Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1155 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 68  
Autor Wiadomość
robaczek_Poznan
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 2 lut 2014, o 20:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8696
Skąd: Wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Witaj Aniu!
Masz wielkie serce do ogrodu, wyczuwam to w Twoim powitalnym poście :D
Dzielna z Ciebie dziewczyna, pełna zapału i chęci, więc jestem pewna, że z pomocą Forum i serdecznych ludzi, stworzysz piękny ogród. Mamy podobny areał i choć ja pasją do ogrodnictwa zaraziłam się niedawno, całkowicie rozumiem Twoje pragnienie stworzenia małego, zielonego raju na ziemii dla Ciebie i rodzinki. Trzymam kciuki za realizację!
Pozdrawiam serdecznie :wit

_________________
Pozdrowionka :-) Kasiek *aktualny wątek
*moje wątki*


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 3 lut 2014, o 14:35 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Kasiu Robaczku :) dzięki śliczne za miłe słowa. Twój ogród zawsze mi się podobał. Lubię patrzeć na takie dopieszczone, artystycznie romantyczne ogrody. Razem z brzózkową Danusią ;) jesteście na podium najpiękniejszych ogrodów. Podziwiam Cię za konsekwencję i myślę-trzymania się założonego planu. Heh - mi się to nigdy nie uda, bo napędzana chciejstwami sadzę to co w danej chwili mi się podoba :;230 I w sumie nie żałuję bo coś tam z tego mojego ogródka też w końcu wyjdzie. O ile moje roślinki nie uduszą się pod tą masakryczną ilością śniegu ;:223

Grażynko miło mi Cię witać, a Kubusia tak - ucałuję. Chociaż on jak jego tata-jest na etapie bronienia się rękami i nogami od moich całusów :;230 Trzymaj kciuki mocno żeby mi ten mój ogród jakoś powoli nabierał kształtów. I może żebym jeszcze w totolotka wygrała cobym na nowe roślinki miała ;:215

Ewciu-ja Ci chętnie odstąpię z wywrotkę tego śniegu. :tan Boję się, żeby mi nie połamał małych iglaków, które są całkiem pod nim i azalia też miała takie ładne pąki...Och oby śnieg ich nie strącił. No, ale mały ma teraz radochę bo wtarabania się na samą górę i zjeżdża na pupie z okrzykiem bojowym :D

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 3 lut 2014, o 15:03 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Dalej pomęczę Was moimi kwiatkami domowymi-no bo z braku laku...;)

Dracena matka-ileż ona mi już małych dracenek dała :D
Obrazek

Filodendron pnący-3 lata temu to była maleńka szczepka zwinięta chyłkiem z gabinetu mojej pani dyrektor. ;:oj
Obrazek
Obrazek

I moje maluszki, które na szczęście ogromne nie rosną ;)
Obrazek

W końcu geranium od M-który przypomniał sobie, że jego mama leczyła jego i jego brata listkami wkładanymi do ucha w przypadku jego bólu. Gdy mnie przewiało i ucho bolało mnie strasznie to mój małż kupił mi takie cudo. Rośnie pięknie, więc tłumaczę sobie że to z miłości :) Ponieważ móJ M nie jest wylewny w okazywaniu uczuć, każdy taki gest jest na miarę złota :)
Obrazek

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Esmeralda
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 3 lut 2014, o 15:21 
Offline
500p
500p
Postów: 525
Skąd: łódzkie

 więcej niż 1 szt.
Cześć Andziula :wit

Lubisz zapach geranium?
Mama wiosną przesadziła jedno geranium z doniczki do gruntu, do cienia - nie do pojęcia jaki krzaczor się z tego zrobił i ten zapach ;:oj Osobiście przepadam :D A wielkie krzaczysko zasłoniło brzydki kąt, ot taki jednoroczniak :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 3 lut 2014, o 15:35 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Ficus jakiśtam, który sięga do światła gałęziami jak mackami. Ja to powinnam mieć cały dom przeszklony bo moje kwiaty taaaaak się wyciągają. I w dodatku okno południowe wiecznie okupuje siedzący na parapecie Kuba. Już musiałam parapet podzielić-połowa dla kwiatków, a druga dla małego. I on doskonale o tym wie, bo jak tylko coś postawię na jego połowę zaraz jest przesuwanie na połowę kwiatową :D, tudzież skubanie ziemi :D
Obrazek

Chamedora wytworna
Obrazek

I storczyk, który patrzy na mnie gdy piszę :) Gdy go dostałam był niebieski. Po każdym podlewaniu (a podlewam storczyki rzadko, ale na zasadzie włożenia do napełnionej wodą umywalki-na kilka godzin) musiałam szorować umywalkę z granatowego atramentU :D
Obrazek

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 3 lut 2014, o 15:42 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Cześć Esme ;:136
Uwielbiam zapach geranium, wszelkich anginek również. Co przechodzę pod tym oknem z geranium to je w palcach rozcieram. Biedny kwiatek. Tudzież berberysów i melisy :;230 Czyli wszelkiego zielska, którego część moich znajomych nie znosi :D

A Twoja mama to geranium wsadziła w ogródku i zostawiła na zimę? ;:oj I nie zmarzło ? A może to geranium ogrodowe było (jakaś odmiana bodziszków) ?

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Esmeralda
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 3 lut 2014, o 15:52 
Offline
500p
500p
Postów: 525
Skąd: łódzkie

 więcej niż 1 szt.
Oczywiście że zmarzło, dlatego napisałam, że jednoroczniak :) Ale co się napatrzyliśmy i nawąchaliśmy latem, to nasze :D
Na parapecie stoją pozostałe w doniczkach, a i jesienią poszły szczepki do ukorzenienia, więc wiosną znów poleci do gruntu jeden i znów będzie nas cieszyć :tan


Góra   
  Zobacz profil      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 3 lut 2014, o 16:00 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Coby za dużo kwiatków domowych nie było-troszkę inne klimaty ;:138

Kochane Miłki, które ozdabiały mój plac budowy jeszcze- zostały ze mną do teraz, bo rozsiewają się jak głupie :)
Obrazek

I roczny Kubełek siedzący w rozplanowywanej ziemi. Ale miał radochę :;230
Obrazek

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 3 lut 2014, o 16:22 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
No i żeby nie było, ze zaniedbuję swój ogródek-na oknach mam wysiane nasionka ostróżek i szczepki pelargonii:
Obrazek

W lodówce stratyfikuję nasionka sadźca purpurowego (to tak w ramach wymiany z moim M-raz mam kwiatki, a raz białe robale na ryby :;230
Obrazek

No ale żeby zbyt pięknie nie było-dzisiejszy widok z okna ;:145 I żeby nie było-działkę mam płaską jak deska-ta góra to po prostu góra śniegu :evil:
Obrazek

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
amba19
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 3 lut 2014, o 16:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8010
Skąd: Gdańsk/Chrztowo

 0 szt.
Masz piękne doniczkowce ;:138 U mnie niestety zostały dwie doniczki - resztę załatwiły koty....
A robale w lodówce to u mnie latem codzienność - mój L. to wędkarzObrazek, syn zresztą teżObrazek

_________________
Maria zaprasza: Moje wątki Aktualny wątek- 2017 rok
Moje spacery po Gdańsku


Góra   
  Zobacz profil      
 
aage
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 3 lut 2014, o 23:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10060
Skąd: Mój Zakątek

 1 szt.
Powitalny post ujął mnie bardzo i chcę tu być, wspierać, doradzać i podglądać powstający ogród.
;:196

_________________
Agnieszka Moje wątki
Chwile w dłoniach przymknięte...- aktualny "Nasz" świat...obiektywem widziany


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
robaczek_Poznan
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 3 lut 2014, o 23:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8696
Skąd: Wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Aniu, parapety już zielone, ani się obejrzysz, a śnieg stopnieje i zielono zrobi się też za oknem :uszy
Pelargonie szczepię po raz pierwszy, ciekawa jestem co z tego wyjdzie ;:65
Dziękuję za przemiłe słowa pod adresem ogrodu, bardzo miło mi to słyszeć ;:180
Pozdrawiam serdecznie :wit

_________________
Pozdrowionka :-) Kasiek *aktualny wątek
*moje wątki*


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewamaj66
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 4 lut 2014, o 10:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 21715
Skąd: Warmia

 0 szt.
Robale w lodówce pamiętam z domu rodzinnego-brat łowił. Trzeba było uważnie patrzeć, co znajduje się w pojemniku :D
U mnie w lodówce raczej kwiatki, często w zamrażalniku, bo tak przygotowuję nasiona pierwiosnków. Całkiem dobrze wychodzą siewy po takiej stratyfikacji i cieszyłabym się całymi łanami, gdyby nie deszcze, które wypłukały za wcześnie wysadzone siewki. Następne sama uszkodziłam sadząc piwonie ;:223

_________________
Pozdrawiam-Ewa
Spis treści ,
Mój fijoł 16


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bejka1970
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 4 lut 2014, o 10:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2212
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Aneczko ja też bardzo się cieszę,że do mnie zajrzałaś,bo dzięki temu ja trafiłam do ciebie :D Jak zobaczyłam te pierwsze zdjęcia z placu budowy...ło matko :shock: :shock: dziewczyno toż ty jak wół musiałaś harować ;:202 Doskonale wiem jak to jest kiedy nie masz komu dzieciny nawet na chwilkę podrzucić,żeby robotę podgonić ja ze swoim Kubusiem to mam teraz laicik...w razie potrzeby starsze siostry biorą go ze sobą nawet na randki :;230

_________________
Trzy rabatki... to jeszcze nie ogród I
Trzy rabatki... to jeszcze nie ogród II
viewtopic.php?f=11&t=117491&start=0


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bebeluch
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 4 lut 2014, o 13:54 
Offline
1000p
1000p
Postów: 3537

 1 szt.
Bejka to w sumie Twoje dziewczynki już przygotowane do ról przyszłych mamuś ;:333
Ja Anie tez podziwiam , pamiętam jak z wózkiem chodziłam do ogródka w sumie za wiele nic nie na pieliłam
tylko ziemią upaprałam malca :(

_________________
Mędrzec potrafi uczyć się nawet od Głupca. Głupiec nie uczy się nigdy.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 4 lut 2014, o 14:14 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Marysiu, Ewuś- te białe robale, a czasem różnokolorowe(bo je czymś tam barwią) to coś strasznego. Kilka lat temu, jeszcze w domu moich rodziców myślałam że się do nich przyzwyczaiłam - do czasu, aż mój tato za długo je przetrzymał w i wylęgły się z nich jakieś muchowate, które rozlazły się po lodówce. Co myśmy z mamą przeżyły to sobie możecie wyobrazić :;230

No, ale cóż-pozwalam, bo sama też lubię z wędką nad wodą postać :)

Ewa, a czy takie zebrane nasionka, a nawet kupione trzymasz generalnie w lodówce czy raczej w suchym miejscu? Mam trochę pozostawionych nasionek ostróżek, rudbekii, słoneczniczków bylinowych, firletki, ostrogowca i trzymam je na lodówce, ale już jakiś czas zastanawiam się czy ich (bez wysiewania tylko w torebeczkach strunowych) nie włożyć do lodówki?

Oooo Bejka, ja też jestem z tych, które na siłę nie robią się matkami Polkami. Jeżeli mogę to na trochę 'pozbywam się' małego. Tym bardziej, że jestem z nim non stop sama. Trochę może bezmyślnie pobudowaliśmy się w całkowicie obcym miejscu, a najbliższą rodzinę mamy 160 km od nas :( i to trochę ciąży. Zwłaszcza, że mój M wychodzi do pracy o 10 rano, a wraca o 23.00 (logistyka też szwankuje). Ja jednak jestem z natury optymistką i wiem że swoje znieść musimy, ale jeszcze wszystko się odwróci na lepsze :) Odgruzowanie podwórka, posprzątanie, a potem przekopanie, wyrzucenie chwastów i posianie trawy też wydawało się niemożliwe, a jednak dokonaliśmy tego (ja ja ja, głównie ja :D tylko szpadlem, widłami i rękami bo na wypożyczenie glebogryzarki lub pomoc ciągnika szkoda nam było pieniędzy. A teraz to jestem dumna jak paw :tan Co prawda jeszcze kawałek działki został do przekopania, ale to już pikuś :)

Kasiu Robaczku-nie wiem czy Ci to już mówiłam, ale Twoje zdjęcia owadów na kwiatach są wspaniałe. Zapraszam do mnie latem - mam tyle pająków krzyżaków, że boję się wchodzić w rabatki ;:oj Co prawda świadczy to o ekologicznych terenach, ale wiszące w każdym kącie okna (na zewnątrz of course) bombowce to już lekka przesada. Okien latem nie myję-na co sąsiadka zwróciła mi już uwagę, ale obecność pająków tak mnie przeraża, że nie jestem w stanie okna otworzyć, a co dopiero umyć. Ale na Twoich zdjęciach na pewno wyglądałyby pięknie :lol:
Pelargonie też po raz pierwszy szczepię więc trzymajmy sobie nawzajem kciuki ;:215

Agnieszko-dziękuję za miłe słowa i zapraszam jak najczęściej. Ja dO Ciebie weszłam i Twoje zdjęcia też mnie powaliły na kolana. Oto jak zwykła fotografia może zmieniać świat i każdy, nawet wydawałoby się zaniedbany kącik zamienić w istne cudo harmonii, nostalgii czy piękna po prostu. Super :)

-- 4 lut 2014, o 13:19 --

eee tam dziewczyny-co mnie tu podziwiać :D Moje dziecko to istny dzikus-wystarczy dać mu miejsce do biegania, trochę piachu, wody i już mam go z głowy na pół godziny :D, a poza tym jest teraz w takim wieku że powoli można mu coś tłumaczyć, zająć go np. sadzeniem patyczków, podlewaniem itp. Fakt, że później wygląda jak 'nieboskie stworzenie' ale 'brudne dzieci to szczęśliwe dzieci' :D

Ale rzeczywiście - dwa ostatnie lata były trudne. Pod każdym względem. Nie ma jednak tego złego... ;:131

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bebeluch
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 4 lut 2014, o 14:35 
Offline
1000p
1000p
Postów: 3537

 1 szt.
Aniu ja to pamiętam tony piachu u moich chłopaków we włosach
jak wieczorem ich kąpałam to zastawiała się gdzie im ten piach mieści bo na spodzie miski
można było kwiaty sadzić :;230

_________________
Mędrzec potrafi uczyć się nawet od Głupca. Głupiec nie uczy się nigdy.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1155 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 68  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 48 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *