Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 212 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 9, 10, 11, 12, 13
Autor Wiadomość
ewikk77
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 14 lip 2014, o 22:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 920
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Za mną też chodzi winko wiśniowe ;:136 i mam nawet wiśnie w przydomowym sadzie ;:131 Na razie porobiłam trochę soków wiśniowych, ale wszystkie zagotowałam, to na winko już się nie nadają.

_________________
pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewikk77
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 21 gru 2014, o 22:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 920
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Są tzw. armatki, które robią dużo huku, ale nie wiem jak ze skutecznością. W sezonie czereśniowym słychać w okolicy sadów z czereśniami strzały z tych "armatek", a także głośne nagrania drapieżnego ptactwa.
Natomiast przy mniejszym areale można zastosować siatki osłaniające drzewka.
Dodam, że niestety żadnej z metod nie sprawdzałam sama. Wiśni na szczęście mi szpaki nie wyjadają, ale wszystkie inne: truskawki, jagody kamczackie, winogrona, itd. niestety wyjadają. Tylko mam porozrzucane krzaczki w różnych częściach działki, więc ochrona utrudniona.
... co do wina, to wiśniowego nie zrobiłam w tym roku, ale mąż mi przyniósł trochę dzikiej róży i trochę winogron uratowałam przed ptakami i malutki baniaczek (chyba 5l) zrobiony ;:304 .

_________________
pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
piotrek7725
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 23 gru 2014, o 14:15 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 368
Skąd: Wieluń

 więcej niż 1 szt.
Robiłem w sadzie przy czereśniach gdzie kilka hektarów było naciągane siatkami, ale to były specjalne rusztowania do tego, ale okrywanie dawało świetny efekt z tym że musi być szczelne od ziemi do ziemi, i 100% owoców uratowanych przed ptactwem.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Spontan
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 14 sty 2017, o 14:40 
Offline
50p
50p
Postów: 86
Skąd: DE

 0 szt.
:wit Witam...
Jest to moj debiut odnosnie win wlasnej roboty..

Wino ma byc z Borowki amerykanskiej.Borowki sa zamrozone i od jesieni czekaja na przerobienie.
Przeczytalem ten dzial i duzo sie dowiedzialem ale moze ktos robil wino z borowki i udzielilby pare rad.
Bede raczej probowal na smak..wino slodkie
Nie wiem jak z kolorem gdyz borowka podobno slabo ten kolor oddaje...tylko skorka ma kolor

Mam dwie banki szklane 35L. i 25L.
Z checia bym zrobil w 2 bankach ale gdzies tu czytalem ze pozniej trzeba zlac (etap koncowy)
i pozostawic jak naj mniej miejsca dla tlenu zeby sie nie utlenialo czy jakos tak...
Nie posiadam innych naczyn gdzie moglbym to zlac i moje pytanie:
1.Jak mam sie do tego zabrac i czy nie lepiej zrobic w 35L i zlac do mniejszego...tylko chcialbym w takim ukladzie
miec chociaz pelny ten jeden 25L.
2.Drozdze.Z nimi mam problem.Moge polskie drozdze zamowic na ebay ale jak zobaczylem ile tego jest to wole sie
zapytac.Podobno z czarnych jagód trudno uzyskać wino o zawartości powyżej 13% alkoholu i najlepszymi drożdżami
pod te borowki są Bordeaux i Burgund..czy to prawda?

_________________
Ordo et pax


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maniolek
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 17 sty 2017, o 19:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2791
Skąd: Gorzów Wlkp.

 więcej niż 1 szt.
Swoje winko to dobra rzecz ;:138 ja w tym roku z ciemnych i jasnych winogron robiłem z działeczki (białe i czerwone) :) jeszcze się klaruje :tan zobaczymy co wyjdzie ;:224

_________________
Mariusz
Mój wymarzony ogród - cz. 1, Mój wymarzony ogród - czyli przygody Mariusza z działką cz. 2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Iwonq13
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 18 maja 2017, o 14:18 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 1 szt.
Jabłek jakiego szczepu używacie do produkcji wina? Ostatnie jabłka typu champion okazały się za słodkie przez co wino straciło na smaku.

_________________
Regulamin Forum


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Jane_Rose
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 5 paź 2017, o 19:16 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 154
Skąd: Podlasie

 1 szt.
Mam trzy gąsiorki: dwa po 15 litrów i jeden ok. 50 l-55l w wiklinowym koszu. Wszystkie zdobyczne ;:3 Jeden po poprzedniej właścicielce działki, jeden od sąsiadów,największy od pana teścia, jakaś starsza pani czyściła piwnicę i poprosiła go o pomoc :wink: No i ten wiklinowy kosz uległ rozpadowi, musiałam kupić nowy :( Wzięłam 34 litry, ale w plastikowym koszu. Teraz jak patrzę na ceny w marketach typu Auchan, to dałam za niego dobrą cenę. Polecam sklepy dla winiarzy i piwowarów, nie dość, że jest taniej, to dostaniecie fachową poradę i zbijecie cenę za kupno paru rzeczy. Mi np. za darmo wyszły korki i rurki odpowietrzające.
W ogóle to musielibyście widzieć miny mojego chłopaka, mamy i brata, jak przyniosłam ten nowy gąsiorek. Jęki, stęki, a po co, a na co, a kasę wydaję, a w ogóle. Ale co ciekawe, każde z nich osobno uznaje wino nastawione PRZEZE MNIE za swoje ;:224 Chłopak, bo pomógł zbierać winogrona i je przewiózł; brat, bo je pomógł przebrać i dodawał cukru wg instrukcji; pani mama, bo udostępniła kuchnię :;230

Dziwne było minione lato, niby grona ładne, dorodne, ale owocu jakby mniej.

_________________
Mów mi Jane! :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ernest-G
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 9 lis 2017, o 11:26 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6
Skąd: Olsztyn

 1 szt.
Robię wina od kilkunastu lat. Ten rok jest pierwszym kiedy nie nastawię wina. Owoce przemarzły i ich ceny zniechęciły do wyrobu. Z jabłek nie chciało mi się robić, bo wino ma smak metaliczny i dopiero po 4-5 latach jest pijalne. Najsmaczniejsze jest wiśniowe, ale z własnych soczystych wiśni. Kupne wiśnie są wodniste i to już nie ten smak. Pozostaje jeszcze ostatnia deska ratunku w postaci dzikiej róży.

_________________
Znajomy miał tak niskie mieszkanie, że jadł tylko naleśniki.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 212 ]  Idź do strony nr...        1 ... 9, 10, 11, 12, 13

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *