Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1008 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60  
Autor Wiadomość
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 19 sie 2018, o 11:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10574
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Popadało mi, popadało. W szczególności zaś padła mi większość jednorocznych. Zdechły na amen i nie ma po nich śladu… Jednoroczne, które jeszcze pozostają przy życiu i nawet kwitną da się policzyć na palcach u rąk niestety… A jeśli chodzi o deszcz – w zeszłym tygodniu trochę go było, ale była to już musztarda po obiedzie...

Myślisz, że dlaczego nie dodaję już fotek poglądowych? Bo wygląda to żałośnie… Całe placki łysej ziemi tam, gdzie miały być jednoroczne…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 19 sie 2018, o 11:49 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4036
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Owszem, szkoda jednorocznych, bo człowiek się narobi, a tu kicha.
Jednak bylin byłoby dużo bardziej szkoda, więc najlepiej machnąć ręką.
Niestety, w ogrodzie i w zagrodzie zawsze muszą być jakieś straty i nic na to nie poradzimy.

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 20 sie 2018, o 11:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10574
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
@ Madziagos – Jasne. Zawsze są JAKIEŚ straty. Ale TAKIEGO armageddonu jeszcze nie miałem...

Anemone hupehensis
Obrazek

Catharanthus roseus
Obrazek

Mirabilis jalapa
Obrazek

Petunia x hybrida
Obrazek

Scabiosa atropurpurea

Obrazek

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 21 sie 2018, o 10:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10574
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Althaea officinalis
Obrazek

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 21 sie 2018, o 12:38 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4036
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Po ostrej zimie w roku 2012 myślałam, że co najmniej połowa roślin nie przeżyła.
Owszem, trochę padło, ale większość jeszcze w tym samym roku zregenerowała się i wyglądała doskonale.
Od tamtego czasu staram się sadzić wyłącznie to, co ma przynajmniej 80-90% szans na przetrwanie w moich warunkach w długim okresie czasu.
Do kwestii suszy podchodzę podobnie.
Oczywiście mam nie jedną roślinę, która jest delikatniejsza od innych, ale staram się takie gatunki ograniczać do minimum.
Tegoroczna susza obeszła się dość łagodnie z ogrodem, choć rośliny nie są tak bujne jak zazwyczaj.
Myślę, że wzbogacanie gleby próchnicą powstająca z różnego rodzaju ściółek zrobiło swoje i dzięki temu rośliny przetrwały w niezłej kondycji.
Jednak tak, czy siak nie obeszło się bez strat, tym razem w koniach.
Jedna klacz mocno zraniła się i mam wątpliwą przyjemność dbania o to, aby rana zagoiła się bez komplikacji i to do końca mojego urlopu :twisted:
Najlepsze jest to, że zranienie jest poniekąd skutkiem pogody.
Upalne i suche lato sprzyja rozwojowi owadów, konie trą się o wszystko, przepychają i niestety, nieraz dochodzi do różnych niechcianych zdarzeń.
Tak więc straty muszą być, a my musimy z tym żyć :roll:

A przy okazji, co Ci wiadomo na temat przemywania ropiejących ran świeżym moczem?

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 22 sie 2018, o 10:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10574
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
@ Madziagos – dla mnie nauczką była zima 2016/2017… Zachęcony kilkoma łagodnymi zimami, gdzie temperatura nigdy nie spadła poniżej -7°C, a i to tylko w nocy, kupiłem w 2016. roku parę delikatniejszych bylin wytrzymujących minimalnie -10°C… Po czym przyszło -11°C bez śniegu i trochę potrzymało… Natomiast z jednorocznymi nigdy nie miałem większych problemów… Jasne, zawsze coś wypadło w zależności od pogody, ale nigdy jeszcze nie miałem tak jak w tym roku, gdy wypadło prawie wszystko… Najpierw burze z ulewnymi opadami, które totalnie namoczyły glebę tak, że wrażliwsze na zalanie rośliny diabli wzięli, a zaraz potem półtora miesiąca upałów i suszy… Nie zostało mi prawie nic z jednorocznych… Jeden gatunek szałwii, słoneczniki, trochę wilców, niedobitki wdówek, fasoli, kosmosów, aksamitek, cynii i barwinków madagaskarskich, nasturcje… I koniec. Lista jest zamknięta… Współczuję problemów z klaczą i życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia… A co do urynoterapii – o ile mi wiadomo, nie ma żadnych naukowo potwierdzonych skutków pozytywnych…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 22 sie 2018, o 12:16 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4036
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Z tym przemywaniem ran świeżym moczem sprawa jest o tyle ciekawa, że większość starszych weterynarzy uważa, że działa on zabójczo na bakterie wytwarzające ropę.
Skuteczność tej metody potwierdziły w swojej praktyce dwie osoby, co do których raczej wątpliwości nie mam.
Mimo wszystko na razie pozostałam przy rivanolu i octenisepcie.
Rana ropieje coraz mniej i goi się, więc nie będę kombinować.

Co do roślin i ich odporności na skrajne warunki pogodowe, to prawda jest taka, ze czasem nawet gatunki rodzime chorują np. po przymrozkach w niektórych latach.
Co do gatunków obcych - dobierając roślinę do strefy klimatycznej, powinno się sadzić te, które np. sadzone w strefie 6b mają deklarowaną odporność do 5b.
Wtedy mamy jako taką pewność, że roślina przetrzyma w ogrodzie dłużej.

Niestety, na suszę i powódź nie za wiele możemy poradzić.

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 23 sie 2018, o 09:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10574
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
@ Madziagos – Ciągle nie jestem przekonany do tego moczu… Nawet jeśli również i ja słyszałem rozmaite anegdoty na jego temat (w moim przypadku chodziło o dziadka-partyzanta, który tak odkażał rany odniesione na wojnie)… Osobiście (choć nie chodzi o problem weterynaryjny, lecz o własne skaleczenia) mam bardzo pozytywne doświadczenia z dermatolem… Wysusza i odkaża… Jeśli chodzi o wytrzymałość roślin – oczywiście masz rację… Ale wiesz jak to jest, jak się jest jeszcze młodym, niedoświadczonym ogrodnikiem i koniecznie chciałoby się mieć wszystko… Trzeba się przekonać na własnej skórze o własnej głupocie, żeby uwierzyć, że jednak nic z tego...

Gladiolus x hybridus
Obrazek

Salvia coccinea

Obrazek

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 23 sie 2018, o 12:12 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4036
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
Jednak coś tam u Ciebie kwitnie.
Na dodatek widać krople wody.
Naturalne z nieba czy sztuczne z wodociągu?
Doświadczenie czy wiek ogrodnika ma niewiele do rzeczy, kiedy pojawi się chciejstwo ogrodowe.
Przychodzi co do czego i nikt się temu nie oprze...

Wiesz co, z tym odkażaniem ran moczem, to niby wiem, że powinno działać dobrze, ale też tak jakoś się nie przełamałam.
Dermatol zapamiętam, może się kiedyś przydać.
Innym, bardzo dobrym środkiem, jaki stosuję do odkażania jest roztwór jodu, używam go między innymi do dezynfekcji pomieszczeń inwentarskich, tanie i skuteczne.

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 24 sie 2018, o 11:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10574
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Krople wody niestety prosto z wodociągu… Zorientowałem się, że ten spóźnialski mieczyk oraz biała odmiana szałwii zakwitły w momencie, gdy podlewałem to i owo, więc po skończonej robocie popędziłem po aparat…

Co do chciejstw – faktycznie trudno im się oprzeć, ale koszmarne straty po zimie 2016/2017 sprawiły, że teraz zawsze patrzę na rubryczkę „mrozoodporność” i jak zobaczę w niej liczbę większą niż minus piętnaście, to nie kupuję, choćby mnie nie wiem jak skręcało… Podobnież nie kupuję roślin, jeśli w wymaganiach glebowych pisze, że potrzebują gleby kwaśnej, a nie znoszą wapiennej… Jednak człowiek się uczy na własnych błędach…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 8 wrz 2018, o 12:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10574
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Dużo tego nie ma...

Apios americana
Obrazek

Callistephus chinensis
Obrazek
Obrazek

Dahlia x hybrida
Obrazek

Solanum lycopersicum

Obrazek

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Madziagos
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 8 wrz 2018, o 22:46 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4036
Skąd: Sobącz/Kaszuby

 więcej niż 1 szt.
A pomidor jakieś owoce ma?

_________________
Z pozdrowieniami, Magda
Moje wątki Moje drogi... Aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 9 wrz 2018, o 11:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10574
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
@ Madziagos – W pewnym momencie nawet miał, pod koniec lipca, ale od suszy i upałów wszystkie utrącił zanim dojrzały...

Colchicum cilicicum
Obrazek

Ipomoea coccinea

Obrazek

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 16 wrz 2018, o 11:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10574
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Colchicum cilicicum
Obrazek

Colchicum speciosum
Obrazek

Cyclamen hederifolium
Obrazek

Veronica spicata

Obrazek

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 22 wrz 2018, o 10:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10574
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Choć nic nowego nie kwitnie poza białym zimowitem, coś jednak z kwitnących obecnie roślin trzeba by pokazać nawet jeśli już pokazywałem:

Colchicum autumnale
Obrazek

Colchicum cilicicum
Obrazek

Colchicum speciosum
Obrazek

Dahlia x hybrida
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Hedysarum coronarium
Obrazek

Indigofera heterantha
Obrazek

Lespedeza thunbergii

Obrazek

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Elizabetka
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 24 wrz 2018, o 12:53 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 8503
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Piękne i mało spotykane rośliny o ładnych kolorach masz w ogrodzie Loki. :D
I widzę, że odczyn gleby wcale nie ogranicza Twoich chciejstw. Po Twoim ogrodzie widać, że jednak można.
Bardzo ładna jest ta biała szałwia...pasowałaby do mojej fioletowej, którą zresztą muszę na zimę schować bo nie przetrwa.
Dermatol zapisałam choć nie wiem czy u nas go dostanę. Na razie używam octanisept.
:wit

_________________
Mam tylko literkę a
Pozdrawiam i zapraszam do moich wątków.
Akcja wymiany nasion 2019/2020


Góra   
  Zobacz profil      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ogród Lokiego – część kolejna
PostNapisane: 29 wrz 2018, o 11:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10574
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
A dziękuję za uznanie.

I jasne, że odczyn gleby ogranicza moje chciejstwa. Nie mogę mieć magnolii, nie mogę mieć azalii/rododendronów, kalmii… A wszystkie te rośliny mi się naprawdę marzą…

Co do szałwii – jest to mieszanka kolorów (pozostałe wklejałem wcześniej)… są białe, są czerwone i są dwukolorowe: biało-czerwone (czy może biało-różowe)…

A dermatol zasadniczo jest w każdej polskiej aptece (za to we Francji nie sposób go dostać)… Środek stary jak świat…

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1008 ]  Idź do strony nr...        1 ... 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google Feedfetcher i 95 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *