Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 905 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 49, 50, 51, 52, 53, 54  
Autor Wiadomość
waski
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 18 lip 2021, o 16:46 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
norbert76 napisał(a):
Jaką ilością wody podlewasz?
Sukulenty podlewamy obficie w okresie wegetacji.
Doniczki mają odpływ?
Gotowe podłoża nie są najlepszym rozwiązaniem, a całkowitym nieporozumieniem jest nawóz długodziałający. Do tego zbyt duża ilość piasku może powodować zastoiny wodne, tzn. podłoże może dłużej przesychać niż powinno.
Lepiej przygotować swoją własną mieszankę, najlepsza dla amatora będzie mieszanka ziemi i żwirku kwarcowego o frakcji 2 - 4mm w proporcji 1:2.

Ilość słońca zdecydowanie za mało, te rośliny rosną w pełnym słońcu.
Wynosząc jednak z pomieszczenia na zewnątrz trzeba stopniowo do niego przyzwyczaić. Najlepiej jak po prostu zrobisz jakiś mały daszek przed deszczem.

Decydując się na jakiekolwiek rośliny, musisz przede wszystkim uwzględnić czy masz warunki do ich uprawy. Czytałeś w ogóle, że grubosze powinny być zimowane w niskiej temperaturze, tj. w okolicach 10 stopni? Zapewnisz im takie warunki?


Tak czytałem o nich, jednak czytałem o temperaturze na zime około 16stopni? Czy jestem w błędzie? Kwiaty na zime wywiozę do dziadka na oszklony taras.
Doniczki mają odpływ, sam wierciłem :) Po 6 dziur na doniczke. Może rzeczywiście zbyt obficie je podlewałem, ilość wody na oko, po podlaniu niektóre doniczki pozostawały mokre na wierzchu przez 2-3dni. Czy liście mogły zacząć odpadać też z powodu zbyt małej ilości słońca? 2 grubosze gubia liscie w zastraszającym tempie i boje sie ze je stracę. Zrobie tak jak mówisz - dorobie daszek dla kwiatów na balkonie i zaczne je tam trzymać na stałe.
Wspomniałeś że pomyłką jest nawóz długodziałający, może to on popalił korzenie i dlatego gubi liście?
Ogólnie myślałem że skład jest całkiem ok jak dla grubosza, dlatego nie tworzyłem swojej mieszanki. Uważasz że warto je przesadzić do mieszanki o której mówisz, czy najbliższy rok - maksymalnie 2 mogą już zostać w tej co są? Wydaje się ona całkiem dobrze przepuszczalna. Przesadzanie to jednak chyba stress dla rośliny i nie wiem czy warto im to teraz fundować?
Bardzo dziękuje za pomoc i pozdrawiam :)

Na screenie z nasłonecznieniem uciałem godziny w których świeci... Słonce na balkonie jest od około 5-6 do godziny 13

@Edit

A jeszcze taka myśl mnie naszła. Czy można przestawić grubosza na zime zamiast w chłodne miejsce, to rozwijać, hodować go dalej pod lampą? Czy roślina musi mięć że tak powiem swój odpoczynek w zimie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 18 lip 2021, o 19:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15909
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Od końca.
Skoro czytałeś o uprawie, to w każdym poradniku pisze o:
Sukulenty muszą przejść okres spoczynku. I to nie w temperaturze 16 stopni, tylko niższej. W okresie jesienno-zimowym jest zbyt mało światła, słońca więc powinny przejść okres hibernacji. Jeśli chodzi o doświetlanie, to w przypadku sukulentów jest po prostu nieefektywne - sukulenty wymagają silnego natężenia światła oraz słońca, czego doświetlanie nie zapewni.

Nawóz długodziałający jest zbędny jeśli chodzi o sukulenty, bo uwalnia się dopiero po dłuższym nawodnieniu podłoża, co jest odwrotnie w przypadku sukulentów, kiedy podłoże powinno szybko przesychać.

Jeśli chodzi o obfite podlewanie, to przecież napisałem że sukulenty podlewamy obficie w okresie wegetacji.
Jednak kwestia odpowiedniego podlewania musi być uzależniona od odpowiedniej przepuszczalności podłoża. Piasek w podłożu dla sukulentów i gotowe podłoża wg mnie nie jest najlepszym rozwiązaniem.
Jeśli chodzi o przesadzenie to lepiej przesadzić i sprawdzić stan korzeni niż czekać aż dwa lata (na co?) i ryzykować że stan będzie się pogarszał jeśli coś dzieje się złego z korzeniami.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Migotka35
 Tytuł: Re: Echeveria
PostNapisane: 23 lip 2021, o 17:31 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 16

 0 szt.
Witam forumowiczów
Kupiłam crassule sunset, przesadziłam po zakupie do ziemi ze żwirkiem i podlałam po dwóch tygodniach (wstawiłam doniczkę do miski z wodą). No i wtedy zaczął się problem, a mianowicie zaczęły odpadać listki. Jedna łodyga ogołociła się do zera i w sumie wygląda na zgniłą. Druga jest jeszcze zielona i ma kilka liści, ale nie wiem co zrobić - czy obciąć i próbować ją jeszcze ukorzenić ? Stoi razem z innymi sukulentami na wschodnim parapecie. Proszę o radę czym to mogło być spowodowane i czy jest szansa jeszcze ją uratować.
Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maciek13
 Tytuł: Re: Echeveria
PostNapisane: 23 lip 2021, o 22:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1347
Skąd: Zofianka Górna

 1 szt.
:wit Zapewne nastąpiło przelanie. Miałem kiedyś to samo. Nigdy nie namaczam sukulentów do momentu, aż korzenie dobrze oplotą cała doniczkę. Ja na Twoim miejscu wyciągnąłbym ją z podłoża, podsuszył kilka dni i posadził ponownie do mieszanki ziemi i żwirku oraz ewentualnie innych rozluźniaczy w proporcji 1:2 (1 cześć ziemi i 2 części żwirku). Crassule z tego, co zauważyłem, to są dość podatne na przelanie.

_________________
Doniczkowe i ogrodowe u Maćka :)
Śmiechu warte sucholuby Maćka
Pozdrawiam Maciek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Migotka35
 Tytuł: Re: Echeveria
PostNapisane: 23 lip 2021, o 23:46 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 16

 0 szt.
Jak ją kupiłam to w doniczce były dwie osobne roślinki i po przesadzeniu jedna w ciągu kilku dni mi uschła, a później tą podlałam i okazuje się że gnije ☹️ ziemia jest wymieszana ze żwirkiem. Kilka postów wyżej prosiłam o radę bo miałam problem z eszeweria, udało się ją uratować i chciałam powiększyć zieloną rodzinkę to znów zrobiłam coś nie tak. Tylko ta jedna część jest już zgniła,to może odetnę tą zdrowa żeby ta zgnilizna nie szła dalej i spróbuję ja ukorzenić ? A tak się cieszyłam z nowej roślinki, takie ładne ubarwienie liści miała heh


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maciek13
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 24 lip 2021, o 23:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1347
Skąd: Zofianka Górna

 1 szt.
Tak, spróbuj ukorzenić od nowa.

_________________
Doniczkowe i ogrodowe u Maćka :)
Śmiechu warte sucholuby Maćka
Pozdrawiam Maciek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Migotka35
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 25 lip 2021, o 00:23 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 16

 0 szt.
Niestety roślinka poszła do kosza ☹️ odcięłam tą niby zdrową część ale nie wyglądało to dobrze w środku. Ale mam już nowy egzemplarz i mam nadzieję że będzie pięknie rosła. Nigdy nie miałam z innymi sukulentami problemu żeby po przesadzeniu padły. Czyli teraz mam kilka razy podlać ją małą ilością wody ? Dzięki za odpowiedzi


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 25 lip 2021, o 01:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15909
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Spróbuj pierwsze podlania mniejszą ilością wody.
Chociaż z drugiej strony mógł się trafić chory egzemplarz, z ukrytą chorobą.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Migotka35
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 25 lip 2021, o 16:22 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 16

 0 szt.
A powiedzcie mi jeszcze proszę czy jeśli ziemia w sklepowej doniczce była sucha to mimo to i tak przesuszyć korzenie te kilka dni przed ponownym posadzeniem ? Bo szczerze to nigdy nie przesuszałam korzeni tylko zawsze przesadzała od razu i inne sukulenty się dobrze przyjmowały. Ale skoro ta crassula jest taka wrażliwa to chcę zrobić wszystko jak należy żeby nie stracić kolejnej roślinki.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maciek13
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 25 lip 2021, o 17:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1347
Skąd: Zofianka Górna

 1 szt.
Pewnie wiesz, że przesadzając musisz oczyścić korzenie z produkcyjnego podłoża. Podczas tego procesu korzenie się uszkadzają, więc muszą mieć czas na zabliźnienie ran. Dopiero potem sadzisz :D

_________________
Doniczkowe i ogrodowe u Maćka :)
Śmiechu warte sucholuby Maćka
Pozdrawiam Maciek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
waski
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 25 lip 2021, o 18:10 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 0 szt.
Oho! Teraz już pewnie wiem dlaczego moje 4 crassule padły... Nie zostawiłem ich po wyciągnięciu z ziemii i po paru tygodniach po przesadzeniu, po jakimś podlaniu zaczeły gnić... Pewnie zgnilizna zaczęła się od niezabliźnionych ran. (pare postów wyżej, chore kwiatki niestety zgniły, próbuje ukorzenić to co było zdrowe).


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Migotka35
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 25 lip 2021, o 19:27 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 16

 0 szt.
Tak wiem, oczyszczam najbardziej jak mogę aż się boję czasem że za bardzo uszkodzę korzenie :) Chociaż wiele lat temu jak kupiłam swojego pierwszego sukulenta (eszewerię) to przyznam się szczerze że ani razu go nie przesadziłam. I tak sobie rósł 6 lat w sklepowym podłożu. Nie chorował, wypuścił nowe roślinki, a nawet kwitł :D Dopiero rok temu wzięłam się za przesadzanie, odcięłam nowe rozetki i posadziłam osobno, kupiłam grubosza do kolekcji i tak naprawdę dopiero od tamtej pory uczę się na błędach jak je odpowiednio pielęgnować


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
alicja_M
 Tytuł: Grubosz
PostNapisane: 13 sie 2021, o 16:35 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: Lublin

 1 szt.
Witam. W ostatnich dniach dostałam taki okaz od koleżanki mamy, to moje pierwsze podejście do sukulentów. Chciałabym zapytać o jakieś rady w uprawie. Zanim dostałam roślinę została przesadzona do ziemi uniwersalnej (strasznie zbita) rozluźnić ziemie i poczekać do wiosny z przesadzaniem, czy lepiej przesadzić teraz? Z góry Dziękuję. :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz
PostNapisane: 13 sie 2021, o 21:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15909
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Przede wszystkim powinnaś skorzystać z już dostępnych wątków. Mamy wiele wątków poświęconych tej roślinie, np ten: viewtopic.php?f=30&t=104898

Rośliny przesadzamy niezwłocznie do właściwego podłoża niezależnie od pory roku, a zwłaszcza sukulenty.
Podłoże powinno być mieszanką ziemi i żwirku w proporcji około 1:2. Podczas przesadzania usuń możliwie jak najwięcej starego podłoża.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziakunk
 Tytuł: Grubosz
PostNapisane: 15 sie 2021, o 10:51 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Dzień dobry. Proszę o radę i pomoc
Posiadam od 5 lat grubsze. Nigdy nie mialam z nimi problemu aż do tego roku jak w maju wystawiłam na południowy balkon. Od końca lipca coś się dzieje z najstarszym z nich. Stare liście zaczęły wysychać, żółknąć i odpadać... Caly biedak zmarniał...a po nocy liście robiły sie takie dziwne...Wyjęłam go z ziemi, oczyściłam korzenie, dałam im przeschnąć ponad dobre i wsadzilam do ziemi dla kaktusów i sukulentów z Zielonego Parapetu. Korzenie ładne czyste. Następnie stał na balkonie w cieniu pare dni i znowu wystawiłam go na słońcu. Nie zmieniło to nic... Dalej na starych liściach pojawiają sie po nocy takie dziwne wgłębienia, na nowych tego nie ma. W nocy mamy około 15 stopni... Do wieczora liście wracają do normy... Podlewam co wtorek (dziś niedziela i tak z rana wyglada jak na zdjeciu) chociaz przez czerwiec podlewałam co 10 dni....po podlaniu jest ciut lepiej (ciut w sensie nie az tak mocno jak na zdjeciu) Zauwazylam ze na pozostałych gruboszach czasem sie tez to pojawia ale nie codziennie i nie na każdym. Czy on marznie? Jak go ratować?
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz
PostNapisane: 15 sie 2021, o 13:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15909
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Przede wszystkim mamy już wątki poświęcone Gruboszowi, np ten: viewtopic.php?f=30&t=104898, z którego dużo byś się dowiedziała o uprawie.

Ale w skrócie:

1. Powinno się unikać gotowych mieszanek, a najlepiej sadzić do swoich własnych. Najprostszą jest mieszanka ziemi do sukulentów i żwirku kwarcowego o frakcji 2 - 4 mm w proporcji 1:2.

2. Nie podlewamy cyklicznie roślin co do dnia, bo podłoże różnie przesycha w zależności od zmieniających się warunków uprawy. Podlewasz wtedy kiedy przeschnie całkowicie podłoże, ale w okresie wegetacji podlewasz obficie. W przypadku południowej wystawy, podłoże podczas słonecznych dni potrafi szybko przesychać.

3. Nie wystawiamy nagle roślin na zewnątrz na pełne słońce, tylko po uprzedniej aklimatyzacji przynajmniej dwutygodniowej, kiedy stopniowo przyzwyczajając do słońca.

Jak może roślina marznąć w lecie? :shock:

Czy doniczka stoi na podstawce czy włożona do osłonki?

To mi wygląda na jakieś zmiany fizjologiczne wskutek zaburzonej gospodarki wodnej. Być może podlewasz zbyt małą ilością wody albo dodatkowo zbyt rzadko albo jedno i drugie. To by wskazywało na to, bo bezpośrednio po podlaniu sytuacja nieco się poprawia.

Na Twoim miejscu zabrał bym do pomieszczenia i postawił na parapecie, bo na zewnątrz im uprawa u Ciebie nie służy.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziakunk
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 15 sie 2021, o 14:23 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Dziękuję za odpowiedz. W maju przyzwyczajałam do słońca po trochę, a od czerwca juz stały cały czas. Także aklimatyzacja była. Byłam na macierzyńskim i miałam czas, przecięłam je i pięknie rosły wszystkie. Każdy dostał pełno nowych liści. Od 5 lat każdy był podlewany co 7 dni obficie i nie było problemu. Grubosze dostałam od mamy i prowadziłam je tak samo jak ona.
Najstarszy ma doniczke produkcyjną z kreamzytem, włożony w osłonkę z dziurką i podstawką. Po każdym podlaniu wylewam nadmiar.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 905 ]  Idź do strony nr...        1 ... 49, 50, 51, 52, 53, 54  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Justyna96 i 30 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *