Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 662 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 39  
Autor Wiadomość
raflezja
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 5 mar 2018, o 16:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6899
Skąd: Kraków i okolice

 więcej niż 1 szt.
Ekspresja
Niestety z żadnej rośliny "nerwy" nie wyrastają. Nie ma takiego zjawiska w świecie roślin. Nie wprowadzaj forumowiczów w błąd.

Korzenie oczekujące są zazwyczaj proste, szczególnie gdy sa młode i krótkie, choć także mogą się skręcać, gdy urosną. Charakterystyczne jest to, ze nie mają włośników, mają za to widoczną ciemniejszą czapeczkę.
Oto one
Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Iwona
Moje wątki - spis


Góra   
  Zobacz profil      
 
Anulka7890
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 7 mar 2018, o 15:36 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 12

 0 szt.
Zauważyłam, że na jednej gałązce grubosza (a mam dwie oddzielne odcięte od matki) pojawiły się jakieś białe plamy, nie są wypukłe, miękkie ani nic... Co to może być? Może to od przemarznięcia? W końcu ostatnio noce były bardzo zimne... Roślinka stała na parapecie, ale ostatnio przestawiłam ją na stolik w pokoju, bo zauważyłam, że łodygi i brzegi liści zaczęły robić się czerwone. Liście też są nieciekawe, cienkie, miękkie, pomarszczone i opadające w dół... Uznałam, że to przez zbyt małą ilość wody, bo przecież grubosz gromadzi ją w liściach, wiec dzisiaj także troszeczkę podlałam kwiatka. Zobaczymy czy coś się zmieni. Mimo wszystko pojawiło się dużo nowych listków, które na razie są jeszcze małe :) Wrzucam zdjęcia tych plam, liści i nawet korzonków :)
https://images82.fotosik.pl/1013/e97c79cbccc6a01d.jpg
https://images81.fotosik.pl/1011/f19c2c0a06ef74e2gen.jpg
https://images84.fotosik.pl/1011/a9c72566947dbded.jpg


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 7 mar 2018, o 17:46 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12152
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Podłoże jest do wymiany, a doniczka za duża uwzględniając słabo rozwinięty system korzeniowy.
Podłoże mieszanka ziemi do sukulentów i żwirku w proporcji 1:1 - 1:2.
Błędem jest zabranie z okna. Pędy czerwienieją bo roślina jest odwodniona. W takiej sytuacji nie lejesz troszkę tylko obficiej. Niemniej wcześniej trzeba przesadzić. Po przesadzeniu nie podlewasz przez tydzień.
Biały osad to sole wapnia, podlewanie zbyt twardą wodą.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marcinnno
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 7 mar 2018, o 18:32 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 109
Skąd: Mysłowice

 1 szt.
Zuza_m napisał(a):
Te ok 2 tygodnie temu przesadziłam grubosza wedle zaleceń, tj. ziemia do kaktusów i sukulentów + żwirek, no i przez pierwszy tydzień nie podlewałam. Jedynie co to wacikiem maczanym w wodzie z odrobiną mydła, przemyłam liście i łodygi z kurzu i zanieczyszczeń. Teraz (po niestety prawie czterech dniach nieobecności) zauważyłam, że zaczęły mu żółknąć i więdnąć większe liście. Ziemia była ledwie ladwie wilgotna i to w głębszej warstwie - czyli nie był obficie podlewany przez "tymczasowego opiekuna". Czy to reakcja na nowe, uboższe podłoże? Zasilić go odżywką czy jeszcze poczekać?


Jeżeli twój grubosz cała zimę był źle przechowywany w złych warunkach, w złym podłożu i dużo podlewany a teraz go dodatkowo przesadziłaś zbyt wcześniej (w połowie lutego) to na pewno dałaś mu teraz nieźle popalić.
Grubosz nawet przy zgubieniu 99% liści może przeżyć - sam odratowałem takiego łysola od koleżanki która trzymała go najgorzej jak się da czyli nad kaloryferem w wilgotnym podłożu.

_________________
Za każdym zakrętem czai się przygoda ...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 7 mar 2018, o 20:16 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12152
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Marcinnno napisał(a):
[
.... a teraz go dodatkowo przesadziłaś zbyt wcześniej (w połowie lutego) to na pewno dałaś mu teraz nieźle popalić.


Jeśli sukulent rośnie w złym podłożu, to należy przesadzić niezależnie od pory roku. Poza tym połowa lutego to nie jest za wcześnie.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Anulka7890
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 7 mar 2018, o 21:24 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 12

 0 szt.
norbert76 napisał(a):
Podłoże jest do wymiany, a doniczka za duża uwzględniając słabo rozwinięty system korzeniowy.
Podłoże mieszanka ziemi do sukulentów i żwirku w proporcji 1:1 - 1:2.
Błędem jest zabranie z okna. Pędy czerwienieją bo roślina jest odwodniona. W takiej sytuacji nie lejesz troszkę tylko obficiej. Niemniej wcześniej trzeba przesadzić. Po przesadzeniu nie podlewasz przez tydzień.
Biały osad to sole wapnia, podlewanie zbyt twardą wodą.



Hmmm, w doniczce jest już ziemia do sukulentów, dosypię tego żwirku.
To te czerwone brzegi liści i pędów nie jest powodem reakcji obronnej rośliny przed nadmiernym słońcem?
A z tą wodą to faktycznie może być twarda, jaką w takim razie można podlewać?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 7 mar 2018, o 21:35 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12152
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Nie sadzi się roślin, a zwłaszcza sukulentów do samej ziemi. I nie dosypać, tylko wyciągnąć z doniczki i ziemię (najlepiej świeżą, ze względu na osady z wapnia) wymieszać ze żwirkiem. Ponadto i tak doniczka jest za duża.
Czerwienienie pędów jest obroną, choć latem to normalny objaw, w tym wypadku roślina jest jednak odwodniona. Normalnie grubosze rosną w pełnym słońcu, tylko trzeba je odpowiednio nawadniać. Marzec to w naszym klimacie początek sezonu wegetacyjnego i sukulenty można powoli coraz więcej podlewać.
Jeśli masz twardą wodę, to albo podlewasz przefiltrowaną, albo przegotowaną.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Senior
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 16 mar 2018, o 21:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1662
Skąd: Katowice

 więcej niż 1 szt.
To mój zaniedbany trochę, kilkunastoletni grubosz. Opiekuje się nim żona, lecz po mojej kontroli :) zauważyłem wiele braków. Muszę wymienić mu doniczkę i podłoże, być może w końcu zakwitnie.

Obrazek Obrazek

_________________
Palmy, bananowce, figi, cytrusy, granat - uprawa w gruncie
Kaktusy mrozoodporne Józka
Oczko wodne


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marcinnno
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 17 mar 2018, o 11:27 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 109
Skąd: Mysłowice

 1 szt.
Senior ja też dostałem takiego rok temu, nawet w dużo gorszym stanie.
Bardzo mocno go poprzycinałem i przesadziłem do nowego mineralnego podłoża.
Grubosz prezentuje się coraz lepiej i dziś wygląda tak:



Obrazek

_________________
Za każdym zakrętem czai się przygoda ...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Senior
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 17 mar 2018, o 13:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1662
Skąd: Katowice

 więcej niż 1 szt.
Witaj sąsiedzie :D mój już przesadzony i przycięty (dolne gałązki) jak zrobię fotki to wstawię.

_________________
Palmy, bananowce, figi, cytrusy, granat - uprawa w gruncie
Kaktusy mrozoodporne Józka
Oczko wodne


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 18 mar 2018, o 23:16 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12152
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Crassula ovata 'variegata', postanowiłem rozsadzić z grupy i to był bardzo dobry pomysł. Posadziłem w płaską doniczkę do bonsai. Sama roślina była tylko raz przycinana, pozwoliłem rosnąć i dzięki temu mam długie gałęzie. Dopiero teraz zamierzam regularnie w sezonie co jakiś czas uszczykiwać nowe przyrosty, żeby zagęścić koronę.
Obrazek

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Senior
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 19 mar 2018, o 08:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1662
Skąd: Katowice

 więcej niż 1 szt.
Uwielbiam wszystkie "wariegaty" a z gruboszem spotkałem się po raz pierwszy, nie wiedziałem ,ze takowy istnieje.

_________________
Palmy, bananowce, figi, cytrusy, granat - uprawa w gruncie
Kaktusy mrozoodporne Józka
Oczko wodne


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 20 mar 2018, o 10:07 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6044
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Norbert, to ja swojego tak ściachałam
jeden Obrazek i drugi Obrazek

Do tej pory nie były przycinane. Ponieważ straciły trochę liści przez zimę, to dlatego potraktowałam je tak radykalnie.
Jakoś przy gruboszach najbardziej podobają mi się formy kompaktowe.

Właśnie tak ładnie kompaktowo rośnie sam, zupełnie bez mojej ingerencji Cr. Arborescens Blue wave

Obrazek a tak wyglądają jego pieńki i konary :wink: Obrazek

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 20 mar 2018, o 15:08 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12152
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Jolu, te z góry powinny się teraz ładnie zagęścić, jak dasz na słoneczny balkon to na jesieni będą o wiele lepiej wyglądać. Ten mój wyżej też mi przez zimę nieco zmarniał, dlatego czekam na słoneczne dni.
W poprzedniej części tego wątku Iwona (Raflezja) wrzuciła zdjęcia swoich gruboszy z jak najmniejszą ingerencją pod kątem przycinania. Takie grubosze mają jak najbardziej zbliżony pokrój do naturalnego. Dlatego również uważam, że gruboszom należy pozwolić rosnąć, ew. dokonywać drobne korekty w uszczykiwanie wierzchołków.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 20 mar 2018, o 15:53 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 6044
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1 szt.
Norbert jest jak piszesz, jednak ciekawe, że ten arborescens tak ładnie rośnie, no i nie stracił wiele liści.

Co do przycinania. Wydaje mi się że właśnie teraz jest najlepsza pora.

Tu na zdjęciach dwie cr.ovata minima, które przycięłam w zeszłym roku, jednak za późno, bo latem.
I to właśnie dopiero teraz zaczęły puszczać ładnie liście i to stojąc w tej chłodnej przechowalni.
Po zabraniu ich do pokoju i skromnym podlewaniu widać jak ładnie liście odzyskują turgor.

Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
izalui
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 20 mar 2018, o 22:07 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 68
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Witajcie po długiej przerwie :-)

Stałam się posiadaczką tej Crassuli:

Obrazek

Obrazek

W poprzednim miejscu grubosz na pewno nie stał w południowym oknie. Chciałabym go przesadzić i przyciąć, aby go trochę zagęścić i ustabilizować - przy lekkim ruchu roślina się przechyla. Czy moglibyście podpowiedzieć, w których miejscach to zrobić? :-)

_________________
Pozdrawiam, Luiza :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marcinnno
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 21 mar 2018, o 19:31 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 109
Skąd: Mysłowice

 1 szt.
Poprzycinaj go mocno, główne pędy a nie same końcówki.
Nie bój się na pewno się zagęści i puści nowe pędy.

_________________
Za każdym zakrętem czai się przygoda ...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 662 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 39  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google [Bot] i 39 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *