Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1019 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60  
Autor Wiadomość
Kasia79
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 15 kwi 2014, o 07:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 936
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Pies nie zna takiego pojęcia jak wyjątek od reguły. Jeśli raz się zdarzy wyjątek, to znaczy dla niego, że reguła nie istnieje. Dlatego najciężej jest mi ludziom wytłumaczyć, żeby psa nie karmili, zwłaszcza przy stole. Zawsze jest jedna odpowiedź: przecież ten jeden raz nie zaszkodzi...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 15 kwi 2014, o 08:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3355
Skąd: WLKP
No właśnie KASIU święte słowa Twoje.Pies nie zna pojęcia ,,tylko ten jeden raz,, Skoro raz to zawsze może tak być.Moi rodzice sie na mnie obrazili kiedy zabroniłam im wchodząc na posesję psa wołać,głaskać i traktować jak begnącego do nich wnuka.Pies ma podejść ,powąchać i spokojnie odejść,a ich wybuch radości przenosi sie na psa ,który brudnymi łapskami na nich skacze .Potem odganianie niepotrzebne i pretensje ,że pobrudził.No dorośli ludzie ,a nie zdają sobie sprawy ,że takimi pazurami może niechcący trącić o twarz i narobić bałaganu.Na szczęście tak się zachowuje tylko przy nich.Skoro sobie na to pozwalają to tak mają.Za choinkę jasną nie rozumieją ,że pies ich zna ale jednak oni są dla niego OBCY i tak ma być ,bo to nie pies kanapowy,a pracujący,który ma ściśle określone komendy,a nie tam...,,usiadż sobie,, weż sie połuż,,wejdż do bud,, :? Jasna krótka komenda i pies słucha na zawołanie.Potok słów sprawia ,że pies bierze to jako zachętę do zabawy....To jest właśnie to co pisałam;traktowanie psa jak dziecko i robienie sobie z niego maskotki.Jak widzę u koleżanki yorka leżącego na fotelu ,a ona siada na kanapę,,BO TAM LEŻY PIES,,no to krew mnie zalewa,słysząc jeszcze ,że pies na nią warczy jak go ściąga z miejsca :? Na nią na razie warczy,a małego jej synka może ,,dziabnąć,,Sami sobie jesteśmy winni i tyle....

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
vizi
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 15 kwi 2014, o 10:48 
Offline
200p
200p
Postów: 258
Skąd: okolice Warszawy

 1 szt.
Pestko - to zależy "po co" się psa ma. U mnie pies jest właśnie takim trzecim dzieckiem. Co to ma do szaleństw i wspólnej zabawy służyć. Bo ja po prostu lubię jak się koło nogi kręci. Lubię się przytulić, lubię na nią patrzeć. Nie żebrze przy stole, nie chodzi może idealnie przy nodze, ale generalnie na smyczy chodzi bardzo grzecznie, nie jest agresywna, zawołana przychodzi choćby i kaczki zobaczyła, można ją zabrać na łąkę i nad wodę, nawet jeśli są tam ludzie z innymi zwierzętami. I po to u nas jest - żeby z nami żyła. Jak przychodzą goście to cieszy się jak wariatka - jeśli i oni się cieszą - super, jeśli nie - zabieram psa i tyle. Dla mnie to co piszesz to jednak skrajność - psu nie wolno się cieszyć?ma powąchać i odejść? nawet jeśli lubi ludzi, którzy przychodzą? nie ma prawa okazać emocji? to kim on właściwie jest- pracownikiem? Ja rozumiem,że pies nie powinien skakać na człowieka (zwłaszcza duży) i absolutnie się z tym zdgadzam, ale można przecież cieszyć się i witać bez skakania.

_________________
Pozdrawiam Agata
Moje rośliny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kasia79
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 15 kwi 2014, o 11:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 936
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Dziewczyny, moim zdaniem najważniejsze jest ustalenie zasad na początku i konsekwentne trzymanie się ich później. Zasady powinny odpowiadać wszystkim domownikom, więc zarówno ludziom jak i psu, czy kotu. Ale muszą bezwzględnie być, bo bez tego będzie cyrk.
Dla przykładu my z M, zawsze lubiliśmy siedzieć na kanapie z psem, za to zgodnie nie lubimy jak pies usiłuje asystować przy posiłku, albo wymuszać jedzenie. Dlatego pies na kanapę ma wstęp wolny, ale koło stołu mu przebywać nie wolno. Jak tylko siadamy do obiadu, pies odchodzi na swoje legowisko, albo na kanapę. Co ciekawe nauczyliśmy go tego spojrzeniami i powarkiwaniem. Język dla psa zrozumiały w całości - wyżej stojące w hierarchii osobniki teraz jedzą, jemu co najwyżej wolno patrzeć z pewnej odległości. Proste, teraz żadna komenda nie jest potrzebna, pies wie co ma robić i gdzie jest jego miejsce.
W kwestii traktowania psa jak dziecko natomiast, uważam, że wyrządza się w ten sposób psu krzywdę, zmuszając go poniekąd do odgrywania obcej mu roli. Pomyślmy tylko, czy chcielibyśmy, żeby ktoś traktował nas jak szczenię, albo inną istotę. Nie, bo jesteśmy ludźmi. Czułości, klepanie, głaskanie, zabawa - jak najbardziej, ale pamiętajmy, że to nie jest ludzkie dziecko, tylko pies.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vizi
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 15 kwi 2014, o 11:55 
Offline
200p
200p
Postów: 258
Skąd: okolice Warszawy

 1 szt.
Kasia79 napisał(a):
W kwestii traktowania psa jak dziecko natomiast, uważam, że wyrządza się w ten sposób psu krzywdę, zmuszając go poniekąd do odgrywania obcej mu roli. Pomyślmy tylko, czy chcielibyśmy, żeby ktoś traktował nas jak szczenię, albo inną istotę. Nie, bo jesteśmy ludźmi. Czułości, klepanie, głaskanie, zabawa - jak najbardziej, ale pamiętajmy, że to nie jest ludzkie dziecko, tylko pies.


Nie bardzo rozumiem? Zmuszania do czego konkretnie?

_________________
Pozdrawiam Agata
Moje rośliny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kasia79
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 15 kwi 2014, o 13:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 936
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
vizi, skoro pytasz to odpowiem, ale na początku chcę podkreślić, że to moje zdanie i mój sposób postępowania, wynikający z wielu przemyśleń nad psem, człowiekiem i naturą. Nigdy, przenigdy nie próbuję nikogo pouczać, bo sama tego nie cierpię, więc mam nadzieję, że tak tego nie odbierzesz.

Pies jest zwierzęciem stadnym. Współcześnie zazwyczaj nie ma w tym stadzie po prostu psów, ale ludzka rodzina. Każde stado rządzi się własnymi regułami, którym każdy osobnik musi się podporządkować, inaczej zostanie wykluczony. Dlatego pies będzie starał się dopasować. Im bardziej "ludzkich" zachowań od niego oczekujemy, tym bardziej sprzeczne jest to z jego naturą, to coś tak jakbyśmy chcieli na drzewach siedzieć, żeby dopasować się do ptaków. Dlatego traktowanie go jak ludzkie dziecko, wymusza niejako na nim takie zachowanie. W naturze psa nie jest siedzenie u człowieka na kolanach, czy przebywanie na rękach. Tymczasem ludzie powodowani uczuciem do podopiecznego, często mu takie nienaturalne zachowanie fundują.
Poza tym do dziecka zwracamy się w określony, uczuciowy, opiekuńczy sposób, do pewnego momentu, kiedy dorośnie traktujemy jak dorosłego. To dlaczego dorosłego psa niuniać, pieścić i nosić na rękach? Przecież to nie jest wieczne szczenię.
Zawsze powtarzam, pomyślmy, czy my chcielibyśmy być tak traktowani. Ja na pewno nie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vibana
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 16 kwi 2014, o 20:56 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 264

 więcej niż 1 szt.
Kasiu, nie do końca jestem przekonana, że
vizi napisał(a):
W naturze psa nie jest siedzenie u człowieka na kolanach
. Moja psica bardzo lubi siadać na kolanach, a nie jest yorkiem ani jamniczkiem i waży ponad 30 kg. Wspólnie wypracowaliśmy sposób siadania razem na fotelu, żeby nie obciążała kolan państwa. Psy lubią bliskość (przytulanie czy kolana) wystarczy zobaczyć, jak stado w gnieździe jest pomieszane - nie bardzo wiadomo, która czyja łapa, ogon czy łeb.

_________________
Nie wolno w lesie kląć, kapelusz trzeba zdjąć
Pozdrawiam Violetta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vizi
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 16 kwi 2014, o 21:30 
Offline
200p
200p
Postów: 258
Skąd: okolice Warszawy

 1 szt.
Moja Szyszka - nie zmuszana - zachowuje się mniej więcej tak:

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Agata
Moje rośliny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
koniczynka2014
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 16 kwi 2014, o 21:35 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1017
Skąd: Toruń

 1 szt.
Kasia79 , psy tak bardzo ewaluowały , że niektóre zachowania można odbierać jako nie psie .Sama mam psa , który ciągle domaga się noszenia na rękach i potrafi nawet wejść pod bluzę i tam spać ;-) Wyglądam wtedy jak kangur ;-)) Tak więc ja nie widzę nic złego w braniu na ręce i kolana , a nawet polecam :wit

_________________
Mój ogród http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=75337
Moje parapety http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=36&t=75505
Pozdrawiam Dorota


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tralaluszy
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 16 kwi 2014, o 21:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3332

 1 szt.
A mój Ruduś tak-
Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam - BabajAGA


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kasia79
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 17 kwi 2014, o 07:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 936
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Dlatego napisałam, że nikogo nie chcę pouczać, to są tylko moje obserwacje; widzę, że psy u znajomych czy rodziny, niańczone i traktowane jak szczeniaczki, nie są stabilne emocjonalnie. Boją się wszystkiego, mimo że nie mają powodu, nie pozwalają Pani/Panu na kontakt z innym psem (bo ona mnie tak kocha bardzo). Poza tym to są normalne domy, krzywda psom się tam na pewno nie dzieje.
Pisząc o siadaniu na kolanach miałam na myśli raczej branie pieseczka na kolana (lub na ręce) za każdym razem, jak tylko gdzieś się usiądzie, a nie wspólne wylegiwanie na kanapie, bo to racja, że w grupie psy odpoczywające tak się właśnie kładą. My jako stado przybieramy na kanapie czasem takie pozycje, że z punktu widzenia kręgosłupa to niemożliwe.

Kończąc moje chęci do podzielenia się przemyśleniami, dodam tylko, że i tak najważniejsze jest po prostu to, żeby pies i człowiek byli szczęśliwi razem. Drapię za uszkiem wszystkie psiunki!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 17 kwi 2014, o 16:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3355
Skąd: WLKP
Każdy ma chęć do przytulania się i okazywania sobie czułości na różne sposoby,ale szczerze powiem ,że nie widziałam żeby pies psu wskakiwał na kolana ,albo jeden drugiego nosił na łapach ;:306 Takie zachowanie psu jest obce do czasu kiedy mu tego nie pokażemy ,a on nie skojarzy ,,ŻE TAK TEŻ MIŁO,, :wink:

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ruda_Zaba
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 18 kwi 2014, o 10:35 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1141
Skąd: Warszawa/Zielonka

 więcej niż 1 szt.
Pestko: interakcje pomiędzy psem a psem oraz psem a człowiekiem zawsze będą ciut inne, może dlatego pies psu na kolanach nie usiądzie, a człowiekowi - owszem i to chętnie ;)

_________________
Chusteczka na R.O.D <-- wątek ogólny
róże na chusteczce <-- wątek różany


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 18 kwi 2014, o 14:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3355
Skąd: WLKP
no właśnie o to chodzi ,że nie należy zaburzać relacji i traktować psa jak psa a nie jak dziecko.Wychodzi na to ,że to nam są potrzebne takie relacje ze zwierzęciem,a nie jemu co sprowadza się do zaburzeń i problemów z wychowaniem,ale to już sprawa każdego właściciela psa;czy chce mieć psa towarzysza ułożonego czy maskotkę niestabilną emocjonalnie

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kasia79
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 18 kwi 2014, o 18:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 936
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Wczoraj na spacerze mojego biglasa zaatakował pies, w typie owczarka niemieckiego. Pies wymknął się z posesji, obok której przechodziłam, kiedy ktoś wjeżdżający tam samochodem uchylił bramę. Pies podbiegł do nas, położył łapę na grzbiecie Bigiego, przytknął mu łeb do ucha i po sekundzie zaatakował. Człowiek, który wjeżdżał samochodem przybiegł do nas (starszy pan, w sumie to najbardziej się martwiłam o niego), ale nie mógł za bardzo odciągnąć swojego psa od mojego. Powtarzałam tylko w kółko spokój, nie wolno, nie, spokój, itd. W końcu udało mu się złapać owczarka za obrożę, było kilka słów przeprosin, moje zapewnienie, że ok i poszłam.
W tym wszystkim zaskoczył mnie pozytywnie mój psiun, który atak przyjął bardzo spokojnie, nie dał sobie oczywiście w kaszę dmuchać, ale sam z siebie nie atakował. Bardzo szybko też po wszystkim uspokoił się i zajął z powrotem niuchaniem w trawie. Takie sytuacje zdarzały nam się wiele razy wcześniej, głównie ze strony psów gospodarskich, które się wybrały na zwiedzanie okolicy, ale nigdy tak spokojnie się nie kończyło. Zazwyczaj jeszcze przez pół drogi do domu pies poburkiwał i oglądał się za siebie. Widać nauka uspokajania się na komendę i opanowania, w las nie poszła. Jestem z niego dumna!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tralaluszy
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 18 kwi 2014, o 18:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3332

 1 szt.
Ja zauważyłam,że najgorsze są psy-zabawki z "kukardkami" na głowach oraz ONki właśnie. O ile ONków dość niewiele, to wszelkie yorki, miniaturowe sznaucery i inne tego typu masami spotykam na swej drodze i szarpią mi nerwy nieustannie. Wiem,że to tylko zasługa ich właścicieli, o których mam jak najgorsze zdanie. Nóż mi się w kieszeni otwiera na myśl o nich.

_________________
Pozdrawiam - BabajAGA


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kasia79
 Tytuł: Re: W.o. Psach cz.9 (2011.02 - ...)
PostNapisane: 18 kwi 2014, o 19:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 936
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
No to jeszcze dodam historię od siebie. Mój biglas dwa lata temu na wakacjach poznał parę yorków, z którymi się świetnie bawił i zapamiętał wizerunek tego psa jako kumpla. Pół roku temu na spacerze spotkaliśmy panią z yorkiem, pani na nasz widok na wszelki wypadek się przeraziła, ściągnęła pieska do siebie, piesek się wystraszył i narobił rabanu, mój nie gorszy to też się rozdarł, no granda zupełna. I tak było kilka razy, za każdym gorzej, w sumie można było sądzić, że nienawidzą się okrutnie.
Któregoś razu szłam obok posesji pani z yorkiem, pani nie było, za to był york. Psy po kilkunastu sekundach wahania machnęły w końcu ogonami, zbliżyłam się z moim do ogrodzenia, przywitały się, obsikały słupki, luz blues, nawet próba zabawy była. Tydzień później mijamy się na spacerze z panią i pieskiem - znowu granda...
Wniosek może być tylko jeden - z psem jest wszystko ok, ale solo, bo przy pani czuje wszystkie nerwy świata.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1019 ]  Idź do strony nr...        1 ... 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Danka-04 i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *