Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 882 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 52  
Autor Wiadomość
romaszka
 Tytuł: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.1
PostNapisane: 22 sie 2011, o 16:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1411
Skąd: Lubelskie. Wola Uhruska

 0 szt.
Witam!

Zakładam ten wątek z myślą o ludziach którzy hodują, lub mają taki zamiar, zwierzęta przydomowe. Z autopsji wiem, jak ważna jest wiedza podstawowa dotycząca konkretnej dziedziny poszczególnych zwierząt. Dotyczy to szczególnie osób, które nigdy nie mieli z tym do czynienia. Mam nadzieję iż poruszymy w tym miejscu wiele tematów związanych z pielęgnacją, karmieniem, dojeniem, rozmnażaniem, leczeniem i t.d. zwierząt. Mnie, na przykład, interesuje jak zrobić klatkę dla królików. Nie chodzi mi o taką kupną, całą z kratki a normalną zbitą z desek, taką co robili nasi dziadkowie. Nu i oczywiście cały proces utrzymania królików.
Zachęcam i zapraszam wszystkich do zadawania pytań, udzielania odpowiedzi i zamieszczania zdjęć. Piszcie o swoich rozwiązaniach technicznych i budowlanych w miejscu trzymania zwierząt, sposobów leczenia. Zamieszczajcie zdjęcia karmników, poideł i niezbędnego inwentarza. Uwierzcie, że dla nas, byłych mieszczuchów, każda informacja jest ważna. Osoby, urodzone na wsi, proszę o wyrozumiałość i cierpliwość wobec nas. Musicie zrozumieć, że my świadomie zamienili życie w mieście na wiejskie, chcemy mieć swoje jajka, mleko i mięso tylko nie bardzo wiemy jak za to się zabrać.
Jeżeli ktoś z Was ma wiedzę i chęć napisania artykułu na dany temat, serdecznie zachęcam, zamieszczajcie swoje artykuły w tym miejscu a my chętnie przeczytamy.
Nie jestem moderatorem ale chciała bym przypomnieć, że jest to dział edukacyjny. W tym miejscu zadajemy konkretne pytania udzielamy konkretnych odpowiedzi lub zamieszczamy artykuły.


Na początku poruszę, wydawałoby się, najprostszy temat w hodowli - kury
Dla nas z mężem było to nie lada wyzwaniem, założenie przydomowej hodowli kur. Mam krótkie doświadczenie ale podzielę się z wami wiedzą którą już mam. Nie mieliśmy pojęcia od czego zacząć nu i zaczęliśmy od wybudowania kurnika. Nie mieliśmy funduszy na architekta, projekt i plany ale Pan Bóg dał nam rozwiązanie ;:63 , zauważyliśmy iż w planach naszego gospodarstwa jest pomieszczenie - budyneczek, którego w rzeczywistości nie było. Po głębszym zbadaniu tego miejsca, okazało się, że pod warstwą ziemi jest fundament.
Nasz kurnik powstał absolutnie z materiałów recyklingowych. Do czego i Was zachęcam! Ściany, drzwi, siatka,okna, kawałek blachy na dach, to są rzeczy, które tylko zagracały pomieszczenia gospodarcze lub wzięte od znajomych bo chcieli to wyrzucić. Nawet wielgaśne gwoździe, którymi mąż zbijał ściany, były najpierw prostowane. Opisuje tak dokładnie, po to, żeby nie przerażał was ewentualny brak funduszy. Naprawdę można wybudować tanim kosztem.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Bardzo ważnymi elementami w kurniku są wentylacja, szczelność (lisy, kuny) i okno (w zimie lepiej się niosą). W tym że czasie nakosiliśmy trawę, która po wyschnięciu służyła jako ściółka.

ps.Chcę przeprosić za ewentualne błędy w pisowni. Nie jestem z pochodzenia polką, czasami mylą mi się końcówki lub spółgłoski i w rezultacie powstaje "byk" z którego, później, sama się śmieje. Będę się starać pisać, najpoprawniej jak potrafię.

_________________
Wiocha, tu się narodziłam na nowo.
Wiocha, tu się narodziłam na nowo. Część II- aktualna
Pozdrawiam. Ałła


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
romaszka
 Tytuł: Re: Wszystko o zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 22 sie 2011, o 16:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1411
Skąd: Lubelskie. Wola Uhruska

 0 szt.
Kupiliśmy 30 dwudniowych kurcząt, które trzymaliśmy w skrzyni zrobionej specjalnie dla nich.

Obrazek Obrazek

Przez pierwsze dwa tygodni kurczęta jedli tylko pasze kupną, która ma dwie kategorii N1(do dwóch miesięcy) i N2 (po dwóch miesiącach). Cena takiej paszy 2zł/kg. Bardzo ważne oby w czasie wzrostu dawać kurczętom posiekaną pokrzywę oraz krwawnik, który jest naturalnym antybiotykiem dla drobiu. Po dwóch tygodniach kupiliśmy worek osypki którą mieszaliśmy z karmą kupną. Niektórzy twierdzili, że za wcześnie ale nasze kurczęta dobrze się mieli i szybko rośli. Za karmniki posłużyły nam stare kafelki piecowe, są ciężkie i kurczęta ich nie przewracają.

Obrazek Obrazek

Kurczęta zawsze powinni mieć wodę do picia. Można oczywiście kupić specjalne poidełka dla kur ale my rozwiązaliśmy to po wiejsku :D Do w miarę ciężkiej miseczki wkładamy kamień (umyty i wyparzony) takiej wielkości, żeby wystawał nad brzegiem i wlewamy wodę. Jeżeli tego nie zrobicie, kurczęta będą wskakiwać do wody, brudzić ją a nawet mogą utonąć.

Obrazek

Oczywiście ściółka powinna być zawsze sucha i czysta, w miarę zabrudzenia dosypujemy świeżego siana ( nie słomy!) lub całkowicie ją wymieniamy. Kiedy kurczęta już nie mieścili się w skrzyni przenieśliśmy ich do kurnika.
Tyle mogę powiedzieć o kurach. Piszcie o swoich doświadczeniach i zadawajcie pytania. Połączmy naszą wiedzę dla dobra naszego i naszych zwierząt :wit
W następnym poście napisze o moich kochanych kozach.

_________________
Wiocha, tu się narodziłam na nowo.
Wiocha, tu się narodziłam na nowo. Część II- aktualna
Pozdrawiam. Ałła


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Wszystko o zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 22 sie 2011, o 20:20 
Offline
---
Postów: 4297

 0 szt.
Bardzo wdzięczne w hodowli są kurki liliputki.Jajka trochę mniejsze,ale kurki bardzo zaradne,
potrafią same się wyżywić,jak nasz rząd. Są również bardzo ładne. Żaden duży kogut nie dorówna
w troskliwości o stado, liliputkowi kogutkowi. Kurki liliputki mogą wysiedzieć bażanty,jeśli im się jajka podmieni.

Bardzo ciekawe kurki,czubatki polskie.Cała kurka czarna,na głowie biała czupryna. Zimą strzygłem im głowy ,,na irokeza,,.Lód tak im oklejał fryzury,że nic nie widziały. Po postrzyżynach mogły patrzeć normalnie.Trzymałem te kurki bardziej dla zabawy niż pożytku.


Góra   
  Zobacz profil      
 
romaszka
 Tytuł: Re: Wszystko o zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 22 sie 2011, o 20:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1411
Skąd: Lubelskie. Wola Uhruska

 0 szt.
Te kurki czubatki to są też liliputki, czy normalne kury tylko z czubami? Co to znaczy "mogą sami się wyżywić? Można nie dawać im karmy??!!
Moje kury za zwyczaj chodzą luzem tam gdzie chcą, jeszcze się nie niosą, oczekuje pierwszego jajka, mniej więcej, w październiku. W związku z tym mam obawy, czy nie zaczną się nieść gdzieś w trawie. Jak temu zapobiec i nauczyć, ze muszą znosić jajko w kurniku? Czy są na to jakieś sposoby?

_________________
Wiocha, tu się narodziłam na nowo.
Wiocha, tu się narodziłam na nowo. Część II- aktualna
Pozdrawiam. Ałła


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Wszystko o zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 22 sie 2011, o 23:39 
Offline
---
Postów: 4297

 0 szt.
Czubatki są tylko trochę mniejsze od dorosłych kur. Liliputki to straszne wałęsy. Potrafi taka zginąć, być już dokładnie opłakana, a nagle pojawia się z przychówkiem. Jak się udaje w podróż,to nikt za nią nie biegnie z jedzeniem, zawsze sobie coś wygrzebie. W gnieździe musi być zawsze jajko albo atrapa, to będą wiedziały gdzie znosić.


Góra   
  Zobacz profil      
 
romaszka
 Tytuł: Re: Wszystko o zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 23 sie 2011, o 08:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1411
Skąd: Lubelskie. Wola Uhruska

 0 szt.
Dzisiaj chcę podzielić się z Wami naszym nowym nabytkiem i porozmawiać o kozach.
Doświadczenie w hodowli kóz mam praktycznie zerowe, ponieważ mamy je od 9 dni. Mam dużo pytań i będę wdzięczna za każdy wpis związany z hodowlą kózek.
Od pewnego czasu mąż regularnie napominał, że przydało by się trzymać kozę ( szczególnie kiedy w domu zabrakło mleka lub trzeba było kosić trawę :D ) Ja, szczerze się przyznam, nie zgadzałam się, obawiałam się, ze nie poradzimy sobie. Nurtowały mnie pytania, gdzie ją trzymać, skąd brać siano, słomę, śrutę nu i najważniejsze ... żadne z nas nigdy nie doiło. :shock: Ale pewnego wieczoru zadzwonił znajomy znajomego i powiedział, że może przywieźć nam kozy....za pół godziny!!! Ponieważ jego sąsiad - dziadek nie daje już rady opiekować się nimi i kozy bardzo się męczą. Ja byłam w szoku a mąż skakał z radości ;:138. I takim oto sposobem, zostaliśmy posiadaczami czterech kóz. Najstarsza Mania z dwoma koźlętami i roczna Figa która niedawno została odłączona od koźlątka. Trzeba było widzieć moją minę po tym jak facet wyciągnął z samochodu cztery powiązane kozy, powiedział, że nie ma czasu bo jeszcze daleka droga przed nim i, i odjechał w siną dal :shock: Mąż naprędce zrobił tymczasową zagrodę w stodole, sukę zamknęliśmy w domu z obawy iż nie wiadomo co jej strzeli do głowy, bo zaczęła dziwnie się oblizywać i wydzielać masę śliny. Nigdy nie zapomnę naszego pierwszego w życiu dojenia. Ja trzymałam latarkę i jednocześnie kozę za rogi a mąż usiłował ją wydoić, trwało to trochę ale jakoś poradziliśmy sobie :lol: Całą noc przesiedzieliśmy przy kompie, szukając i notując wszystko co dotyczyło hodowli kóz. Nazajutrz pierwszą czynnością, którą zrobiliśmy ( oczywiście po wydojeniu), obcięliśmy przerośnięte paznokcie przy racicach, bo jak dowiedzieliśmy z neta, tę czynność trzeba robić regularnie, przynajmniej co 6 miesięcy. Ponieważ zaniedbane racicy mogą być przyczyną chorób i w konsekwencji zanikaniu mleka. Mąż cały dzień robił boks dla kózek, tak jak w przypadku kurnika, z tego co było, wyszło superowo i śmiesznie, ponieważ jednym z elementów konstrukcyjnych ściany, są stare drzwi na których jest ogromny napis "sklep czynny od 9.00 do 17.00" :D :D A ja, w tym czasie, jak wariatka przylatywałam do kóz co 10 minut, głaskałam, rozmawiałam, dawałam smakołyki (marchewkę, jabłka, gałązki z brzozy, zborze) Pokochaliśmy je od razu, to była miłość od pierwszego wejrzenia :oops: Kozy są bardzo miłe, wdzięczne zwierzęta, dosłownie na drugi dzień już nie wyobrażałam życia bez nich. Po dwóch dniach zauważyłam, że Mania usilnie liże ściany, ma łupiesz (na początku myślałam, że kozy tak mają) i że mleko jest różowate z kawałkami jak by twarogu.

_________________
Wiocha, tu się narodziłam na nowo.
Wiocha, tu się narodziłam na nowo. Część II- aktualna
Pozdrawiam. Ałła


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
romaszka
 Tytuł: Re: Wszystko o zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 23 sie 2011, o 08:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1411
Skąd: Lubelskie. Wola Uhruska

 0 szt.
Różowy kolor mleka i twarożek w nim to niestety oznaka zapalenia wymion. Przyczyną tego schorzenia, zazwyczaj, są nie regularne dojenie, dojenie o różnych porach doby ( między dojeniem musi być odstęp 12 godzin) lub nie do końca wydojone wymię. Lekarz pobiera próbki mleka, miesza z jakimś specyfikiem i na podstawie zmiany koloru ustala stopień zapalenia w konkretnej ( lewej czy prawej) dójeczce. Nasza Mania, niestety, miała mocny stan. Wczoraj mieliśmy wizytę weterynarza. Oto wyniki badania. Przyczyną lizania ścian jest niedobór witamin i minerałów, w zagrodzie koniecznie musi być lizawka z minerałami, najlepsza dla kóz jest w kolorze czerwonym, cena 10 - 11 zł. starcza na bardzo długo. Łupież jest także oznaką niedoboru witamin i początku łuszczycy, nie leczona powoduje wypadanie sierści i powstawania łysych plam. Doktor dał nam zestaw witaminowy, który trzeba podawać kozie raz dziennie z pokarmem, najlepiej z mała ilością śruty lub zboża.

Obrazek

Stan zapalny.
Dostaliśmy antybiotyk w zastrzyku, które po dokładnym wydojeniu kozy, wstrzykuje się do dójek. Mania grzecznie stała pod czas aplikacji leka, myślę, że rozumiała iż chcę jej pomóc.

Obrazek

Nie wiem dokładnie, co ile kosztuje, za całą wizytę razem z lekiem i witaminami zapłaciliśmy 38 zł.
Wiek kozy ustala się na podstawie braku zębów, ponieważ co jakiś czas zwierzę ma brak konkretnej pary uzębienia. Nie znam szczegółów i mam nadzieje, że ktoś z Forumkowiczów wyjaśni nam to zagadnienie.
Ruja u kozy odbywa się za zwyczaj w sierpniu lub wrześniu, ale nie koniecznie. Trwa 36 godzin, pod czas których, koza nieprzestanie beczy, merda ogonkiem i często oddaje mocz. Jeśli w stadzie jest koziołek, to możemy być spokojni, na pewno będzie wiedział co robić i z przyjemnością wykona swoją robotę ;:196, gorzej jeśli takiego osobnika brak, musimy w ciągu tych 36 godzin znaleźć partnera dla naszej damy. Radze za wczas zaprzyjaźnić się z jakimś koziołkiem oby pod czas rui szybko zawieść do niego kózkę. Na ten temat również nie wiele wiem i chętnie poczytam o waszych doświadczeniach. Jak najlepiej przetransportować kozę, czy po zapłodnieniu trzeba udzielać jej jakieś specjalne względy, jak z dojeniem takiej kozy, co to znaczy siarka i jak ją rozpoznać?

_________________
Wiocha, tu się narodziłam na nowo.
Wiocha, tu się narodziłam na nowo. Część II- aktualna
Pozdrawiam. Ałła


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
romaszka
 Tytuł: Re: Wszystko o zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 23 sie 2011, o 08:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1411
Skąd: Lubelskie. Wola Uhruska

 0 szt.
Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

_________________
Wiocha, tu się narodziłam na nowo.
Wiocha, tu się narodziłam na nowo. Część II- aktualna
Pozdrawiam. Ałła


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pawel Woynowski
 Tytuł: Re: Wszystko o zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 23 sie 2011, o 11:01 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 1578
Skąd: Warszawa

 więcej niż 1 szt.
romaszka napisał(a):
co to znaczy siarka i jak ją rozpoznać?

Alu nie siarka, siarka 'S' to pierwiastek. Tobie zapewne chodzi o siarę.
Cytuj:
Siara czyli w języku naukowym (Colostrum) młodziwo, przed mleko, lub pierwsze mleko jakie produkuje żeński gruczoł sutkowy, gęsta żółta wydzielina, zaczynająca się gromadzić w sutku jeszcze w czasie ciąży (u człowieka już od około 20. tygodnia). Można powiedzieć, że siara to nalepszy wynalazek jaki dała natura ssakom w piewszych godzinach po narodzeniu.
Siara zawiera wszystkie hormony wzrostu, nośniki energii, białka, witaminy, pierwiastki śladowe, minerały oraz czynne substancje przeciw różnym mikroorganizmom.

To tak z grubsza.

_________________
Pozdrawiam, Paweł Woynowski
"MIKRO JEZIORO"- Projektowanie i budowa założeń wodnych w ogrodach, konserwacja i doradztwo.
"PORADNIK" - Oczko Wodne


Góra   
  Zobacz profil      
 
romaszka
 Tytuł: Re: Wszystko o zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 23 sie 2011, o 11:16 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1411
Skąd: Lubelskie. Wola Uhruska

 0 szt.
Nu tak, rzeczywiście, siarka to pierwiastek :;230. Kiedyś, chcąc pochwalić koleżankę nazwałam ją dobrą gospodarką ( chodziło mi o gospodynie), śmiechu było nie miara :D .

A co się robi z tą siarą, koźlęta ją wysysają? czy trzeba ją zdajać?

_________________
Wiocha, tu się narodziłam na nowo.
Wiocha, tu się narodziłam na nowo. Część II- aktualna
Pozdrawiam. Ałła


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pawel Woynowski
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 23 sie 2011, o 12:32 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 1578
Skąd: Warszawa

 więcej niż 1 szt.
Sam nie hodowałem kóz, lecz odpowiedź na mój telefon do znajomego hodowcy może wyjaśni Ci trochę.
Koźlęta ją spijają, ale może być taka sytuacja że koźlęta po wykocie są słabe i nie potrafią same ssać, wtedy doimy matkę i przez pierwsze 1-2 dni podajemy siarę 5-6 razy dziennie w ilości 50ml na 1 karmienie (temp.37-38 stopni), jeśli koźlęta same ssą matkę, szczególnie w pierwszych dniach po porodzie należy pilnować słabsze maluchy (dotyczy to większych miotów-3-4) ponieważ mogą nie dać sobie rady i być odpychane przez silniejsze sztuki.

_________________
Pozdrawiam, Paweł Woynowski
"MIKRO JEZIORO"- Projektowanie i budowa założeń wodnych w ogrodach, konserwacja i doradztwo.
"PORADNIK" - Oczko Wodne


Góra   
  Zobacz profil      
 
mirzan
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 24 sie 2011, o 08:30 
Offline
---
Postów: 4297

 0 szt.
Przepiórki japońskie.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
romaszka
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 24 sie 2011, o 11:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1411
Skąd: Lubelskie. Wola Uhruska

 0 szt.
Mirzan Jakie śmieszne, pasiaste. Wyglądają jak kurczęta - ufoludki :D
A to pomarańczowe w miseczce i białe po bokach, co to? Gdzie ty ich trzymasz, chodzi mi w jakim pomieszczeniu stoi klatka? Mój znajomy, tak lubi kurki miniaturki, że trzyma ich w swoim pokoju. Niestety, z tego powodu, żona od niego odeszła :shock: Poradziłam, żeby nie rozpaczał lecz znalazł kobietę, która będzie podzielać jego hobby ;:196

_________________
Wiocha, tu się narodziłam na nowo.
Wiocha, tu się narodziłam na nowo. Część II- aktualna
Pozdrawiam. Ałła


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pawel Woynowski
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 24 sie 2011, o 19:15 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 1578
Skąd: Warszawa

 więcej niż 1 szt.
To pomarańczowe, to chyba to samo co Twój kamień w poidełku, tyle że mirzan wykorzystuje zakrętki od słoików typu Twist.
Mirzan, rzeczywiście napisz coś więcej o warunkach hodowli, gdzie je trzymasz, czym karmisz, pisklęta czym dorosłe, same zdjęcia niewiele nam mówią. A wątek jest w sekcji "Wszystko o .." , więc prosimy o więcej informacji. ;:180

_________________
Pozdrawiam, Paweł Woynowski
"MIKRO JEZIORO"- Projektowanie i budowa założeń wodnych w ogrodach, konserwacja i doradztwo.
"PORADNIK" - Oczko Wodne


Góra   
  Zobacz profil      
 
mirzan
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 24 sie 2011, o 19:49 
Offline
---
Postów: 4297

 0 szt.
Te zakrętki to poidełka.W srodku mniejsza zakrętka,aby ograniczyć pisklętom dostęp do wody.
Małe przepiórki są tak nieostrożne,ze potrafią utopić się w zakrętce od butelki.Poruszają się cały czas biegiem,nie wiem gdzie się tak spieszą.Maluch jest wielkości naparstka. Potrafi biegnąc
przewrócić się i śpi. Może usnać podczas picia,jedzenia,w każdej pozycji i kazdym miejscu.
A następny nie zwraca uwagi,przydepnie na szyję i już jednego mniej.W pierwszych dniach lęgów,
trzeba bardzo uważać,bywają duże straty.
Pierwsze przepiórki hodowałem w piwnicy.Używam nieczynną pralnię pod moim mieszkaniem.
Tam zamontowałem klatki i trzymałem dość długo kilkadziesiąt ptaków.Przepiórki mieszkały w klatkach,na pochylonej siatce.Przez siatkę przelatywały odchody,a jajka staczały się do przodu.
Odchody spadały na blaszaną tacę i były regularnie sprzątane.
Oświetlenie w klatkach zrobiłem z żarówek od latarki,prąd obniżony w transformatorku dzwonkowym.Poidła i karmidła z rozciętych butelek po wodzie.
Ptaki nie mogą mieć za duzo miejsca,najlepiej,aby skrzydłami były w stanie dotykać się.Jeśli mają
nadmiar luzu,biją się i zabijają.
Klatki nie mogą być za wysokie. W wysokich klatkach przepiórki fruwaja i rozbijają głowy o strop.
Czyli na oko złe warunki,ciasno, nisko,ciemno.Jak im się da lepsze warunki,będą straty.

Hodowla rozrosła się,przeniosłem się do ogrodu,do altanki,właściwie to taki nieduży domek gospodarczy.Zrobiłem dwa piętra klatek,w sumie ok 5m kw.powierzchni.Zgłosił się jakiś niby klient, chciał odbierać jajka w ilości ok kilkaset sztuk dziennie. No to zacząłem wysiadywać pisklęta.
Doszedłem do ilości ok 500 sztuk,starych i młodych. Jajka sypią, gnój też, a klienta wcięło.Trochę jajek sprzedwałem do sklepu, część po znajomych. Sami zjadaliśmy setki, i w sałatkach i w zupach z kawiorem [sam go nie robiłem,kupowany].
W końcu włamali mi się barbarzyńcy, połamali klatki, ptaki rozpędzili, podeptali, to było w listopadzie.
Ponad połowę połapałem, wyremontowałem klatki. Za jakiś czas powtórka z rozrywki, znów klatki
połamane, ptaki na mrozie na dworze. Okoliczne koty nie mogły już na przepiórki patrzeć, tak się
objadły. Część stada wybiłem i poszła do zamrażarki. Ok setki sprzedałem, pozostałe ponad setkę
oddałem dla ZOO wrocławskiego.
I tak się skończyła moja pierwsza hodowla przepiórek. Ptaki na ogół są szarobure. Trafiło mi się
kilka z białymi oznakami. Wyselekcjonowałem sobie białe i inne ładne.
Zapomniałem dodać, do flaszki na chłopa potrzebne są trzy pieczone, ze słoninką.Ech,wspomnienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
romaszka
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 25 sie 2011, o 14:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1411
Skąd: Lubelskie. Wola Uhruska

 0 szt.
Mamy następne osiągnięcie w doświadczeniu życia rolnika. Skosiliśmy trawę z (na razie nie zagospodarowanego pola), zbelowaliśmy. To znaczy, zrobił to zaprzyjaźniony rolnik :D, myśmy tylko zapłacili za robotę. Ale mamy swoje własne siano w postaci 19 belek. Sąsiad stwierdził, że na nasze potrzeby ( kury, 4 kozy i ewentualne króliki), spokojnie na zimę wystarczy. Teraz rozglądamy się za słomą, którą musimy kupić, ponieważ do tego etapu rolnictwa jeszcze nie dotarliśmy :lol: :roll:

Obrazek

Nu i właśnie! Króliki.
Zastanawiam się, czy teraz jest dobry czas oby zacząć hodowle? Czy może lepiej zaczekać do wiosny? Jak to jest? Od czego zacząć? Gdzie trzymać ich w zimie?

Widzę, że dużo osób odwiedza ten wątek, ale mało kto, ma odwagę lub chęci napisać :wink: Tak, jak na wstępie, zachęcam Was do dzielenia się swoimi doświadczeniami. Pokażcie swoje zwierzęta, opowiedzcie jakie mieliście problemy związane z hodowlą i jak sobie z tym poradziliście. Jeżeli ktoś ma aktualnie problemy z krową, kozą, kurką, królikiem, owcą, gęsią it.d. napiszcie, a wtedy, na pewno, któryś z Forumkowiczów, co na tym się zna i zakładam z góry, lubi zwierzęta nie wytrzyma ... i odpowie :wit

_________________
Wiocha, tu się narodziłam na nowo.
Wiocha, tu się narodziłam na nowo. Część II- aktualna
Pozdrawiam. Ałła


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
zielonookakate
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych
PostNapisane: 28 sie 2011, o 00:13 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 102
Skąd: Chełm Wola Uhruska

 0 szt.
Witam kochana sąsiadko Alu.

Z króliczkami mogę wam troszke pomoc gdyż jak mieszkałam w Chełmie z rodzicami (dawno temu) to ktoregos pieknego dnia wracajac z wakacji u cioci nie wróciłam sama :D Przywiozłam moja mała ,,Kinie,, i chcac nie chcac tato musiał mi pomoc z robieniem klatki i cala reszta obowiazkow. Kinia była malutka i byla biała w czarne kropeczki i miała sliczny rozowy nosek i czarne oczka. :lol: Tato pomogł mi ze wszystkim, zrobił klatke powiedział jak sie zajmowac i Kasia opiekowała sie maluszkiem, zrywala trawke i koniczyne, karmila pszenica, zmieniala wode no i oczywiscie musiala sprzatac ,,kupy,, mojej Kini :oops: No ale tato tlumaczyl... zwierze to nie zabawka tylko obowiazek, chcialas krolika wiec musisz po nim sprzatac,, I Kasia sprzatala :D Miesiac po tym jak przynioslam do domu Kinie czas byl zeby Kinia miala kolege bo stwierdzilam ze jej musi byc smutno :| wiec poprosilam kolege o krolika i przynioslam kolejnego malucha. Zostal nazwany ,,Kinio,, wyrosł na ogromnego bialego krolika z czerwonymi oczami. Tato musial zrobic druga klatke i przyszedl czas na ,,dzieci Kini i Kinia,, Wiec mala Kasia przelozyla Kinie do Kinia i sama tez poszla spac do domku.. Nastepnego dnia Kinia wrociła do swojej klatki. Mijal dzien po dniu az ktoregos dnia zobaczylam ze Kinia wygryza sobie siersc z brzuszka i uklada ja w sianku na swoim gniazdku. Bardzo sie przestraszylam i przeszukalam ksiazke telefoniczna w poszukiwaniu numeru telefonu do weterynarza. Znalazlam i dzwonie prawie z placzem i tlumacze ze Kinia bedzie umierac bo wyrywa sobie futerko i kładzie do gniazda. Weterynarz zaczal sie strasznie smiac a ja plakac i zapytal czy Kinia ma jakiegos kolege??? Ja jako mala 12letnia dziewcznka odpowiedzialam przez łzy ze tak. Wiec powiezial ze ona nie umiera tylko niedlugo bedzie miala dzieci!!! ;:138 Jaka bylam spokojna i szczesliwa ze z Kinia wszystko ok. Jakis czas pozniej Kinia urodzila okolo 10 maluszkow i ciekawostka jest to ze jedne byly cale szare a inne bialo szare ale wszystkie byly sliczniutkie :heja



Więcej już nie poprawiam, musiał bym cały post pokolorować na czerwono. Bardzo proszę używać polskich liter. Taki mamy wymóg na tym forum. (§ 3.2. Regulaminu forum). Proszę mi wierzyć, klawisz Alt naprawdę nie gryzie. Proponuję również, zapoznać się jednak z regulaminem forum, unikniemy w przyszłości podobnych sytuacji. :)

P.W
Moderator

_________________
Kasieńka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 882 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 52  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *