Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 212 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  
Autor Wiadomość
kanclerz
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 28 paź 2012, o 13:24 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 506
Skąd: lubelskie

 1 szt.
a ile masz nastawu i w jakim składzie?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MarcinZ
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 29 paź 2012, o 08:35 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 11

 1 szt.
dałem 20kg winogron i 10 litrów wody 3 kg cukru na początek.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eldo
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 29 paź 2012, o 10:21 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 326
Skąd: lubuskie

 1 szt.
to teraz spróbuj to wino czy nie jest za kwaśne,jeżeli tak to odlej trochę wina ,podgrzej razem z cukrem wymieszaj i wlej do butla.

_________________
viewtopic.php?f=36&t=62337
,,mędrzec na tyle jest mędrcem na ile potrafi przekazać swoją wiedzę innym"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewikk77
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 29 paź 2012, o 22:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 911
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Dziś zlałam wino z winogron (pierwszy raz) przelałam do małego gąsiorka i jestem zaskoczona, bo minęło prawie 6 tygodni i w większym baniaku, w którym wino było razem z owocami fermentacja już prawie ustała, a po przelaniu do małego "pyrka" znów całkiem intensywnie :roll: i druga sprawa... jak już pisałam, robiłam wino po długiej przerwie, kiedyś robione "na oko" i teraz też, ale widać oko już nie to samo, bo wino wyszło wytrawne :roll: .
Przyznam, że raczej preferuję półsłodkie, więc nie wiem czy lepiej teraz dosłodzić, czy jak zleję po raz drugi znad osadu?

_________________
pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eldo
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 29 paź 2012, o 23:46 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 326
Skąd: lubuskie

 1 szt.
teraz dodaj cukru to jeszcze trochę go przerobi a wino będzie i słodsze i mocniejsze.

_________________
viewtopic.php?f=36&t=62337
,,mędrzec na tyle jest mędrcem na ile potrafi przekazać swoją wiedzę innym"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
robertP2
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 29 paź 2012, o 23:58 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4835

 0 szt.
Dodaj teraz cukru .To odpowiedni moment.Drugą partię cukru daje się po pierwszym zlaniu.

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewikk77
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 30 paź 2012, o 16:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 911
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Dziękuję za odpowiedzi, w takim razie dodam teraz.

_________________
pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karpek
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 30 paź 2012, o 19:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1635
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
Ewikk
Możesz spokojnie dodać cukru, tzn. odciągnij trochę wina zmieszaj z cukrem, wlej z powrotem i daj jeszcze rurkę niech pyrka.

MarcinZ
3 kilo cukru w takim nastawie to zdecydowanie bardzo za mało. Tym bardziej, że minęło już chyba z 9-10 dni. Zdecydowanie trzeba dodać cukru. Cukier to przecież, hmm... procenty.
Jeżeli w baniaku jest jeszcze dużo miejsca - owoców było ok. 1/3 baniaka - to możesz kolejne 3 kilo rozpuścić w ok. nawet 2 litrach wody. Aby zapełnić baniak, po kolejnym tygodniu można dodać jeszcze 3-cią porcję cukru ale już mniej. Kilo do dwóch.

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MarcinZ
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 30 paź 2012, o 21:51 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 11

 1 szt.
No co do tego miejsca w baniaku to tak nie jestem pewien czy go jest nie za mało już pociągnę trochę winka i w nim rozpuszczę kolejne
3 kg.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Farmland
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 1 lis 2012, o 21:29 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 212
Skąd: zachodniopomorskie, Łobez

 0 szt.
Mam nastaw z 12 października. Moszcz winogronowy zalany wodą z cukrem. Do tej pory ładnie pracuje a moje pytanie po jakim czasie je zlać i odcedzić owoce? I czy po odcedzeniu mam nadal je trzymać w gąsiorze z rurką czy już do butelek?

_________________
"Konserwanty zabijają powoli"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jode22
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 1 lis 2012, o 23:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3774
Skąd: Warszawa, Praga Południe

 1 szt.
W tym roku trochę późno zebrałam winogrona ;:14 , nie miałam czasu, wyjeżdżałam a potem przyszedł mróz i śnieg, ale winogronom chyba nic się nie stało ;:oj . Zebrałam, odszypułkowałam, zmieliłam w maszynce z sitkiem o "kiełbasianych" oczkach, wwaliłam do pojemnika fermentacyjnego i dodałam pektopolu. Wyszło mi prawie 40l. Teraz postoi 4-5 dni, odcisnę w prasce i dodam cukru i drożdże winiarskie. Robię wino z winogron od wielu lat, ale nie dodaję wody. Cukier rozpuszczam w soku, bez podgrzewania, żeby mieć dobre winko ;:215 . Cukier zawsze dawałam na oko a raczej na język :;230.
Gdzieś tu wyczytałam o ilościach cukru na 1l. nastawu, w zależności od tego, jak mocne wino chce się uzyskać. Chcę otrzymać wino półwytrawne, ok. 16%. Wyliczyłam, że potrzeba mi 4,8 kg. cukru (oczywiście dawanego na raty), ale ta ilość jest przy założeniu, że cukier rozpuszcza się w wodzie. Jeżeli nie daję wody, to czy cukru mniej?

_________________
Pozdrowienia, Jola, Utile dulci miscere Spis moich wątków
Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
Sprzedam, kupię, wymienię - jode22


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eldo
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 2 lis 2012, o 08:42 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 326
Skąd: lubuskie

 1 szt.
Farmland wino po zlaniu powinno stać w drugim butlu nawet 3 lata,z tym że po zlaniu wina ma być pełny ,żeby jak najmniejszy kontakt był z powietrzem.A nastaw z owocami może stać około 8 tyg.http://alkohole-domowe.com/wino/wytwarz ... -wina.html
jode22 w sklepach ogrodniczych można kupić winomierz ,który pokazuje nam zawartość cukru w nastawie wg. skali BLG a im później zebrałaś winogrona tym zawartość cukru powinna być większa.Jeżeli do tej pory robiłaś na oko to dalej tak możesz robić( więc koniec języka maczamy w winie :wink: ). Wg. mnie nie uzyskasz wina półwytrawnego o mocy 16%. O takiej mocy można zrobić wino deserowe czyli słodkie albo bardzo słodkie. Chyba ,że zrobisz wino i dolejesz spirytusu ale alkohol wstrzymuje fermentację i dojrzewanie.
http://alkohole-domowe.com/wino/przepis ... szlachetne

_________________
viewtopic.php?f=36&t=62337
,,mędrzec na tyle jest mędrcem na ile potrafi przekazać swoją wiedzę innym"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sewi
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 6 lis 2012, o 14:15 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
Witam :wit
Jestem debiutantką w tym temacie. Może ktoś z Was rozwieje moje wątpliwości bo nie daje mi to spokoju. Otóż w trakcie burzliwej fermentacji / nastaw z jabłek 20l z 24 X / wczoraj rano znalazłam korek na podłodze... Fermentacja wówczas nie była już tak burzliwa więc pomyślałam że ktoś z domowników się przysłużył przez nieuwagę :oops:
Wcisnęłam korek mocno, zabulgotało z takim samym natężeniem więc winko nie stało raczej długo bez korka.
Niestety dziś rano sytuacja się powtórzyła i trochę to trwało zanim winko zaczęło bulgotać w swoim rytmie.
Dręczy mnie, czy ta sytuacja nie spowoduje że cały nastaw szlag trafi ;:145
Co o tym myślicie ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jode22
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 6 lis 2012, o 19:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3774
Skąd: Warszawa, Praga Południe

 1 szt.
Podczas fermentacji burzliwej nie wolno szczelnie korkować ;:oj . Wydziela się CO2 i musi uchodzić z baniaka. Najlepiej przykryć gazą, albo rajstopy, albo zwitek waty. Jak bardzo mocno wciśniesz korek, to może nawet rozsadzić balon (no może trochę przesadzam :;230 ). To tak jak przy szampanie, zobacz jak mocno zabezpieczają korek, żeby gazy go nie wypchnęły, ale w tym przypadku, to właśnie o te bąbelki chodzi ;:224 . Jak skończy się fermentacja burzliwa, zakładasz rurkę fermentacyjną szklaną albo plastikową i nalewasz do niej wody, żeby gazy uchodziły przez wodę, żeby nie napowietrzało się wino i żeby widzieć postęp fermentacji.

_________________
Pozdrowienia, Jola, Utile dulci miscere Spis moich wątków
Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
Sprzedam, kupię, wymienię - jode22


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sewi
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 6 lis 2012, o 19:42 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 0 szt.
w/g mnie nie była to już tak burzliwa fermentacja jak na początku. Bulka co sekundę, piany już nie wiele, no i w końcu gaz uchodzi sobie rurką... No ale stało się - teraz kwestia czy wino mi się nie zepsuje skoro się napowietrzyło właśnie ;:218


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MarcinZ
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 18 lis 2012, o 21:07 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 11

 1 szt.
Witam
Opiszę od początku co i jak.
Winko nastawione 19-10. Miałem 35 litrów baniak.
dałem 20kg winogron 10 l wody i 3 kg cukru. drożdże
winko zaczęło pracować około 22-10 całkiem intensywnie po tygodniu dałem jeszcze 3kg cukru.
Wczoraj to znaczy 17-11 odcedziłem owoce od winka, winko przelałem do 20l baniaka.
spróbowałem no i było takie trochę wytrawne więc dodałem jeszcze 3kg cukru, zakryłem korkiem i rurka.
Czy winko jeszcze powinno ruszyć czy już raczej nie ruszy?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eldo
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 19 lis 2012, o 18:15 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 326
Skąd: lubuskie

 1 szt.
powinno sobie stać w tym butlu ,jeżeli będzie odpowiednia temperatura tj. około 22C to jeszcze sobie powoli powinno pracować. A potem mozesz wynieść do piwnicy i tam może sobie stać nawet rok i dłużej.

_________________
viewtopic.php?f=36&t=62337
,,mędrzec na tyle jest mędrcem na ile potrafi przekazać swoją wiedzę innym"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 212 ]  Idź do strony nr...        1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *