Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1010 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 60  
Autor Wiadomość
Kasia79
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 14 kwi 2014, o 07:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 922
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Plumi, współczuję Ci bardzo.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
whitedame
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 14 kwi 2014, o 08:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3350
Skąd: Wojkowice 6B

 więcej niż 1 szt.
Cytuj:
Ruda_Zaba napisała:
whitedame: jak to mawiają starożytni indianie: od dwóch kotów lepsze są tylko 3 ;)

Niestety chyba nie u mnie, wczoraj próbowałam zaadoptować znajdę, którą ktoś wyleczył ale nie mógł się nią dłużej opiekować i niestety dla zdrowia tego kota musiałam na szybko organizować mu dom. Moje dwa zawiązały koalicję i przypuściły taki szturm na biedaka, że mimo bezpiecznych rąk a potem osobnego pokoju nie bylibyśmy w stanie go chronić. Nigdy nie widziałam tak agresywnego zachowania u kotów, nawet ja oberwałam gdy trzymałam kota na rękach. Potem kiedy już nowego kota nie było w domu Lenka powąchała moją rękę i mnie ugryzła. Takie czorty te moje koty.

_________________
;:233 Beata
Umysł jest jak spa­dochron. Nie działa, jeśli nie jest ot­warty Frank Zappa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 14 kwi 2014, o 19:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3336
Skąd: WLKP
Bardzo Ci wspołczuję PLUMI.Mnie też taka tragedia nie ominęła i to kilka razy.
Mam koty wyciete,ale to wcale nie oznacza ,że nie może zdarzyć się tragedia.Czasem widzę jak moje koty przechodzą przez ulicę co prawda mało ruchliwą ,ale jednak..i mam przerażenie w oczach.Całe szczęście ,ze nie wychodzą na boczną bardzo ruchliwą drogę ,,wojewódzką,,Z tamtej drogi już ratunku nie ma

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Plumi
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 14 kwi 2014, o 21:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 983
Skąd: regiony tarnowskie

 1 szt.
Dziękuję za wsparcie,droga mało ruchliwa,ale Mruczek był jeszcze za młody,żeby zrozumieć że ma się trzymać z daleka,miał tylko 8 mies.
Eh co gorsze,podejrzewam,że drugi kocurek też może już nie wrócić do domu,od 24 godz go nie ma,pocieszam się,ze jest dorosłym doświadczonym kotem i czasem już tak znikał szlajając się po pobliskim lesie,może teraz też ma tę fazę. :roll:

_________________
Kwiaty to resztki Raju.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
amba19
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 14 kwi 2014, o 22:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8010
Skąd: Gdańsk/Chrztowo

 0 szt.
Plumi - przytulam! Ja mam wielkiego stresa jak mój Fidel szwenda się poza działką zwłaszcza w weekendy, bo wówczas na naszej działkowej drodze ruch jak na Marszałkowskiej...

_________________
Maria zaprasza: Moje wątki Aktualny wątek- 2017 rok
Moje spacery po Gdańsku


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kasia79
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 15 kwi 2014, o 07:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 922
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Mnie trafiła się kicia typowo nocna, polująca, z półdzikiej matki - to pewnie dlatego. Urządza mi wieczorem taki raban, jeśli jej nie wypuszczę, że po prostu nie mam wyboru. Przez pierwsze kilkadziesiąt razy chodziłam cała w nerwach, ale teraz się trochę uspokoiłam. Widzę po prostu, że ona znika jak pojawia się obcy człowiek, równie mocno boi się samochodów. Wraca nad ranem najczęściej, dosypia parę godzin w drewutni w ogrodzie i rano smyk do domku, na śniadanie i w ciepłe pielesze. Jeśli upoluje prezent dla Pani, to przychodzi wcześniej, żeby jeszcze ciepły wręczyć, ;:202 potem niekiedy zostaje, a czasem idzie znowu.
A i tak w ramach zaklęcia zawsze wieczorem mówię jej na uszko, żeby uważała na siebie i wracała zdrowo do domu... Mam nadzieję, że to działa :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 15 kwi 2014, o 12:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3336
Skąd: WLKP
Oby zadziałało...Ja nie zapomnę nigdy kota BAZYLA.Fajny pręgowany czarno siwy....młody kot wychodzący tylko na ogród.Zawsze bałam się go wypuszczać.Rano domagał się wyjścia;powiedziałam mu,,TYLKO ZARAZ WRÓĆ,,nie wrócił......Sąsiad znalazł jego i innego kota za swoim oknem piwnicznym,bez żadnych ran,jakby ktoś im karki skręcił(mamy takiego na osiedlu podejrzanego PANA)Te słowa i ostatni widok kota prześladują mnie do dziś.ŻE też taki typ nie zastanowi sie ,ż eto ukochany kot dzieci,które za nim teraz tęsknią.Serce mi sie kroiło jak widziałam moje dzieci chodzące po ulicy i sąsiadach szukające kotka,który już był martwy :( Wcale nie potrzeba ruchliwej drogi i samochodów pędzących....Zawsze się boję kiedy moje koty wychodzą....

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kasia79
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 15 kwi 2014, o 13:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 922
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Okrutnych, bezmózgich nieludzi trochę chodzi po tej ziemi niestety. Mam nadzieję, że takiego nigdy nie spotkam, bo do paki bym poszła wtedy na bank.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Plumi
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 17 kwi 2014, o 22:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 983
Skąd: regiony tarnowskie

 1 szt.
Na szczęście mój Poncurek wrócił po 3 dniach,wychudzony i zadowolony,widać miał ciąg "marcowy" :wink: teraz trzyma się domu i moich kolan.

Ehh w całym moim życiu tylko jeden kot,pierwszy jakiego miałam jako dziecko jeszcze dożył starości.Miał kilkanaście lat,niańczył mnie,a kiedy już ledwo chodził pożegnał się na swój koci sposób ze mną i odszedł.

_________________
Kwiaty to resztki Raju.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kasia79
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 18 kwi 2014, o 07:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 922
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Plumi, cieszę się, że włóczęga wrócił, pewnie go teraz futrujesz lepszymi kąskami :wink: . Moja kiedyś zafundowała mi całą noc i cały dzień nieobecności, a to były jej pierwsze wychodne, miała może 8 miesięcy. Jak wróciła, to ja się zryczałam z radości, a ona zdziwiona tylko spojrzała na mnie i poszła... do kuwety.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 20 kwi 2014, o 13:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3336
Skąd: WLKP
Kasiu ;:306 rozbawiłaś mnie tym wpisem hihihi
Moje też mają minę kiedy wracają typu ALE ŻE O CO CHODZI?????PO CO TE NERWY!!!!!!

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kasia79
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 21 kwi 2014, o 08:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 922
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Przedwczoraj wieczorem przyjechali do nas znajomi z psinką, no i to było dla mojej kici za dużo, obraziła się i do domu przyjść nie chciała. Swojego psa ma i znosi, ale obcy to pogwałcenie obyczajów przecież. Urządziła sobie tymczasowy punkt dowodzenia w drewutni tuż pod dachem, tam musiałam jej nosić jedzenie i wielkanocną szyneczkę, a każda próba pogłaskania kończyła się pazurkową zemstą.
Znajomi wczoraj wieczorem odjechali, a kotynka dopiero dzisiaj rano się odbraziła, i dodatkowo przekupiona baleronem zgodziła się wrócić do domu. Uff, znowu jest po staremu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
fopek
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 21 kwi 2014, o 12:35 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Plumi napisał(a):
Obrazek Mój Mruczuś zginął wczoraj śmiercią tragiczną potrącony przez samochód :cry:


bardzo mi przykro....


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 23 kwi 2014, o 08:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3336
Skąd: WLKP
Kasiu ;:306 no wiesz co..no jak mogłaś zaprosić taką bestię do kociego domu bez porozumienia???? Bidulka focha Ci strzeliła na Święta.Moje kociaste psa do domu absolutnie za próg nie wpuszczą.Tośka jest strasznie bojowa,ale na ogrodzie wie,że tu jej rewir się kończy i panują inne zasady ,,PSIE,,,

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
skarpetka
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 25 kwi 2014, o 14:42 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 148

 0 szt.
Witam :wit
Moja kotka parę dni temu złapała świerzbowca usznego :evil: . Weterynarz zakropił ją advocatem, wyczyścił uszy, dał w zastrzyku dexafort. Do czyszczenia w domu dostałam krople "dr Seidel". Miałam uszy czyścić co drugi dzień, ale są tak "brudne", że robię to codziennie.... Kotka ucieka na sam mój widok. Proces czyszczenia uszu zaczyna się zamknięciem pokoju i pozatykaniem wszelkich dziur za meblami czy łóżkiem. Krzyku jest co niemiara :roll:. Może ktoś z Was miał podobny problem i mógłby polecić mi jakieś leki- mój weterynarz, co tu dużo mówić jest trochę ;:219...ale w moim mieście niestety nie ma innego :roll:.
Pozdrawiam ;:7

_________________
„Uważamy kaktusa za roślinę, która walczy o przetrwanie we wrogim otoczeniu.”


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ruda_Zaba
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 25 kwi 2014, o 15:26 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1139
Skąd: Warszawa/Zielonka

 więcej niż 1 szt.
Oridermyl, ale nie wiem czy go nie wycofali już :roll:

_________________
Chusteczka na R.O.D <-- wątek ogólny
róże na chusteczce <-- wątek różany


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bagienka
 Tytuł: Re: W.o... Kotach cz.6 {02.2012}
PostNapisane: 27 kwi 2014, o 08:33 
Offline
100p
100p
Postów: 161

 1 szt.
Skarpetko, Advocatem leczy się długo, chyba są powtórki co miesiąc, trzykrotne, nie pamiętam już ;:173
A czyszczenie jest konieczne, niestety wszystkie kociaste chyba tego nie lubią...
Moje domowe nie miały świerzbowca, ale tymczasy i owszem, więc współczuję :?

...

W niedzielę wielkanocną jakaś zła dusza pozbyła się koteczki, podrzucając ją na niezamieszkaną działkę znajomej.
Kicia jest młodziutka, strasznie się garnie do ludzi i biegnie za każdym, kogo zobaczy.
Jest bardzo ładna, może znacie kogoś, kto mógłby ją pokochać...

Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1010 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 60  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *