Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3  
Autor Wiadomość
gerranium
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 16 sty 2020, o 13:34 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 60
Skąd: Kraków

 1 szt.
Czy miniaturkę falenopsisa reanimowaną w keramzycie można napoić roztworem Bioseptu?
Czy lepiej zwykłą wodą?

_________________
Pozdrawiam
Grażyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Monnia445
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 16 sty 2020, o 20:20 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 204
Skąd: sandomierz

 1 szt.
Witaj Grażyna :wit

Myślę, że spokojnie możesz dodać troszkę do wody... Kiedyś wpadł mi w ręce ten środek i też go wypróbowałam na reanimowanych roślinkach.
Tylko, że ja go stosowałam dolistnie. Robiłam opryski albo przecierałam nasączonym wacikiem.

Szczerze powiem, że ja tam za wielkich efektów po tym nie widziałam. Najlepszym lekarstwem był i zawsze będzie CZAS.
Słabe i młode rośliny potrzebują naprawdę dużo czasu, żeby odzyskać siły i znów wyjść na prostą.

I tego właśnie życzę Twojej miniaturce :wink:

_________________
Pozdrawiam Monia :)
Storczyki Moni


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 16 sty 2020, o 20:46 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Właśnie Monia poruszyła istotną kwestię, jeśli reanimowany storczyk ma mało korzeni albo dopiero ich zaczątki, to używamy oprysku dolistnego takimi preparatami. Oczywiście ja bym potraktował Biosept jako coś uzupełniającego, a za główny preparat wybrał odpowiedni nawóz. Osobiście używam w tym celu Petersa, ale można też próbować z Asahi albo jakiś inny im podobny.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gerranium
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 17 sty 2020, o 09:04 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 60
Skąd: Kraków

 1 szt.
Bardzo dziękuję za odpowiedzi. :D

Obrazek Obrazek
Moja miniaturka na 5 korzonków o długości od 1 cm do 4 cm, więc myślałam o podlaniu jej Bioseptem (Asahi pewnie jest lepsze i silniejsze, ale go nie posiadam).
Czy w okresie reanimacji mogę podlać moją miniaturkę nawozem mineralnym lub Petersem? Czy lepiej to zrobić później, gdy roślina trochę się wzmocni?

_________________
Pozdrawiam
Grażyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
renia1976
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 23 sty 2020, o 11:24 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Ja posiadałam u siebie storczyka i umarł w ciągu kilku dni (słabe warunki, brak naświetlenia). Zaniosłam go do swojej córki, postawiła na parapecie, kilka dni i kwiatek odżył, zmartwychwstał :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kot_ogrodowy
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 4 kwi 2020, o 14:30 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10

 0 szt.
Cześć! ;:7 We wrześniu otrzymałam kwitnącego Phalaenopsisa, który zdążył powtórnie zakwitnąć. Zmarniał, kiedy go przelałam i zgnił system korzeniowy.
Wyjęłam go z doniczki i ucięłam to, co do czego byłam pewna, że jest do wycięcia. Pozostały mu trzy korzenie, które chyba i tak są już do niczego (?) oraz dwa liście, z których jeden wygląda zdrowo, a drugi od dwóch dni robi się coraz bardziej żółty i jest odwodniony.
Przeczytałam o metodzie ratowania storczyka nad wodą i umieściłam go nad miseczką tak, by korzenie dotykały wody, natomiast roślina nie. Próbowałam też delikatnie zraszać liście, uważając, by nie zalać stożka wzrostu.
Od wyjęcia z doniczki storczyk wygląda coraz gorzej, dwa krótsze korzenie zaschły, brzydko pachnie z bliskiej odległości. Najdłuższy korzeń wygląda zdrowo na końcu, ale przy pniu już nie i chyba żaden korzeń już nie dostarcza wody roślinie. Obawiam się, że cały storczyk gnije.
Czy jest jeszcze jakaś szansa na ratunek? Jeśli tak, co mam zrobić?

Proszę o pomoc, ponieważ storczyk ma dla mnie dużą wartość sentymentalną. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi! :D

Zdjęcia biedaczyska:
(te części liścia, które są jasne, są bardziej żółte w rzeczywistości i cały wygląda bardziej marnie. W tym miejscu, gdzie zżółknięty liść łączy się z pniem, jest zmarszczone ciemniejsze miejsce, jakby liść też gnił)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 4 kwi 2020, o 15:18 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Śmietnik. Na trzonie widać grzyba, który na pewno wszedł głębiej w roślinę, tu już nic nie da się zrobić.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kot_ogrodowy
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 4 kwi 2020, o 15:28 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10

 0 szt.
Dziękuję serdecznie za odpowiedź! :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
aknolinka123456
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 9 kwi 2020, o 14:02 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Dzień dobry, ja z przypadkiem reanimacji storczyka, bardzo zależy mi na uratowaniu był on Mojej Babci. Z tego co wiem zakupiono go w kwiaciarni a jest w domowych warunkach około 3-4 lata. Początkowo storczyk stał na wschodnim parapecie nad kaloryferem, zauważyłam bardzo przesuszone korzenie a dodatkowo poparzenia słoneczne (zabezpieczyłam je sproszkowanym węglem). Namoczylam go i przesadziłam (miał wiele przesuszonych ale i zgniłych korzeni). Zmieniłam jego miejsce stacjonowania, też wschodni kierunek ale biurko naprzeciwko okna dachowego. Potem ładnie kwitł regularnie był podlewany,gdy jednak nie było mnie w tygodniu i podlewać miał kto inny, nie było już tak regularnie. Niestety od pewnego czasu zauważyłam że zatrzymał pęd kwiatowy, mimo ładnych liści postanowiłam sprawdzić korzenie. Po wyciągnięciu okazało się że ma zgnite korzonki i jedynie jeden, który był "świeżym" korzeniem określiłam jako "możliwie zdrowy". Zdecydowałam się na powycinanie wszystkich pognitych części storczyka a rany cięcia posypalam węglem. Namoczylam go w preparatach przeciwko szkodnikom i grzybom (substral). Postawiłam go nad doniczką u dołu keramzyt, początkowo zraszalam codziennie liście mgiełka do storczyków (rozrobionąjeszcze z wodą), przez około 2 tyg., Potem zmieniłam na raz w tygodniu za to dolalam więcej wody do keramzytu, by pobudzić go do wzrostu. Teraz wypuszcza mlode korzenie. Mam pytania co do dalszej opieki nad storczykiem:
1. Do jakiej ziemi najlepiej go wsadzic by nie przetrzymywała wilgoci? ( Może zastosować technikę opisaną w wątku "Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku")
2. Czy wystarczająco dużo odcięłam trzon u dołu storczyka?
3. O czym świadczą pękające liście, czy to przez brak wody? O czym świadczy taki kolor i wygląd liści?
4. Czym wspomóc jego wzrost i zapobiec chorobom?
Z góry dziękuję za każdą podpowiedź. :) (Dodaję sporo zdjęć i przepraszam za aż tak długi opis ale chciałam dokładnie nakreślić jego dzieje).


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 9 kwi 2020, o 15:16 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Przede wszystkim falenopsis nie może stać w ciemnym kącie, postaw go w pobliżu okna.
Mam akurat wschodnią wystawę i na parapecie mam część swoich storczyków. Jeśli przypaliło liście, to tylko z tego powodu że storczyk był odwodniony albo zbyt rzadko namaczany, albo wskutek uszkodzenia korzeni. Zbyt mała ilość zdrowych korzeni nie była w stanie odpowiednio go nawodnić.
Jeśli chodzi o prawidłową uprawę, to polecam poczytać tutaj:

http://www.orchidarium.pl/rodzaje/html/ ... opsis.html

Natomiast jeśli chodzi o reanimację:

1. Tak, jak tak jest napisane w tamtym wątku, czyli w żwirku albo w keramzycie.
2. Może być.

Możesz wspomóc poprzez zastosowanie stymulatora Asahi albo nawozu dolistnego z przewagą azotu.

Pęd kwiatowy, jeśli jeszcze jest to do odcięcia.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
aknolinka123456
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 9 kwi 2020, o 19:31 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Dziękuję za odpowiedź postaram się wdrożyć wszelkie wskazówki.:) A kiedy można go posadzić doniczki jak już będą bardzo długie korzonki?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 10 kwi 2020, o 00:15 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Jak w miarę rozbuduje się system korzeniowy.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
aknolinka123456
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 17 kwi 2020, o 13:59 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Witam, chciałam dopytać o żółknięcie liści wiem że naturalnym procesem żółknięcia jest że dolne liście usychają bo oddają soki ale mojemu zaczyna już żółknąć trzeci liść od dołu, ale korzonki ładnie rosną. Chciałam przy okazji zapytać gdy już korzonki wyrosną to w jakiej wielkości osłonkę wsadzić storczyka bo gdzieś kiedyś wyczytałam że lepiej się storczyki czują w mniejszych pojemnikach a w domu mam osłonkę o średnicy 9cm i <12cm.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 17 kwi 2020, o 15:25 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Jeśli storczyk nie ma korzeni, to musi mieć energię do wypuszczenia nowych. Bierze więc składniki odżywcze z dolnych liści - stąd ich żółknięcie. Można tutaj wspomóc używając nawozów dolistnych.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewela3108
 Tytuł: Reanimacja storczyka- uschnięty trzon, brak liści i korzeni, tylko jeden korzeń powietrzny
PostNapisane: 22 kwi 2020, o 19:38 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1
Skąd: Białystok

 0 szt.
Witam :wink: jestem tu po raz pierwszy. Mam duży problem ze storczykiem phalenopsis. Moja siostra dostała go jakiś czas temu, był piękny, duży, ślicznie kwitł. Niestety siostra kompletnie nie zna się na storczykach i poważnie go zaniedbała. Kiedy go zobaczyłam zabrałam go i chciałabym go reanimować. Sprawa wygląda tak: storczykowi opadły kwiaty, pędy kwiatowe uschły, został mu tylko jeden liść, który był pomarszczony i żółty, a potem też usechł. Wyjęłam go z podłoża, oczyściłam korzenie, niestety wszystkie zgniły lub uschły, więc je obcięłam; został tylko jeden korzeń "powietrzny". Obcięłam też tego uschniętego liścia, a miejsce cięcia zasypałam cynamonem. Ze storczyka został się tylko "suchy wrak", który umieściłam w plastikowej doniczce na storczyki, do podstawki nasypałam keramzyt i wlałam wodę, żeby utrzymać wilgotność. "Suchy wrak" nie dotyka do keramzytu ani do wody, tylko ten korzonek powietrzny obkładam wacikami nasączonymi w przegotowanej wodzie. Bez wacików korzonek bardzo szybko wysycha i robi się szary. Bardzo chciałabym go uratować. I tu moje pytanie czy tego biedaka da się jeszcze uratować czy już kompletnie nic nie da się zrobić? :cry: Dołączam zdjęcia. Bardzo proszę o jakieś rady i z góry dziękuję
Ewela
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka- uschnięty trzon, brak liści i korzeni, tylko jeden korzeń powietrzny
PostNapisane: 22 kwi 2020, o 20:35 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 12151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Śmietnik, tutaj już nic nie da się zrobić.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
aknolinka123456
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 24 kwi 2020, o 14:25 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Zakupiłam stymulator wzrostu ale nie zwróciłam uwagi że stosowany jest do warzyw i owoców, nada się do storczyków czy bezpieczniej zakupić drugi? W jakich proporcjach go użyć?
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 35 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *