Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 945 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65 ... 68  
Autor Wiadomość
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 18 kwi 2017, o 21:22 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5598
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
W przypadku storczyków akurat ważne jest czy jest to storczyk ciepłolubny czy nie. Po prostu jedne będą dobrze rosnąć w chłodniejszych warunkach czyli w okolicach 20 stopni, a drugie muszą mieć wyższą temperaturę nawet w okolicach 30 stopni w sezonie.
Podobnie jest z zapewnieniem określonej minimalnej wilgotności powietrza. Nawet falenopsisom trzeba zapewnić te około 50% wilgotności żeby zdrowo rosły. Jeśli nie możesz zapewnić podstawowych warunków uprawy, a storczyk będzie słabiej rosnąć to lepiej oddać komuś, kto je będzie miał. Niestety storczyki to nie jakieś zwykłe rośliny parapetowo balkonowe i mają określone wymagania.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mondfa
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 19 kwi 2017, o 08:25 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 422

 1 szt.
Zdaję sobie sprawę, że storczyki mają swoje wymagania. Staram się go zidentyfikować, ale dopóki nie zakwitnie chyba jest to niemożliwe?

_________________
Wielu ludzi nigdy nie łączy się ze swoimi prawdziwymi talentami i nigdy nie dowiaduje się, do osiągnięcia czego tak naprawdę są zdolni./Ken Robinson
Ogródkowo
Doniczkowo


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 19 kwi 2017, o 12:29 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5598
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Tutaj masz wątek identyfikacyjny: viewtopic.php?f=29&t=78179, jeśli miałaś go kwitnącego i zapamiętałaś jak wyglądały kwiaty, może znajdziesz coś podobnego. Jak nie wrzuć zdjęcie, może po liściach coś się uda, choć czasami pozostaje poczekać na kwiaty.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emila707
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 19 kwi 2017, o 19:28 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 669
Skąd: woj.Lubelskie!)

 więcej niż 1
norbert76 napisał(a):
Samo spryskiwanie niewiele daje, gdyż podnosi wilgotność powietrza jedynie na krótki okres czasu

Oczywiście że samo zraszanie nie podniesie wilgotności suchego powietrza na długi okres czasu..
Innym sposobem jest większe zagęszczenie na parapecie roślin doniczkowych. Przy każdym podlewaniu podnosimy wilgotność powietrza.


norbert76 napisał(a):
Mam znajomego, który uprawia falenopsisy na południowym parapecie i o dziwo liści mu nie pali. U mnie, jak trzymałem na wschodnim, liście robiły się tylko czerwonawe. Oczywiście do słońca trzeba stopniowo przyzwyczaić, szczególnie gdy trzymało się rośliny daleko od okna, bo inaczej faktycznie może popalić liście.

To prawdziwy zbieg okoliczności.. Siostra ma okna południowe i wschodnie jak Ty i Twój kolega. Liście są zielone, praktycznie nie cieniowane. Na krzyż dwie, cztery rośliny..
Moje stoją na oknie północno-zachodnim. Miałam już sytuację kiedy wiosenne słońce złapało po jednym z liści u moich dwóch storczyków - dla tego cieniuję wszystkie w południe.
Mieszkam na czwartym piętrze w bloku, a szyba okna działa niczym soczewka. Latem w południe dochodzi nawet do ponad 40 stopni :!:
Wilgotność powietrza mają zapewnioną, bo mam praktycznie przepełnione parapety różnymi roślinami, różnej wielkości - mimo to nie chroni przed bezpośrednim działaniem zachodzącego słońca.
Z ostatnim zadaniem zgadzam się w 100%.

norbert76 napisał(a):
U mnie, jak trzymałem na wschodnim, liście robiły się tylko czerwonawe. Oczywiście do słońca trzeba stopniowo przyzwyczaić, szczególnie gdy trzymało się rośliny daleko od okna, bo inaczej faktycznie może popalić liście.

Kiedy roślina wytwarza nadmiernie pigment w komórkach, a liście stają się mocno purpurowe, w ten sposób broni się przed nadmiarem dostarczanego przez słońce światła.
:!: Co powinno być sygnałem, aby koniecznie zapewnić roślinie cień. :!:
Skoro Twoich roślin liście nie uległy poparzeniu, znaczy że jeszcze nie została przekroczona granica..

I jeszcze.. Nie można porównywać różnych parapetów, gdzie natężenie promieni słonecznych jest różne, o różnej porze dnia/roku.

_________________
"Rośliny to zdrowe uzależnienie, nie choroba.."
Pozdrawiam ;:196 , Emila ღ


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 19 kwi 2017, o 20:51 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5598
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Nie uwzględniliśmy jednego istotnego czynnika - temperatury na parapecie latem. Wschodni parapet jest o wiele chłodniejsze, niż zachodni nie mówiąc już o południowym. Oczywiście, że każdy parapet jest inny, ale trzeba uwzględnić określone przyjęte kryteria i... trzeba obserwować rośliny. To nie tylko działanie ostrego słońca może przypalić liście, ale też wysoka temperatura powietrza oraz niedostosowanie podlewania do takich warunków. Łatwiej nagrzeją się liście, gdy storczyk będzie bardziej odwodniony.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ekspresja
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 20 kwi 2017, o 09:53 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 278

 1 szt.
Tak jak pisze Norbert, trzeba obserwować rośliny...tylko taka metoda zdaje egzamin. Przede wszystkim trzeba znać podstawy uprawy i wybierać takie rośliny, którym możemy zapewnić odpowiednie warunki...inaczej będziemy borykać się z problemami. Ja mam storczyki od 4 lat, kwitną na okrągło i mają mnóstwo kwiatów. Kwiaty utrzymują się zawsze ponad pół roku, a jeden osobnik kwitł nawet 10 miesięcy.
Stoją w kuchni (wystawa SE), a podlewane są w zależności od temperatury.

_________________
Pozdrawiam:)
Sprzedaję sadzonki i listki fiołków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
dzikuzu
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 20 kwi 2017, o 16:21 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 1 szt.
Witam, nie potrafię zajmować się roślinami a teraz postanowiłem naprawić swój błąd i uratować niewinnego kwiatka. Od 8 miesięcy w domu na parapecie żył sobie "storczyk miniaturka" dziewczyny mieszkającej ze mną w mieszkaniu. Po jej wyprowadzce w październiku kwiat pozostał a ja raz na tydzień dostarczałem mu z 200ml zimnej wody z kranu i na tym moje zadania przy nim się kończyły. Nie miał kwiatów a pędy uschły. Postanowiłem je obciąć z myślą że może wyrosną nowe. W tym czasie do teraz wyrosły mu dwa nowe liście, jeden odpadł a ostatnio wyrósł mały listek ale przestał w pewnym momencie rosnąć. Po oględzinach na innym forum postanowiłem sprawdzić korzenie. Wszystkie były zgniłe i pozostał sam trzon.

Zdjęcia przedstawiające storczyka :
http://www.tinypic.pl/p107iodc41ce
http://www.tinypic.pl/jznlsaz0g3yk

Sugerując się informacjami o reanimacjach storczyków z innego forum postanowiłem przejść do reanimacji metodą nad wodą. Nie wiem czy dobrze zrobiłem więc poradźcie.

Na samym początku na 2 godz storczyk wylądował w wodzie.
http://www.tinypic.pl/tvu1dftb8j3z
Po wysuszeniu i przygotowaniu preparatu topsin 0,5ml na 500ml wody na 30 minut trzon został w nim zanurzony.
http://www.tinypic.pl/l76ojuhr7uyf
Teraz storczyk zawędrował do butelki gdzie liście wystają po za nią a całość przykryta jest workiem widocznym na zdjęciu.
http://www.tinypic.pl/hlk68ehiw5me
Całość powędrowała w okolicę 2m od okna zachodniego i tak jest od wczoraj. Jeśli radzicie zrobić coś inaczej słucham waszych porad. Od tego czytania różnych metod rozbolała mnie już głowa a z chęcią dowiedziałbym się czy jest sens go ratować. Bardzo mi na nim zależy. Z góry dziękuję za zaangażowanie.

Obecnie całość wygląda tak :
http://www.tinypic.pl/kgfgadumnx2y

Pozdrawiam dzikuzu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emila707
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 21 kwi 2017, o 12:16 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 669
Skąd: woj.Lubelskie!)

 więcej niż 1
norbert76 napisał(a):
Łatwiej nagrzeją się liście, gdy storczyk będzie bardziej odwodniony.

Zgadza się. Ale w jednym przypadku storczyk stał w kącie parapetu, praktycznie na brzegu, gdzie jest cień nawet latem i nie sięga zachodzące słońce.
Miało to miejsce na wiosnę, czyli wyższe temp. ponad 25 stopni odpadają, co idzie za tym rozgrzane powietrze też..
Na działanie szkodników nie wygląda..
Podejrzewam(choć to wciąż tylko moje domysły), że promienie słoneczne w jakiś sposób, mogły odbić się od metalowej wkładki, między szybami okna na parapecie.
Ale to wciąż przypuszczenia, bo pamiętam wcześniej podlewałam rośliny.. :roll:

Ekspresja. ;:7
Obserwacja, to podstawa! :)


----21 kwi 2017, o 13:57 ----

Dzikuzu, witaj na forum. :wit
Roślin nie podlewamy zimną wodą prosto z kranu. Należy poczekać od 12 godzin, do doby, aby chlor uleciał z wody, a ta miała temp. pokojową.
Wybrałeś tę metodę..
Ale reanimacja tym bardziej miniaturki - może być trudniejsza, ze względu na jej rozmiary - ale nie twierdzę że nie niemożliwa.

_________________
"Rośliny to zdrowe uzależnienie, nie choroba.."
Pozdrawiam ;:196 , Emila ღ


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leksia_
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 14 maja 2017, o 13:28 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 ---
Witam,
z racji tego, że należę raczej do osób nie dogadujących się z kwiatami, mam w mieszkaniu tylko 3 agawę, aloes i biednego storczyka, którego prawdopodobnie zamordowałam (to już mój 3 uśmiercony kwiatek pierwsza była stokrotka, później róża a teraz storczyk). Proszę o pomoc, zgniły mu korzenie, podlewałam go zawsze tylko gdy korzenie zrobiły się srebrn-szare. Stosowałam też odżywki do storczyków. Nie wiem co się stało, liście zaczęły wiotczeć i żółknąć pomimo pięknych kwiatów. Zgodnie z radami usunęłam storczyka z ziemi poniżej zdjęcia. jak go ratować?

http://imageshack.com/a/img924/9718/imSoqh.jpg
http://imageshack.com/a/img924/6241/g1n5xh.jpg
http://imageshack.com/a/img924/9379/pV7h1D.jpg
http://imageshack.com/a/img924/9043/B5j0L3.jpg
http://imageshack.com/a/img923/6206/pZJwhO.jpg
http://imageshack.com/a/img924/2263/q4S9Iq.jpg
http://imageshack.com/a/img924/144/hAqvMN.jpg
http://imageshack.com/a/img924/3581/0qXPqu.jpg
http://imageshack.com/a/img924/967/0U59pw.jpg
http://imageshack.com/a/img923/4903/ZF9X9p.jpg


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 14 maja 2017, o 15:03 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5598
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
W wątku znajdziesz różne metody ratowania storczyków. Poczytaj go od początku.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Natka2507
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 18 maja 2017, o 22:44 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 ---
Hej wszystkim, to mój pierwszy post tutaj, jestem jeszcze świeżakiem.
Proszę o pomoc, ostatnio zabralam babci storczyka bo jednym słowem go skatowała :-(
(Moim zdaniem był za często podlewany, bo cała doniczka była zaparowana i pełno mchu )
Odcięłam więc na początek wyschnięte, zgniłe korzenie, przesadziłam do nowego podłoża, ale nie wiem czy z biedaka coś jeszcze będzie, widzialam, że miał pąki które gniły i nawet się nie rozwijały)
Ostatnie zdjęcie z teraz po przesadzeniu, chyba za dużo miał słońca bo jest żółty liść :-(
Macie może jakieś bardziej doświadczone porady?? :(

[


Obrazek

Obrazek



Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 18 maja 2017, o 23:02 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5598
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Droga Natko, proszę poczytaj ten wątek, znajdziesz w nim różne metody ratowania storczyków.
Co do żółtego liścia to nie jest efekt słońca tylko efekt przelania.
Jeśli przesadziłaś od razu, bez uprzedniego przeschnięcia to nie do końca dobrze zrobiłaś.
Po odcięciu martwych korzeni trzeba posypać cynamonem i pozostawić do obeschnięcia dzień, dwa. Przy braku korzeni właściwych, storczyk nie ma czym pobierać wody. Trzeba wykorzystać do tego celu korzenie powietrzne. Zamaczasz je na jakieś kilkanaście minut, żeby storczyk opił się trochę wody, a korzenie stały się elastyczne. Następnie sadzisz go głębiej, żeby w podłożu znalazły się korzenie powietrzne.
Na liście przez jakiś czas robisz okłady z wilgotnych wacików.
W wątku znajdziesz też metodę ratowania w keramzycie. Tak, jak napisałem wcześniej jest trochę metod.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Natka2507
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 20 maja 2017, o 18:31 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 ---
Dziękuję za odpowiedź,

Dzisiaj chciałam zobaczyć jak sobie radzi, wyciągnęłam go z doniczki i wszystkie "korzenie powietrzne" które były widoczne na zdjęciu są teraz ciemno zielone i połamane w połowie i bardzo wilgotne, chyba jednak źle zrobiłam ucinając korzenie i przesadzając go od razu.

Chyba już nic z niego nie będzie ...


Teraz leży zasypany cynamonem do wyschnięcia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 20 maja 2017, o 19:58 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5598
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Żeby Ciebie nieco pocieszyć, to na początku roku dostałem do reanimacji sześć falenopsisów. Wszystkie były przelane, musiałem pousuwać dużą część korzeni, ale tylko jeden nie przeżył. Cztery podjęły wzrost, a trzy będą niedługo kwitnąć.
Jeśli go jeszcze nie posadziłaś to kup i zrób dodatkowo oprysk preparatem grzybobójczym. A ja nawet, jak reanimowałem Cymbidium, to nawet zamoczyłem w preparacie wszystkie pozostałe korzenie.
I na koniec ważna sprawa, posadź do możliwie jak najmniejszej doniczki. W sklepach przeźroczyste są zwykle od 12cm w górę, ale w ogrodniczym można dostać też 8 cm. Jeśli nie znajdziesz i będziesz sadzić do większej, użyj możliwie jak najwięcej największych kawałków kory. A po bokach doniczki, zrób jeszcze trochę dodatkowych otworków. Będzie wtedy lepsza wentylacja w obrębie korzeni.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 945 ]  Idź do strony nr...        1 ... 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65 ... 68  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *