Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 45 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4  
Autor Wiadomość
TROJA
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.4
PostNapisane: 3 maja 2018, o 14:58 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 908
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Sebastian lęgi spod kury są inne niż lęgi z inkubatora, nie masz wpływu na to jak kwoka siedzi, więc nie szukaj przyczyn daleko bo z reguły winna słabych lęgów jest kwoka. Ja na 70 jaj w inkubatorze miałam 44 pisklaki, część czysta część zamarła a część zbyt słaba. Ale to zwykły nieprofesjonalny inkubator więc cudów nie wymagam. Teraz mam nałożone kupne jajka i zobaczymy jaki będzie z nich wynik, na pewno gorszy niż z własnych ale jaki sama jestem ciekawa i w niedzielę/poniedziałek się dowiem.

_________________
Pozdrawiam Ania
Mój ogród http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=100470
Moje nadwyżki viewtopic.php?f=11&t=117198


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewikk77
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.4
PostNapisane: 3 maja 2018, o 15:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 895
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Bardzo dziękuję newrom za odpowiedzi. Karton z siankiem do środka już włożony.

Obrazek

Królik rzeczywiście do zagłaskania :wink: ale nie wyciągamy go za często z klatki, żeby go nie stresować. Natomiast dzieciaki moje i gościnne przeniosły sobie ławki i leżaki blisko klatki.
Co prawda co chwilę ma nową dostawę świeżego zielonego, ale wody z miski za bardzo nie pije, może był przyzwyczajony do innego poidła, ale aż dziwne przy tych upałach.

_________________
pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.4
PostNapisane: 3 maja 2018, o 18:36 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Jak królik je zielone to niewiele pije, ale wodę musi mieć 24/24/7. Wygodniej się podaje w takich poidłach z kulką.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Graszka
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.4
PostNapisane: 21 cze 2018, o 21:30 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1288
Skąd: mazowieckie

 0 szt.
Witajcie. Napiszcie proszę co dajecie jeść swoim kurom, kaczkom i gęsiom .

_________________
Pozdrawiam, Grażyna
Moje rośliny i roślinki cz.1, cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.5
PostNapisane: 22 cze 2018, o 00:00 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Kury - pszenica, dostęp do zielonego, co jakiś czas świńska wątroba ugotowana i zmielona i co jakiś czas witaminy.
Kaczki - pszenica, dostęp do zielonego, jak się trafi to ślimak, intensywnie polują na pszczoły na koniczynie.
Gęsi - co sobie wyskubią zielonego, pszenica, przed ubojem owies (bez unieruchamiania, nie zależy mi na wydajności).


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewikk77
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.5
PostNapisane: 23 cze 2018, o 07:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 895
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Kurom daję oprócz pszenicy w całości, zmielone zboża pomieszane: pszenicę, jęczmień, owies -to pasza w moim wydaniu :wink: . Oczywiście dostęp do zielonego, ale aby jeszcze im urozmaicić od czasu do czasu różne warzywa z ogrodu, czasem w całości, czasem jak mam czas i chęć poszatkowane, jak wiem, że w całości im nie wchodzi, np. szczypiorek czy cebula.
Od czasu do czasu (ostatnio bardzo rzadko) ziemniaki ugotowane ze skórką, różne kaszę (też gotuję, ale może nie trzeba, nie znam się). Czasem jak mi się przypomni to sypię im do zbóż kredę pastewną. Młode "zielsko" z tunelu i ogrodu jak pielę.
Pewnie coś jeszcze, ale teraz nie pamiętam.

_________________
pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Konus
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.5
PostNapisane: 28 sty 2019, o 17:07 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 40

 0 szt.
Straszna cisza tu nastała. Trzeba znów rozruszać wątek.
Zaczynamy nowy sezon lęgowy. Pierwsza kwoka - kochin olbrzymi - nasadzona.
Ciekawe co u innych. ;:136


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mzapert92
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.5
PostNapisane: 29 sty 2019, o 22:08 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20
Skąd: Opole

 0 szt.
Ostatnio w sklepie zoologicznym spodobał mi się szynszyl i oznajmiłam parnerowi, że takiego chce. Posiada ktoś może z Was i może podzielić się doświadczeniem ? Jak ciężko z pielęgnacją i czy w ogóle warto ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.5
PostNapisane: 30 sty 2019, o 18:42 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Szynszyli są delikatne, ale milutkie. Tylko sporo czasu trzeba poświęcić by je oswoić. Z trójki znajomych która miała szynszyle tylko jedna sztuka była kontaktowa. Reszta to były trochę panikarze trochę dzikusy.
Czy warto to zależy jak szybko chcesz mieć futro ;-)


Góra   
  Zobacz profil      
 
anna1946
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.5
PostNapisane: 30 sty 2019, o 20:18 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 357
Skąd: Lubuskie

 1 szt.
Chyba napiszę coś nie tak ;:131 Choć jestem wielką miłośniczką zwierząt i pomagam jak jest taka potrzeba, to wolę jednak nie udamawiać na siłę zwierząt . Biorąc do domu " dzikuska " trzeba zadawać sobie sprawę z wynikających obowiązków . Nigdy nie brałam zwierząt dlatego, że mi się podobają, bo są miłe w dotyku albo dlatego, że są ładne . Brałam, bo chciałam im pomoc .Czy wypada mieć zwierzątko, które żyje w naturze stadnie, jest wolne i zamknąć w klatce, w domu ?????? Miałam kiedyś w domu jastrzębia zwyczajnego, odkupiłam go od dzieci przejeżdżając przez pewną wieś . Odkarmiłam go i poleciał w sina dal ..... ale przez pierwsze miesiące wracał i krążył nad domem . Kładłam mu mięso na słupku na którym go karmiłam i obserwowałam jak lotem nurkowym porywał je i odlatywał . Piękne to . Mogłam go przecież zamknąć w klatce i pokazywać znajomym . W obronie kotów mogę nawet przyłożyć ;:306 ;:306 .

_________________
Wszystko co kwitnie i co jest zielone.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.5
PostNapisane: 30 sty 2019, o 21:52 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Aniu, pisząc o dzikusach miałem na myśli charakter, a nie Odlawianie zwierza w naturze.
Wszystkie szynszyle są z hodowli.
A koty to lenie, śpiochy i szkodniki
:twisted:


Góra   
  Zobacz profil      
 
anna1946
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.5
PostNapisane: 31 sty 2019, o 09:23 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 357
Skąd: Lubuskie

 1 szt.
newrom :D z hodowli są też daniele,jelenie i inne zwierzęta . A niedźwiedzie nawet w cyrku występują. A koty ? koty sobie wybierają pana, są dumne i mają honor . Kiedyś widziałam tabliczkę z takim oto napisem . " Gdyby pies potrafił mówić, powiedziałby ja mam pana .A gdyby kot potrafił mówić, powiedziałby pan ma mnie ". Szynszyla niech żyje i cieszy oko ludzkie w Rezerwacie Narodowym Las Chinchillas , bo już tylko tam pozostała w naturze wytrzebiona przez rasę mieniącą naj naj naj. Jednak muszę przyznać, że to bardzo miłe zwierzątko, jednak myszki nie złapie :;230 .

_________________
Wszystko co kwitnie i co jest zielone.


Góra   
  Zobacz profil      
 
BobejGS
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.5
PostNapisane: 31 sty 2019, o 09:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11778
Skąd: Grzybno Wlkp

 1 szt.
Jakieś dwa, trzy lata temu znajomego tata przymierzał się do hodowli szynszyl. Zbudował dla nich klatki, kupił pierwsze sztuki. Jednak kontakt mi się ze znajomym urwał i nie wiem co tam wynikło dalej. W sumie jakby mnie to interesowało, to zawsze można napisać i dopytać ale mnie jakoś zbytnio to nie ciekawiło, bo nie moja bajka. Czy to szynszyl, czy królik, ot po prostu hodowlane zwierze. Jednak teraz trochę mnie ciekawość szarpnęła, więc jak spotkam znajomego, to dopytam.


U mnie przestój zimowy i próba złapania i eksmisji lisa, który nachodzi mnie i sąsiadów.

_________________
Pozdrawiam BŁAŻEJ
Nasiona warzyw gigantów
BobejGS- Walka z przeciwnościami, czyli warzywnik Błażeja cz.1, cz.2, cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Reposit-11
 Tytuł: Re: W. o...zwierzętach gospodarczych cz.5
PostNapisane: 31 sty 2019, o 22:37 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1789

 0 szt.
Aniu, jakie dumne? To mit! Dopraszają się miski i drapania bardziej niż pies. Są tak głupie że wchodzą pod nogi i dają się deptać. Gdyby nie moja osobista kociara to bym je dawno przerobił na dywanik przed kominek :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 45 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *