Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1155 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 68  
Autor Wiadomość
Andzia84
 Tytuł: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 17:14 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Właśnie na końcu świata - bo przez ostatnie kilka dni tak zawiało i zaśnieżyło nasz domek, że nie można wyjść dalej niż na 4 metry za drzwi. No oczywiście mój mąż musiał się jakoś przebić przez zwały śniegu, no bo przecież 'ktoś w tym domu musi pracować i zarabiać na moje krzaczory' :wit

Tak gwoli wstępem i małą dygresją, a teraz troszkę się i swój ogród (no dobra-działkę, która ma stać się ogrodem) przedstawię.

Mam na imię Ania i dwa lata temu wybudowałam dom - z niewielką pomocą męża oczywiście :wink: Teraz siedzę sobie w cieplutkim domku, popijam herbatkę i wychowuję 2-letniego synka Kubusia. Do pracy zamierzam wrócić - pełna optymizmu i energii - w przyszłym roku. Do tego czasu stwarzam zarysy mojego ogrodu. Miejsca gdzie odpoczynek miesza się z pracą, ale jakże przyjemną, wspaniałą - wśród kwiatów, drzew i krzewów.
Tak szczerze mówiąc budowa domu nie była spowodowana chęcią 'posiadania domu', lecz chęcią posiadania ogrodu. Dom to tylko dodatek do mojej pasji, która rodziła się i trwała od najmłodszych lat. Najpierw był ogródek u babci, potem ogród u mamy - później lata studiów i tułaczki od mojej rodzinnej Białej Podlaskiej, przez Lublin, a w końcu Warszawę który był czasem jałowym i ogród był tylko w gazetach, Internecie i zawsze - w głowie. W końcu postanowiliśmy-budujemy się. Co prawda może zbyt szybko wybraliśmy działkę, zbyt daleko od pracy i miasta i wygód - które były dla nas mieszczuchów codziennością, ale za to mam miejsce gdzie mogę wyjść niekompletnie ubrana, bez butów, nieumalowana. Mam miejsce gdzie moje dziecko może hasać bez obaw że się pobrudzi, że ktoś je zabierze i gdzie 'piaskownicę' ma na wyłączność :tan

Forum znalazłam jakiś czas temu. Przeglądam Wasze ogrody i nie mogę się napatrzeć. A co więcej - tyle chciejstw mi się zrodziło, że nie wiem od czego zacząć, a gotówki na zbytki brak (no chyba że pójdę latem na jagody i je będę sprzedawać :;230

Tak więc witam Was moi drodzy i liczę na Waszą pomoc i wyrozumiałość w tworzeniu mojego ogrodu. Najwyższy czas, żebym się ujawniła i co jakiś czas, licząc na to, że czas mi pozwoli będę wpisywać się do Was i do siebie. Zdjęć na razie mam małO (bardzo żałuję że tak mało fotek robiłam), ale coś tam wkleję w następnym poście.

Pozdrawiam Was serdecznie ;:136 :wit

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 17:20 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Tak na powitanie - z małym maluszkiem w brzuchu i psem co się do nas na budowę przyplątał i już pozostał witam Was :)
Obrazek

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Piotr=)
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 17:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5056
Skąd: Niedaleko Łańcuta (Podkarpacie)

 0 szt.
Witaj ;:oj

Czekam na foto ogrodu :wit

_________________
Spis tematów
Róbmy w życiu to co nas cieszy ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
dehaef
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 17:39 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 246
Skąd: Rzeszów

 1 szt.
Witaj, z niecierpliwością czekam na zdjęcia :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 17:44 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Coby nie być gołosłowną wkleję kilka zdjęć, które pokazują jaki ogrom pracy w tym roku zrobiłam. W zasadzie sama, bo na męża który ciągle jest w pracy nie bardzo mam co liczyć. No więc zakasałam rękawy, dziecko wsadziłam w świeżo przywiezioną ziemię (ale miał radochę :;230 ) i dalej kopać, grabić, sadzić, a najpierw sprzątać, sprzątać i sprzątać po budowie :)

No więc było tak:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 18:05 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Oho-mały wstał więc nie wiem ile jeszcze zdążę napisać. W każdym razie latem 2012 przywieliśmy 3 wywrotki ziemi, które przysypały najgorsze dziury w ziemi, a wiosną 2013 zaczęliśmy działać. Najpierw całe 1000 m2 działki przekopaliśmy, a ja widłami amerykańskimi piędź po piędzi wyciągałam chwasty i śmieci pobudowlane. I stwierdzam-tam gdzie powidłowałam niczym się nie różni od tego gdzie było tylko przekopane. Wysiana trawa rośnie tak samo :D

W czerwcu 2013 wyglądało to tak:
Obrazek
Obrazek
Oczywiście przekopywanie i sianie musiałam robić na raty bo inaczej część najpierw przekopana zarosłaby chwastami :D
Obrazek

Aż sama nie mogę uwierzyć jak to wyglądało na początku, jak wiosną, a jak zakończyłam sezon. Szkoda że nie porobiłam zdjęć jesienią. Wykształciły się rabaty bylinowe obsypane korą, posadziłam trochę drzewek i krzewów.
Aj, może za wcześnie założyłam wątek i wypali się on z braku zdjęć ;:223

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 18:15 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
A tutaj jest wydzielony ogródek warzywny. Oczywiście w związku z deszczami które trwały cały maj wszystko w ogródku mi zgniło (co było wynikiem jak się okazało położenia warzywniaka w dole) i musiałam dowieźć kilkanaście taczek ziemi
Obrazek

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
slanka-flora
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 18:20 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 15053

 0 szt.
Witaj dzielna Kobieto :wit
Będziemy Ci kibicować,bo pokazałaś charakter ;:108
Sławek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 18:22 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Piotrze, dehaef witajcie u mnie i gratuluję miejsca na podium :D
Na chwilę obecną Kuba wtarabania mi się przed monitor więc do wieczora lub jutra moje pisanie zostaje ;:65 wstrzymane
Obrazek

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Esmeralda
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 18:27 
Offline
500p
500p
Postów: 525
Skąd: łódzkie

 więcej niż 1 szt.
Cześć Aneczko ;:3

Gdzie była nadzieja i wytrwałość, tam są i efekty ;:333
Stopka optymistyczna i sympatyczna :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
ladymajena
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 21:11 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 57
Skąd: Kraków

 1 szt.
Witaj serdecznie Pozdrowienia śle z Krakowa u nas odpuszcza powoli zima i niech sobie idzie ja tam płakac nie będę :heja

_________________
Moje Eldorado


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 22:48 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Sławku, dziękuję za miłe słowa. Charakter- a i owszem, ale kręgosłup nie wytrzymał rozplantowywania ziemi i na tydzień odmówił posłuszeństwa. Miałam czas na przemyślenia co gdzie posadzić :D Mmmm....kocimiętka, więc chyba i koty (o ile dobrze pamiętam Twój wątek) - muszę tam koniecznie zajrzeć. Koty kocham,ale mam na nie uczulenie więc miziam je u wszystkich sąsiadów. Kocimiętke zakupiłam w tym roku więc będę siać> Trzymaj kciuki za siewki ;:108

Esmeraldo-oooo tak-sama nie wiem skąd ten upór i determinacja, w dodatku z raczkującym, a pózniej chodzącym maluchem, którego nie było komu podrzucić. Dzięki za odwiedziny. Muszę zajrzeć i do Ciebie, bo nie przypominam sobie wątku :(

Lady Majeno- Witaj :) Zazdroszczę okrutnie południowej wiosny, bo u mnie jest taK (foto z dzisiaj) ;:145 :
Obrazek

Mam takie góry śniegu, że pies wyskoczył poza 1,80 m ogrodzenie. Najpierw sforsował furtkę kojca, a pózniej w noGi, po hałdach śniegU :D Dobrze, że żaden rowerzysta nie jechał, bo nie wiem jakby to się skończyło. Aż boję się pomyśleć co ten nasz Misiek-przybłęda mógłby zrobić. Pieszych nie rusza, nawet nie szczeknie, na wet na listonosza nie warczy, a rowerzystę mógłby chyba zagryźć.

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ranczowiczka
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 23:17 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 203
Skąd: między Legnicą Bolesławcem a Złotoryją

 1 szt.
Przyszłam się przywitać ;:138 .Kawał dobrej roboty zrobiłaś ;:134 ,będę jeśli pozwolisz częstym gościem w twoim ogrodzie.

_________________
Moje Ranczowu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 23:48 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Ranczowiczko-Dominiczko :) Fajnie, że wpadłaś - i zapraszam do pozostania. Ja odwaliłam rzeczywiście kawał roboty i nie wiem czy drugi raz bym się na to pisała, ale widzę że Ty też walczysz, oj walczysz Super :) ZajrzAłam do Twojego wątku, zaznaczyłam i muszę znalezć czas na przeczytanie bo zapowiada się bardzo ciekawie. Szczególnie to jak poszło Ci z nasionkami :)

A tymczasem-zamiast kwiatków mam na podwórku takie oto dwa bałwanki. Ten mniejszy bałwanek to mój ukochany Kubunio. Musiałam się nim pochwalić :D
Obrazek

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sweety
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 1 lut 2014, o 23:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14272
Skąd: śląskie, Podbeskidzie

 więcej niż 1 szt.
Skąd ja to znam :D dom wybudowałam sama. 'Ogród' po budowie wyglądał tak samo, jeśli nie gorzej. Porządki, w tym usunięcie z działki kamieni, plantowanie i cała reszta 'tymi ręcami' ;:224 :;230 Widocznie Anie tak mają ;:306

_________________
Ogród w dolinie cz. 12 - jesienne impresje
Spis moich wątków
Pozdrawiam Ania


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Andzia84
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 2 lut 2014, o 00:06 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1137
Skąd: 40 km na pn-wsch od Warszawy

 1 szt.
Hehe Sweety - Aniu, bo my jesteśmy w gorącej wodzie kąpane i przecież nikt nic nie zrobi lepiej niż my. Nie wiem jak to jest U Ciebie, ale mój małż jest wyjątkowo zadowolony z tej sytuacji. Nic nie musi. A kamienie to ja musiałam nanosić coby sobie coś tam ułożyć bo w mojej glinie takowe nie występowałY :D

Muszę zajrzeć do Ciebie - wiem że byłam tam ostatnio i coś mi się bardzo spodobało tylko co :roll:

Tymczasem obrazek dla Ciebie - jako pierwszej na 2 stronie. ;:138 Ja, jako że praktycznie nie mam fotek z kwitnącymi kwiatkami obdzielam zimową aurą :D
Obrazek

_________________
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo :)
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sweety
 Tytuł: Re: Gdzieś tam na końcu świata...
PostNapisane: 2 lut 2014, o 00:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14272
Skąd: śląskie, Podbeskidzie

 więcej niż 1 szt.
A gdzie bałwanek :lol: ???

_________________
Ogród w dolinie cz. 12 - jesienne impresje
Spis moich wątków
Pozdrawiam Ania


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1155 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 68  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: danuta z, pelagia72 i 48 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *