Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3
Autor Wiadomość
KasiaPuk
 Tytuł: Re: Zygopetalum - choroba czy poparzenie?
PostNapisane: 20 maja 2013, o 00:26 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 456
Skąd: Planet Thanet ;)

 1 szt.
Poparzenie sloneczne wyglada zupenie inaczej, wiec bylabym za opcja choroby/wirusa. Nie zauwazylas zadnych szkodnikow?
Czy spryskujesz liscie woda? Zygopetalum tego nie lubi, moze to nastepstwo spryskiwania?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kamikami26
 Tytuł: Re: Zygopetalum - choroba czy poparzenie?
PostNapisane: 20 maja 2013, o 07:59 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2115
Skąd: Lubelskie

 1 szt.
Zgadzam się z koleżanką że to nie jest poparzenie ;:185 Mi to wygląda bardziej na wirusa ;:145

_________________
Storczyki Kamy :D część 2 :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dufin
 Tytuł: Re: Zygopetalum - choroba czy poparzenie?
PostNapisane: 20 maja 2013, o 08:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5163
Skąd: Katowice

 1 szt.
Mi to wygląda na jakiegoś grzyba.. Zygopetalum nie lubi zraszania, a może był tak własnie traktowany. Pseudobulwy też są mega pomarszczone co sugeruje, że korzenie nie działają jak trzeba, prawdopodobnie na skutek przelania. Ten storczyk nie lubi gdy podłoże przesycha na wiór, ale nie lubi tez gdy ma mokro, dlatego ciężko wyczuć moment moczenia dla początkującego storczykarza. Ja bym go spryskała czymś gdzybobójczym np. topsin.

_________________
Moje storczyki: cz.I, cz.II, cz.III

Pozdrawiam Ania!


Góra   
  Zobacz profil      
 
mysza007
 Tytuł: Re: Zygopetalum - choroba czy poparzenie?
PostNapisane: 20 maja 2013, o 09:02 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 134

 1 szt.
Dziekuje za Wasze odpowiedzí :)
Zygusia nie zraszam, nie zauwazylam tez zadnych szkodnikow :(
Korzenie tez ma zdrowe :( zadnych zgnitych.
Staram sie go podlewac niewiele, aby nie mial za sucho, ani za mokro.
Jestem uczulona na przelewanie storczykow. Moze go na razie nie podlewac w ogole i spryskac topsinem?
Tylko spryskac liscie i korzenie?

_________________
Moje zieleniaste - zapraszam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kahim
 Tytuł: Re: Zygopetalum - choroba czy poparzenie?
PostNapisane: 20 maja 2013, o 09:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2604
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Mysza007, ja w przypadku dużej inwazji grzybów robiłam tak, że wyjmowałam całą roślinę z podłoża i całkowicie zanurzałam w roztworze. Potem wstawiałam w nowe podłoże.

Może niech inni też się wypowiedzą zanim podejmiesz decyzję, powodzenia ;:333

_________________
Interpunkcja nie boli!
Micha storczyków
Sprzedaż kwiatków ;:333


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mysza007
 Tytuł: Re: Zygopetalum - choroba czy poparzenie?
PostNapisane: 20 maja 2013, o 17:54 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 134

 1 szt.
Dziekuje Wam Kochane dziewczeta za rady ;:196
Wracam wlasnie z pracy, podrodze kuPilam topsin :)
Jakby on nie pomogl to dobrze jeszcze jest zastosowac kapiel w roztworze
denaturatu-ot tak mi sie przypomnialo :roll:

_________________
Moje zieleniaste - zapraszam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mysza007
 Tytuł: Re: Zygopetalum - choroba czy poparzenie?
PostNapisane: 1 wrz 2013, o 19:26 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 134

 1 szt.
Witajcie,

Muszę niestety odświeżyć temat bo jednak problemy z moim Zygusiem się nie kończą :(
Spryskałam go Topsinem, nawet wymoczyłam korzenie, zmieniłam podłoże i doniczkę na nowe.
Już myslałam, że bedzie wszystko ok, ale niestety...
Zgubił wszystkie liście, ostały sie zielone bulwy, z których zaczęły wyrastać 4 nowe przyrosty.
Ucieszyłam się, ale do dzisiaj, jeden z przyrostów niestety całkiem zczarniał...
Nie wiem już co mu dolega...widać to błędne koło...
Co wypusci nowe przyrosty, to czarnieja, nie wiem już jak mu pomoć :(

_________________
Moje zieleniaste - zapraszam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kahim
 Tytuł: Re: Zygopetalum - choroba czy poparzenie?
PostNapisane: 1 wrz 2013, o 21:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2604
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Wstawisz zdjęcie?

_________________
Interpunkcja nie boli!
Micha storczyków
Sprzedaż kwiatków ;:333


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mysza007
 Tytuł: Re: Zygopetalum - choroba czy poparzenie?
PostNapisane: 2 wrz 2013, o 09:39 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 134

 1 szt.
kahim fotki wstawię kole wieczorka.

Jednak wczoraj troszkę pogrzebałam w internecie i jak wyczytałam jest to niestety przypadłość storczyków...
Podobnie jak Cattleye cięzko im zapewnic odpowiednie podlewanie bo pod tym względem bywają humorzaste.
Nie lubią zmaczania pseudobulw i przyrostów i własnie często na zmoczenie, albo podlewanie nie takie jakie im przypada do gustu reaguja czernieniem... :(

_________________
Moje zieleniaste - zapraszam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Poszukiwany
 Tytuł: Zygopetalum - problem
PostNapisane: 15 sie 2015, o 14:04 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: Podkarpackie

 ---
Witam wszystkich bardzo serdecznie, jestem nowy na forum, od dawna korzystam z rad, jednak dopiero teraz zarejestrowałem się i piszę z prośbą o pomoc. Jeśli mój temat administrator uzna za błędnie umieszczony, to przepraszam i proszę o przeniesienie, a nawet usunięcie jeśli będzie konieczne.
Teraz opis problemu:
Zostałem z około 20 różnymi storczykami sam, mam o nich dbać, a wiedza tylko z tego forum.
Jeden ze storczyków chyba zygopetalum (sam identyfikowałem na podstawie zdjęć z internetu) w ostatnich 3 tygodniach usycha. Liście robią się czarne od dołu i potem zasychają, to samo stało się z pędem kwiatowym, a teraz idzie reszta, dołączam fotki z telefonu i proszę o wszelkie podpowiedzi.
http://gimnazjumjezowe.pl/moje_priv/WP_20150815_001.jpg
http://gimnazjumjezowe.pl/moje_priv/WP_20150815_002.jpg
http://gimnazjumjezowe.pl/moje_priv/WP_20150815_003.jpg
http://gimnazjumjezowe.pl/moje_priv/WP_20150815_004.jpg
http://gimnazjumjezowe.pl/moje_priv/WP_20150815_005.jpg
http://gimnazjumjezowe.pl/moje_priv/WP_20150815_006.jpg
http://gimnazjumjezowe.pl/moje_priv/WP_20150815_007.jpg
http://gimnazjumjezowe.pl/moje_priv/WP_20150815_008.jpg


Góra   
  Zobacz profil      
 
Emila707
 Tytuł: Re: Zygopetalum - jak uprawiać
PostNapisane: 5 wrz 2015, o 10:49 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 670
Skąd: woj.Lubelskie!)

 więcej niż 1
Poszukiwany, jak tam storczyk? Według mnie przypomina to czarną zgniliznę, która zaczęła się od korzeni. Objawy; czarne plamy powiększające się na liściach, lub od korzeni(można tego nie zauważyć), często występują żółte przebarwienia na ich obrzeżach. Miękkie w dotyku, po naciśnięciu może wypływać śluz. Później zainfekowane części rośliny zasychają. Infekcja zaczęła się od korzeni, więc nie da się już nic zrobić, tylko pozbyć się takiej rośliny.

_________________
"Rośliny to zdrowe uzależnienie, nie choroba.."
Pozdrawiam ;:196 , Emila ღ


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Poszukiwany
 Tytuł: Re: Zygopetalum - jak uprawiać
PostNapisane: 26 paź 2015, o 23:52 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: Podkarpackie

 ---
Storczyk niestety nie przeżył tego, ze trzy dni później przesadziłem go, ale było już tylko gorzej :(
Pozostałe o których wspominałem w większości na razie żyją, niektóre nawet rosną, większość przesadziłem. Wszystkie rady wyczytałem tutaj, nie wiem w jakim wątku/dziale umieścić zdjęcia, bo mogę pokazać co mam i jak słabo sobie z tym radzę.
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kin14
 Tytuł: Re: Zygopetalum - jak uprawiać
PostNapisane: 26 lis 2017, o 16:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1291
Skąd: Głogów

 1 szt.
Mam zygophetalum 9 lat, bywa ,że ma brzydkie liście, szczególnie po wakacjach , wtedy wycinam je. Kwitnie corocznie, a nawet ostatnio bez przerwy, jest już duży. Teraz kwitnie trzema pędzikami, a zapach,wieczorami, uwielbiam.
Obrazek


Obrazek


Obrazek

Zmniejszyłem rozmiar zdjęć - max rozmiar to 500px/mod.

_________________
Moje wątki
Pozdrawiam! Kinga


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marcin01988
 Tytuł: Re: Zygopetalum - jak uprawiać
PostNapisane: 2 sty 2018, o 17:10 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 657
Skąd: Lubelskie

 więcej niż 1
Kin14 a możesz powiedzieć coś o podlewaniu jaką metodą i jak często podlewasz, że tak pięknie Ci rośnie i nie masz z nim problemu. Poza tym mam pytanie, czy może rośnie ono w tym podłożu w którym zostało zakupione, czy też je przesadzałaś i zmieniałas podłoże?

_________________
Mój zielony świat - Marcin
Poszukuję, sprzedam, wymienię, MARCIN


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 42 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *