Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 845 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 50  
Autor Wiadomość
nemezja
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 8 lip 2014, o 20:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2243
Skąd: Okolice Krakowa

 1 szt.
Witaj Jolu. I ja wreszcie trafiłam do Twojego nowego kawałka na forum. Bujne i dorodne masz wszystko. Cudne liliowce, tojady, papryki(!). Ja mam na nich bujne ale mszyce ;:224 . Nie moge ich zwalczyć a jest ich multum od czarnych, przez zielone po jakieś różowe.
Cukinia, którą wsadziłam okazała się dynią :;230 . Dlatego nie czekając na wschody dosianych nasion kupiłam dziśiaj 2 sadzonki. Liczę, że się doczekam:).

_________________
Pozdrawiam - Karolina:)
Moje miejsce na ziemi cz. 1
cz. 2 --> aktualna


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ruda2011
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 9 lip 2014, o 22:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3234
Skąd: Południe Warszawy

 1 szt.
OMG - ale busz ;:oj
Jolu muszę to zobaczyć "na własne oczy". Gdzie i w jaki sposób Ty to wszystko mieścisz na marnych 300 m2 ...... a jeszcze domek, ścieżki , szklarenka .....
Podebrałaś teren sąsiadom .... jak nic, podebrałaś ;:306
Bazylia od Ciebie jest hitem sezonu ;:138
Cięta bezustannie (robię pesto) , odrasta "jak feniks z popiołów", po każdym cięciu gęściejsza i ładniejsza ;:215

_________________
pozdrawiam - Mariola
w "rudym" ogRODzie
ogrodowe sztuczki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jode22
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 10 lip 2014, o 14:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3773
Skąd: Warszawa, Praga Południe

 1 szt.
Elu, niebieski dzwonek jest pełny - to Campanula trachelium 'Bernice' :heja . Jedyną jego wadą jest to, że rozłazi się rozłogami. Ale okiełznałam go, wsadzając w donicę bez dna ;:65. Co do pomidorów, parę razy próbowałam w szklarni i wyniki były mizerne - mało owoców. Teraz też jedną nadprogramową sztukę z 3 które posiałam 1 marca, posadziłam w szklarni. Dorosła prawie do dachu, czyli ma blisko 2 m. Nieźle wiąże, ale największe owocki dużo mniejsze od tych co są w gruncie. Krzaki posadzone w gruncie są krępe, mają mniej owoców a dojrzewać będą pewnie razem z tymi sianymi miesiąc później. I wcale nie były to kiepskie wybiegnięte sadzonki, bo były doświetlane i 3 razy przesadzane w coraz większe doniczki. Tak więc moje wnioski są takie, że wielkość krzaka i tempo dojrzewania nie zależy tylko od terminu siania i warunków pogodowych, ale od całego splotu różnych czynników. I nie ma się co męczyć z wczesnym sianiem. Jedynie na balkonie ta odmiana którą mam (Perła Małopolski) odwdzięcza się obfitym plonem i wczesnym dojrzewaniem. Ale przez to, że rośnie w donicy, nie ma możliwości rosnąć wegetatywnie ;:131 .
Tak więc, w szklarni są głównie papryki, bo te z kolei w gruncie mi się nie udają. Mam posadzonych kilka odmian. Ta na zdjęciu to żółta, którą mam wiele lat - nazwy nie znam. A ta z długimi owocami to Ramiro. Polecam tą odmianę. Krzak bardzo wysoki, długie międzywęźla, owocki długie. Ścianki mają cienkie, ale nadrabiają to wielkością owocu i plonem.
Obrazek

A tu jeszcze inna
Obrazek

Ogórki na drabinkach czy sznurkach faktycznie mają się znacznie lepiej niż leżące na ziemi i łatwiej się je zbiera :heja . Nic straconego - w przyszłym roku tak zrobisz.
Aniu, tak jak podczytywałam twój wątek, to pamiętam, że roślinki wcześniej zaczęły wegetację u Ciebie i wiele wiosennych kwiatów wcześniej kwitło, natomiast później wegetacja zwolniła a na nizinach przyspieszyła. Ale dzięki temu mamy rozciągnięte w czasie kwitnienia i możemy oglądać u innych to co u nas już albo jeszcze nie kwitnie. Tylko warzywka, zwłaszcza te z długim okresem wegetacji mają u Ciebie gorzej.
No to trochę buszu warzywno-kwiatowego i liliowce.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Madziu, dzięki. Ja jak dwa lata temu zakochałam się w liliowcach (oczywiście przez Forum) nabyłam ich sporo - chociaż oczywiście nie są to ilości takie jak co poniektórych forumowiczów, przede wszystkim ze względu na dostępny metraż ;:224 .

No to kilka pierożkowych.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

jondi, nie wiem, dlaczego w szklarni dopiero ci kwitną. Ja swoje siałam około 7 marca a jak wsadzałam, to miały około 20 cm. A potem to mocno ruszyły. Papryki lubią mocno nawiezioną glebę (bardziej niż dla pomidorów) i więcej podlewania. Na szklarnię 2x3 m. wlewam 8-10 konewek wody co 2-3 dni ;:108 . No i trzeba nimi potrząsać, żeby się zapylały. U mnie ziemia piaszczysta i mocno przepuszczalna, to błyskawicznie przesusza się górna warstwa, a papryki mają płytki system korzeniowy, dlatego w takiej ziemi kiepsko rosną w gruncie.
To na pociechę liliowce

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dorotko, jeżówki zaczynają kwitnąć coraz obficiej, chociaż niektóre odmiany dopiero w pąkach. Tak samo lilie - azjatyckie przekwitają a inne biorą się dopiero do roboty.

Obrazek Obrazek

Obrazek

Karolinko, mszyce co roku pojawiają mi się w szklarni i to tylko na 1-2 krzaczkach. W tym roku jeszcze ich nie mam, ale obserwuję. Niestety, jakoś nie wierzę w skuteczność środków ekologicznych. Pryskam jakimś chemicznym, najlepiej systemicznym i jest spokój ;:163 . Teraz zauważyłam czarne mszyce na niektórych ogórkach, więc też zrobiłam im kęsim.
Busz ogórkowo-dyniowy. Też pomyliłam znaczniki w trakcie sadzonkowania i tam gdzie miała być cukinia wsadziłam dynię. I dziwiłam się, dlaczego ma takie długie międzywęźla i wypuszcza boczne odnogi (które wycięłam, na szczęście wypuściła następne). A obie cukinie - sztuk 2 mocno już owocują. Ciepło i woda to jest to co one lubią najbardziej :heja .

Obrazek

Obrazek

Mariolu, zapraszam Cię nieustająco :wit . Mówisz, że wpadniesz a nie wpadasz ;:224 . Co do ilości roślin i powierzchni, staram się wszystko sadzić z planem w ręce, wymyślam sposoby na wciśnięcie większej ilości roślin no i wciąż zmniejszam powierzchnię trawnika. W tej chwili ten za płotem jest już większy niż na mojej działce :;230 .

Obrazek

Obrazek

W tym tygodniu zaczęłam już konsumować własne warzywa: leczo z cukinii, zakwaszone w słoju ogóreczki (następne zebrane dam do słoików) oraz obfity zbiór fasolki. Mocno dojrzewa borówka amerykańska - co drugi dzień zbieram litrowy pojemnik. A na balkonie dojrzewają pierwsze pomidorki i naprawdę niewiele im już brakuje.

Obrazek

Wczoraj jak pojechałam na działkę, podlałam pomidory, papryki i dyniowate pomidorówką (czyli gnojówką z liści i wilków pomidorów) z dodatkiem saletry potasowej, zebrałam fasolkę, cukinie, ogórki i borówki i zaczęłam całą działkę mocno podlewać. Zdążyłam przed deszczem ;:306 .

_________________
Pozdrowienia, Jola, Utile dulci miscere Spis moich wątków
Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
Sprzedam, kupię, wymienię - jode22


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
DTJ_1
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 10 lip 2014, o 18:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3593
Skąd: 60 km od W-wy

 0 szt.
Jolu jak Tobie się wszystko udaje, kwiaty, owoce, warzywka- już czuję ten zapach u Ciebie na działce kwiatów pomieszanych z pachnącymi krzakami pomidorów, ogórkami , koprem- zapach dzieciństwa..
Jak byłam mała jeździłam do dziadków na wakacje nad morze, dużo czasu spędzałam u nich na działce, (może troszkę większa niż Twoja) wszystko tam było takie jak u Ciebie kolorowe, pachnące, piękne zbiory, zioła i jabłoń papierówka- ach , i noce spędzaliśmy w takiej altance drewnianej, jedna wersalka i coś rozkładane i mini ognisko na kiełbaskę przy kompoście. Mam plan wybrać się do Ciebie w przyszłym tygodniu jak dziewczynki wrócą, chciałabym im to pokazać może też poczują to co ja czuję tylko oglądając na forum. Oczywiście jeśli pozwolisz i będziesz miała czas , ale się zdzwonimy, bo moje plany zmieniają się jak w kalejdoskopie ;:168

_________________
Dorota
spis wątków
Pod bocianim....ogród 2015 aktualna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wanda7
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 10 lip 2014, o 19:27 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 15045
Skąd: Warszawa/Kobyłka

 więcej niż 1 szt.
Jolu, ja wrócę jednak do maków. Jestem ogromnie zdziwiona, że mogą być tak piękne odmiany i że w ogóle istnieją jakieś odmiany. Do tej pory znałam tylko te czerwone, polne, które zakwitały u mnie w starym ogrodzie tylko po to, żeby następnego dnia obsypać płatki i zostawić samą makóweczkę. Znałam też jednoroczne.
A tu widzę, że są nawet jakieś pełne i że są w innych kolorach poza czerwonym. Szok, normalnie ;:oj
Czy kwitną Jolu dłużej niż jeden lub dwa dni?

_________________
OGRÓD
DALIE SZYDEŁKO
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Monika79
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 10 lip 2014, o 19:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 966
Skąd: łódzkie

 1 szt.
Jolu,ale pieknie zaczęłaś wątek ;:oj
Od takiego ogrodu jak Twój ciężko oko oderwać.Piekny i kwiatowy i ogrodowy ;:138
A maki mnie też zauroczyły,chociaż nie byłam pewna czy to maki,ale wanda7 upewniła mnie,że to jednak one, i nie tylko mi wpadły w oko :D
A magagrona ,az mi szczeka opadła,tyle kwiatu.A jakiej wielkości on ma pomidory?No taki to i miejsca pewnie potrzebuje wkoło siebie wiecej niz inne?

_________________
Kwiatki Moniki
POZDRAWIAM MONIKA


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jode22
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 10 lip 2014, o 20:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3773
Skąd: Warszawa, Praga Południe

 1 szt.
Dorotko, zapraszam. Ja na działce jestem co 2 dzień: poniedziałki, środy, soboty. O ile oczywiście coś mi nie wypadnie (ale wtedy staram się chociaż wpaść) i jak nie leje. Chociaż jak pogoda nie pewna to sprawdzam na kilku portalach prognozę, jadę i okazuje się, że nie jest tak źle. Mam ładnie, ale to wymaga mnóstwo czasu i pracy. Raczej tam nie odpoczywam, w każdym razie nie fizycznie, bo psychicznie na pewno tak ;:108 . Ale teraz jest już wszystko ogarnięte i może nawet bym sobie poleżała na leżaczku, tylko krwiopijce mnie gonią ;:188 . Niestety kopru w tym roku jak na lekarstwo. Za to w zeszłym ogórków nie siałam a kopru miałam przepięknego całe łany. Tu na zdjęciu z zeszłego roku, mocno już przetrzebiony bo zagłuszał dynie :;230 .

Obrazek

Wandziu, te pełne maki też są jednoroczne. Mam dwa kolory: czerwono-amarantowy i różowy. Mam wrażenie, że się krzyżują, bo zauważyłam jeden mak w pośrednim kolorze. Jak się w pełni rozwiną to są kule o średnicy ok. 8 cm. Kwitną dłużej niż jeden dzień. nie sprawdzałam, ale co najmniej kilka a może i tydzień. Jak zostawić im trochę więcej miejsca, to łodyga się rozgałęzi i będzie kilka kwiatów. Siałam je na zasadzie siała baba mak - z torebki posypowo w wolnych miejscach (najlepiej tam, gdzie są cebule tulipanów). Jak już raz wprowadzą się do ogrodu, to jak nie usuniesz makowin, same będą się rozsiewać w różnych miejscach ;:65 . Posiałam też kupne ale z całej torebki pojawiły się może dwa kwiatki. Pokazywałam już te zdjęcia, ale w większym formacie robią lepsze wrażenie.
Tu jeszcze nie w pełni rozwinięty. Płatki wielkie, ale krótkowieczny.
Obrazek

Tutaj mam jeszcze inny maczek - z Akcji: 'Duńska Królowa'. ale nie jest tak efektowny no i faktycznie żyje może ze dwa dni.

Obrazek

Pełny różowy - to jest jedna roślina :heja

Obrazek

I w zbliżeniu czerwony. Płatki ma bardziej strzępiaste niż różowy.

Obrazek

Zdjęcia trochę przekłamują kolory, bo różowy ma jaśniejszy odcień, za to czerwony jest ciemniejszy.

Moniko, Megagronka mam pierwszy raz. Pomidorki podobno są małe - takie koktajlowe. Co do miejsca, to posadziłam je po jednej sztuce na skraju grządek pomidorowych, a już widzę, że wkrótce będę musiała zmienić trasę przechodzenia do innych roślin, żeby mu nie uszkodzić gron ;:224 . A jeszcze nie są one w pełni rozrośnięte - wciąż rozwijają się nowe kwiaty :tan

_________________
Pozdrowienia, Jola, Utile dulci miscere Spis moich wątków
Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
Sprzedam, kupię, wymienię - jode22


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rzepka
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 10 lip 2014, o 22:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2666
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Zajrzałam do Twojego wątku, ponieważ zachwyciły mnie pomidory w donicach, są naprawdę śliczne.
Po obejrzeniu liliowców dostałam oczopląsu , piękna kolekcja, mam kilka odmian,ale nie są tak wybarwione jak Twoje.
Jak długo kolekcjonujesz liliowce?
Twój ogród przyciąga barwami, sądzę, że będę częstym gościem


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jondi
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 10 lip 2014, o 23:33 
Offline
500p
500p
Postów: 725

 0 szt.
Jolu dzięki naprawdę dzięki za takie doznania estetyczne! Ja nawet nie wiedziałam, że takie piękne liliowce istnieją!
Co daje pomidorówka dyniom?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jode22
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 10 lip 2014, o 23:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3773
Skąd: Warszawa, Praga Południe

 1 szt.
Rzepka, witaj, zapraszam do odwiedzin :wit .
jondi, oj są cudeńka. A te najnowsze to ceny też mają cudne. Liliowcomaniacy sprowadzają je z USA.
Liliowce miałam od początku działki - 4 stare odmiany: dwie czerwone, żółtą i żółto-beżową. I myślałam, że tylko takie są. Aż tu na Forum odkryłam jakie to bogactwo odmian, kolorów. No i opanowała mnie chciwość, pożądanie ;:oj , żeby też mieć ich choć trochę. To zaczęło się dwa lata temu. Niestety, liliowce zajmują sporo miejsca i nic już więcej nie uda mi się wcisnąć, chyba żebym zrezygnowała z uprawy warzyw, ale tego nie zrobię ;:145 .
Pomidorówka tak jak i pokrzywówka daje dużo azotu , potasu i innych mikroelementów. Gnojówki roślinne można robić z różnych roślin. Jedna z koleżanek z mojego ROD pochwaliła się, że robi gnojówkę ze skrzypu. No to ja się pytam, skąd ona wzięła ten skrzyp, a ona na to, że przywlekła pełną siatę z cmentarza ;:oj ;:306 .

_________________
Pozdrowienia, Jola, Utile dulci miscere Spis moich wątków
Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
Sprzedam, kupię, wymienię - jode22


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rzepka
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 11 lip 2014, o 05:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2666
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Brrr... mam nadzieję, że z tym cmentarzem to anegdota, w każdym pomidorze widziałabym ducha.Ja też mam pełne maki w czerwonym kolorze, od kilku lat wysiewają się same u mnie i okolicznych sąsiadek, w tym roku wyrosło kilkanaście fioletowych,kolorek nawet ciekawy, ale puste w środku, więc je unicestwiłam, zobaczymy w przyszłym roku co wyrośnie?
;:3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jola1
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 11 lip 2014, o 08:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4787
Skąd: lublin/okolice

 1 szt.
Jolu mam wrażenie że Twoja działka jest w innym klimacie , takie dorodne warzywa że aż milo popatrzeć.
W liliowcach tez jestem zakochana ale niestety miejsce dla nich się kurczy, teraz jak kwitną to codziennie stoję nad nimi podziwiam i obrywam przekwitłe kwiaty.
Ja do gnojówki z pokrzyw dodaję skrzypu rośnie go na działce sporo bo mamy drogę wysypaną tłuczniem a to dla skrzypu doskonałe warunki.

_________________
Moje wątki
Skrętniki mnie zachwyciły,
Sprzedam-jola1


Góra   
  Zobacz profil      
 
jondi
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 11 lip 2014, o 08:44 
Offline
500p
500p
Postów: 725

 0 szt.
Jeśli ktoś na cmentarzu ma kogoś bliskiego to cmentarz nie jest mu straszny...
Ja już mam obsesję na punkcie szukania skrzypu, moje oczy automatycznie przeszukują wszystkie pobocza i nic:(!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tencia
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 11 lip 2014, o 21:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1430
Skąd: zachodniopomorskie

 0 szt.
Jolu uwielbiam odwiedzać Twój ogród.Myślisz ,że z tych nasionek jeżówki ,które od Ciebie dostałam,też się znajdą takie piękne ,bo wzeszły ładnie. :wit


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jode22
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 12 lip 2014, o 00:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3773
Skąd: Warszawa, Praga Południe

 1 szt.
Rzepka, historia autentyczna. Babka była na cmentarzu i zobaczyła jak kawałek dalej kobieta porządkowała zaniedbany grób, z którego wyrwała stos perzu. Więc się spytała, czy może sobie to zielsko wziąć. A tamta oddała jej z radością i jeszcze reklamówkę dołożyła ;:306 . No cóż, zielonozakręceni szukają surowca do użytku działkowego gdzie mogą i żadne miejsca im nie straszne ;:224 .
Jolu, u mnie skrzypu nigdzie nie ma. Co do warzyw, to cały czas pracuję nad swoją glebą, żeby ją ulepszyć i w końcu zaczynają być widoczne efekty. A wiosną zrobiłam analizę gleby i zastosowałam nawozy zgodnie z zaleceniami :heja .
jondi, skrzyp jako dodatek do gnojówki to na pewno świetna rzecz, ale jak czytam jakie ludzie mają problemy z pozbyciem się go z działki, to już wolę go nie mieć ;:222 .
Teresko, nasiona jeżówek zbierałam jesienią, ale na pewno nie były one z pełnych, bo te w ogóle się nie zapylają. Zapewne jest tam głównie odmiana podobna do jeżówki botanicznej purpurowej, może zielona ;:131 .

To jeszcze trochę liliowców

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I coś innego

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrowienia, Jola, Utile dulci miscere Spis moich wątków
Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
Sprzedam, kupię, wymienię - jode22


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorcia7
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 12 lip 2014, o 22:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12313
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
A to na czerwono ?? co to za roślnka ?

_________________
Spis moich wątków.
Ogródek to moje drugie życie cz.12
Przyjmę-wymienię,kupię,sprzedam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pashmina2006
 Tytuł: Re: Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
PostNapisane: 12 lip 2014, o 23:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 8096
Skąd: Łódzkie

 1 szt.
Jolu piękne masz liliowce. Ten najciemniejszy mi się najbardziej podoba. No ale właśnie, co to "coś innego" ?

_________________
U Madzi w ogrodzie - Leśne ranczo nad wodą I.
Spis moich wątków.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 845 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 50  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 121 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *