Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1066 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 63  
Autor Wiadomość
clem3
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 6 paź 2016, o 15:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4642
Skąd: Blisko południa Polski

 więcej niż 1 szt.
Kochani bardzo wam dziękuję za kolejne odwiedziny ;:cm U mnie ciągły marazm i nuda, na gości w realu za bardzo siły nie mam, więc tym milej witać mi wirtualnych.
Jeszcze jak była ładna pogoda to chociaż mogłam wyjść do ogrodu, posiedzieć, popatrzeć, pomyśleć... A teraz zimnica się zrobiła straszna, od niedzieli deszcz padał codziennie do dzisiaj, ani z domu wyjść, ani nic... Pewnie już bym po ścianach zaczęła chodzić, gdybym tylko mogła... Ale o kulach trudno po podłodze chodzić, a co dopiero po ścianach ;:306 No nic, byle do 17.10. i kontroli lekarskiej, mam cichutką nadzieję, że lekarz zniesie mi sporo ograniczeń :wink:
Z tym ochłodzeniem z kolei to i źle i dobrze... Dobrze, bo od tego bezczynnego przesiadywania w ogrodzie pomysłów na zmiany w głowie nagromadziło się co niemiara... Jak by tak dalej szło, to nie zostawiłabym żadnego skrawka trawki w ogrodzie. A źle, bo skoro nie dało się wychodzić to więcej czasu spędzałam przed laptopem, a dokładniej w sklepach internetowych ;:224 Zrobiłam już zamówienie różane i wreszcie wybrałam cebulowe. A że asortyment ogromny to i wybór strasznie trudny, tym bardziej, że jak typowa ogrodniczka najchętniej wzięłabym wszystkie ;:223


Martuś mojemu ogrodowi daleko do takich połaci jak u ciebie, ale zawsze miło mi cię gościć ;:108
Aneczko też mam nadzieję, że złota jesień jeszcze wróci i będziemy mogli podładować akumulatorki przed zimą ;:173
Stasiu oj tak, pszczoły uwijają się przy moich astrach aż miło, zresztą cały sezon mają wyżerkę, już nawet pomyślałam, że okoliczni pszczelarze powinni dzielić się ze mną miodem :;230 Bez astrów i rozchodników moje rabatki byłyby już smutne... Też liczę na poprawę pogody, bo trochę za długie byłoby to uwięzienie w domku :( Dziękuję za życzenia zdrowia i tego samego życzę tobie ;:196
Asiu bardzo miło mi cię znowu widzieć :D
Lidziu kupując późno lilie nie byłam pewna czy dobrze robię, ale teraz miło jest mieć jeszcze taką namiastkę lata w ogrodzie :wink: Dziękuję za życzenia zdrowia, mam nadzieję, że się spełnią i wiosną będę mogła pełną parą ruszyć z zaplanowanymi dalszymi zmianami. Czego i wzajemnie tobie życzę. Obyśmy w tym roku wyczerpały "siedem lat chudych" i w przyszłym mogły się cieszyć samymi "tłustymi" :wink:
Ewelinko nie zawędrowałam jeszcze do wątku Krysi, więc nie mam jak jej podziękowac... Moje nasionka też niestety luksusów nie miały... Florek się nimi mocno zainteresował i sporo z nich poniszczył ;:224 A skoro i ty piszesz, że te wysiane do gruntu miały się super, to ja raczej zrezygnuję z siania w domu. Kolorków już niestety coraz mniej, większość kwiatków już kończy, albo zakończyła kwitnienie, wiec tym bardziej doceniam astry i rozchodniki. Przymrozkom mówimy stanowcze nie ;:134
Aniu Ann oj tak, marcinki o tej porze roku są nie do przecenienia ;:108 Connecticut powinien zakwitnąć już w tym roku, mój kwitł od razu. Nie ma żadnych pączków? To typowa bylina, więc na zimę zamiera, ale uschnięte badylki pozostają nad ziemią. A z tym objawieniem wolnego miejsca to niestety często się zdarza ;:306 Dlatego ja od pewnego czasu, tak na wszelki wypadek, zaznaczam każdą roślinkę...
Soniu astry doceniam coraz bardziej, jeśli tylko spotkam takie, których nie mam z pewnością dokupię. Malinami i winogronem opycham się całą jesień... Ciepełka i tobie życzę ;:196
Iwonko skoro nie można mieć cały czas wiosny i lata, to trzeba się postarać, by i jesień była możliwie kolorowa, bo zimy to się już raczej nie da pokolorować :lol:
Karolinko fajnie, ze trafiłaś ;:138 Mnie też te żółte chyba jeszcze bardziej smakują, ale czerwone również uwielbiam. U mnie jest tak, że czerwone dojrzewają wcześniej, żółte trochę później więc i dłużej owocują, w ten sposób malinki mam od sierpnia do przymrozków.

_________________
Pozdrawiam Małgosia Nasze 1500 m2, cz.2, cz.3
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karolacha
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 6 paź 2016, o 16:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8125
Skąd: okolice Wrocławia

 0 szt.
A ja jeszcze mam te letnie malinki, potem jesienne i też zółte sa nieco później , świetnie tak ;:138

_________________
Moje Arboretum
Część 8 - zapraszam Karolina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
iwona0042
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 6 paź 2016, o 19:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 20169
Skąd: Szczecin

 więcej niż 1 szt.
Ale, ale, zimą kwitnie jaśmin nagokwiatowy :wit i jeszcze coś, zapomniałam, a no jeszcze oczary i kalina wonna :wit , no i zimę też pokolorować można :tan :tan

_________________
Zapraszam do swojego ogrodu cz.14
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ann_85
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 9 paź 2016, o 13:57 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1216
Skąd: pomorskie

 1 szt.
clem3 napisał(a):
Aniu Ann oj tak, marcinki o tej porze roku są nie do przecenienia ;:108 Connecticut powinien zakwitnąć już w tym roku, mój kwitł od razu. Nie ma żadnych pączków?


Są, są, są! ;:138 Trochę trzymał mnie w napięciu i sie nie spieszył :lol:

_________________
Pozdrawiam Ania

Mało miejsc, dużo chciejstw - kwintesencja mojego ogrodu ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewarm
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 16 paź 2016, o 17:02 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 513
Skąd: podlaskie

 0 szt.
Małgosiu, zastanawiałam się dlaczego u Ciebie nic na wątku nie dzieje, że się jeszcze rehabilitujesz a Ty poszybowałaś z nowym wątkiem i tak dużo się działo.
I to w dobrym kierunku, w zasadzie prawie skończone, ale nigdy w ogrodzie, bo on musi się rozwijać, ale coraz lepiej i dojrzalej. ;:215
Pieris może zakwitnąć.
Pamiętaj okryć chryzantemy, przytnij i okryj.
One są słabo zimoodporne.

_________________
Pozdrawiam.
ewa
Wyczekiwany ogród


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Biedronka641
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 17 paź 2016, o 07:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5741
Skąd: podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Witaj Małgosiu.
Zgubiłam Cię,ale już jestem. Jak się czujesz? I co nowego słychać w ogrodzie? :wit

_________________
Pozdrawiam- Ala
Ogród Biedronki641 cz.7

Spis wszystkich wątków

Góra   
  Zobacz profil      
 
TerDob
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 17 paź 2016, o 16:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9646
Skąd: Małogoszcz k.Kielc

 1 szt.
Małgosiu i ja przyszłam zapytać o Twoje zdrówko i co tam słychać w ogrodzie ??
Marcinki , rozchodniki masz śliczne ;:333
Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę ;:196

_________________
Pozdrawiam Teresa
Moje wątki - Spis . Moje oczko w głowie cz.10 - aktualna
Nadwyżki z mojej działki - nasiona ( kłącza ,cebule,sadzonki) sprzedam , wymienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
slila1
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 17 paź 2016, o 16:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6126
Skąd: Cieszyn

 więcej niż 1 szt.
Ja też zaglądam, ale Ciebie ostatnio na forum nie widać. Napisz jak się czujesz i jak sprawuje się jesień w Twoim ogrodzie.

_________________
Pozdrawiam Lidka "Chwast to roślina, której zalety nie zostały jeszcze odkryte". Ralph Waldo Emerson
Moje wątki.
Moja działka cz.9


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
cyma2704
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 17 paź 2016, o 16:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9911
Skąd: podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Małgosiu jak po dzisiejszej wizycie kontrolnej? ;:168 marcinki pewnie jeszcze ładnie kwitną. :?:

_________________
Sonia
aktualny 2020
Spis wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
clem3
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 18 paź 2016, o 11:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4642
Skąd: Blisko południa Polski

 więcej niż 1 szt.
Kochani witajcie ;:180 Dziękuję za pamięć i odwiedziny, mimo że ostatnio mocno was zaniedbałam... Ale jakoś tak nie miałam weny zdołowana trochę tą moją ciągłą bezczynnością ;:131 Jednak wychodzę już na prostą ;:138 Humor znacznie poprawiło kilka wycieczek do lasu i takie widoczki:
Obrazek Obrazek

wpadła też z wizytą koleżanka z mężem, a w sobotę była wielka akcja sadzenia cebulek :heja Zamówiłam 17 nowych odmian krokusów, 8 tulipanów i po 3 narcyzów i irysów cebulowych. Wszystko rozplanowałam już sobie wcześniej, więc poszło nader sprawnie, śmiałam się do ema, że gdybym wiedziała, że tak sprawnie mu to pójdzie (bo moja rola ograniczała się do podawania cebulek i nadzoru... ) to zamówiłabym dużo więcej :;230 Jestem bardzo ciekawa nowych nabytków, zwłaszcza krokusów wielkokwiatowych, bo ich cebule są ogromne w porównaniu z innymi, zresztą zobaczcie sami:
Obrazek
Będzie na co czekać wiosną ;:65

A do tego wczoraj na wizycie kontrolnej lekarz miał dla mnie same dobre wiadomości :heja Wszystko się ładnie zrosło i wygoiło, mogę już chodzić o jednej kuli, która ma służyć jako asekuracja, a nie podpora, a do sześciu tygodni mam jej się pozbyć całkowicie, lekarz pozwolił mi chodzić na basen i jeździć rowerem, i co najważniejsze mogę wreszcie prowadzić samochód ;:138 Tylko na kopanie w ogrodzie jeszcze nie zezwolił ;:185 ;:306 Cóż, jakoś przeżyję :wink:

Znowu mnie ścigają za uśmieszki, więc odpowiedzi dla was przeniosę do następnego postu ;:108

_________________
Pozdrawiam Małgosia Nasze 1500 m2, cz.2, cz.3
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
clem3
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 18 paź 2016, o 11:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4642
Skąd: Blisko południa Polski

 więcej niż 1 szt.
Karolinko ja mam jeszcze czarną malinę od Stasi, ona jest dużo wcześniejsza, tyle że póki co jeszcze nie miała zbyt dużo owoców... A te letnie malinki też chyba będę musiała nabyć ;:224
Iwonko napaliłam się na ten jaśmin nagokwiatowy, już go miałam wrzucić do koszyka, ale doczytałam, że trzeba go okrywać na zimę, więc zniesmaczona zrezygnowałam, bo niby jaka korzyść z kwitnienia zimą, skoro to kwitnienie trzeba zasłonić :shock: Więc póki co mnie udało się dodać do zimowej aury jedynie kolor zielony za sprawą zimozielonych roślinek :wink:
Aniu Ann mam nadzieję, że do tej pory aster płożący odwdzięczył się za starania całą pianą kwiatuszków...
Ewuś nie chciałam nadwerężać cierpliwości moderatorów i choć marzyło mi się otwarcie nowego wątku w nowym sezonie to zrobiłam to już teraz, bo i tak przekroczyłam umowne 80 stron :oops: Cieszę się bardzo, że dołączyłaś ;:138 Ciekawa jestem bardzo tego pierisa, bo jak wiesz mam go pierwszy sezon i tak dokładnie to nawet nie wiem czego mam się spodziewać ;:131 Chryzantemy do tej pory nie okrywałam, ale i zim nie było jakichś wybitnych...
Alu cieszę się, że jesteś ;:196 Co u mnie słychać napisałam na początku postu, więc pozwolisz, że nie będę się powtarzać :wink:
Tereniu wasze życzenia zdrowia poskutkowały i wszystko zmierza w dobrym kierunku, dokładniej opisałam na początku postu ;:196
Lidziu jakoś tak weny brakło na pisanie, ale już się poprawiam ;:196
Soniu dziękuję za pamięć ;:196 , wiadomości z wizyty zamieściłam powyżej ;:108 Marcinki, które kwitły jako pierwsze niestety powoli się żegnają, ale te późniejsze wciąż jeszcze zdobią.

_________________
Pozdrawiam Małgosia Nasze 1500 m2, cz.2, cz.3
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
clem3
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 18 paź 2016, o 11:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4642
Skąd: Blisko południa Polski

 więcej niż 1 szt.
A co słychać w ogrodzie? Niestety coraz mniej… Przymrozek załatwił dalie i canny, które wciąż pięknie kwitły i zdobiły, więc em wykopał już wszystko łącznie z mieczykami, abisyńskie nawet w tym roku nie zakwitły ;:185 .
Odrobinę koloru jeszcze jest, ale obawiam się, że poza chryzantemami i trzema liliami jeszcze w pąkach już niczym nowym was nie zaskoczę ;:185 . Ogród powoli szykuje się do zimowego snu, a ja wkrótce przełączę się na tryb „byle do wiosny” :lol:

Ale póki nie jest jeszcze tak bardzo tragicznie kilka zdjęć:
Na posterunku wciąż trwają niezmordowane rudbekie ;:167
Obrazek Obrazek Obrazek

Szałwia też nie daje za wygraną
Obrazek

Pełnik jednak zakwitł
Obrazek

Z ciekawością podglądam pierisa, bo mam go pierwszy rok i tak naprawdę nie wiem do końca czego się po nim spodziewać ;:131
Obrazek

Urocza chmurka astra płożącego Connecticut
Obrazek

Chryzantemy wciąż jeszcze każą na siebie czekać:
Walia
Obrazek

Skandynawska zaledwie uchyliła rąbka tajemnicy ;:224
Obrazek

Ciekawe czy róże zdążą zakwitnąć?
Obrazek Obrazek

Floks Douglasa zdążył :tan
Obrazek

Naradka odroślowa w kroplach rosy
Obrazek

Powojnik Asao nie skumał, że mamy koniec października ;:24
Obrazek Obrazek

_________________
Pozdrawiam Małgosia Nasze 1500 m2, cz.2, cz.3
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sweetdaisy
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 18 paź 2016, o 13:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3531
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Małgosia, cudownie że dobre wieści przynosisz ;:138
Na przyszły sezon będziesz już w ogrodzie śmigać aż miło :lol:
Sporo jeszcze tam u Ciebie roślin zdążyło się popięknić przed mrozami.
U mnie efekt robią teraz głównie trawy, kwitnące powoli odchodzą w sen. O dziwo niezawodnie wciąż kwitnie petunia, w zeszłym roku też kwitła do grudnia.
Zadziwiająca roślinka, służy jej klimacik pod dachem mimo mrozów ;:108

_________________
Pozdrawiam, Zuza
----------------------------
Słoneczny kawałek mojego miejsca na ziemi I, II, III


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ann_85
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 18 paź 2016, o 13:47 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1216
Skąd: pomorskie

 1 szt.
Małgosiu, dobrze słyszeć, że powoli wszytko wraca u Ciebie do normy. Niedługo będziesz śmigać jak petarda ;)

Connecticut jest ślamazarny, ale cały w kulkach pączkowych - docieramy się, każdy chce pokazać kto tu rządzi ;:306

Ale odętka, którą dostałam od Ciebie w gratisie! O matko, jak się rozrosła. Chciałam ją przesadzić, bo wtedy nie miałam do niej przygotowanego miejsca i wybrałam je spontanicznie. teraz sprawę przemyslałam i chciałam ją przesadzić, a ona zajmuje już pół metra kwadratowego, korzeń taki, że to chyba mój przyrost sezonu :lol: A najlepsze jest to, że kwitła mi w jednej kępce i na biało i na rózowo :shock: Jak to możliwe? Dostałam od Ciebie dwa kolory w jednym pęczku? Jeżeli nie, to mam fonomen :lol:

_________________
Pozdrawiam Ania

Mało miejsc, dużo chciejstw - kwintesencja mojego ogrodu ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
TerDob
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 18 paź 2016, o 17:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9646
Skąd: Małogoszcz k.Kielc

 1 szt.
Małgosiu ciesze się że zdrówko wraca i wszystko w porządku ;:196
W ogrodzie coś jeszcze kolorowego znajdziemy :)
Ale tylu prawdziwków w jednym miejscu to jeszcze nie widziałam ;:oj ;:oj ;:oj ;:433 ;:433 ach tylko powzdychać można :D

_________________
Pozdrawiam Teresa
Moje wątki - Spis . Moje oczko w głowie cz.10 - aktualna
Nadwyżki z mojej działki - nasiona ( kłącza ,cebule,sadzonki) sprzedam , wymienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
iwona0042
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 18 paź 2016, o 19:16 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 20169
Skąd: Szczecin

 więcej niż 1 szt.
Małgosiu, co to za jaśmin nagokwiatowy co go okrywać trzeba ;:oj , nigdy nie okrywałam, wręcz przeciwnie, rośnie na skarpie i na pewno narażony jest na różne niepogody, a kwitnie ładnie żółtymi kwiatkami, jak nic innego już nie kwitnie, cieszę się, że humorek wraca, będzie coraz lepiej, no i czekamy w takim razie na wiosenne kwitnienia :wit

_________________
Zapraszam do swojego ogrodu cz.14
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewarm
 Tytuł: Re: Nasze 1500 m2 - cz.2
PostNapisane: 18 paź 2016, o 22:43 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 513
Skąd: podlaskie

 0 szt.
Świetnie, że wracasz do formy, czas na regenerację sił i na wiosnę ruszymy od nowa do ogrodu.
Różyczka jeszcze próbuje ubarwić rabaty.

_________________
Pozdrawiam.
ewa
Wyczekiwany ogród


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1066 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 63  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 134 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
cron
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *