Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 263 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16  
Autor Wiadomość
Skrzacik3
 Tytuł: Re: Przycinanie dendrobium i korzenie phalaenopsis.
PostNapisane: 8 maja 2014, o 20:11 
Offline
100p
100p
Postów: 154

 1 szt.
Phalaenopsis: "korzenie powierzchniowe" - faktycznie ta sucha końcówka nie jest w wymarzonym stanie. Trudno się mówi. Nic mu się teraz z tego powodu nie stanie. Piszesz, że były od początku. One miały za suche powietrze! Musisz zadbać o te co ma i starać się nie dopuszczać do takiej sytuacji.
Spryskaj spryskiwaczem (w dzień), albo jeśli nie masz, paluszkami spróbuj namoczyć te srebrne korzonki co wystają ponad korę. Po dłuższym zwilżeniu powinny zrobić się bardziej zielone. Ale tylko na chwilkę! One przeważnie są srebrne cały czas. =]
Dobry sposób na nawilżenie raz na jakiś czas korzonków bez konieczności podlewania.
Korzonki w doniczce są ładne zielone - widać, że podlewane jakiś czas temu.
Storczyk faktycznie piękny. Gratuluje prezentu! ;)

Mimo wszystko polecam wątki. Dużo jest porad na ten i inny temat ;)

_________________
Pozdrawiam serdecznie
Skrzacik3 - storczyki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emila707
 Tytuł: Re: Przycinanie dendrobium i korzenie phalaenopsis.
PostNapisane: 15 maja 2014, o 10:52 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 667
Skąd: woj.Lubelskie!)

 więcej niż 1 szt.
Zraszać z samego rańca, w okresie letnim można(nie trzeba, jeżeli masz inny sposób nawilżania falenopsis). Należy też uważać na miejsca wrażliwe zagłębienia, serce rośliny, oraz na wielkość kropli. Powinna być to mgiełka. Woda miękka, nie zawierająca wapnia, by uniknąć poparzeń słonecznych.
Dobrym sposobem jest postawienie dwóch podstawek różnej wielkości. Na mniejszej postaw doniczkę z storczykiem. Do większej wlej wody(tak by nie dotykała woda doniczki). I gotowe. :D Co do nanoszenia paluszkami na powietrzne korzenie, to nie jest dobry sposób. Storczyk ma tak zbudowane korzenie, że sam wyłapuje z powietrza wodę. Te całkowicie uschnięte korzenie nie staną się z powrotem jędrne, dlatego możesz suche miejsca przyciąć. Nie ucinając mu żywej tkanki.
A dendrobium zostawiłabym na Twoim miejscu, tak jak jest. Widać że wypuszcza młode odrosty. :) Choć jeszcze nie miałam przyjemności w jego hodowli. :wink:

_________________
"Rośliny to zdrowe uzależnienie, nie choroba.."
Pozdrawiam ;:196 , Emila ღ


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Skrzacik3
 Tytuł: Re: Przycinanie dendrobium i korzenie phalaenopsis.
PostNapisane: 16 maja 2014, o 00:39 
Offline
100p
100p
Postów: 154

 1 szt.
O suchych korzeniach może nie do końca jasno napisałam. Lecz napisałam Musisz zadbać o te co ma i starać się nie dopuszczać do takiej sytuacji. z tą myślą co napisała Emila ;-) Pisałam o namaczaniu srebrnych korzonków, nie ususzonych. Zanim obetniesz ususzone -poczytaj na forum najpierw o działaniu cynamonu.

Emila, ja niestety w dwóch storczykach muszę się tak pobawić z paluszkami, ze względu na stożek wzrostu. Jest on duży i korzenie wychodzą z różnych części. Zwilżając je, od razu gromadzą się krople w zagłębieniach liści przy stożku. W tych dwóch przypadkach wolę nie ryzykować, dwa storczyki spryskiwane przez kogoś padły całkowicie. W inny sposób nie mogą łapać wilgoci, bo jej nie ma.
I teraz przypominam sobie, że to u Ciebie w takim razie musiałam widzieć te podstawki. Bardzo fajny pomysł ;-)

_________________
Pozdrawiam serdecznie
Skrzacik3 - storczyki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emila707
 Tytuł: Re: Przycinanie dendrobium i korzenie phalaenopsis.
PostNapisane: 16 maja 2014, o 11:45 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 667
Skąd: woj.Lubelskie!)

 więcej niż 1 szt.
Warto wykorzystać ten pomysł z podstawkami, wtedy nie będziesz musiała się bawić w namaczanie.
Przy zbyt dużej ilości roślin w domu może się zdarzyć że czegoś nie zauważymy i nieszczęście gotowe.. Dlatego latem z samego rana powinno się to robić, gdy jest ciepło i przewiewnie.
Powinniśmy wcześniej ustalić co konkretnego dolega storczykowi(falenopsis), bo o takim jest tu mowa. :wink:
Nie opryskujemy gdy jest chory, nie opryskujemy za dużą ilością wody, nie opryskujemy gdy pojawiają się szkodniki, które lubią podwyższoną wilgotność, nie opryskujemy zimą.
Opryskujemy mgiełką i tylko wtedy gdy pojawią się szkodniki które preferują ciepłe i suche powietrze.
Zdrowe rośliny najlepiej raz na jakiś czas opryskać mgiełką w okresie letnim.
Jeżeli ktoś ma podstawki, to nie musi bawić się w ich zraszanie. Nie jest powiedziane że trzeba zraszać całą roślinę. Kiedyś zraszałam tylko z wierzchu doniczki. Potem jak wyschła ponownie i tak dwa razy dziennie. :) Więc jeżeli gdzieś zauważyłam że zebrała się nadmierna ilość wody, to papierem( chusteczki higieniczne, lub innym materiałem dobrze pochłaniającym wodę) ją wycierałam. A czasem z góry.. :lol:
Zimą zaniechałam zraszania i przykręciłam grzejnik na 3. Miałam wtedy osłonki, a na dno wysypałam keramzyt. Teraz mam spokój, od czasu, do czasu dolewam tylko wodę. :D
Nie ja jestem autorką podstawek, choć widziałam wcześniej na jakimś filmiku kobieta miała taką podwójną podstawkę dla storczyków. Niestety nie udało mi się takowej, lub podobnej znaleźć. Na jakimś blogu zobaczyłam zdjęcie, potem ktoś na forum wspomniał o podstawkach, a mi się to po prostu przyjęło. :lol:

Skrzacik3 napisał(a):
Zanim obetniesz ususzone -poczytaj na forum najpierw o działaniu cynamonu.


Jeżeli utnie same suche korzenie, nie ucinając żywej tkanki, to po co cynamon? :wink:
Cynamon używamy tylko i wyłącznie na miejsca cięć, skaleczeń. Uważamy by nie dostał się na zdrowe korzenie, bo grozi to poparzeniem.

_________________
"Rośliny to zdrowe uzależnienie, nie choroba.."
Pozdrawiam ;:196 , Emila ღ


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Skrzacik3
 Tytuł: Re: Przycinanie dendrobium i korzenie phalaenopsis.
PostNapisane: 16 maja 2014, o 12:31 
Offline
100p
100p
Postów: 154

 1 szt.
Przemyślałam i zgodze się ;)
Keramzyt w osłonce mam -zrobiłam tak po tym pomyśle z podstawkami. Nie miałam tyle podstawek i tak sobie wymyśliłam :) Autorka genialna :)
Czasem kaloryfera nie można przykręcić. Mój zimą został specjalnie odkręcony, bo inne przestały działać w największe mrozy.

Oby autorka wątku przeczytała instrukcje.

_________________
Pozdrawiam serdecznie
Skrzacik3 - storczyki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
schwimmen
 Tytuł: Re: Ziemia i ogólna uprawa - pierwszy storczyk
PostNapisane: 19 lip 2014, o 11:52 
Offline
200p
200p
Postów: 219
Skąd: Okolice Będzina

 0 szt.
Witam, czy jeżeli pleśń pojawiła się w stożku wzrostu to storczyk jest do wyleczenia?
Już myślałem, że wszystko będzie dobrze, dopóki liście nie zrobiły się brązowe, pomyślałe, że to oparzenie, jednak się mylisłem, gdyz zauważyłem plesń :(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sko-
 Tytuł: Re: Co ja mu zrobiłam?
PostNapisane: 17 sie 2014, o 12:03 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 18
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Cześć!
Bardzo dawno mnie tutaj nie było. Chciałam dać znać, co z moimi maluchami.

Miniaturka, którą Was zaatakowałam na samym początku nie dała rady. Może to ja, pomimo Waszych rad nie potrafiłam jej pomóc. Wypuściła korzonki, ze dwa, listki w takiej samej ilości. Chwilę po tym wszystko u niej zaczęło się psuć, korzenie pogniły, a listki od dołu robiły się żółte. Zostały tylko te, które wypuściła będąc u mnie. Starałam się o nią walczyć, zgodnie z Waszymi wskazówkami w innych tematach. W efekcie tej mojej małej bitwy o jej życie, oplotło ją coś białego. Uznałam, że to pleśń/grzyb i ją wyrzuciłam.

W międzyczasie nabyłam w Netto kolejną miniaturkę, z którą dostałam w prezencie ohydne, białe robaki. Wełnowce? Zanim ten storczyk mi padł (a ja zorientowałam się, że coś się dzieje), pozarażał inne i jeden nie wytrzymał zabiegów. Może dlatego, że już wcześniej miałam z nim problemy (albo on ze mną).

Początki początkami, ale ciężko znoszę takie porażki. Kupowałam storczyki na wyprzedażach, nie wiedziałam na co zwracać uwagę. Myślałam, że "odratowanie" ich będzie super proste, bo przecież ten gatunek nie jest wybitnie trudny w hodowli. Cóż. Nie dla mnie.

Obecnie jeden kwitnie (bo dostałam go wczoraj ;))
Zobaczyłam, że ma dziecko! Czy to znaczy, że zaraz mi padnie? Czytałam, że rozmnażają się wtedy, kiedy blisko im do śmierci.
Obrazek
Jednak ma coś na korzeniach. Na pierwszym zdjęciu też to widać, nad keikiem (odmienia się?). Powinnam się martwić?
Obrazek Obrazek

Mam wielką nadzieję, że toto okaże się pędem, a nie kolejnym korzonkiem!
Obrazek

Bo tutaj byłam niezmiernie zaskoczona, jak doszłam (wreszcie) do wniosku, że kwiatków z tego nie będzie. Byłam przekonana, że w takim miejscu mają prawo wyrastać tylko i wyłącznie pędy kwiatowe... Muszę się jeszcze dużo nauczyć najwidoczniej ;)
Obrazek

Zauważyłam na tym storczyku jakiegoś białego, maleńkiego, szybko biegającego robaczka. Był jeden. Może jest ich tam więcej, ale przysięgam, że nie widziałam więcej, a od dłuższego czasu w ogóle żadnego. Kwiatek radzi sobie super, obrósł w korzenie, powypuszczał liście. A o niego też się martwiłam. Są tylko dwie rzeczy, co do których nie wiem, czy powinnam się niepokoić. Te właśnie:
Obrazek Obrazek
Dzieje się tak, ponieważ jest zbyt dużo słońca, czy to może jednak robaki? I dodam, że to tylko te dwa liście, z resztą jest wszystko w porządku.

Dziękuję za przeczytanie mnie po raz kolejny, dziewczyny! :)

_________________
Jeśli nie odpowiada ci sytuacja, zmień ją, to twoje życie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
natka_211
 Tytuł: Re: Co ja mu zrobiłam?
PostNapisane: 17 sie 2014, o 13:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2081
Skąd: Ol

 1 szt.
Czy ten biały robak skakał czy po prostu sobie szybko chodził? Jeśli skakał to skoczkonogi jeśli chodził w podłożu to wciornastki. Na jedno i drugie znajdziesz w sklepie ogrodniczym jakąś chemię. To co oplotło twojego storczyka taką biała wełną to najprawdopodobniej były wełnowce. Ja wszystko co kupuje przesadzam, myję roślinę i jej korzenie roztworem z szarym mydlem lub płynem do mycia naczyń i dokładnie płuczę. Wsadzam w nowe podłoże i trafia na kwarantannę samotnie na miesiąc z dala od innych roślin, żeby w razie ewentualnych szkodników nie rozprzestrzeniło się to na resztę roślin. Poczytaj o skoczkonogach i wcirnastkach, będziesz wtedy wiedziała jak postępować. Zdjęcia dosyć małe i dokładnie nie widzę co jest na tych liściach ale jeśli zauważyłaś robaki to najprawdopodobniej to one sobie gryzą spodnią stronę liści.

_________________
Pozdrawiam Natka
Moja kolekcja storczyków cz I
Moja kolekcja storczyków cz II


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
natka_211
 Tytuł: Re: Co ja mu zrobiłam?
PostNapisane: 17 sie 2014, o 13:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2081
Skąd: Ol

 1 szt.
P.S. poza tym wytworzenie się keików nie koniecznie oznacza śmierć rośliny.

_________________
Pozdrawiam Natka
Moja kolekcja storczyków cz I
Moja kolekcja storczyków cz II


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sko-
 Tytuł: Re: Co ja mu zrobiłam?
PostNapisane: 17 sie 2014, o 16:57 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 18
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Co do zdjęć - na każde można kliknąć, wtedy się powiększy :)
Kwarantanna to niezły pomysł, ale nie jestem przekonana do przesadzania zaraz po przyniesieniu do domu. Próbowałam tego na czterech pierwszych storczykach i tylko jednego mam do tej pory.

Co do liści, zdjęcie z lewej to jego góra, z prawej - dół. Robaczek nie skakał, tylko szybko biegał. Chciałam go złapać, ale nie mam aż tak dużego refleksu ;) Próbowałam porównać to, co widziałam, do zdjęć z google, ale nic mi nie pasowało.

_________________
Jeśli nie odpowiada ci sytuacja, zmień ją, to twoje życie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
natka_211
 Tytuł: Re: Co ja mu zrobiłam?
PostNapisane: 17 sie 2014, o 17:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2081
Skąd: Ol

 1 szt.
Ja wszystkie swoje nowe nabytki przesadzam. Z żadnym nie miałam problemu, czy on kwitł czy też nie (po przesadzeniu kwiaty nie opadały jeśli o to chodzi). Zależy od tego jak przesadzasz i w jakiego podłoża używasz.

_________________
Pozdrawiam Natka
Moja kolekcja storczyków cz I
Moja kolekcja storczyków cz II


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gapapl
 Tytuł: Re: Co ja mu zrobiłam?
PostNapisane: 17 sie 2014, o 18:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1104
Skąd: Katowice

 1 szt.
Ja także przesadzam zaraz po przyniesieniu do domku.
Sprawdzam stan korzeni ,tak jak Natalia myję korzenie po czym zostawiam trochę aż podeschną i do podłoża oczywiście nowego.
Często się zdarza,że między korzeniami znajduje się niemiła niespodzianka np.mokra gąbka :(
Poza tym już na początku można zauważyć czy są szkodniki czy też nie.

Zapomniałam dodać,że nie zaszkodziło to kwitnącym już storczykom :wink:
Kwiaty mogą opadać z wielu przyczyn nawet z powodu zmiany otoczenia.

_________________
Pozdrawiam Wszystkich - Agnieszka.
Mój mix domowych doniczkowców :)
Wielkie akwaria, i inne stworzonka :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
natka_211
 Tytuł: Re: Co ja mu zrobiłam?
PostNapisane: 17 sie 2014, o 19:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2081
Skąd: Ol

 1 szt.
Tak jest Agnieszko! :wink:
W tamtym roku jak kupiłam cambrię to :
Po pierwsze przy zmianie podłoża standardowo w środku był mech, który był obsypany korą.
Po drugie przy okazji zmiany podłoża znalazł się i ślimak (a roślina wyglądała na okaz zdrowia, więc ten ślimak mógł migrować z innej doniczki w sklepie). Gdybym to tak zostawiła ślimak zrobił by mi armagedon z reszty storczyków. Jak wiadomo ta paskuda strasznie szybko się rozmnaża i niemiłosiernie żerna jest na wszystko co zielone.

Po trzecie, uwaga, uwaga! Cambria akurat wtedy kwitła i podczas przesadzania nic jej się nie stało, nie zrzuciła wcześniej kwiatów ani nic. Natomiast w tym roku odwdzięczyła mi się pięknym kwitnieniem na 3 pędach.

Świeże, dobrej jakości podłoże, odpowiednie środki higieny (sterylizacja narzędzi, nowa doniczka lub stara dokładnie wymyta i wyparzona) oraz oczyszczenie rośliny ze starych zgniłych lub po prostu martwych korzeni to podstawy, które zapewniają dobry wzrost rośliny po przesadzeniu (plus 7-10 dni wstrzymanie z podlewaniem nowo przesadzonej rośliny/ co najwyżej lekko zraszać podłoże).

Nawet po tak dokładnym przesadzaniu oraz myciu rośliny i tych wszystkich zabiegach nie stawiam jej obok moich innych roślin, tylko siedzi miesiąc w "karcerze".

_________________
Pozdrawiam Natka
Moja kolekcja storczyków cz I
Moja kolekcja storczyków cz II


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sko-
 Tytuł: Re: Co ja mu zrobiłam?
PostNapisane: 17 sie 2014, o 19:33 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 18
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Może znajdę kiedyś swój sposób. Nie chcę być nadgorliwa, bo wydaje mi się, że tym właśnie załatwiam swoje "dzieciaki". Zamiast zostawić je w spokoju, zaglądam i grzebię.

_________________
Jeśli nie odpowiada ci sytuacja, zmień ją, to twoje życie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
natka_211
 Tytuł: Re: Co ja mu zrobiłam?
PostNapisane: 17 sie 2014, o 20:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2081
Skąd: Ol

 1 szt.
sko- ale nikt nie każe Ci zaglądać i grzebać, raz zmieniasz podłoże po zakupie i później normalnie się nimi opiekujesz bez dodatkowego grzebania w podłożu :wink: Poza tym po zmianie podłoża najwcześniej można zacząć nawozić dopiero po miesiącu i to bardzo małymi dawkami, może tu jest pies pogrzebany?

_________________
Pozdrawiam Natka
Moja kolekcja storczyków cz I
Moja kolekcja storczyków cz II


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
baobab100
 Tytuł: Re: Liście tracą turgor, są miękkie, pomarszczone
PostNapisane: 26 cze 2016, o 11:33 
Offline
50p
50p
Postów: 58

 1 szt.
Obrazek
Moi drodzy, pierwszego storczyka kupiłam 4 lata temu. Bardzo dużo czytałam na tym forum o uprawie i stosowałam się do tego. Storczyki rosły ale szału nie było. Zaczęłam obserwować i wyciągać wnioski. Teraz kwitną jak wyżej. Co robię, zmieniłam nawóz , dawniej stosowałam nawóz w płynie do storczyków . Teraz gdy wypuszczają pędy kwiatowe daję raz w miesiącu nawóz peters 10-30 -20 . Na garnek 1, 5 l wody deszczowej daję ok 1- 2 g tego nawozu. Gdy storczyk wypuszcza liść daję nawóz krystalon zielony 18-18 18. I oczywiście nie bójcie się wody , storczyki to uwielbiają . W zimie wiadomo moczę rzadziej , ale tak jak jest teraz czyli sa upały nalewam na podstawkę wody deszczowej aby miały jej pod dostatkiem .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sandersk
 Tytuł: Re: Liście tracą turgor, są miękkie, pomarszczone
PostNapisane: 26 cze 2016, o 18:16 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 189
Skąd: zachodniopomorskie

 0 szt.
Witaj baobab100! Piękne rośliny!
Podobają mi się kaskady uformowane z kwiatów, gratuluję.
Co do nawożenia- należy pamiętać, że to nie jest 'konieczna konieczność'- są wśród nas tacy, którzy swoich roślin nie nawożą, a mimo to phalaenopsisy (i nie tylko) pięknie kwitną. Dużo oczywiście zależy od tego, jaką wodą są podlewane. Poza tym kluczem do kwitnień są odpowiednie warunki (i trochę uwagi), które inicjują kwitnienie. Nawozy owszem, są przydatne, jednak w umiarkowanym stopniu i stosowane z wiedzą o fazie,w której jest nasza roślina. A o tym raczej nikt w kwiaciarni/sklepie ogrodniczym/markecie nie ma zwyczaju informować i ludzie często dokarmiają swoje rośliny 'jak leci', 100 % dawką z ulotki. :wink:

Nalewanie wody do podstawki może być ryzykowne. Lepiej uważać, by korzenie nie miały z nią kontaktu. Chyba najczęściej praktykowanym sposobem jest postawienie osłonki z doniczka na tacce lub kuwecie wypełnionej wodą z keramzytem.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 263 ]  Idź do strony nr...        1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *