej doniczce trudniej utrzymać regularną wilgotność podłoża, co może prowadzić albo do przelania przy zbyt obfitym podlewaniu albo do zbytniego przesuszenia. Poza tym wzrost wtedy idzie głównie w korzenie, a nie część nadziemną.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 471 ]  Idź do strony nr...        1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 28  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *