Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 809 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 58  
Autor Wiadomość
Helios
 Tytuł: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 3 maja 2013, o 22:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3802
Skąd: Wyszków

 1 szt.
Link do części II - viewtopic.php?f=2&t=58340

Poprzednią część wątku zamknęłam na „czas zimy” z zamiarem jego wznowienia z nastaniem wiosny, najpóźniej od pierwszego kwietnia. Zupełnie nie wzięłam pod uwagę, że to przecież Prima Aprilis.
Zrewidowałam swoje plany starając się nie powtarzać błędów planowania z czasów budowy komunizmu w Kraju Rad.

Nowy termin został ustalony na dzień zakwitnięcia pierwszego tulipana w moim ogrodzie. Od razu poczułam się lepiej, bo tu już nie namiesza ani kalendarz ani Pogodynka. Na wszelki wypadek upewniłam się, że w ofercie miejscowych sklepów nie ma sztucznych tulipanów.

Czas oczekiwania na pierwszy kwiat przywołał wspomnienia i refleksje....

Tytuł wątku pozostał bez zmian: Jeszcze raz od początku...

Jaki to był początek? A no, taki...

Dobrze rokująca, prawie emerytka, burzy ustabilizowane życie, wywraca wszystko do góry nogami i postanawia po raz czwarty w życiu wszystko zacząć od początku.Obrazek Jak do tego zwariowanego pomysłu udało się jej namówić niezwykle spokojnego eMa, do dziś pozostaje zagadką.

Ten kolejny początek to mazowiecka wieś, położona malowniczo nad Bugiem w nieodległym sąsiedztwie Puszczy Białej.
Miejsce nowego osiedlenia to opuszczone od kilkunastu lat siedlisko, zarośnięte samosiewami z ruiną budynku gospodarczego i rozpadającą się wiejską chałupką, nie nadającą się do zamieszkania.

Daleko od rodzinnych stron ale za to zdecydowanie bliżej do dorosłych już dzieci i natenczas jedynego, półtorarocznego wnuczka. Obrazek Obrazek

Budowa nowego domu, mimo, iż miała ekspresowe tempo, co i rusz napotykała kolejne przeszkody, które najczęściej, nie wiedzieć czemu, przybierały postać majstrów budowlanych. A to takich z nosem barwy czerwonej, albo jeszcze gorszych, tzn. takich, dla których tajniki budowania do dzisiaj pozostały nie zgłębione. Obrazek

Odporność psychiczna zwariowanej emerytki została poddana ciężkiej próbie. Zostawiona samotnie na ponad pół roku na placu budowy ze zgrają pseudo budowlańców i nieznajomością miejscowych realiów, z trudem zniosła to doświadczenie, którego zresztą sama była autorką... Obrazek

Odejście i pochowanie Gai, ukochanej suni, mocno zachwiało jej pewność siebie, a uśpienie małej, ciężarnej koteczki, okrutnie skopanej przez jakiegoś miejscowego chojraka, uświadomiło, że ten kolejny początek wcale nie będzie łatwy.

Obrazek

Zapytacie co z ogrodem. Nie mieścił się on w ówczesnych planach i rozważaniach. Ciągle jeszcze „prawie emerytka”, z żalem wyraziła zgodę na wycięcie przepięknej, ogromnej jabłoni, która zrządzeniem losu wybrała sobie miejsce w centralnym miejscu budowanego domu. Kolejna jabłoń dokonała żywota, wybierając jako miejsce spoczynku nasz samochód. Były to spotkania pierwszego stopnia „prawie emerytki” z przyszłym ogrodem, o czym ona jednak wtedy nie miała pojęcia.

Pierwsza zima minęła bezproduktywnie pod względem ogrodowym. Trwały oczywiście prace wykończeniowe w domu i jego przystosowanie do potrzeb codziennego bytu.

Emerytka nie była już sama, a to wiele znaczyło i wiele zmieniło. Obrazek


Wiosna 2010 roku powitała nowych mieszkańców mazowieckiej wsi rozmiękłą gliną, szczególnie wyrobioną na wjeździe na posesję. Jakby tego było mało, rozpoczęło się dalsze rozkopywanie i rycie umęczonej już ziemi wokół domu.

Czas przyznać się do jednego. Rzeczona emerytka w dotychczasowym życiu poznała wiele dziedzin, ba, w niektórych uważała się prawie za eksperta, z jednym małym wyjątkiem: nic ale to nic nie znała się na roślinkach. ;:185 Najgorsze jednak było to, że na dokładkę, roślinki nigdy nie były przedmiotem jej zainteresowania ani szczególnej sympatii.

Ze wstydem ona przyznaje, że ignorancja w tej dziedzinie była szczególnie głęboka. Zdarzało się, że wykonując dodatkowo pewien wolny zawód musiała opisać roślinność znajdującą się na jakiejś nieruchomości. I co? Ano, przywoziła w kieszeniach liście drzew, trawy, zbóż, itp. do rozpoznania przez eMa. Obrazek

Tu, do zagospodarowania było najmarniej 4 tys. m.kw. z możliwością dalszego rozwoju.


Nastał czerwiec 2010 roku. Wiedziona ciekawością emerytka przeszukując internet, weszła nieopatrznie na ... „Ogrodniczo – Działkowe Forum”... Na nic zdały się perswazje eMa i dzieci, że to niezbyt wypada, żeby kobieta, powiedzmy, „dojrzała”, wgapiała się w monitor do bladego świtu. To był jednak tylko niewinny początek.


15 czerwca 2010 roku przestałam być „emerytką”, a rozpoczęłam swój byt jako Helios... Miałam nadzieję, że taki ukłon w stronę Słońca, skutkować będzie zwiększoną dostawą promieni słonecznych nad moim ogrodem, ale chyba się przeliczyłam.... Obrazek


Ten przydługi wstęp usprawiedliwia tylko tytuł mojego wątku. Jak od początku, to od początku.

Pojawiły się pierwsze roślinki w moim ogrodzie. Zupełnie przypadkowo były to trzy hortensje: Obrazek


Powstawał również warzywnik... Obrazek


A w grudniu powitaliśmy .... Gosię Obrazek


W 2011 roku sytuacja powolutku zaczęła się zmieniać, choć ciągle jeszcze było pusto...

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek

Adaś degustował pierwsze plony...

Obrazek Obrazek



Rok 2012 rozpoczęłam bogatsza o półtoraroczne doświadczenie. Ogrodowy wirus wpełzał niepostrzeżenie ale konsekwentnie, i powoli spychał w niebyt inne, dotychczasowe zainteresowania.

Zaczęłam przygotowywać swoją pierwszą rozsadę. Obrazek

„Mój ogród” – słyszycie jak to dumnie brzmi? Mój ogród powoli zaczął zasługiwać na swoją nazwę.


Jakie rośliny mnie urzekły w tym krótkim czasie? Przeglądam zdjęcia i widzę to wyraźnie.


Po pierwsze – hortensje. Może dlatego, że były pierwsze i przekonały mnie, że kwiaty posadzone moją ręką po prostu rosną?

Obrazek Obrazek Obrazek


Po drugie – róże. W tym przypadku, jeszcze dzisiaj, nie do końca wierzę, że te królowe kwiatów zechciały rosnąć w moim ogrodzie. Chimeryczne, wymagające troski ale jakże piękne...

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Po trzecie – kanny. Zawdzięczam to Januszowi (Drozd). To z nasionek od niego, wyhodowałam swoje siewki i doczekałam pierwszych kwiatów. Dzięki Januszu. A Durban przywędrował do mnie ze Śląska od Adriana.

Obrazek Obrazek Obrazek


Co jeszcze bardzo polubiłam? Chyba wszystkie roślinki, ale takie bliskie sercu to hosty, berberysy i ... malwy.

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek


Byłabym niesprawiedliwa, gdybym zapomniała o moim warzywniku, no i o borówkach, truskawkach, malinach, itd, itd...

Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek


Czas biegł nieubłaganie i w październiku mój ogród objęła w posiadanie zima. Obrazek

Listopad i grudzień trochę udawały jesień, trochę zimę. Zaczął się okres martwy dla każdego miłośnika ogrodów.

Z początkiem Nowego Roku rozpoczęło się wielkie odliczanie do nadejścia wiosny. I trwało, trwało, trwało bez końca...
W pierwszych dniach kwietnia wiosna w moim ogrodzie postanowiła zmienić swój image...

Obrazek Obrazek


Nasionka wysiane do kuwet zdążyły wykiełkować i z czasem przybrały formę niteczek, z determinacją szukających słońca. Przez większość dni był to ich daremny trud.

Obrazek Obrazek


I nagle w połowie kwietnia zima postanowiła odpuścić. Zwinęła w nocy puchowe kołdry i pierzyny i sobie poszła, gubiąc po drodze trochę pierza... Obrazek

Wiosna nadciągała powoli jakby nie wierząc, że droga wolna... Szczególnie opornie szło się jej na północny – wschód od Warszawy. Kilka razy próbowała zawrócić.


Co dzień sprawdzałam czy tulipany już zakwitły. Wreszcie dzisiaj uznałam, że z a k w i t ł y!!!


........................................Obrazek
Obrazek Obrazek


Wszystkich, którym udało się lub nie, przebrnąć słowo wstępne serdecznie i gorąco witam w kolejnej części mojego wątku. Głęboko wierzę, że z Wami uda mi się pokonać marazm, jaki ogarnął mnie tej wiosny. Liczę na Wasze wsparcie i krzepiące słowa.

_________________
Gdzie kwitnie kwiat - musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce zakwitnie (Friedrich Rückert)
Ogród Heleny Ogród Heleny cz.2
Ogród Heleny cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Artexo
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 3 maja 2013, o 23:16 
Offline
50p
50p
Postów: 72
Skąd: Mazowieckie

 1 szt.
Chyba jesem pierwszy :heja
Wspaniały wstęp, przeczytałem jednym tchem :lol:
Ogród także wygląda pięknie, jak i rośliny które się w nim znajdują ;:oj
Zajrze tu na pewno jeszcze nie raz, czekając na tak ciekawe wpisy jak ten, który właśnie przeczytałem :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
calka
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 07:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1077
Skąd: Lubelszczyzna

 1 szt.
Helenko :wit . Poznałam historię Twojego ogrodu czytając poprzednie części od deski do deski.. Podziwiam pracowitość, determinację i zapał a łączę się w uczuciach do naszych braci mniejszych. Życzę pięknych kwitnień ( zwłaszcza róż i hortensji), plonów "do przejedzenia", wygranych potyczek z chwastami :D . Pozdrawiam

_________________
ewa
AWN 2019/2020 : viewtopic.php?f=11&t=117323


Góra   
  Zobacz profil      
 
ella52
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 07:19 
Offline
200p
200p
Postów: 343
Skąd: woj łódzkie

 0 szt.
:wit
Pięknie opisałaś swoje miejsce na ziemi :D będę tu zaglądać.
Kwiatki i warzywa takie dorodne,masz dobrą rękę do tego.

_________________
Pozdrawiam Ela
Maleńki ogródek Eli


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Helios
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 08:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3802
Skąd: Wyszków

 1 szt.
;:3
Witam Artexo, Ewo, Basiu i Elu! Cieszę się bardzo, że mnie odnaleźliście. Po zamknięciu poprzedniej części wątku trochę pogubiłam kontakty. Mam nadzieję, że będziecie do mnie zaglądać i dzięki temu odzyskam dawną energię i zapał. :wit

_________________
Gdzie kwitnie kwiat - musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce zakwitnie (Friedrich Rückert)
Ogród Heleny Ogród Heleny cz.2
Ogród Heleny cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 17:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 40647
Skąd: małopolska

 więcej niż 1 szt.
No nareszcie Helenko witam po długiej przerwie, ale teraz rozumiem tyle zdjęć zgromadziłaś i taki wstęp opracowałaś :lol: ;:63

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.40 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz.76
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 19:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14202
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Róże ,hortensje śliczne :wink:

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
beata68
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 20:12 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1750

 1 szt.
Helenko, jak się cieszę, że jesteś. :D Piękna opowieść o domu, ogrodzie i rodzinie.

_________________
Pozdrawiam Beata
Moje uzależnienie, nie tylko różane cz.2 aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewa_rozalka
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 20:25 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 6422
Skąd: mazowieckie

 0 szt.
Helenko jestem pod wielkim wrażeniem tego ,co pokazałaś .Mogłabym czytać i oglądać kilka razy .Bardzo piękny masz ogród ,a hortensje cudo . ;:oj

_________________
Mój świat roślin część 7, zapraszam!

spis treści moich pozostałych wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Helios
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 21:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3802
Skąd: Wyszków

 1 szt.
;:3
Jak zwykle "wieczorową porą". Tak chyba już mam, że nie potrafię uporać się z innymi obowiązkami wcześniej.

Marysiu - witaj. Jesteś moim niedoścignionym wzorem pod względem organizacji i właściwego wykorzystania czasu. Zdradź jak to robisz, że na wszystko znajdujesz czas? Z tym wstępem to przesada, gdyby wiosna zaczęła się u mnie wcześniej, to zamiast wstępu byłyby wiosenne zdjęcia. :;230

Aniu - jesteś u mnie chyba pierwszy raz, tym bardziej serdecznie Ciebie witam. Jeszcze parę lat temu nie miałam pojęcia, że istnieje tyle gatunków hortensji. :oops: Róże to ciągle sprawdzanie swoich możliwości, no i warunków jakie mam w ogrodzie.

Beatko - miło Ciebie gościć. Przez tą przydługą przerwę pogubiły mi się kontakty, ale już je odnawiam. :lol: Na temat rodziny, ogrodu, domu mogłabym pisać bez końca... Gorzej z czytelnikami. :?

Rozalko - pozwolę tak Ciebie nazywać. Ew na forum zatrzęsienie (nawet moja córcia), a Rozalki to chyba rodzynki. Dzięki za miłe słowa. Jak się pewnie zorientowałaś ogród młodziutki w przeciwieństwie do właścicielki. :;230 Trochę ciężko to wszystko ogarnąć, tym bardziej, że działam metodą prób i błędów. ;:173

_________________
Gdzie kwitnie kwiat - musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce zakwitnie (Friedrich Rückert)
Ogród Heleny Ogród Heleny cz.2
Ogród Heleny cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
RomciaW
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 21:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5511
Skąd: Łódź

 więcej niż 1 szt.
Helenko wszystko przeczytałam .............cudnie opisałaś koleje losu swoje i swojej działki ;:63 ;:63 ;:63 Czy z tych hortensji masz dla mnie patyczki :?: Bardzo się ciesze że nareszcie jesteś ............dzięki temu cudnemu tulipankowi ,czy to jemu się należy podziękowanie ;:306 ;:306

_________________
POZDRAWIAM Romcia
Spis moich wątków. Działka Romy wśród jezior-wspomnienie lata cz.6


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Helios
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 21:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3802
Skąd: Wyszków

 1 szt.
;:3
Witaj Romciu. Oczywiście z tych hortensji. Siedzą grzecznie w doniczkach i mam nadzieję, że puszczają korzonki. Jutro postaram się zrobić fotkę. :lol:

_________________
Gdzie kwitnie kwiat - musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce zakwitnie (Friedrich Rückert)
Ogród Heleny Ogród Heleny cz.2
Ogród Heleny cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ra_barbara
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 21:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2181
Skąd: Już świętokrzyskie

 0 szt.
Helenko Ty jednak potrafisz wszystko pięknie opisać i pokazać ;:63 Mimo że nie mam czasu, wpadłam by Cię podejrzeć i jestem pod wrażeniem...oczywiście bardzo miłym wrażeniem...bo jakże by inaczej ;:180

_________________
Abyście tylko potrafili położyć kwiaty pomiędzy smutnymi liśćmi życia! aktualny Co w trawie piszczy-2014-2017
Cz.1. cz.2. cz.3.Dziergam...bo lubię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ruda2011
 Tytuł: Re: Jeszcze raz od początku... cz. III
PostNapisane: 4 maja 2013, o 21:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3275
Skąd: Południe Warszawy

 1 szt.
Heliosku zapomniałaś pewnie, że ja też prosiłam o patyki hortensji, które mi zakwitną :oops: bo mam tylko te,które nie chcą tego robić. Ale, jeżeli zapomniałaś - nie szkodzi ;:196
Ogród Twój odwiedziłam ponownie z przyjemnością - gratuluję odwagi ;:215
Skończyła się laba luzackiego skakania z wątku do wątku :lol:
Ooooo ;:138 załapałam się na ..... :twisted: drugą stronę ..... ;:306 ( nie mam szczęścia , co ? ) ;:306

_________________
pozdrawiam - Mariola
w "rudym" ogRODzie
ogrodowe sztuczki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 809 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 58  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: manenka71, Wonka_M i 37 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *