Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1025 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 69, 70, 71, 72, 73, 74  
Autor Wiadomość
mordd
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 21 sie 2019, o 14:27 
Online
50p
50p
Postów: 67

 1 szt.
Nawet zwalczenie całkowite w dwa dni nie jest gwarancją sukcesu. Grzyby i wirusy, które załatwiają rośliny choćby pół roku później w trakcie zimowania albo w dowolnym innym momencie to może być właśnie dzieło wełnowca więc owszem, jak się zauważy w poniedziałek to we wtorek warto próbować zlikwidować do zera a nie miziać go patyczkiem. Im szybciej tym lepiej i tyle. A wełnowiec jest gorszy od szarańczy, mnoży szybciej i nie da się go zjeść z chili i gorzką czekoladą :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tom_ek
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 21 sie 2019, o 18:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1256
Skąd: Krosno

 1 szt.
Zgadzam się z częścią tego, co napisałeś, ale bez przesady, tydzień czy dwa zwłoki nie doprowadzą rośliny do zgonu (nawet w późniejszym okresie). Jak już pisałem - jednego swojego kaktusa tak właśnie pomiziałem (przyznam się, nie miałem wówczas do dyspozycji Bi), widać spodobało mu się to :wink:, bo ma za sobą dwa zimowania i (co ważniejsze) ma się do dziś dobrze. Bez chemii.

_________________
Moje ogrodowce


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 21 sie 2019, o 19:29 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10168
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
To-mek, to mógł być tylko przypadek. Z wełnowcami mam od jakiegoś czasu do czynienia i usuwanie mechaniczne przerabiałem - nic nie daje, bo usuwasz tylko widoczne osobniki, a nie jaja i larwy. A im dłużej masz szkodniki na roślinie tym bardziej ją osłabiają.
Dlatego chemia, ale i nawet ona nie daje 100% gwarancji usunięcia tych szkodników. Ciężko je się zwalcza.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tom_ek
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 21 sie 2019, o 20:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1256
Skąd: Krosno

 1 szt.
Norbercie, masz rację (choć to, jeśli już, nie tyle przypadek, co raczej wyjątek). Ale też nie pisałem, że usuwanie mechanicznie jest remedium. Pisałem, żeby to zrobić na początek (bo ze zdjęć wynika, że tego wełnowca ledwo co), jak nie poskutkuje - wówczas chemia. A te cholery nie tak trudno znowu zwalczyć, chemia dość skuteczna - przynajmniej u mnie. Gorzej z przędziorkiem. Na szczęście od kiedy rośliny trzymam pod chmurką, nie mam tych kłopotów.

_________________
Moje ogrodowce


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Demek
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 21 sie 2019, o 20:31 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 48

 0 szt.
Dzięki Tomku. Od spodu jest identycznie.
U mnie mopsilan nie daje rady jak już są jaja wełnowców. Wysadzam i smaruje pędzlem z wódką co tylko sie da oprócz końcówek korzeni. Kaktusy przeżyły. Wełnowców na razie nie widać.

_________________
Moje początki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 21 sie 2019, o 20:36 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10168
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Z czystym alkoholem albo spirytusem trzeba uważać, bo można popalić wierzchnią warstwę tkanki.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tom_ek
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 21 sie 2019, o 21:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1256
Skąd: Krosno

 1 szt.
Demek, nie ma za co. Ja Mopsilanu nie próbowałem nigdy, sprawdzał się u mnie śmierdziel 58, zapaszek znikał po jakimś czasie (a może nos mam wiecznie zapchany?). O czyszczeniu alkoholem gdzieś, kiedyś czytałem, ale gdzie i kiedy? Coś na rzeczy jednak pewnie jest.
Norbercie, wódka to nie czysty alkohol (a szkoda :wink:).

_________________
Moje ogrodowce


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jilliana
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 22 sie 2019, o 11:20 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 0 szt.
Dzień dobry :)

Na moim kaktusie zamieszkały jakieś podłużne, małe szkodniki. Znajdują się na niedawno wyrośniętym odwłoku górnym. Tam też poczyniły szkody. Na podstawie kaktusa również pojedyńcze chodziły, ale cała grupa była na górnym odroście.

Na ten moment robaczki pozbierałam wacikiem nasączonym bimbrem. Kaktusa odizolowałam, będę obserwować.

Może ktoś się spotkał z takimi insektami i podpowie jak się ich pozbyć.
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maryjan13
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 31 sie 2019, o 22:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3502
Skąd: Ruda Śląska

 0 szt.
Twojego kaktusa zaatakowały wełnowce.
Jeżeli są na kaktusie to prawdopodobnie są także w podłożu.
Najlepiej wyjąć kaktus z podłoża i dokładnie oczyścić korzenie.
Będzie potrzebna na to robactwo niestety chemia - Bi 58 400 EC.
Ten specyfik można kupić w sklepie ogrodniczym ( tak jest w moim mieście ).
Zrobić roztwór i dokładnie spryskać całego kaktusa łacznie z korzeniami.
Po 2 dniach możesz go posadzić do nowego suchego podłoża kaktusowego.
Oczywiście trzeba go nadal obserwować.
Możesz także poczytać specjalny wątek na tym Forum poświęcony wełnowcom.

viewtopic.php?f=30&t=84108:

_________________
Marian - pozdrawiam i zapraszam.
Kwiaty kaktusów cz.1, cz.2, cz.3
Kilka roślin


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dagmara20
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 2 wrz 2019, o 23:24 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
witam
Wszędzie na tym forum polecacie Bi58. Ja właśnie niedawno je zastosowałam do podlania roślin i zaznaczę że zawsze używam dawkę wskazaną przez producenta aby nie uszkodzić roślin, dodatkowo należy pamiętać że inne zalecane tu na forum wyższe stężenia niestety powodują coraz odporniejszą populację szkodników.
Pomimo tych środków ostrożności od kilku dni pada mi codziennie po kilka roślin, czy ktoś kiedyś miał podobne problemy z tą czy też inną chemią? Czy ktoś zaobserwował podobne problemy?
Dodatkowo wspomnę że kilka miesięcy temu miałam podobne problemy z innym środkiem na przędziorka -"Envidor". Wprawdzie szybko rozprawił się z szkodnikiem ale podobnie jak teraz padło kilka zdrowych roślin. Niektóre zgniły inne np Ariak dostał brązowych plam i w konsekwencji zgnił.

Czy czasem nie jest tak że niestety ale będąc zmuszonym do wyeliminowania szkodników trzeba się liczyć że jednek każda chemia również w jakimś stopniu osłabia rośliny i stąd kilka może sobie nie poradzić? ponieważ innego wytłumaczenia nie mam
Proszę was o wasze opinie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 3 wrz 2019, o 01:11 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10168
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Jeśli nie przekraczasz zalecanej dawki, to chociaż są to preparaty chemiczne które mogą jakoś wpływać na roślinę, to jednak w stopniu minimalnym.
Jeśli rośliny wg Ciebie padają po użyciu preparatu, to będzie po prostu zbieg okoliczności, a przyczyna leży po stronie osłabienia roślin przez same szkodniki. Zwłaszcza przędziorki bardzo szybko i w znacznym stopniu niszczą roślinę i jeśli preparat zostanie podany zbyt późno, to roślina i tak umiera pomimo jego użycia.
Od lat używam wielu preparatów chemicznych i straciłem tylko te rośliny, które były zarażone w większym stopniu.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dagmara20
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 3 wrz 2019, o 10:09 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 0 szt.
Witam,
nie do końca mogę się zgodzić że to zbieg okoliczności, ponieważ jak wiesz rośliny w ciągu sezonu podlewa się kilka razy i nigdy nie zauważyłam problemów, mają one miejsce tylko podczas podlania chemią. Oczywiście mogą tu mieć wpływ inne czynniki - chociażby takie, że ja nie wysiewam roślin tylko je kupuję na allegro na ebay itd. Zauważyłam że każda nowo kupiona roślina rośnie marnie i dopiero po długim czasie zaczyna rosnąć prawidłowo (pomimo że nawet nie jest przesadzana). W mojej ocenie podobnie wygląda sprawa z każdą rośliną ogrodową - po posadzeniu potrzeba nawet dwóch sezonów aby się przyjęła i zaczęła rosnąć. Dla każdej rośliny przesadzenie i zmiana stanowiska jest szokiem i łatwo można o tym przeczytać nawet w odniesieniu do innych roślin domowych czy ogrodowych.
Ale to tylko jedna z hipotez inna jest taka że na każdej chemii pisze, aby przeprowadzić oprysk próbny w celu sprawdzenia jak wpływa na rośliny- może jesteś z miasta i poza kaktusami mało o tym wiesz ale ja wiele razy słyszałam jak opryski potrafiły uszkodzić plony i to nie z powodu złego dawkowania. Moje rośliny nie były uszkodzone przez szkodniki w takim znaczeniu jak piszesz, oczywiście mogły być osłabione ale to nic nie zmienia w tej kwestii ponieważ, każdy zapewne ma w swojej kolekcji osłabione rośliny a nawet o tym nie wie, roślina nie powie że coś jej dolega i właśnie o to mi chodziło, że przy normalnym podlaniu nic by jej nie było (np. dokorzeniła by się) ale niestety poprzez użycie chemii już jest dla niej za późno.

Zadając to pytanie bardziej liczyłam, że znajdzie się więcej osób z takimi problemami i pozwoli mi to na wyciągnięcie wniosków.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mordd
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 3 wrz 2019, o 11:02 
Online
50p
50p
Postów: 67

 1 szt.
Większość kaktusów doskonale znosi przesadzanie i jeśli coś odchorowują to przez tydzień. Dłużej schodzi takim, którym drastycznie zmieniono warunki, ale na pewno nie dwa lata. Jeśli twoje rośliny długo odchorowują zmianę miejsca to albo u ciebie jest coś nie tak, albo kupujesz byle co... W tym, tak jak w poprzednim sezonie wcale nie było łatwo znaleźć odpowiednią chwilę na podlewanie środkami ochrony roślin. Nie robi się tego w upały ani tuż przed nimi. Pomyśl, czy to nie mogło być przyczyną problemów bo mowa o środkach sprawdzonych i pewnych. Sam z siebie żaden z nich nie zaszkodził.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.4
PostNapisane: 3 wrz 2019, o 13:12 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10168
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Dagmara, z całym szacunkiem ale uprawiam rośliny od kilkunastu lat i mniej więcej od tego czasu stosuję środki ochrony roślin i nigdy nie straciłem żadnej rośliny z powodu ich użycia. Podobnie wynika zresztą z obserwacji innych użytkowników tego forum, stosujących różne preparaty.
Odnoszę wrażenie, że chcesz mieć tylko potwierdzenie dla swojej teorii, a przyczyn powinnaś szukać gdzie indziej. ŚOR producentów, które kupujesz w sklepie są sprawdzone i ich użycie przy nieprzekraczaniu zalecanej dawki nie mogą zaszkodzić roślinom.
Zgadzam się tutaj z przedmówcą, poszukaj przyczyn gdzie indziej, źródle zakupów albo/i nieprawidłowej pielęgnacji. Piszesz, że roślin nie przesadzasz po zakupie, a właśnie to już jest błąd. Przesadzenie trzeba zrobić niezwłocznie po krótkiej aklimatyzacji, nie tylko żeby zmienić podłoże na prawidłowe, ale również po to żeby sprawdzić stan korzeni.
Zdrowa roślina nie dochodzi długo do siebie po zakupie. Dotyczy to albo roślin chorych w momencie zakupu, albo nieprawidłowo pielęgnowanych. W takiej sytuacji masz osłabioną roślinę. A takie rośliny są bardziej podatne na ataki szkodników co jeszcze bardziej je osłabia, pogarszając ich kondycję. W tej sytuacji użycie preparatu w zasadzie już zwykle niewiele pomaga i roślina ginie. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy, gdzie wyciągasz mylne wnioski że to od użycia danego preparatu tracisz rośliny. To nie od tego, tylko jak napisałem wcześniej od nieprawidłowej pielęgnacji/warunków uprawy.

Na marginesie sekcja ta poświęcona jest właśnie roślinom doniczkowym, dokładnie sukulentom a nie roślinom uprawnym...

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1025 ]  Idź do strony nr...        1 ... 69, 70, 71, 72, 73, 74  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *