Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 87 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5, 6  
Autor Wiadomość
lila31
 Tytuł: Woda w oczku - nasze doświadczenia
PostNapisane: 30 paź 2006, o 00:11 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 2675
Skąd: Lubin

 więcej niż 1 szt.
Chcę opisać moje doświadczenia z oczkiem wodnym. Może się komuś przydadzą.
Przy budowie oczka, na poziome powierzchnie dna, zostały wyłożone kamyki, dla ozdoby.
Moje oczko jest przez cały dzień nasłonecznione, nie było innej możliwości. Kształt działki wymusił takie położenie.
W lecie tego roku, mocno dopiekało słońce, co spowodowało szybki rozrost glonów. Kupowałam różne preparaty chemiczne. Niestety okazały się nieskuteczne. Dopiero randap poradził sobie z glonami. Jest skuteczny i nie szkodzi rybom ani roślinom wodnym jeżeli stosuje się go w odpowiednich proporcjach. Ale spowodował, że woda stała się zielona i nieprzeźroczysta. powstała drobna zawiesina, której filtr nie mógł oczyścić, były za drobne. Powstał efekt "zielonej wody". Ponownie stosowane preparaty chemiczne, w celu "zbicia" drobin w większe grudki aby filtr mógł je zatrzymać, także nie dały efektu.
Z czasem ten drobiazg zaczął osiadać na dnie, i znowu problem, tak drobnego szlamu nie można wybrać odkurzaczem wodnym, przeszkadzają kamienie.
Trzeba było podjąć radykalną decyzję. Woda została wypompowana, ryby do zbiornika, a kamienie wybrane i usunięte z oczka.
Mycie folii z osadów, przy pomocy karczera, było już prostą czynnością. Ponownie woda została nalana (ze zbiornika, w którym gromadzimy wodę deszczową), a ryby znowu trafiły do oczka (wszystki przeżyły, są bardziej wytrzymałe, niż rybki w akwarium).
Teraz mam nadzieję, że dno bez kamieni będzie łatwe do odkurzenia i oczyszczenia z osadów.
Wprawdzie syn stwierdził, że dno jest denne (widać folię, a nie kamienie), ale widok nieprzeźroczystej wody w oczku jest bardziej denny.
Mój wniosek jest taki: na dnie oczka wyłożonego folią nie należy układać kamieni ani piasku.
Jeżeli ktoś ma lepsze doświadczenia i metody, to proszę o wypowiedź.
Pozdrawiam Lila.


Góra   
  Zobacz profil      
 
dachasia
 Tytuł:
PostNapisane: 30 paź 2006, o 02:59 
Offline
50p
50p
Postów: 81
Skąd: Śląsk
Lila na pewno nie mam takiego doświadczenia jak Ty bo moje oczko założyłam w tym roku, na usilną proiśbę wnuczek, które koniecznie chciały mieć rybki. Nie bedę tu opisywac całej historii powstawania tego oczka. powiem tylko, że powstało w 2 godziny wybudowane rękami moimi i córki. I zaraz po 2-3 tygodniach powstał problem glonów. Ponieważ preparaty chemiczne tylko pogarszały sytuację, zaczęłam szukać porad na forach. Po pierwszym ataku glonów w m-cu sierpniu wybrałam z oczka wszystką wodę ( Oczko jest niewielki ok. 500 - 700 l. wody gł. 0,50 m w najgłębszym miejscu) i wszystkie kamienie. Oczko na razie , ponieważ było robione " na próbę" jest wyłożone folią wielosezonową. Folię i kamienie umyłam. Napuściłam wodę, a następnie kilka nocy spędziłamw internecie w poszukiwaniu wskazówek co zrobić, aby nie zostać zaskoczonym przez glony.Oczko nie ma pompy, tylko małą fontannę. Zgodnie z uzyskanymi wskazówkami kupiłam torf wysoki. Załadowałam do starej rajstopy i do oczka.Kupilam też biotorfin i na wstępie dolałam do świeżej wody. 200 l. beczkę napełniłam wodą i tam też zatopiłam rajstopy z torfem. Wodę wykorzystałam do dolewania wody wyparowanej. Kupilam także 5 małż(szczeżuja). Oprócz roślin kupnych, takich jak wywłócznik, wywrotnik, pistia, hiacynt wodny. Posadziłam z własnego ogrody kosaćce żółte., a z okolicznych zbiorników, jakąs trawę przybrzeżną i sitowie. Oczko funkcjonowało bez zarzutu przez ponad m-c. pH było w normie 6,5 - 7. I wtedy przyszły silniejsze opady atmosferyczne.Niestety nasze deszcze oprócz tego że są kwaśne i powinny dobrze wpływać na wodę w oczku to widocznie mają jeszcze w sobie cało tablicę Mendelejewa, bo w ciągu 2 dni woda zaczęła zielenieć, a po włożeniou do niej ręki była jak ciepłe żródło, pomimo, że na dworze było dość chłodno. Może bym i dała za wygraną i znów wymieniła wodę, ale tak się akurat stało, że wodociąg był uszkodzony przez kilka dni i nawet z niego nie kapało, a co dopiero mówiż o wymianie wody. I wtedy postanowiłam eksperymentować, ale zgodnie z kierunkami przedstawionymi na różnych forach. Pożyczyłam od kolegi pompę zanurzeniową do brudnej wody. Rybki i pływające roślinki wsadziłam do pojemnika. Do kilku par(jedna w drugą) podkolanówek włożyłam torfu. Do tego włożyłam rurkę wylotową pompy(oczywiście dobrze przywiązaną do podkolanówek.Pompę na dno w najgłębszym miejscu.W ten sposób powstał obieg zamkniety z torfem w podkolanówkach jako filtrem. Po kilku godzinach pracy pompy i jednorazowej wymianie torfu woda odzyskała przejrzystość do samego dna.Coprawda miała kolor mocno brązowy lub bursztynowy jak kto woli, ale była czyściutka.To się działo w okolicach połowy września Od tamtej pory nic już nie musiałam robić, poza wymianą torfu i to koniecznie co 2 najwyżej 3 tygodnie.Na wiosnę mam zamiar zrobić już normalne oczko, ale będzie ono jednak niewiele większe od obecnego. Zobaczymy jak wtedy będzie zdawać egzamin mój sposób na glony.

_________________
Pozdrowienia Nina


Góra   
  Zobacz profil      
 
Józef
 Tytuł:
PostNapisane: 30 paź 2006, o 20:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2355
Skąd: Chrzanów

 1 szt.
jakiś miesiąc temu zmuszony byłem wymienić folię w moim oczku..była już trzy sezony i chyba gdzieś została przebita bo ubywało wody...a że zlokalizowanie przecieku było niemożliwe więc zabrałem się za wymianę..zajęło mi to dwa dni..pierwszy to "demontaż" roślin wokół oczka, wypompowanie wody,,odłowienia ryb (dwa karasie czerwone ,trzy czarne dzikie,sześć linów,pięć sumów karłowatych i ponad półmetrowy szczupak).Najgorsza robota jednak była przede mną..oczko kiedyś miało 1,5 metra głębokości ale zasypałem je piaskem-teraz ma metr.Powstało muliste dno w którym zakorzeniły sie lilie wodne..korzenie które powychodziły z donic utworzyły plątaninę niemożliwą do rozerwania ..ale za to lilie w tym roku były przepiękne ..kwitły do samej jesieni.Ale najbardziej żal mi było starej wody..tak tak!starej wody w której roi się od wszelkiego rodzaju żyjątek no i o odpowiednim (myślę że też dzięki zatopionym kulom z kwaśnego torfu) odczynie.Na szczęście u sasiada obok było coś co pozostało po oczku i tam przepompowałem prawie całą wodę.
Drugi dzień ..wrzuciłem cały muł z powrotem do oczka, dorzuciłem kwaśnego torfu, wsadziłem lilie i z powrotem starą wodę przepompowałem do zbiornika.Kamienie w strefie przybrzeżnej oczywiście zarastają glonami ale tylko z grubsza je oczyściłem i......gotowe...... Po dwóch dniach widać dno..woda czyściutka..myślę że wymiana wody ,mycie Karcherem foli ,kamieni niewiele daje natomiast te "patrony" z kwasnego torfu to bardzo dobry pomysł..ja nie stosuję żadnej chemii,nie włączam też fontanny..cały rok jednak chodzi pompka napowietrzająca (taka z akwarium)..zimą też i w tym miejscu gdzie wypływają bąbelki woda nie zamarza..no chyba że przy bardzo dużych mrozach..


Góra   
  Zobacz profil      
 
lila31
 Tytuł:
PostNapisane: 30 paź 2006, o 20:15 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 2675
Skąd: Lubin

 więcej niż 1 szt.
Pomysł z kwaśnym torfem podoba mi się. Tylko tak z doświadczenia podpowiedzcie ile muszę go zastosować jeżeli moje oczko ma około 30 m sześciennych wody i jak go ulokować w oczku (do filtra nie wejdzie).


Góra   
  Zobacz profil      
 
Józef
 Tytuł:
PostNapisane: 30 paź 2006, o 21:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2355
Skąd: Chrzanów

 1 szt.
ja kupiłem furę torfu..takiego kopanego gdzieś na dziko..były w nim bryły wielkości pięści..wrzuciłe je luzem kilka na dno kilka na płyciznę tam gdzie rosną rośliny przybrzeżne..
ale myślę że bardzo ważny jest zooplankton..zrobiłem sitko z pończochy i w stawach odławiałem wszystko co tam pływało..kupowałem też w sklepie zoologicznym rozwielitki i to wszystko wpuszczałem do mojego oczka..są małże( chyba nawet się rozmnażają),pływaki żółtobrzeżki pijawki i najróżniejsze larwy.. myślę że to wszystko składa się na to że woda jest czysta ,ryby czują się dobrze (nawet szczupak) a rośliny rosną pięknie..


Góra   
  Zobacz profil      
 
Mariola54
 Tytuł:
PostNapisane: 30 paź 2006, o 21:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4919
Skąd: kujawy

 więcej niż 1 szt.
Ja też mam oczko około 10 m3 pojemności.
Usytuowane jest częściowo w pełnym słońcu i część w cieniu.
Od samego poczatku posadziłam bardzo dużo roślin w oczku.
Nie muszą być to aż tak bardzo wyszukane gatunki
ja ma m.in pałkę wodną, kilka donić irysów wodnych, sitowie, sit
no i lilie wodne ( grzybienie ) które w pełni rozrostu zakrywają 2/3 powierzchni mojego oczka.
Dodatkowo w ciągu sezonu jest włączana fontanna.
Nie mam większych kłopotów z glonami.
Nie twierdzę, że nie mam ich wcale,
wydaje mnie się że około 24 czerwca kiedy to woda kwitnie
nie ma oczka bez glonów.
Najprostszy sposób to zbijam je silnym strumieniem wody
i wówczas wybieram kaszorkiem
przy czym wodę mam cały czas przezrosczystą.
Nie mam ryb bo za bardzo mi koty niszczyły roślinność wokół oczka
no i je zjadały.


Góra   
  Zobacz profil      
 
lila31
 Tytuł:
PostNapisane: 30 paź 2006, o 21:34 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 2675
Skąd: Lubin

 więcej niż 1 szt.
Józefie fury torfu nie mam ale kupuję kwaśny torf w sklepie. Jak oceniasz, gdybym zrobiła to metodą dachasi, czyli do pończochy i do wody, to ile tego dać ?
Ja także szanuję wszystkie żyjątka wodne, ale w pewnym momencie ekosystem został pokonany przez glony. Małże, któtych nigdy nie wrzucałam do wody, rozmnożyły się bardzo (może ptaki przeniosły?), żaby, zaskroniec i wiele innych żyjątek. Ale widok glonów nitkowatych zarastających wodę zmusił mnie do stosowania chemii, która okazała się i tak mało skuteczna.
Jeszcze jedno. Zainteresował mnie ten szczupak. Przyznam się, że nie znam się na dużych rybach, na akwariowych trochę.
Czy taki drapieżnik nie zlikwiduje wszystkich mniejszych ryb, bo mnie rozmnażają się w nadmiarze, a tak on by regulował populację rybek w oczku. No i skąd go wziąść ?
A jeszcze czy są ryby, odpowiedniki glonojadów, które przeżyją w oczku wodnym ?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Józef
 Tytuł:
PostNapisane: 31 paź 2006, o 19:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2355
Skąd: Chrzanów

 1 szt.
myśle że na 30 metrów sześć. to trzeba cały worek podzielić na porcje i ulokować w w wodzie..
glony nitkowate usuwam z płycizny bambusem..tzn patykiem z miskanta-rozszczepiam go na końcu i kręcę a glony nawijają się same.można taki patyczek wkręcić do wkrętarki akumulatorowej..ma regulowane obroty..
szczupaka złowił syn w rzece -miał wtedy (szczupak)ok 40 cm..u mnie jest dwa lata.Chyba zjada cały narybek bo w lecie widziałem że wycierały się karasie i liny a mimo to nie widać drobnicy i muszę w sklepie zoologicznym kupować co jakiś czas małe karaski..takie jakie sprzedają dla wędkarzy.
a czy są jakieś ryby typu glonojad? nie wiem..wiem że amur i tołpyga są roślinożercami ale boję się że zasmakowały by w moich liliach.. wolę nie ryzykować..widziałem już glonojady w oczkach ale na zimę trzeba by je odłowić a poza tym musiało by ich być całe stado żeby poradziły sobie z glonami w oczku..


Góra   
  Zobacz profil      
 
lila31
 Tytuł:
PostNapisane: 31 paź 2006, o 19:51 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 2675
Skąd: Lubin

 więcej niż 1 szt.
Dzięki Józefie.
Jeszcze tylko jedno pytanie, worek workowi nie równy, więc worek o jakiej pojmności?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Józef
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2006, o 21:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2355
Skąd: Chrzanów

 1 szt.
jadąc kiedyś do Olsztyna kupiłem ciekawą roślinę do oczka..prawdę mówiąc nie wiem jak się nazywa....latem po powierzchni pływają rozety bardzo podobne do jukki..jesienią te rozety opadają na dno i ukorzeniają się..wiosną wypuszczają następne pływające rozety o średnicy 30 cm...


Góra   
  Zobacz profil      
 
alka
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2006, o 22:28 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 378
Skąd: Południe Gdańska

 więcej niż 1 szt.
Józefie, ta roślinka to osoka aleosowata, kwitnie na biało. Będzie pięknie, jak się rozrośnie. Im więcej będziesz miał roślin pływających, tym mniej glonów. Posadź lilie wodne, kup pistię, hiacynta wodnego, oczywiście wiosną i poradzisz sobie z glonami.

_________________
Pozdrawiam, Ala
Mój ogród - Alka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mariola54
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2006, o 00:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4919
Skąd: kujawy

 więcej niż 1 szt.
jozef napisał(a):
myśle że na 30 metrów sześć. to trzeba cały worek podzielić na porcje i ulokować w w wodzie..

Józefie na tą pojemność to trzeba dać dwa worki torfu po przynajmniej 50 litrów każdy. Worki powinny być w oczku do miesiąca
później wyjmujemy bo torf zaczyna gnić.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Yaro32
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2006, o 00:09 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1673
Skąd: warmińsko - mazurskie

 1 szt.
Mariola54 napisał(a):
Ja też mam oczko około 10 m3 pojemności.


Mariolko to jak głębokie jest Twoje oczko. Wcześniej pisałaś , ze ma około 10 metrów kwadratowych. Czy hodowałaś w nim rybki i czy udało się je przezimować?

Pozdrawiam - Jarek

_________________
Jakie to wspaniałe uczucie być ojcem i mieć wspaniałą rodzinę.
Działka Anety, Jarka i Igorka (Yaro32)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Mariola54
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2006, o 00:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4919
Skąd: kujawy

 więcej niż 1 szt.
Jarku w 1/3 ma głębokość 1,20 m.
Rybki miałam zawsze w oczku.
Były to karasie, ale niestety poprzednia zima zabrała wszystkie.
Na razie nie kupiłam nowych, ponieważ u nas tak się rozmnożyły koty,
że nie daję rady z ich przeganianiem. :D
Siedzą przy brzegu oczka bo im jeszcze rybkami pachnie :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
dachasia
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2006, o 02:32 
Offline
50p
50p
Postów: 81
Skąd: Śląsk
lila31 napisał(a):
Jeszcze tylko jedno pytanie, worek workowi nie równy, więc worek o jakiej pojmności?

Ja mam oczko małe. Ok. 2 m2. Torfu daję jednorazowo 7-8 garści. Wydaje mi się, że jak Ty dasz 20 litrów jednorazowo to w zupelności wystarczy., Najlepiej podzielić to na 2 - 3 porcje i włożyć w róznych miejscach, ale jeżeli to możliwe to najbliżej kaskady jeśli masz taką lub w innym miejscu, gdzie jest ruch wody. Ale jeśli nie ma takiej możliwości to wydaje mi się, że w głębszym miejscu. Ja tak wkładam. Tam gdzie najgłębiej. W upalne dni nie radzę trzymać dłużej torfu niż 2 tygodnie, bo zaczyna gnić. Pamiętaj, że musi to być torf wysoku 3,5-4,5 pH bez żadnych dodatków polepszających. Ja kupuję torf z Pasłęka taki pakowany po 20 litrów za 4 zł. worek. Jeśli masz jakąś pompę to dobrze, gdy zaczynają się pojawiać glony przepuścić wodę przez torf. U mnie to zdało egzamin. w tym roku.

_________________
Pozdrowienia Nina


Góra   
  Zobacz profil      
 
jakja
 Tytuł:
PostNapisane: 30 lis 2006, o 11:35 
Offline
Przyjaciel Forum - weteran
Przyjaciel Forum - weteran
Avatar użytkownika
Postów: 119
Skąd: Poznań
jozef napisał(a):
ja kupiłem furę torfu..takiego kopanego gdzieś na dziko..wrzuciłe je luzem kilka na dno kilka na płyciznę tam gdzie rosną rośliny przybrzeżne..
..są małże( chyba nawet się rozmnażają),pływaki żółtobrzeżki pijawki i najróżniejsze larwy.. myślę że to wszystko składa się na to że woda jest czysta ,ryby czują się dobrze (nawet szczupak) a rośliny rosną pięknie..

Poważny błąd z tym torfem: należy go wsadzać w workach np. jutowych i po 2-4 tyg. wyciągać, bo potem gnije i zanieczyszcza wodę. Główny środek do walki z glonami to rośliny wodne, rośliny wodne, rośliny wodne, rośliny wodne, rośliny wodne, rośliny wodne, rośliny wodne, rośliny wodne, rośliny wodne, :-)

_________________
Pozdrawiam. Jacek.


Góra   
  Zobacz profil      
 
agrazka
 Tytuł:
PostNapisane: 30 lis 2006, o 14:48 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 3245
Skąd: Łódź

 1 szt.
Tak jest!!!
Ale u mnie to całą masę trzeba by tych roślin, ciagle coś dokupuję :D
i ciągle jest mało.

_________________
serdecznie - Grażyna - Mój ogród...


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 87 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5, 6  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *