Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 102 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6  
Autor Wiadomość
x-C-j
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 25 lut 2010, o 07:46 
Offline
---
Postów: 7109

 więcej niż 1 szt.
Actellic jest wycofany jako środek ochrony roślin ale jest normalnie w sprzedaży jako środek do dezynsekcji czyli likwidacji np. wołków zbożowych i można go z powodzeniem kupić. Pani po prostu go nie miała i dlatego byś cokolwiek kupiła tak Ci powiedziała. Na wełnowce dobrze działają też inne preparaty strona czwarta tego tematu. :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kaktusiarz
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 26 lut 2010, o 19:37 
Offline
50p
50p
Postów: 88
Po nie udanych poszukiwaniach actelica w sklepach znalazłem w internecie. Czy ten będzie dobry: http://www.gardeneo.pl/asortyment/agrec ... 500-ec/348 i czy 5 ml wystarczy na ok 20 kaktusów ( z tego 4 mają wełnowce) reszte spryskam aby zapobiegnąć wełnowcom.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MirekL
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 26 lut 2010, o 20:34 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 3598

 0 szt.
Dobry..
Uczyli mnie, że do oprysku 0,1% :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
desertrose
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 13 mar 2010, o 16:21 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 21
Skąd: okolice Radomia

 1 szt.
Witam :)
Kaktusami fascynuje się mój 8letni syn, a ja jestem od tego, żeby jakoś przeżyły ;)
Ostatnio z moją ulubiona "myszką miki" zaczęło się coś dziać.
Z dnia na dzień się przechylała, aż się położyła...
I tak się zastanawiam czy to dlatego że w pobliżu rośnie mi mała kawa którą spryskuję wodą, czy dlatego, że ostatnio coraz dłuższy dzień, bywa też więcej słonka i może te kaktusy w końcu trzeba spryskać?
Mamy okno wschodnie, podłoże piasek wymieszany z ziemią uniwersalną, raczej bardzo przepuszczalne, doniczki wysypane żwirkiem.
Mieszkamy w bloku, temperatura przez całą zimę w tym pokoju to ponad 25 stopni.
Dlatego raz w tyg dawałam po jednym psiuku wody do każdej doniczki z kaktusami...
Woda raczej miękka- przefiltrowana w dzbanku :)

Foty
Obrazek

W tej pasiastej doniczce jeden kaktus nawet nam zakwitł- podlewać go jakoś bardziej? juz nawozić? :)
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Farel
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 13 mar 2010, o 18:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2468
Skąd: Radom

 więcej niż 1 szt.
Kaktusy można zacząć już lekko podlewać. Ta opuncja pewnie zrobiła się miękka z braku wody i dlatego się przechyliła. Po podlaniu powinna się podnieść. Innym powodem może być gnicie. Czy nie ma żadnych przebarwień u podstawy?

_________________
Pozdrawiam Sebastian
Moje kaktusy i sukulenty cz.3; cz.2; cz.1
Sprzedam/wymienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
desertrose
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 13 mar 2010, o 18:54 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 21
Skąd: okolice Radomia

 1 szt.
Dziękuję :) nie mogłam się doczekać i wygrzebałam ją z piachu, nie ma przebarwień, korzeń suchy, myślę, że przesadziłam z ilością piasku w tej mieszance... przesuszyłam ją po prostu.
Teraz domieszałam troszkę ziemi uniwersalnej, spryskałam wodą i zaczynam po troszku kaktusy podlewać :)
Kamień z serca :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
blabla
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 13 mar 2010, o 19:47 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 7392
Skąd: Gdańsk

 więcej niż 1 szt.
Niech zostanie w tym samym podłożu. Na pewno nie wygląda ono na zbyt mineralne. Roślinka jest nieco za bardzo wyciągnięta z powodu zbyt małej ilości dostępnego światła. Aby się nie przechylała wystarczy posadzić ją głębiej. Gdy się ukorzeni będzie stabilniejsza.
Ponieważ opuncja została wybita z doniczki i ponownie posadzona to najbliższe podlanie jest możliwe za 2-3 tygodnie. Powstałe rany na korzeniach muszą się zagoić. Inaczej po podlaniu może wdać się infekcja i roślinka zacznie gnić.

_________________
Pozdrowienia, Tomek
Mój wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grzesiuuuu
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 22 maja 2011, o 10:48 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 1 szt.
Czarodziej_ napisał(a):
Skuteczna metoda na pozbycie się wełnowca na kaktusach przy nawet takiej kolekcji jak twoja:

- zakup preparatu Pirimor 500 WG (działa na szkodniki odporne na związki fosforoorganiczne)
- zakup preparatu Actellic 500 EC (likwiduje w odpowiednim stężeniu osobniki dorosłe)
- zakup preparatu Sumi - Alpha 050 EC (likwiduje szkodnika glebowego)
- zakup preparatu Confidor 200 SL ( niszczy zarówno jaja, larwy jak i osobnika dorosłego)
- zakup preparatu Silwet L-77 - organosilikonowy surfaktant zwilżający i zwiększający przyczepność, redukuje napięcie powierzchniowe cieczy ułatwiając dokładne pokrycie opryskiwanych roślin, dodatek do insektycydu powoduje iż szybciej rozprzestrzenia się on na roślinie i łatwiej wnika do jej tkanek zwiększając efektywność działania stosowanego środka.
- zakup denaturatu


Zakładam że masz szkodnika w swojej hodowli zarówno w glebie jak i na kaktusach.

Oprysk i podlewanie wiosenne:
- wcześnie rano Pirimor 500 WG (1g na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,15 ml na 1 l wody).
- przy podlewaniu wybudzającym kaktusy po zimowaniu Sumi - Alpha 050 EC (0,5 ml na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,1 ml na 1 l wody) - stosowanie przez trzy kolejne podlewania.
- trzy dni po oprysku Pirimorem dajesz Actellic 500 EC (1 ml na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,15 ml na 1 l wody).
- dwa dni później Confidor 200 SL (1,5 ml na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,15 ml na 1 l wody).

Zabieg powtarzamy po 7 dniach od ostatniego oprysku a kolejny po 14. Opryski można wykonywać rozpylając ciecz użytkową do 30 cm nad roślinami (kaktusami) gdyż dodatek Silwet L-77 odpowiednio rozprowadzi chemię po wszelkich zakamarkach rośliny.

Oprysk i podlewanie letnie:
- Confidor 200 SL (1,5 ml na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,2 ml na 1 l wody) naprzemiennie z Actellic 500 EC (1,5 ml na 1 l wody) i/lub Pirimor 500 WG (1,5g na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,2 ml na 1 l wody) - co siedem dni oprysk - nie więcej jak do ośmiu oprysków pod rząd.
- przy podlewaniu letnim Sumi - Alpha 050 EC (0,5 ml na 1 l wody) + Confidor 200 SL (1 ml na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,1 ml na 1 l wody) co 14 dni. - do czterech podlewań z rzędu.

Oprysk i podlewanie jesienne:
- Confidor 200 SL (1,5 ml na 1 l wody) + Pirimor 500 WG (1g na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,15 ml na 1 l wody) - powtórka po 7 dniach, kolejny po 14, jeśli będzie konieczne kolejny oprysk znów po 14 dniach.
- podlewanie Sumi - Alpha 050 EC (0,5 ml na 1 l wody) dwa podlania przed wprowadzeniem roślin w stan spoczynku powegetacyjnego.
:wink:



Dzień dobry, fantastyczne, konkretne informacje. Mam jedno pytanie odnośnie interpretacji tych instrukcji - nie jestem pewien co jest podlaniem chemią a co opryskiem w tych procedurach. Czy mógłbyś dopisać?

Z góry dziękuję, pozdrawiam!

Grzegorz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Spy
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 22 maja 2011, o 23:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1867
Skąd: Wałbrzych

 1 szt.
Czarodziej_ napisał(a):
Skuteczna metoda na pozbycie się wełnowca na kaktusach przy nawet takiej kolekcji jak twoja:

- zakup preparatu Pirimor 500 WG (działa na szkodniki odporne na związki fosforoorganiczne)
- zakup preparatu Actellic 500 EC (likwiduje w odpowiednim stężeniu osobniki dorosłe)
- zakup preparatu Sumi - Alpha 050 EC (likwiduje szkodnika glebowego)
- zakup preparatu Confidor 200 SL ( niszczy zarówno jaja, larwy jak i osobnika dorosłego)
- zakup preparatu Silwet L-77 - organosilikonowy surfaktant zwilżający i zwiększający przyczepność, redukuje napięcie powierzchniowe cieczy ułatwiając dokładne pokrycie opryskiwanych roślin, dodatek do insektycydu powoduje iż szybciej rozprzestrzenia się on na roślinie i łatwiej wnika do jej tkanek zwiększając efektywność działania stosowanego środka.
- zakup denaturatu


Zakładam że masz szkodnika w swojej hodowli zarówno w glebie jak i na kaktusach.

Oprysk i podlewanie wiosenne:
- wcześnie rano Pirimor 500 WG (1g na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,15 ml na 1 l wody).
- przy podlewaniu wybudzającym kaktusy po zimowaniu Sumi - Alpha 050 EC (0,5 ml na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,1 ml na 1 l wody) - stosowanie przez trzy kolejne podlewania.
- trzy dni po oprysku Pirimorem dajesz Actellic 500 EC (1 ml na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,15 ml na 1 l wody).
- dwa dni później Confidor 200 SL (1,5 ml na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,15 ml na 1 l wody).

Zabieg powtarzamy po 7 dniach od ostatniego oprysku a kolejny po 14. Opryski można wykonywać rozpylając ciecz użytkową do 30 cm nad roślinami (kaktusami) gdyż dodatek Silwet L-77 odpowiednio rozprowadzi chemię po wszelkich zakamarkach rośliny.

Oprysk i podlewanie letnie:
- Confidor 200 SL (1,5 ml na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,2 ml na 1 l wody) naprzemiennie z Actellic 500 EC (1,5 ml na 1 l wody) i/lub Pirimor 500 WG (1,5g na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,2 ml na 1 l wody) - co siedem dni oprysk - nie więcej jak do ośmiu oprysków pod rząd.
- przy podlewaniu letnim Sumi - Alpha 050 EC (0,5 ml na 1 l wody) + Confidor 200 SL (1 ml na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,1 ml na 1 l wody) co 14 dni. - do czterech podlewań z rzędu.

Oprysk i podlewanie jesienne:
- Confidor 200 SL (1,5 ml na 1 l wody) + Pirimor 500 WG (1g na 1 l wody) + Silwet L-77 (0,15 ml na 1 l wody) - powtórka po 7 dniach, kolejny po 14, jeśli będzie konieczne kolejny oprysk znów po 14 dniach.
- podlewanie Sumi - Alpha 050 EC (0,5 ml na 1 l wody) dwa podlania przed wprowadzeniem roślin w stan spoczynku powegetacyjnego.
:wink:


O, świetne info, dzięki :uszy Właśnie walczę od jakiegoś czasu z tym paskudztwem, używając tylko Actellic-a, i niestety wraca.

_________________
Pozdrawiam. Krzysztof.
/Pustynni Strażnicy/


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sokolica
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 18 cze 2011, o 19:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3243
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Dzień dobry.
Mam problem z dopiero co przyniesionym z kwiaciarni kaktusem (mammillaria?). Bryła korzeniowa jest mocno zbita, a do tego potwornie mokra. Korzenie wydają się być częściowo zdrowe (częściowo, ponieważ kilka wyglądających na zgniłe, usunęłam). Nie wiem, czy istnieje możliwość bezpiecznego oddzielenia ziemi. Nawet przy delikatnym obchodzeniu się z nimi, po prostu się obrywają. Nie bardzo jestem rozeznana, co powinnam zrobić. Czekać do całkowitego obeschnięcia, czy próbować wsadzić do suchej specjalistycznej ziemi? Czy przez lekkie uszkodzenie korzeni (tzn. oberwanie kilku mniejszych) roślinka może zmarnieć?
Proszę uprzejmie o radę.
Tak to wygląda:
Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam - Magda
Mały sucholubny zbiorek, Część II,
Część III


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ROBERTOBORO
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 18 cze 2011, o 20:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1931
Skąd: Stryków

 1 szt.
Nie stresuj się korzeniami . Obrywając 1/3 korzeni roślince nic się nie stanie a nawet jeżeli przekroczysz ten pułap to ona przeżyje . Usuń tą ziemię , zgniłe korzenie i pozostaw roślinkę w suchym miejcu tak aby cały system korzeniowy był suchy i dopiero wsadż ponownie do suchego substratu

_________________
pozdrawiam Robert
Kilka moich kaktusów cz1,cz.2,Cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sokolica
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 21 cze 2011, o 12:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3243
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Dziękuję :)
Obkruszyłam tyle ziemi, ile się dało, wysuszyłam i przesadziłam. Coś mnie podkusiło, by rozdzielić kaktusy (przy zakupie było ich pięć w skupisku). Niestety wyszło mi to tak niefortunnie, że jednemu oberwałam prawie cały korzeń. Zostały dosłownie dwie witki. Jest szansa, że się ukorzeni? To Mammillaria Bombycina.
Rozumiem, że po przesadzeniu, przez dwa tygodnie nie należy podlewać?

_________________
Pozdrawiam - Magda
Mały sucholubny zbiorek, Część II,
Część III


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sokolica
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 25 cze 2011, o 15:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3243
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Właściwie czas sam mi podał odpowiedź :)
Kilka dni nie było mnie w domu, a po powrocie zobaczyłam najmniejszą z pięciu (tą u której poobrywały mi się korzenie) zupełnie miękką, pękającą i z wyciekającą cieczą. Wykopałam. Dwa korzonki były białe, ale u samej nasady roślinka miała wręcz pomarańczową barwę (zgniła). Nie było co odcinać do suszenia. Kaktusik rozpadał się w ręku.
Teraz boję się o pozostałe cztery. Wszystkie były z jednego zakupu. Wyglądają zdrowo: Obrazek

Jednak u dwóch z nich stwierdzam, że przy samym podłożu są lekko miękkie. Innych oznak choroby nie widać, ani nie czuć. Nie były podlewane od ok 2 tygodni. Czy wyciągnąć wszystkie i obejrzeć od spodu? Nie jestem pewna, czy wielokrotne przesadzanie tylko nie pogorszy sytuacji. Jednak byłoby przykro, gdybym za kolejnych kilka dni musiała wyrzucać następne sztuki.

_________________
Pozdrawiam - Magda
Mały sucholubny zbiorek, Część II,
Część III


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sokolica
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 1 lip 2011, o 17:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3243
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Ciąg dalszy problemu pasjonatki - amatorki :oops:
Kolejną wyciągnęłam z ziemi, korzenie nadgniłe, podstawa także. Ale nie tak drastycznie, jak przy poprzedniej. Ucięłam około 1/3 od dołu. Tyle, ile wydawało mi się zainfekowane. Obsypałam cynamonem i leży. Nie mam doświadczenia z cięciem kaktusów, do tej pory ratowałam w ten sposób jedynie aloes, który zasklepił się dość szybko. W jakim momencie mogę próbować ukorzeniać mammillarię? A właściwie to chciałam zapytać, czy rana po cięciu ma się tylko zasuszyć czy całkowicie "zejść"? Czy ma znaczenie w jakiej pozycji kaktusik jest ułożony przy suszeniu?

_________________
Pozdrawiam - Magda
Mały sucholubny zbiorek, Część II,
Część III


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
darekcn42
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 2 lip 2011, o 08:37 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2625
Skąd: Wilkołaz

 więcej niż 1 szt.
Najlepiej kaktuska położyć ciętą stroną do góry.

Powiem tak: Posadź do piachu gruboziarnistego tak po tygodniu, tylko do piachu, nie do ziemi dla paprotek... Niech tak z tydzień sobie jeszcze posiedzi w tym suchym piachu z tydzień, później zacznij podlewać delikatnie, z czasem zwiększ dawkę wody, ale nie przelewaj i nie podlewaj codziennie :!: tylko raz na tydzień, albo rzadziej... Zależy jaka pogoda będzie... jak już ci się ukorzeni, to wyjmij ją z tego piachu i posadź do substratu właściwego dla kaktusów, nie żałuj żwiru i piachu, zwykłą ziemię ogranicz do minimum :!: . Pamiętaj o tym.

_________________
Pozdrawiam, Darek.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sokolica
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 2 lip 2011, o 13:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3243
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Ziemi do paprotek nie używam :wink: Podobnie jak zwykłej ziemi.
Zapytam jeszcze tylko króciutko...
Czy zamiennikiem gruboziarnistego piachu może być perlit? Tego akurat mam zapas. Jak do tej pory do mieszania substratu wykorzystywałam piasek podbierany dzieciom z piaskownicy :oops: Oczywiście po oczyszczeniu. Jednak jest zbyt drobny.
I jeszcze tak z ciekawości: zostało mi sporo włókna kokosowego. Czy w ogóle warto je dodawać do podłoża dla kaktusów, czy jest dla nich bez wartości?

Ślicznie dziękuję za rady.
Pozdrawiam
Magda

_________________
Pozdrawiam - Magda
Mały sucholubny zbiorek, Część II,
Część III


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sokolica
 Tytuł: Re: Problem z kaktusami... pomocy
PostNapisane: 8 lip 2011, o 10:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3243
Skąd: Śląsk

 1 szt.
I znowu ja :oops:
Wiem, że jest dużo roślinek, które nie znoszą przestawiania z miejsca na miejsce. Czy tak samo rzecz się ma z kaktusami? Już w innym wątku wspomniałam, że w domu mam tylko wschodnie i zachodnie parapety. Balkonu brak. A z racji tego, że ostatnio słońca jak na lekarstwo (nie licząc dnia wczorajszego) po południu biegam z doniczkami ze wchodu na zachód, żeby maksymalnie wykorzystać naturalne światełko. Chciałabym wiedzieć, czy w ten sposób nie zaszkodzę...

_________________
Pozdrawiam - Magda
Mały sucholubny zbiorek, Część II,
Część III


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 102 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *