Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5  
Autor Wiadomość
Senior
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 18 lut 2018, o 20:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1611
Skąd: Katowice

 więcej niż 1 szt.
Ja bym deszczówkę zastąpił wodą destylowaną, kosztuje grosze. Deszczówka może być z różnymi szkodliwymi domieszkami.

_________________
Palmy, bananowce, figi, cytrusy, granat - uprawa w gruncie
Kaktusy mrozoodporne Józka
Oczko wodne


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Syriusz
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 19 lut 2018, o 20:18 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 124

 0 szt.
Hihi no u mnie w markecie budowlanym 5l wody destylowanej kosztuje 3-5zł. Potrzebuję 180 litrów wody. ;:oj Więc muszę pozostać przy deszczowej.

Ktoś mi odpowie coś w kwestii zimowania takiej rośliny? Jakie byłoby dobre pH? Ziemia gliniasta, próchnicza?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maron18
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 20 lut 2018, o 18:19 
Offline
200p
200p
Postów: 302
Skąd: Mazowieckie

 1 szt.
Ziemia gliniasta, lotos lubi gdy w ziemi jest dużo garbników. Zimuje się w miejscu gdzie temp. nie spadnie poniżej zera, chyba że jest to lotos Komarova.

_________________
Sukulentowy kameleon


Góra   
  Zobacz profil      
 
Syriusz
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 22 lut 2018, o 14:49 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 124

 0 szt.
No tak, zapomniałem podać dokładniej - nasiona, które mam to Nelumbo Nucifera. Dostępne na wiadomym portalu aukcyjnym. Tylko nie jestem pewien, czy roślina dostosuje się tak, by wypuścić tak krótką łodygę :D (głębokość misy ok 40-50cm)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maron18
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 22 lut 2018, o 16:53 
Offline
200p
200p
Postów: 302
Skąd: Mazowieckie

 1 szt.
Lotos wypuszcza liście ponad powierzchnię wody, dlatego nie potrzebuje zbyt dużej ilości wody.

_________________
Sukulentowy kameleon


Góra   
  Zobacz profil      
 
Syriusz
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 22 lut 2018, o 17:02 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 124

 0 szt.
Okej to było trochę głupie pytanie (zwykle kiedy ktoś wyobraża sobie rośliny wodne, w oczach ma łodygę co najmniej kilkumetrowej długości gdzieś w jeziorze bądź spokojniejszym zakątku rzeki. Pozostaje mi czekać na wiosnę i poszperać za ciężką gliniastą ziemią. Kiedy zabiorę się za siew dam znać zdjęciami. :) Koniec marca byłby dobrym terminem do kiełkowania jak myślicie? :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maron18
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 22 lut 2018, o 23:10 
Offline
200p
200p
Postów: 302
Skąd: Mazowieckie

 1 szt.
Tak w ogóle to sianie nasion od razu w miejscu docelowym trochę mija się z celem. Po skaryfikacji nasion należy je wrzucić do czystej wody, którą trzeba codziennie wymieniać, jak lotos zacznie wypuszczać korzenie, to dopiero wtedy można go przenosić do podłoża. Włożenie od razu nasiona do podłoża spowoduje, że może zgnić cała roślina od łupiny nasiennej.
Jeżeli mówimy już o wykiełkowanych roślinach to już co innego, ake musisz pamiętać, że w pierwszym roku będą małe, ale jeśli przeżyją, to jedna roślina może kłączem zarosnąć całe podłoże na danej wysokości, bo pędy wypuszcza tylko poziomo. Wiele roślin w jednym substracie może spowodować, że jak zacznie gnić jeden lotos (co się niestety często zdarza) to zgniją wszystkie, poza tym podzielenie takich roślin jest ptaktycznie niewykonalne, bo każde uszkodzenie kłącza może spowodować śmierć rośliny, wiem co mówię, bo wszystkie moje lotosy straciłem przez gnicie kłączy spowodowane chorobą grzybową.

_________________
Sukulentowy kameleon


Góra   
  Zobacz profil      
 
Syriusz
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 23 lut 2018, o 13:17 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 124

 0 szt.
Tak tak, mam zamiar włożyć nasionka do mniejszego pojemnika z wodą by wykiełkowały. Mam 3 nasiona i każde jedno osobno powędruje potem do osobnej misy. Pozostaje sprawa jak zapewnić w miarę czystą i zdatną wodę już w tych misach w trakcie sezonu. Na filmach widziałem, że ludzie kupują jakieś małe rybki, które pływając oczyszczają? Wodę a może raczej chodzi tu o komary... Myślę by raz na parę dni czyścić od wewnętrznej strony ściany mis np jakąś gąbką, druciakiem i wymieniać częściowo wodę tzn dolewać nowej np 1/4 objętości by ograniczyć osadzanie się tych różnych mikroorganizmów, glonów itd. Na choroby grzybowe kłącza nie wiem czy jest jakiś sposób... Chyba tylko profilaktyka?

pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maron18
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 23 lut 2018, o 15:42 
Offline
200p
200p
Postów: 302
Skąd: Mazowieckie

 1 szt.
Początkowo wodę trzeba wymieniać codziennie, do czasu zasadzenia do ziemi. Później wody nie trzeba wymieniać, a nawet lepiej by było jej nie wymieniać bo lotosy lubią wodę z dużą ilością garbników. Wodę na początku trzeba wymienić z powodu substancji wypuszczanych przez nasiono, które są śluzowate i spowodują, że roślina zgnije.

_________________
Sukulentowy kameleon


Góra   
  Zobacz profil      
 
Syriusz
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 7 cze 2018, o 06:49 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 124

 0 szt.
Witam moje lotosy biały i różowy (żółty niedawno umarł całkowicie) - wszystkie z nasionek, mają po 2-4 listki jednak występują na nich brązowo czerwonawe plamki i listki co jakiś czas zamierają. Ponadto czasem na obrzeżach wiaderek, w których je hoduję zbierała się nieco śliska warstwa osadu - czy to może jakieś sinice albo inne glony? Nalot również był w odcieniu czerwieni (ale takiej brunatnej) a może to wydzielało się z podłoża? Ponadto a co może i najważniejsze - z czasem łodyżki liści są oblepiane przez hmm substancję mazistą, wraz z porażonym listkiem czy to od słońca - już nie wiem czy może od jakichś żyjątek łodyżka zamiera no i liść również... Czy po co najmniej miesiącu od posadzenia nadal codziennie wymieniać wodę? Wydaje mi się, że materia z nasiona już zniknęła a w jej miejscu pojawiły się korzenie - tj przy niedawnym przesadzaniu sprawdzałem stan. Trzymam moje przezroczyste wiaderka w pełnym słońcu ale ostatnio przeniosłem do lekkiego cienia - może to słońce praży te liście? Choć przecież lotos lubi światło i ciepło - ogólnie to wydaje mi się, że już zanim listek wypłynie na górę to już jest nieco pokrzywiony i potem powoli obejmują go plamy.

Czy jest jakiś środek, który usunąłby glony/bakterie/grzyby - cokolwiek, co jest sprawcą stanu moich roślinek? Nie wiem może miedzian, siarczan czegoś tam lub specjalny środek do tego przeznaczony...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Werka2684
 Tytuł: Nasiona lotosu
PostNapisane: 18 lip 2018, o 16:17 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 267
Skąd: Poznan

 1 szt.
Witam czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć łopatologicznie jak mam wysiać lotos.Dostałam pięć nasion i nie wiem co dalej z nimi zrobić.Dziękuje z góry za wszystkie odpowiedzi
Obrazek

_________________
Pozdrawiam Weronika
Moja działka w ROD
Moja nowa działka-z pola kukurydzy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karo
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 18 lip 2018, o 16:36 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20123

 więcej niż 1 szt.
Poczytaj wątek od początku Weroniko ale również zapraszam Cię do bardzo pożytecznych wypowiedzi tutaj

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
maron18
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 5 wrz 2018, o 15:56 
Offline
200p
200p
Postów: 302
Skąd: Mazowieckie

 1 szt.
Syriusz napisał(a):
Witam moje lotosy biały i różowy (żółty niedawno umarł całkowicie) - wszystkie z nasionek, mają po 2-4 listki jednak występują na nich brązowo czerwonawe plamki i listki co jakiś czas zamierają. Ponadto czasem na obrzeżach wiaderek, w których je hoduję zbierała się nieco śliska warstwa osadu - czy to może jakieś sinice albo inne glony? Nalot również był w odcieniu czerwieni (ale takiej brunatnej) a może to wydzielało się z podłoża? Ponadto a co może i najważniejsze - z czasem łodyżki liści są oblepiane przez hmm substancję mazistą, wraz z porażonym listkiem czy to od słońca - już nie wiem czy może od jakichś żyjątek łodyżka zamiera no i liść również... Czy po co najmniej miesiącu od posadzenia nadal codziennie wymieniać wodę? Wydaje mi się, że materia z nasiona już zniknęła a w jej miejscu pojawiły się korzenie - tj przy niedawnym przesadzaniu sprawdzałem stan. Trzymam moje przezroczyste wiaderka w pełnym słońcu ale ostatnio przeniosłem do lekkiego cienia - może to słońce praży te liście? Choć przecież lotos lubi światło i ciepło - ogólnie to wydaje mi się, że już zanim listek wypłynie na górę to już jest nieco pokrzywiony i potem powoli obejmują go plamy.

Czy jest jakiś środek, który usunąłby glony/bakterie/grzyby - cokolwiek, co jest sprawcą stanu moich roślinek? Nie wiem może miedzian, siarczan czegoś tam lub specjalny środek do tego przeznaczony...


Mi też wszystkie praktycznie lotosy zgniły. Niby powinno pomóc Signum, ale moim lotosom nie pomógł. Codziennie trzeba wodę wymieniać, żeby nie powstała ta maź. Po wypuszczenie korzeni można go przełożyć do wiaderka z ziemią, aby przytknąć kłącze do ziemi, a korzenie same wrosną w podłoże.

_________________
Sukulentowy kameleon


Góra   
  Zobacz profil      
 
Syriusz
 Tytuł: Re: Lotos (Nelumbo)
PostNapisane: 18 gru 2018, o 12:10 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 124

 0 szt.
Witam muszę powiedzieć, że u nas dość dużym wyzwaniem jest uprawa takiego czegoś... Szczególnie bez szklarni, bez "zdrowej" wody ze zbiornikiem 50l zamiast np małego oczka. U mnie sprawa wygląda tak, że gdy robiło się już zimno - ok minus 2 minus 4 w nocy to wyjąłem kłącze z wiaderek z ziemią a same wiaderka z roślinką były na dnie tego mojego zbiornika 50l. Zbiornik to okrągła czarna misa do mieszania zaprawy za kilkanaście zł z budowlanego. Wiaderko wewnątrz z ziemią ok 3-5l pojemności po kapuście. Czarna misa o tyle jest dobra, że sprzyjała nagrzewaniu się wody. Lotosy (z 3 nasion przetrwały na razie 2) wypuściły kilkanaście listków. Teraz są w garażu w temp ok 6-12 stopni zależnie od temperatury na zewnątrz... W małym wiaderku przysypane ziemią z przewagą piasku - wszystko zwilżone. Samo kłącze zaś przypomina zwitkę korzeni perzu. (w wiaderku roślina rosła wkoło ścianek wiaderka) Mam nadzieję, że dotrwa to do następnego sezonu ale wciąż zastanawiam się, czy jednak nalać tam wody i może dać to pod okno... Muszę sprawdzić stan tych "kłączy" w garażu...

Problem z wodą występuje - o tak. U mnie nie pomogły tradycyjne odgrzybiacze do roślin (tak wiem, nie służą do tego) ale nie uśmiecha mi się kupować wielu różnych środków do każdej roślinki z osobna. Co jakiś czas dolewałem nieco wody i pędzlem wewnątrz zbiornika usuwałem niechciane "chwasty". Swego czasu też, w połowie sezonu misę przykryłem plastikową przezroczystą płytą - coś na podobieństwo szklarni. Niestety w jednym, jedynym dniu płytę zdjąłem a godzinę później grad podziurawił mi liście.... To trzeba mieć szczęście. :lol:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 59 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *