Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 662 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 35, 36, 37, 38, 39
Autor Wiadomość
kdbp
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 13 maja 2020, o 19:09 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 13

 0 szt.
Dziękuję za odpowiedź :) czyli te zmiany to raczej uszkodzenia mechaniczne?
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przesadziłam część roślin i korzenie wyglądają dobrze, choć wg mnie są nieproporcjonalnie małe w stosunku do części nadziemnej, nawet jak na sukulenty. Myślę że wcale nie miały tak optymalnych warunków jak mi się wydawało ;) dostały mniejsze doniczki, siedzą w terakocie więc powinno być ok. Nie miałam takiej ilości mikroskopijnych doniczek, więc niektóre egzemplarze tej samej odmiany mam posadzone trójkami, mogą tak żyć dopóki nie podrosną, czy należy je rozsadzić wcześniej?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 13 maja 2020, o 19:20 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12165
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Dla mnie to uszkodzenia mechaniczne.

Mogą na razie rosnąć po 3 w jednej doniczce. Mały system korzeniowy może oznaczać jedno, że miały niewłaściwe warunki uprawy i pielęgnacji: nieprawidłowe podłoże, podlewanie oraz stanowisko.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kdbp
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 13 maja 2020, o 21:20 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 13

 0 szt.
norbert76 napisał(a):
Dla mnie to uszkodzenia mechaniczne.

Mogą na razie rosnąć po 3 w jednej doniczce. Mały system korzeniowy może oznaczać jedno, że miały niewłaściwe warunki uprawy i pielęgnacji: nieprawidłowe podłoże, podlewanie oraz stanowisko.


Podłoże tym razem zrobiłam samodzielnie: ziemia dla sukulentów (wydłubałam wszystkie drobne fragmenty patyczków i tym podobnych), żwir kwarcowy 2-4 mm i perlit 2-5 mm w równych proporcjach. Zapach korzeni był lekko zbutwiały, choć nie gniły. Rosły w doniczkach ustawionych w osłonkach, widocznie takie rozwiązanie nie sprawdza się pomimo drenażu.
Mam nadzieję że tym razem będzie ok :roll:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kringloopek
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 19 maja 2020, o 17:18 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 35

 0 szt.
Witam,

jakiś czas temu umieściłam prośbę o rozpoznanie gruboszy ale w wątku o rozpoznawanie sukulentów chyba więcej jest miłośników kaktusów. Mam nadzieję, że nie naruszę regulaminu jeśli napiszę też tutaj. Podaję linka viewtopic.php?p=6252407#p6252407

Może ktoś rozpoznaje?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karta
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 19 maja 2020, o 22:38 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 178
Skąd: Opole

 1 szt.
Moje typy to:
1. 'Hummel's Ghost' (Crassula ovata variegata 'Hummel's Sunset')
2. Crassula ovata 'Gollum', ten wariant golluma jest też znany po innymi nazwami: Skinny finger, Lady finger, Coral jade
3. Crassula ovata 'Hummel's Sunset'
4. 'Minima'
5. zwykła :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maculacariosa
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 21 maja 2020, o 23:31 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Jakiś czas temu pytałam o usychające końcówki liści u moich gruboszy (zdjęcia na str.39) i wracam dziś z tym samym problemem :( Usunęłam wszystkie chore liście i przez 2 tygodnie nic się nie działo, po 2 tygodniach pojawiły się kolejne, więc zgodnie z zaleceniami zrobiłam oprysk Topsinem. Dziś mija tydzień od wykonania oprysku i zauważyłam kolejne uschnięte końcówki. Jeśli chodzi o podlewanie, to staram się uważniej kontrolować wilgotność podłoża w doniczce, podlewam jak jest całkiem sucho, leję wodę do doniczki do momentu, aż wypłynie na podstawek, wydaje mi się więc, że raczej nie ma takiej opcji, żeby były przelane, poza tym to podłoże schnie bardzo szybko. Czy problem leży w takim razie w zbyt rzadkim podlewaniu lub podlewaniu zbyt małą ilością wody? Czy może jest zbyr wcześnie na efekty oprysku? Co robić? Będę bardzo wdzięczna za rady.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 21 maja 2020, o 23:49 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12165
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Sukulenty w okresie wegetacji podlewamy obficie, można nawet namaczać w misce z wodą.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maculacariosa
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 21 maja 2020, o 23:55 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
O wow, nie wiedziałam, że aż tak, zawsze do tej pory podlewałam w ten sam sposób, ale teraz dostały większe doniczki i ogólnie im się urosło, więc zastanawiałam się czy nie potrzebują więcej wody, ale zawsze się bałam przelania. Czyli nie przejmować się i lać więcej? Dziękuję za odpowiedź, będę próbować.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 22 maja 2020, o 00:07 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12165
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Wszystko zależy od przepuszczalności podłoża. Im większy stosunek rozluźniacza do ziemi tym podłoże szybciej przesycha. Do przelania dochodzi zwykle wtedy kiedy podłoże jest mało przepuszczalne, a częstotliwość podlewania jest zbyt częsta. Zasada jest prosta w sezonie lepiej podlewać większą ilością wody, a rzadziej niż małą ilością wody i częściej. Przy bardzo przepuszczalnym podłożu podlewając tradycyjnie, woda potrafi bardzo szybko przelać się przez doniczkę, przez co podłoże może niewystarczająco namoknąć. Sukulenty, chociaż bardziej odporne na susze, jednak do prawidłowego rozwoju potrzebują odpowiedniej ilości wody.
Spróbuj zwiększyć ilość wody.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maculacariosa
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 22 maja 2020, o 09:54 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Ok, tak zrobię :) mam jeszcze pytanie odnośnie tego namaczania w misce - jak długo trzymać roślinę w wodzie?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 22 maja 2020, o 13:01 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12165
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Powinno wystarczyć około kilkanaście minut.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ewa_Krzew
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 24 maja 2020, o 16:43 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 22

 0 szt.
Mam trzy pytania odnośnie mojego grubsza.

Po 15.05 stoi na zachodnim, zadaszonym balkonie, kiedy nie pada stawiam go z innymi sukulentami na barierkę, gdzie w słoneczne dni już od godziny 13:00 mocno świeci na niego słońce. Jego górne liście wybarwiły się lekko na bordowy kolor.


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Pytanie nr 1: czy można u grubsza przesadzić ze słońcem? Czy wybarwienie jest dobrą oznaką? Słyszałam, że tak, ale wolę się upewnić.

Tegoroczny maj nie rozpieszcza pogodą i jak na razie w moich okolicach temperatura oscyluje w okolicach 10 stopni (w nocy lekko poniżej).

Pytanie nr 2: czy po podlaniu grubosza mogę go zostawiać na zewnątrz, kiedy temperatura jest w okolicy 10 stopni, czy lepiej wnieść go do domu po podlaniu? Nie chcę, żeby przyplątała się choroba grzybowa.

Pytanie nr 3: jak czyścicie te małe listeczki z kurzu? Mój dość szybko kurzy sienna balkonie. Czy mogę mu zrobić prysznic? Ma mocno przepuszczalne podłoże (ziemia+ perlit w stosunku 1:1+ drenaż), czy w takim przypadku nie muszę się bać przelania podczas prysznica?

_________________
Pozdrawiam
Ewa
Moje doniczkowe początki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 24 maja 2020, o 21:46 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12165
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
1. Grubosze rosną w pełnym afrykańskim słońcu..., ale mała uwaga, przy wystawie zachodniej trzeba uważać gdyż nagle w okolicach południa dostają maksymalną dawkę promieni UV. Musisz obserwować liście czy nie powstają oparzenia słoneczne. Jeśli chodzi o temperaturę, moje Grubosze od początku maja są na zewnątrz, a zimowane są w temperaturze poniżej 10 stopni. Temperatury rzędu około 10 stopni na pewno nie zaszkodzą, jednak jeśli dotychczas stały tylko w temperaturze pokojowej, trzeba je stopniowo zaaklimatyzować do nocnych temperatur.
2. Przebarwienia są jak najbardziej normalne, jednak musisz dostosować podlewanie - podlewać większą ilością wody. Temperatury jak pisałem wcześniej nie powinny zaszkodzić również po podlaniu.
3. Nigdy nie spryskiwałem wodą gruboszy, żeby usunąć kurz. Wg mnie nie ma potrzeby. Jeśli już chcesz, to użyj tylko wody destylowanej, bo inaczej porobią się białe plamy.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ekspresja
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 25 maja 2020, o 11:47 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 441

 1 szt.
Ewa_Krzew napisał(a):
jak czyścicie te małe listeczki z kurzu?
Ja odkurzam odkurzaczem - efekt znakomity. ;:333

_________________
Pozdrawiam:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
kdbp
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 28 maja 2020, o 23:07 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 13

 0 szt.
Ekspresja napisał(a):
Ewa_Krzew napisał(a):
jak czyścicie te małe listeczki z kurzu?
Ja odkurzam odkurzaczem - efekt znakomity. ;:333

Jak? :D ja bym moje pewnie niechcący powciągała listki do rury. :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ekspresja
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.5
PostNapisane: 29 maja 2020, o 11:37 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 441

 1 szt.
Ja ustawiam regulację i zakładam okrągłą szczotkę...nawet kamyków z podłoża nie wciąga. Odkurzam tak Crassule i Faucarię - po zimie są jak nowe. Musisz zastosować metodę prób i błędów.

_________________
Pozdrawiam:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 662 ]  Idź do strony nr...        1 ... 35, 36, 37, 38, 39

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *