Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 879 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 48, 49, 50, 51, 52  
Autor Wiadomość
Sanpedro
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 15 cze 2021, o 14:29 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 0 szt.
Być może w okresie wczesnej wiosny jest największe stężenie tych związków, jednak nic się nie stanie jak zrobię eksperyment teraz (szczepki i tak obsychają i czekają na ukorzenienie) ,moja ciekawość jest silniejsza, najwyżej za rok przeprowadzę kolejny :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sanpedro
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 15 cze 2021, o 20:38 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 0 szt.
Testujemy :D
Czarna doniczka- zostały posadzone do mieszanki piasku kwarcowego 70%, ziemi,żwirku.
Jestem ciekaw efektów jakie będą za miesiąc czasu :wink:
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Malenstwo93
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 29 cze 2021, o 11:22 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20

 0 szt.
Witajcie.

Jakiś czas temu wyjechałam na wakacje i moja crassula została niestety przelana. Pojawiła się pleśń i zaczęła brązowieć. Podłoże jest do wymiany, wiem o tym. Chciałam tylko spytać czy jest szansa na jakiekolwiek jej odratowanie. Jeśli tak to proszę o radę czy ucinać i na nowo ukorzeniac czy wsadzić do nowej ziemi tak jak jest ?
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 29 cze 2021, o 13:33 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15469
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Opcje masz dwie:

1. Wyjąć z doniczki, oczyścić korzenie ze starego podłoża, usunąć ewentualnie pogniłe, oraz podobnie martwe rośliny. Posadzić do właściwego podłoża, czyli do mieszanki ziemi i żwirku w proporcji około 1:2.

2. Odciąć najładniejsze (najzdrowsze) wierzchołki i ponownie ukorzenić w suchym albo lekko wilgotnym podłożu. W tej opcji dopóki nie wypuści nowych korzeni, tylko od czasu do czasu spryskujesz podłoże.

Jeśli dużo korzeni nie będzie do usunięcia, to wybierz opcję pierwszą. Jeśli odwrotnie, drugą.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kringloopek
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 lip 2021, o 14:47 
Offline
50p
50p
Postów: 65

 0 szt.
Witam!

Pytanie mam do specjalistów zanim podejmę radykalne kroki.

Posiadam w swojej kolekcji crassule od marca. Była świeżo po podlaniu gdy ją przyniosłam, wyczysciłam ją ze starej ziemi, korzsnie wyglądały całkiem dobrze, dałam odpowiednie warunki. Problem jest taki że od marca nie ruszyła, nie rośnie, nie wypuściła ani jednego liścia, zwyczajnie stoi w miejscu, jedyne co się dzieje po podlaniu to liście nabierają turgoru. Nie widzę szkodników. Kiedyś kupiłam taką sama ale małą i też nie rosła aż po trzech miesiącach się rozpadła na kawałki.

Miałam pomysł żeby przesadzić ja może do większej doniczki i przy okazji sprawdzić korzenie czy od razu ciachać przy korzeniach i sprawdzić przekrój?


Obrazek



Obrazek



Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 lip 2021, o 15:41 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15469
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Ok. Pierwsze pytanie, jakie ma dokładnie stanowisko?
Drugie, czy regularnie nawozisz? Jeśli tak, to jakim nawozem i jak często?

Jeśli liście nabierają turgoru po podlaniu, to po chcesz odcinać korzenie skoro funkcjonują?
Od marca nie ma szans, żeby korzenie przerosły korzenie.

Osobiście widzę jakiś problem leży w warunkach uprawy i pielęgnacji.

Chociaż z drugiej strony roślina wygląda całkowicie w porządku.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kringloopek
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 lip 2021, o 16:18 
Offline
50p
50p
Postów: 65

 0 szt.
Stanowisko wschodnie, aktualnie stoi na dworzu, nawożony był 3 razy połową dawki nawodu dla kaktusów i sukulentów. Nie chcę odcinać korzeni tylko pomyślałam, że roślina gnije od środka i sprawdze czy przekrój jest czysty. Nie chodziło mi o to że korzenie przerosły bryłe tylko że może mają za mało miejsca i dlatego nie rośnie ( na jednej ze stron o gruboszach przeczytałam taką informację ). Ogólnie już kiedyś miałam taką odmiane i miałam to samo kilka miesięcy nic nie rosło a potem rozsypała się na części i okazało się że gniła od środka, gdzieś tu nawet powinien być mój post, więc pomyślałam, że znów to samo. Nie przesadzam pisząc, że roślina nie urosła ani o mm, poważnie mam zdjęcia z pierwszego dnia kiedy go kupiłam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 lip 2021, o 16:25 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15469
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Mam takie same warunki uprawy i moje grubosze mają minimalne przyrosty.
Po prostu po tej wystawie ciężko oczekiwać cudów. Różnica byłaby przy południowej wystawie.

Druga sprawa, a raczej błąd. Jeśli od marca nawiozłaś zaledwie trzy razy i to połową zalecanej dawki, to jak ma ten grubosz rosnąć? Głównie o samej wodzie? To jest rzadziej niż raz na miesiąc...
To jest okres wegetacji, więc co 2 tygodnie połową zalecanej dawki mineralnym nawozem do sukulentów o mniejszym stężeniu azotu.

Jakby ten grubosz gnił, to na pewno by tak nie wyglądał. Jest w dobrym stanie, tylko musisz zapewnić większą ilość pokarmu, proste.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ekspresja
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 lip 2021, o 17:23 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 519

 1 szt.
@kringloopek
Myślę, że ma za mało wody, skoro widzisz różnicę w wyglądzie liści. Ja nigdy nie dopuszczam do tego, aby roślina straciła turgor. Jeżeli nie stoi na słońcu, to trzeba powolutku ją do tego przyzwyczajać, aby nie popalić liści.
Ja swoje podlewam raz w tygodniu, stoją na zewnątrz w pełnym słońcu i dość szybko przyrastają, mimo że odżywkę dostają rzadko. Pamiętaj, że z podlaniem trzeba czekać, aż przeschnie podłoże.

_________________
Pozdrawiam:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 3 lip 2021, o 17:42 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15469
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Podlewanie trzeba dostosować do warunków uprawy. Jeśli trzymasz na pełnym słońcu, to automatycznie mają większe zapotrzebowanie na wodę. Przy wschodniej wystawie trzeba uważać, bo słońce masz tylko do południa, a potem rośliny rosną w cieniu. Gdy w takich warunkach będziesz częściej podlewać, to podłoże będzie wolniej przesychać. Oczywiście na zewnątrz przy tej wystawie podłoże potrafi szybko przesychać, ale trzeba trochę inaczej podchodzić niż uprawiając przy południowej.
Tak więc podlewanie podlewaniem, ale z kolei wg mnie nie to jest tutaj problemem, tylko przede wszystkim mniejsza ilość słońca i słabe zbyt rzadkie nawożenie.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ekspresja
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 lip 2021, o 16:55 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 519

 1 szt.
kringloopek napisał(a):
...jedyne co się dzieje po podlaniu to liście nabierają turgoru
Jeżeli liście tracą turgor, to w doniczce jest już „popiół”. Proponuję zważyć doniczkę przed, po podlaniu i za tydzień - wówczas można będzie określić jak często podlewać.
norbert76 napisał(a):
Druga sprawa, a raczej błąd. Jeśli od marca nawiozłaś zaledwie trzy razy i to połową zalecanej dawki, to jak ma ten grubosz rosnąć?
Nigdy się z tym nie zgodzę. kringloopek pisze, że w marcu kupiła roślinę, więc producent na pewno zadbał o nawożenie, zwłaszcza że roślina wygląda b. zdrowo.
Po przesadzeniu roślina dostała świeżą ziemię, więc z nawożeniem należało się wstrzymać przez kilka miesięcy lub do kolejnego okresu wzrostu (wiosna – lato).
To jest wymóg dotyczący sukulentów. Bez odbioru!

_________________
Pozdrawiam:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 lip 2021, o 18:29 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15469
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
To, że po przesadzeniu roślina dostała nowe podłoże i teoretycznie jest jakiś zapas składników odżywczych na kilka tygodni, to na każdą roślinę trzeba patrzeć indywidualnie. Jeśli roślina nie rośnie, a ma zdrowy system korzeniowy, znaczy się brakuje pokarmu. Drugą opcją jest zbyt mała ilość słońca/światła. Jednak w tym przypadku mamy do czynienia z tymi dwoma czynnikami. Dlatego nie można patrzeć na teorię, że zawsze w przypadku sukulentów trzeba przestrzegać kilku miesięcy okresu bez nawożenia po przesadzeniu. Tutaj należy uwzględnić po pierwsze każdy ma inne warunki uprawy, każdy uprawia w nieco innym podłożu. Podłoże mniej żyzne wymaga nieco innego nawożenia, niż podłoże z większą zawartością ziemi.

Ekspresja, możesz się z tym nie zgadzać, ale oprócz teorii jest doświadczenie i ja piszę z własnego doświadczenia. Zawsze zaczynam nawozić parę tygodni po przesadzeniu, obserwując jednocześnie wzrost danej rośliny.

Kwestia na koniec, ja i kringloopek mamy podobne warunki uprawy, które są ze sobą bardziej zbieżne od Twoich, które się znacznie różnią.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kringloopek
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 lip 2021, o 23:16 
Offline
50p
50p
Postów: 65

 0 szt.
Ogólnie zrobiłam tak: roślina dostała odżywkę i spróbuję ją trochę częściej podlewać i zobaczę czy coś się zmieni. Nie do końca jestem przekonana o tym żeby to było przyczyną. Posiadam w swojej kolekcji dwa maluchy tej samej odmiany i rosną, odżywiane raz, widać znaczącą różnice.

11 marzec
Obrazek

Teraz

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 4 lip 2021, o 23:34 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15469
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Nie porównuj jednego egzemplarza do drugiego, bo do każdej rośliny podchodzimy indywidualnie. Jedne rosną szybciej, inne wolniej ale każda potrzebuje odpowiedniej dawki światła/słońca oraz regularnie podawanego pokarmu.

U mnie zdarzało się, że sadzonki z tej samej rośliny matecznej potrafiły rosnąć w różnym tempie.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kringloopek
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 5 lip 2021, o 17:02 
Offline
50p
50p
Postów: 65

 0 szt.
To mam nadzieję, że teraz coś ruszy ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
waski
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 18 lip 2021, o 10:43 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Witam :) Jakieś 2 miesiące temu moja mama przelała starego grubosza którego mieliśmy pare - lub nawet parenaście lat. Zanim to zobaczyłem zgnilizna weszła już w łodyge - zgodnie z poradnikami odciąłem ją do zdrowego miejsca i próbowałem ukorzenić po utworzeniu się "korka" Moim błędem było jednak zbyt częste spryskiwanie wodą (teraz już wiem że nie powinienem tego robić) i łodyga znowu podgniła od dołu, jeszcze raz ją uciąłem do zdrowego miejsca, ale nie wiem czy jeszcze jest szansa że wypuści korzenie? I od tego kwiata zaczęła się moja pasa do gruboszy. Jako iż spodobała mi się praca przy tych kwiatach stwierdziłem że zamówie jeszcze pare sadzonek (kupiłem różne odmiany - minor, hobbit [x2 + jedna duża z biedry, która przy przesadzaniu okazała się 3 oddzielnymi], red horn tree, bluehale) No i teraz tak: Po przyjsciu przesadzone do odpowiedniej mieszanki - Skład podłoża
żwir - frakcja 1-4 mm: 20%
keramzyt -frakcja 1-4 mm 20 %
piasek kwarcowy płukany 20%
ziemia kompostowa 20 %
perlit 20%
nawóz o wydłużonym działaniu 8-9 miesięcznym: 2,5 g/L

Na dnie doniczki, jakoś 1/4 objetości gruby keramzyt, doniczki plastikowe z drenażem.
Podlewam rzadko - nie częściej niż raz na tydzień, najczęściej jest to okres od 7-12 dni.
Z początku trzymałem rośliny w domu (kupione 8.06), jakoś po paru dniach zacząłem je wystawiąc na balkon, jednak ponieważ były akurat okropne upały szybko popaliło mi pojedyncze liście (głownie u minora oraz bluehale. Rośliny cały czas że tak powiem były przestawiane - mieszkam na samej górze i mam balkon bez zadaszenia - podczas ulew chowam je do domu, za szybe balkonową. Jakoś tydzien temu, może dwa nagle odpadł jeden z większych liści odmiany bluehale - po 8 godzinach odpadła reszta a łodyga była już miekka, zgniła... Dziwne gdyż nie był mocno podlewany, a może tak mi się wydaje... Zawsze podlewam jak ziemia jest sucha do końca (wsadzam głeboko palucha). Wszystkie inne odmiany rosły ładnie pięknie, aż od jakichś 3-4 dni mam problem z prawie wszystkimi hobbitami. Dzisiaj to już w sumie z 3 z 5... Otóż gubią liście. Dzisiaj rano się obudziłem to zebrałem z ziemii chyba 10-15 listków... Źle to wygląda, zaś nie jestem pewny powodu. Jakoś tydzien temu stwierdziłem że bez sensu jest je cały czas przestawiać na balkon i z powrotem zostawiłem je na stałe w domu. Temperatura w domu to 24-28 stopni (w pokoju chodzi klimatyzacja, ale nie wieje bezpośrednio na kwiaty) Nasłonecznie jest następujące (kiedy kwiaty są w środku to słonce świeci na nie tylko od 9-12, czy to nie za mało?
https://www.fotosik.pl/zdjecie/a09664603eeedaaa

https://www.fotosik.pl/zdjecie/ab981215b509c34c

https://www.fotosik.pl/zdjecie/f8ced7be76819c7e

Pierwsze 3 grubosze na pierwszym planie to te, którym odpadają liście. Prosze o pomoc. Nie lubie gdy kwiatek umiera to dla mnie jest zywa istota xD


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 18 lip 2021, o 13:33 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15469
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Jaką ilością wody podlewasz?
Sukulenty podlewamy obficie w okresie wegetacji.
Doniczki mają odpływ?
Gotowe podłoża nie są najlepszym rozwiązaniem, a całkowitym nieporozumieniem jest nawóz długodziałający. Do tego zbyt duża ilość piasku może powodować zastoiny wodne, tzn. podłoże może dłużej przesychać niż powinno.
Lepiej przygotować swoją własną mieszankę, najlepsza dla amatora będzie mieszanka ziemi i żwirku kwarcowego o frakcji 2 - 4mm w proporcji 1:2.

Ilość słońca zdecydowanie za mało, te rośliny rosną w pełnym słońcu.
Wynosząc jednak z pomieszczenia na zewnątrz trzeba stopniowo do niego przyzwyczaić. Najlepiej jak po prostu zrobisz jakiś mały daszek przed deszczem.

Decydując się na jakiekolwiek rośliny, musisz przede wszystkim uwzględnić czy masz warunki do ich uprawy. Czytałeś w ogóle, że grubosze powinny być zimowane w niskiej temperaturze, tj. w okolicach 10 stopni? Zapewnisz im takie warunki?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 879 ]  Idź do strony nr...        1 ... 48, 49, 50, 51, 52  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *