Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 662 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33 ... 39  
Autor Wiadomość
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 sty 2020, o 22:02 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Opisz podlewanie oraz podłoże. Nie był narażony na zimne powietrze? Dziwny zapach może być skutkiem przemarznięcia albo przelanego podłoża.
Sprawdź czy wszystkie pędy są twarde czy miękkie, wyciągnij z doniczki i sprawdź też stan korzeni.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Miluusia
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 sty 2020, o 22:34 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Właśnie przed chwilą coś zrobiło hałas w drugim pokoju! Biegnę a tam taki widok! :(
Obrazek

Obrazek

Jak to możliwe, że taka gałązka sama odpada? Nikogo nie było w drugim pokoju, nie mam kota/psa. Co tu się dzieje? W tym tygodniu już druga!
Obrazek

Obrazek

Dwa ostatnie zdjęcia z początku tygodnia po ułamaniu się pierwszej gałązki.

---4 sty 2020, o 21:43---

norbert76 napisał(a):
Opisz podlewanie oraz podłoże. Nie był narażony na zimne powietrze? Dziwny zapach może być skutkiem przemarznięcia albo przelanego podłoża.
Sprawdź czy wszystkie pędy są twarde czy miękkie, wyciągnij z doniczki i sprawdź też stan korzeni.


Podlewałam ostatnio przed wyjazdem na Święta czyli 23 grudnia. W ubiegłą sobotę wróciłam do domu i parę listków leżało na podłodze. Wcześniej tak nie robił. W ciągu tygodnia codziennie nowe listki na podłodze a jednego dnia wróciłam z pracy i cała gałązka złamana. Odstawiłam z parapetu pod którym był kaloryfer i postawiłam przy oknie balkonowym. Sprawdzałam palcem oraz drewnianym patyczkiem (jak ciasto w piekarniku) ziemie i wydawała mi się sucha więc podlałam ponownie. Podłoże to warstwa keramzytu, ziemia do sukulentów. Pędy wydają się zdrewniałe a to nowsze miękkie. Gdy stal na parapecie wietrzyłam pokój otwierając okno balkonowe oddalone od parapetu o jakieś 3 metry.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 sty 2020, o 23:33 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Już chyba wiem gdzie leży przyczyna. Czy doniczka ma odpływ? Ten pojemnik chyba go nie ma.
Podłoże to mieszanka ziemi i keramzytu - w jakiej proporcji?
W odległości 3 metrów, przy otwartym oknie też będzie docierać zimne powietrze. Jak dla mnie został ten grubosz został przechłodzony i przelany - wskutek najprawdopodobniej braku odpływu w doniczce oraz zbyt mało przepuszczalnego podłoża. Podłoże do sukulentów nie powinno zawierać żadnych śmieci jak włókien, patyczków, itp.
Wyciągnij z doniczki i sprawdź stan korzeni.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-y-19
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 5 sty 2020, o 11:48 
Offline
---
Postów: 573

 0 szt.
Miluusia moim zdaniem utopiłaś go, korzenie prawdopodobnie zgniły i zgnilizna objęła już łodygi. Już na pierwszym zdjęciu widać co się dzieje
Obrazek
Widać też przekrój po ostatnim odpadnięciu łodygi - zdrowa ma przekrój czysto zielony, twardy, bez brązowawych kropek, nacieków itp, wewnątrz i na brzegach - u Twojego środek wygląda na miękki a brzegi w plamy.

Moim zdaniem dolna część rośliny (z korzeniami) nie jest do uratowania. Możesz poodcinać górę i rozmnożyć, ale warunkiem jest zdrowy przekrój łodyg.
Odpowiednia doniczka i podłoże to podstawa. Do takich roślin ja polecam doniczki 'produkcyjne', wiem..nieładne ale mają ogromną zaletę - nie mają płaskiego dna i wigoć szybko odparowuje, ew zawsze można włożyć do szerszej osłonki lub trafić na doniczki ceramiczne na 'nóżkach' - ale tych ze świecą szukać
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Miluusia
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 5 sty 2020, o 13:15 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Po przeczytaniu wątków zastanawiałam się nad przelaniem ale brałam również pod uwagę kwestia zimnego powietrza przy wietrzeniu lub ciepłego od grzejnika. Ponieważ podlewałam wydawało mi się oszczędnie i tak samo jak w ciągu ubiegłej zimy (ta sama pojemność konewki oraz to samo stanowisko nad grzejnikiem a przypomnienie o podlewaniu ustawione w telefonie) to chyba przegapiłam objawy ;(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-y-19
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 5 sty 2020, o 13:24 
Offline
---
Postów: 573

 0 szt.
Trudno powiedzieć, zobacz jak wygląda przekrój łodygi która mu spadła
Obrazek
Doniczka odpływu nie ma, prawda? więc najbardziej prawdopodobne, że został zalany. Nie chcesz go wyjąć? pewnie mnóstwo łodyg przy wyjmowaniu poleci, ale one i tak już na straty...tak sądzę.
Grubosz bez doniczki i podłoża może poleżeć ze dwa/trzy dni.


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 5 sty 2020, o 14:19 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Myśmy już swoje napisali gdzie leży przyczyna i co masz zrobić. Teraz Twoja kolej.

Każda roślina, a zwłaszcza sukulenty muszą być posadzone nie tylko do doniczek z odpływem, ale i odpowiednio dopasowanych pod względem wielkości bryły korzeniowej. Sukulenty, zwykle mają niezbyt duży system korzeniowy i preferują ciasne doniczki. Do tego musi być dobrze przepuszczalne podłoże, gdzie samej ziemi będzie najwyżej połowa, a druga to żwirek. Ziemia najlepiej do sukulentów, a żwirek kwarcowy. Keramzyt dajesz na dno doniczki jako drenaż.
Poodcinaj najładniejsze z wyglądu wierzchołki, nie większe niż po kilkanaście cm, sprawdź jak wyżej napisano żeby przekrój tkanki był żadnych plamek. Osobiście bym je na wszelki wypadek wymoczył na kilkanaście minut w preparacie grzybobójczym, np Topsin i pozostawił do obeschnięcia. Po obeschnięciu dzień, dwa posadził bym do całkowicie suchego podłoża. Do dołków, do których wsadzisz sadzonki, możesz nasypać trochę ukorzeniacza do roślin zielonych. Do czasu ukorzenienia nie podlewaj tylko od czasu do czasu spryskuj delikatnie podłoże. Po paru tygodniach powinny pojawić się korzenie. Na jedną doniczkę, możliwie na razie małą wsadź po jakieś 3 sadzonki.
Roślinę mateczną, jak napisaliśmy musisz wyciągnąć z doniczki, ale trzeba sprawdzić stan korzeni i przekrój łodyg. Jeśli zgnilizna weszła w środek to w zasadzie roślina jest nie do uratowania.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-y-19
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 5 sty 2020, o 14:39 
Offline
---
Postów: 573

 0 szt.
Przekrój zaraz po ścięciu tak powinien wyglądać
Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
ori17
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 6 sty 2020, o 18:45 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 72

 0 szt.
Proszę o pomoc z moim gruboszem. Z dnia na dzień oklapł :( Teraz jest rzadko podlewany, raz na kilka tygodni, i pomyślałam, że usechł, więc wczoraj podlałam, ale dziś jest jeszcze gorzej. Rośnie w ziemi do sukulentów ze żwirkiem, doniczka ma odpływ, temperatura pokojowa. Na tym stanowisku stoi już prawie rok i miał się dobrze. Co mu zrobiłam :cry: ?
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 6 sty 2020, o 19:38 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Bez wyciągnięcia z doniczki i sprawdzenia korzeni się nie obejdzie, ale... Sukulenty zimujemy w chłodzie, Twój grubosz jest ewidentnie powyciągany. Zimowanie w niskiej temperaturze jest istotną kwestią, bo ze względu na małą ilość słońca sukulenty powinny w tym okresie spowolnić albo wstrzymać wzrost. Dlatego w takich warunkach ograniczamy też podlewanie do minimum.
Jeśli w pomieszczeniu masz temperaturę pokojową i z kolei włączony grzejnik to roślina rośnie i pędy się wyciągają. Trzymasz grubosza w ogóle na parapecie - wystawa południowa?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-y-19
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 6 sty 2020, o 20:52 
Offline
---
Postów: 573

 0 szt.
ori17 tu znajdziesz odpowiedź viewtopic.php?p=3805966#p3805966


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 6 sty 2020, o 21:41 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
No i właśnie to samo napisałem wyżej.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kakinto
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 27 sty 2020, o 18:18 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 1 szt.
Witam!
Z racji tego ze wiosna zbliża się wielkimi krokami postanowiłem zacząć zastanawiać się co z moim gruboszem. Tu wklejam link to albumu z aktualnymi zdjęciami drzewka https://m.fotosik.pl/u/kakinto/album/2533679 , co zrobilibyście z takim drzewkiem? Uważacie żeby dać mu spokojnie rosnąć czy raczej ciąć i zagęszczać ?
Pomyślałem jeszcze o wymianie doniczki na płytsza i ostre cięcie, zostawienie prawie samych konarów w celu pobudzenia do wzrostu uśpionych pączków znajdujących się bliżej pnia, ale troszkę boje się tak mocnego cięcia i pomyślałem ze na forum na pewno ktos mi doradzi co zrobić ;) czekam na opinie i komentarze ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 27 sty 2020, o 19:24 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Na cięcie jest zdecydowanie za wcześnie, takie zabiegi robi się wiosną, jak roślina podejmie wzrost.
Natomiast osobiście patrząc na ten egzemplarz nie robiłbym radykalnego cięcia, ew. przycięcie wszystkich wierzchołków o połowę.

Taka doniczka jest odpowiednia biorąc pod uwagę wielkość rośliny. W płytszej po prostu może się przewracać, chyba że jakoś ustabilizujesz drutami, ale nie jest to takie proste.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grzesiekkk
 Tytuł: Sukulent - gnicie
PostNapisane: 29 sty 2020, o 00:16 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Witam,

Proszę o poradę fanów sukulentów :) problem z sukulentem jest taki, że pewnego dnia zbyt mocno podlałem kwiat. Myśląc, że woda wsiąknie zostawiłem go tak i po praktycznie miesiącu zorientowałem się, że warunki do życia są jak dla lilii wodnej. Pierwsze co zrobiłem to wyjąłem sukulent, wylałem wodę z doniczki i wycisnąłem wodę z ziemi. Do doniczki dosypałem ziemi dla sukulentów oraz posadziłem kwiat (ziemi z korzeni nie usuwałem, taką jak wyjąłem to włożyłem z powrotem - bałem się o korzenie, które nie był w dobrej formie). Proszę o podpowiedź - czy dobrze zrobiłem, że przesadziłem kwiat do nowej ziemi (50/50 ze starą) + czy kwiat da się uratować? Zdjęcia w załączeniu.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszelką poradę, gdyż kwiat bardzo ważny dla mnie :) !

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 29 sty 2020, o 00:54 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Niczego nie naprawiłeś, a pogorszyłeś tylko sytuację.

Czeka Ciebie jeszcze raz przesadzenie. Po wyjęciu z doniczki, oczyszczasz korzenie dokładnie z podłoża, im więcej tym lepiej. Jeśli podłoże będzie mokre, odczekujesz dopóki, dopóty porządnie nie wyschnie.
W międzyczasie przygotowujesz nowe podłoże, ziemię do sukulentów mieszasz ze żwirkiem (najlepiej kwarcowym) w proporcji minimum 1:1, 1:2. Nigdy nie sadzimy roślin do samej ziemi, a zwłaszcza sukulentów. Kupną ziemię, nawet dedykowaną do nich, również mieszamy z rozluźniaczem. Odczekujesz, żeby ona też przeschła.
Dopiero wtedy sadzisz.
Delikatne podlanie dopiero po tygodniu czasu, potem nie częściej niż raz naokoło miesiąc. Dobrze jest zapewnić niższą temperaturę niż pokojowa.

Ta doniczka ma w ogóle odpływ?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kringloopek
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 29 sty 2020, o 14:59 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 35

 0 szt.
Witam wszystkich!

Ponownie potrzebuje pomocy do moich sukulentów. Dostałam na urodziny sukulenty w szkle. Wyciągnęłam je żeby na dno położyć keramzyt i je sprawdzić. Pierwszy to chyba drzewko szczęścia ma na listku szary nalot i był pokryty małą pajęczyną a liście są blade. Pewnie to jakis szkodnik na nim siedzi ale nic nie zauważyłam. Drugi to jakiś inny sukulent ale nie jestem pewna czy jest przelany czy wysuszony poza tym ma jakies ciemne plamy na liściu. Ostatni na spodnich lisciach ma brązowe kropki takie odstające. Teraz pytanie czy wsadzic je do ziemi, podlać albo nie podlewac przez pewien czas? Mam w domu preparat agricole czy je pryskać? Co radzicie?
Pozdrawiam!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 662 ]  Idź do strony nr...        1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33 ... 39  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
cron
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *